Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
Zapowiedź: Wolfenstein
1
Eugeniusz Siekiera
Wolfenstein to nie remake. Nicią łączącą ten tytuł z poprzednimi przygodami B.J. Blazkowicza będzie w zasadzie sam bohater i rzecz jasna realia, w których toczyć się ma rozgrywka. Z kolei model owej rozgrywki dość znacząco odbiega od tego, z czym mieliśmy do czynienia w poprzednich odsłonach.
Już teraz można śmiało założyć, że nowe dzieło Ravena nie ma zamiaru konkurować z marką Call of Duty czy Medal of Honor. W przypadku Wolfensteina temat walki z nazistami był raczej tłem wydarzeń, zaś sam scenariusz nigdy nie próbował udawać, że nosi chociażby śladowe znamiona realizmu. Nie inaczej będzie tym razem. Wątek fabularny zwyczajowo nie jest szczególnie wyszukany, ale w ramach uzasadnienia dla naszych poczynań sprawdza się całkiem nieźle. Wzorem wcześniejszych części, w najnowszej odsłonie kultowej serii po raz kolejny na plan pierwszy wysuwają się bluźniercze eksperymenty, wątki paranormalne i elementy okultystyczne.
Rok 1943, Niemcy coraz mocniej dostają po tyłkach. Odkryte przez Himmlera i jego pomagierów niezwykle potężne źródło energii staje się szansą, by odwrócić szalę zwycięstwa i przygnieść aliantów armią o niezrównanej sile. Szkopuł w tym, że owo źródło leży na drugim końcu tęczy. A konkretnie w alternatywnym wymiarze zwanym Veil. W tym momencie dochodzimy do wizytówki nowego Wolfa i być może elementu, który okaże się gwoździem programu. Zdobyczny artefakt pozwoli nam w dowolnym momencie rozgrywki przejść na drugą stronę lustra i zmierzyć się z drapieżną wersją dobrze nam znanej rzeczywistości. Przemierzanie alternatywnego świata to nie tylko szansa na podziwianie tych samych miejsc w innej palecie kolorów (w Veil dominuje zieleń). To również szerszy zakres umiejętności naszego bohatera, jak chociażby wykorzystane w dziesiątkach innych tytułów spowolnienie czasu (to oczywiście przedsmak atrakcji, jakie czekają na gracza po drugiej stronie).
Miejscem akcji będzie fikcyjne miasto Isenstadt. Co ciekawe, Wolfenstein stawia na swobodę raczej obcą tego typu produkcjom. Miast liniowych, tunelowych etapów, uzyskamy dostęp do otwartego terenu, po którym będzie można poruszać się bez większych przeszkód. Choć gra promuje siłowe rozwiązywanie problemów i dyskusje przy użyciu ostrych argumentów, nie wyklucza również subtelniejszych sposobów pokonywania napotkanych trudności. Co więcej, możliwość kontaktu z miejscowymi będzie jedną z dróg do zdobycia nowych, przydatnych informacji, a współpraca z ruchem oporu pozwoli ruszyć w bój z kompanami u naszego boku. Mówi się również o elementach skradanki, a nawet możliwości przebierania się w ciuchy wroga, by niepostrzeżenie dostać się na teren pilnie strzeżonej placówki. Powyższe rozwiązania to rzecz jasna otwarta furtka do nieliniowego przebiegu kampanii i - wzorem innych sandboxowych produkcji - możliwości przyjmowania rozmaitych questów pobocznych.
Dość ciekawie przedstawia się menażeria wrażych kreatur. Obok zwyczajnych płotek w postaci żołnierzy Wehrmachtu, staniemy w szranki z oddziałami wyposażonymi w specjalne pancerze i prototypową broń, a także całą paletą przedziwnych stworzeń zamieszkujących alternatywną rzeczywistość.
Gra hula na mocno zmodyfikowanym silniku id Tech 4, którego możliwości mogliśmy oglądać między innymi w ostatnim Doomie czy Quake’u. Dość wątpliwe narzędzie, jeśli idzie o generowanie otwartych przestrzeni, te bowiem zawsze były piętą achillesową silników id Software. Z ostateczną oceną musimy jeszcze się wstrzymać, ale zaprezentowane do tej pory screeny nie oszałamiają. Nie ma co ukrywać, że wykorzystana technologia ma już swoje lata, a w tak zwanym międzyczasie konkurencja wyrwała się dość ostro do przodu. O tym, czy pozostałym składowym programu uda się nadrobić braki wizualne (wszak nie tylko grafiką człowiek żyje), przekonamy się już niedługo. Premiera lada moment, w wersjach na konsole (X360 i PS3) oraz PC.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Czekam na tą grę z wielką niecierpliwością.