Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 
Aliens vs Predator - wrażenia z gry

Playtest

Aliens vs Predator - wrażenia z gry
dodane: 2010-01-15 00:05:56
przez: E. Siekiera E. Siekiera

Takie zaskoczenia lubię najbardziej. Gdy ekipa systematycznie podkopująca swój wizerunek poprzez tworzenie kolejnych szmir, zapowiada wskrzeszenie swego flagowego dzieła, zdrowy ......

Data polskiej premiery
19 luty 2010

Aliens vs Predator - wrażenia z gry 4

dodany: 2010-01-15 00:05:56 |
przez: E. Siekiera E. Siekiera
Takie zaskoczenia lubię najbardziej. Gdy ekipa systematycznie podkopująca swój wizerunek poprzez tworzenie kolejnych szmir, zapowiada wskrzeszenie swego flagowego dzieła, zdrowy rozsądek nie pozwala spodziewać się niczego dobrego. Tymczasem najnowszy AvP dał mi porządnego pstryczka w nos i udowodnił, że cuda też się zdarzają. Nie wierzę, że to mówię, ale do licha - Rebellion stanął na wysokości zadania. Ta gra jest naprawdę dobra!

Eugeniusz Siekiera

Jak na fana rasowych survivali przystało, na pierwszy ogień poszła kampania Marine. Tak jak poprzednio, jedyną mocną stroną ludzkiej rasy jest niezły wachlarz uzbrojenia, choć i ono potrafi być zwodnicze. Obcy potraktowany ze zbyt bliskiej odległości strzałem z shotguna potrafi nas zabić. A raczej fala kwasu, która zeń tryska. Ten przykład doskonale oddaje, jak kruchą istotą jest człowiek. Trzeba uważać na każdym kroku, trzymać broń w pogotowiu i w miarę możności często przeładowywać gnata.

Dwie z sześciu udostępnionych misji kampanii Marine dały niezły przedsmak tego, czego można spodziewać się w ostatecznej wersji programu. Bezbłędne jest na ten przykład zachowanie Obcych. Zachowują się jak rasowi drapieżnicy. Są piekielnie szybcy, potrafią skradać się w ciemności, by w ostatniej chwili skoczyć nam do gardła, a zauważeni czmychają na sufit i często zmieniając płaszczyznę, nieustannie prą do przodu. Co więcej, przeciwnik z ustrzeloną kończyną wciąż potrafi czołgać się w naszym kierunku, by zadać choć jedną, być może śmiertelną ranę. A zginąć jest tu niezwykle łatwo. Co prawda najniższy poziom trudności jest nieporozumieniem, bo przez kosmicznie duży próg tolerancji bardziej przypomina spacer po parku, niż walkę o przetrwanie, ale już na normalu gra konkretnie potrafi złoić tyłek (a dla amatorów prawdziwych wyzwań pozostaje jeszcze hard i nightmare).

Grafika nie jest szczególnie spektakularna i w ogólnym rozrachunku przypomina mi nieco trzeciego Dooma, który już ma swoje lata na karku (choć Doom wydaje się bardziej plastikowy). Tym niemniej w temacie zamkniętych, klaustrofobicznych i zaciemnionych pomieszczeń narzędzie wykorzystane przez grafików z Rebellion spisuje się aż za dobrze. Snopy iskier sypią się z uszkodzonych instalacji, z pękniętej rury wycieka gaz, gdzieś z boku odpada fragment elewacji, wciąż jeszcze sprawne pulpity sterownicze migoczą złowieszczo, a pogrążony w półmroku korytarz omiatają cienie z zawieszonego pod sufitem wentylatora. Sztuczki stare jak świat, ale nie wyobrażam sobie, by można je było zastąpić czymś innym. Co więcej, wnętrza baz zostały przedstawione wzorcowo. Niczym we wspomnianym Doomie wszędzie leży pełno gratów, widać, że ktoś tu pracował, żył. Panuje niesamowity bałagan, a wszechobecną ciemność urozmaicają krwawe ślady rozegranej niedawno tragedii. Do tego kultowy już detektor ruchu i przeciągłe "ping" zwiastujące zbliżające się zagrożenie. 20 metrów. 18. 15. 9. Jest przed tobą, choć jeszcze go nie widzisz. Rzucona flara rzuca złowrogie cienie na okoliczne sprzęty i pudła. Ze słuchawek dobiega krzyk rozszarpywanych kompanów, muzyka wyraźnie przyspiesza, a ty w ostatniej sekundzie rzucasz okiem na sufit. Odrobinę za późno.

Żryj ołów, pasudo!Lepiej uciekaćTo się nazywa wdepnąć w g... gniazdo alienówOgonkiem?Kolejne trofeumJedynka do wyrwania. Ale wiesz co? Może wyrwiemy wszystkie, po co się kłopotać?




