Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
O Borderlands bywało głośniej, ciszej, znowuż głośniej, aż w końcu... nasza ekipa wybrała się na test. Zdarzyło się to już kilka księżycy temu, ale sami rozumiecie, embargo, ......
Data polskiej premiery6 listopad 2009
Borderlands - Graliśmy i... No, fajnie było!
3
Chimaira jako Grindujący Bohater oraz Doombek jako trzecie jajo Nine-Toesa
Nie da się ukryć, że nawet jeśli ta gra miała być w założeniu miksem Fallouta, Mad Maxa i kilku innych post-apokaliptycznych produkcji, to nic z tego nie wyszło. Pojawiło się bowiem znacznie więcej - wszechobecny humor i szaleństwo. Tak, totalne szaleństwo! Już podczas przechodzenia tutorialu towarzyszy nam ostro poryty robocik, który staje się celem wielu gagów i śmiesznych żartów sytuacyjnych. Nie będziemy ich przytaczać dosłownie. Raz, że są dość niecenzuralne, a dwa - lepiej odkryć to wszystko samemu, bo premiera zbliża się wielkimi krokami.





Warto przy okazji zaznaczyć, że w Borderlands graliśmy razem - w sensie: moja skromna osoba oraz Doombek - przy jednej konsoli. Tak! Coop jest możliwy nawet podczas siedzenia przy jednym "iksie". Jest to niewymownie ciekawsze doświadczenie, aniżeli granie samemu, czy coopowo przez sieć. Zawsze można zdzielić w łeb kumpla, który właśnie nie osłania nam tyłka, tylko rozgląda się za znajdźkami. A tak, znajdźki. Otóż moi drodzy, Borderlands nie jest klasycznym FPS-em. Nie jest też czymś innym. Można by go określić luźno jako "pierwszoosobowy shooter action-RPG". Coś w stylu "ta muzyka to northern horde viking black nocturnal metal". Jednakże tak złożona sentencja doskonale oddaje klimat gry. Dlaczego? Ano dlatego, że mamy po prostu do czynienia z czymś na kształt Diablo, tyle że w perspektywie pierwszej osoby! Każdy z was słyszał na pewno szumne zapowiedzi o pięciuset tysiącach możliwych kombinacji broni. Nie wiemy nadal niestety, na ile jest to prawda, ale trzeba przyznać, że uzbrojenie jest bardzo bogate i różnorodne, nawet podczas początkowych faz gry, w których to się kisiliśmy. Pistolety, damskie pukaweczki, karabinki, prawdziwe armaty, snajperki, słowem - jest w czym wybierać.
Do tego dodajmy teraz cztery klasy postaci. Dwie są odpowiednikiem Wojownika, tudzież Żołnierza, i Maga, zaś oprócz tego mamy Łowcę, czyli klasycznego snajpera, oraz kogoś na kształt Zabijaki, czyli pana preferującego bliski kontakt z wrogiem. Każda postać ma swój specyficzny wygląd, który możemy nieznacznie zmodyfikować. Do tego zmienić kolorki ubrania i - gotowe. Ale na tym nie koniec. Oto bowiem wszyscy protagoniści posiadają coś, co w Diablo zwyczajowo zwało się "drzewkiem umiejętności". Tak! Mamy klasyczny hack'n'slashowy element gry, czyli swobodne rozwijanie postaci. Nasz bohater bowiem zdobywa kolejne poziomy doświadczenia, rozwija się, ma więcej "hapeków" oraz - co najważniejsze - pozyskuje nowe umiejętności. I tak Żołnierz ma na przykład na podorędziu stacjonarne działko, zaś Łowca przyzwie swojego sokoła, żeby zrobił z tym tałatajstwem porządek.
O tak, przejdźmy do tałatajstwa i robactwa wszelakiego. Na początku atakują nas głównie jakieś pso-podobne stwory. Nie są zbyt ciężkie do zutylizowania. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy walczyć z humanoidami, a konkretnie - bandytami. Ci panowie już się nie certolą i prują do nas z wszelakiej maści... damskich pistoletów oraz, naturalnie, karabinów. Na samym końcu prezentacji zaś, bo czas uciekał bardzo szybko, czekał na nas mityczny Nine-Toes.
Teraz chwila relaksu. Wyobraźcie sobie, że ścigacie jakiegoś straszliwego szefa bandytów, wszyscy wam wciskają mowy pożegnalne, no słowem - musicie go pokonać. A potem pojawia się rzeczony Nine-Toes, obok którego widnieje napis "he has also three balls" i strzałka w kierunku, ekhm, stref genitalnych. No powiedzcie, że nie parskniecie ze śmiechu.





Jak zaś prezentuje się sama rozgrywka pod względem sterowania i grafiki? Cóż, to strzelanka, zatem i, że tak powiem, padowy interfejs jest klasyczny. Nic nas tu nie zdziwi, sterowanie jest dobrze dopasowane do potrzeb gracza. Za to największe wrażenie robi grafika. Wszystko jest wykonane w nieco bajkowym, choć i szarym cel-shadingowym stylu. Nie da się ukryć, że wzbogaca to i tak już gęsty i, jak to się kolokwialnie mówi, zryty klimat gry. Split-screen także nie jest zbyt męczący, bo dobrze dobrano proporcje (Resident Evil 5 anyone?), zaś zabawa przy jednej konsoli to sprawa nad wyraz ciekawa i emocjonująca.
Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy. Nam pozostaje czekać na radochę przy recenzowaniu tego tytułu, zaś wam - na premierę, bo zdecydowanie warto. Ale najlepiej z kumplami!
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

chyba "twórcom" daniobie:P
Kurde! Skąd ja mam mieć kasę na te gry?:P
Postanowiłem. Moje ciężko wyżulone pieniądze oddam twórcą Borderlands, a nie jak to planowałem na początku Nauthy Dog (czy jakoś takoś)
Gdyby nie zasyp hitów takich jak MW 2, AS2, U2 (same sequele...) to może bym się skusił. Albo nie, mam lepszy pomysł... <idzie żulić rodziców o pieniądze na Borderlands>...