Zgodnie ze starym przyzwyczajeniem później przyszła pora na wypróbowanie Predzia. Wraz z wskoczeniem w skórę łowcy diametralnie zmienił się klimat. Wydaje mi się, że w stosunku do poprzednich odsłon obniżono mu nieco odporność, choć oczywiście nadal pozostaje chodzącą maszyną śmierci, zdolną w rękach wprawnego gracza rozgromić dowolną ilość świetnie uzbrojonych przeciwników. Predator to myśliwy, który miast rzucać się bezmyślnie na ofiarę, woli przyczaić się i zaatakować z zaskoczenia. Jest również niezwykle brutalny, a wykończenia są tu szalenie widowiskowe (wyrywane kręgosłupy ludzi i rozrywane czaszki Obcych są dość częstym widokiem). Pozytywnie zaskoczyła mnie również opcja podsłuchiwania rozmów na odległość (niby detal, ale zgrabnie przedstawiony) oraz możliwość wykonywania szalenie długich i wysokich skoków poprzez naniesienie odpowiedniego markera w punkt, do którego chcemy się dostać. Sposobność do wdrapywania się w pozornie niedostępne miejsca (np. na dachy budynków) otwiera przed graczem zupełnie nowe możliwości. Nic tak nie bawi, jak włączenie kamuflażu, przyczajenie się na jakiejś gałęzi i obserwowanie drepczącego w dole patrolu, by chwilę później całe towarzystwo zmasakrować.

Dżungla jest oczywiście przedstawiona dość umownie i nie ma startu do widoczków z Crysisa, zarówno na gruncie wizualizacji, jak i rozbudowania. W AvP nawet etapy zalesione są skrajnie liniowe, ale o dziwo jakoś szczególnie to nie przeszkadza. Podobnie jak wygląd drzew, które skonstruowano w taki sposób, by nasz myśliwy mógł swobodnie biegać po grubszych konarach bądź przeskakiwać pomiędzy nimi. Jedyną drażliwą kwestią, wymagającą odrobiny przyzwyczajenia, jest nieco przekombinowane sterowanie. Poprzednio szybciej przychodziło opanowanie tej postaci, choć może to ja się po prostu starzeję.


Stójże w miejscu, cobym mógł Cię trafić!Ugh, kiedy ostatnio myłeś paszczę?You've seen my prey?Holy crap!Predator rozkoszuje się widowiskiemWalka na całego!




Na samym końcu zasmakowałem w misjach z kampanii Obcego. Tu dla odmiany gnojone wcześniej sterowanie muszę pochwalić. Bieganie po ścianach, dalekie skoki, korzystanie z szybów wentylacyjnych czy namierzanie celów i szybka likwidacja tychże - wszystko jest bardzo intuicyjne i w mig przyswajalne. Naturalnie trzeba się trochę przyzwyczaić do rozszerzonej perspektywy, łatwo też stracić orientację, ale jeśli biega się po sufitach z zawrotną prędkością, należy liczyć się z podobnymi niedogodnościami. Z wszystkich trzech stron konfliktu Obcego chyba najłatwiej sprowadzić do parteru, gdyż musi rozprawić się z uzbrojonym przeciwnikiem z relatywnie bliskiej odległości. W sukurs temu przychodzą jednak wspomniane umiejętności wspinaczkowe oraz możliwość niszczenia źródeł światła. Nie wiem, jak takowe rozwiązanie wpisuje się w kanon, ale w boju okazuje się czasem przydatne.

Oczywiście trafiają się jeszcze drobne babole. Raz Obcy zatopił się na ścianie, innym razem stał jak kołek, nie mogąc mnie namierzyć, choć stałem dwa metry dalej, Predator nie zawsze reagował na moje komendy po tym, jak zdefiniowałem ustawienia klawiszy pod siebie, a w niektórych szczególnie ostrych momentach gra potrafiła przyciąć. Tyle, że to są akurat rzeczy, które można jeszcze poprawić. To, co w AvP zawsze było najważniejsze, prezentuje już teraz niemalże modelowy poziom. Mam na myśli budowę poszczególnych miejscówek, ich wystrój, świetnie zbalansowane rasy, umiejętnie wyreżyserowaną akcję oraz złowieszczy, posępny klimat totalnego zaszczucia (przynajmniej w przypadku kampanii Marine). To wszystko tu jest. I sprawia, że chce się do tej gry wracać, spróbować sił na wyższym poziomie trudności. W obliczu potworków pokroju Rogue Warriora i ostatniego Shellshocka, a więc tytułów nieporównywalnie mniejszego kalibru, nie wiem, jakim cudem Rebellion zdołał stworzyć taki tytuł. Nie wiem, nie wnikam, cieszę się natomiast, że udało im się dorównać legendzie. Od czasu pamiętnego AvP2 spod skrzydeł Monolith nie było tak dobrej pozycji w uniwersum Predatora i Obcego. Oczywiście mówię to z pewną dozą rezerwy. Wszak nie pokazano nam wszystkiego, a jedynie wycinek z każdej z trzech kampanii. Niewiadomą jest również tryb rozgrywek sieciowych, ale po tak optymistycznym początku apetyt tylko rośnie. Na szczęście premiera już za rogiem.


Oceń materiał:

Komentarze 4
Sortuj po: Nowe | od poczatku dyskusji
  • DeadPoison DeadPoison 1263842575000 2010-01-18


    mniiiaaaaam nic tylko czekać :]

    Czy DeadPoison gada z sensem?
  • RX RX 1263633717000 2010-01-16


    you're holding the scouter upside down! :P It's 1006! :D



    Nie mogę się już doczekać, daaawno nie było takiej giery...



    Może zrobią edycję kolekcjonerską (ostatnio jakoś często się takie pojawiają) z predatorskim Wrist Blade'em? :D

    Czy RX gada z sensem?
  • mnq mnq 1263591729000 2010-01-15


    <sprawdza scouter> It`s over 9000! :D

    Czy mnq gada z sensem?
  • Kirq Kirq 1263539526000 2010-01-15


    Ho ho ho! Hype meter went of scale! :D

    Czy Kirq gada z sensem?

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka