Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 
Relacja z eventu Dragon Age: Początek

Playtest

Relacja z eventu Dragon Age: Początek
dodane: 2009-07-08 16:16:14
przez: Chimaira Chimaira

Nie podawaliśmy żadnych newsów, zapowiedzi czy teaserów. To miała być niespodzianka. Nie tak dawno temu, wraz z Doombkiem byliśmy na evencie organizowanym przez Electronic Arts. ......

Data polskiej premiery
6 listopad 2009

Relacja z eventu Dragon Age: Początek 5

dodany: 2009-07-08 16:16:14 |
przez: Chimaira Chimaira
Nie podawaliśmy żadnych newsów, zapowiedzi czy teaserów. To miała być niespodzianka. Nie tak dawno temu, wraz z Doombkiem byliśmy na evencie organizowanym przez Electronic Arts. Czego dotyczył rzeczony pokaz, chyba nie trzeba mówić - wszak chodzi o nadchodzący cRPG, jeden z tych "wielkich". Duchowy spadkobierca "Baldur's Gate", "Mass Effect" w klimatach dark heroic fantasy, słowem - Dragon Age!

Na Zamku Królewskim rezydowali

Chimaira jako Błazen oraz Doombek jako królewska Kurtyzana

Trzeba przyznać, że co by ludzie na EA nie pluli, firma ta potrafi zrobić event z odpowiednią pompą. Cała rzecz odbywała się na Zamku Królewskim w Warszawie. Aby dostać się do pomieszczenia, gdzie miał odbywać się pokaz, musieliśmy pokonać podziemia, walczyć z stworami mroku (Doombek prawie spadł z kamiennych schodów), by wreszcie ukazać się w pełnej chwale, zbroczeni krwią Złego, oraz z kilkoma głowami Pomiotów. Hostessy piszczały, możecie mi wierzyć.

Ponieważ do samego eventu pozostało kilkanaście minut, udaliśmy się na papieroska (nie palcie, dzieci!), by podziwiać przy okazji zamek w całej okazałości. Raczyliśmy się przy tym sokiem jabłk... znaczy, krwią niewiernych i plugawych! W końcu, z kilkunastominutowym opóźnieniem wpuszczono nas za kotary, gdzie znajdowała się sala pokazowa. Jeszcze czas jakiś trwało ustawianie dodatkowych krzeseł, ponieważ w sali była chyba setka (!) ludzi. Dziennikarze z całej Polski, a także dodatkowo też Czech i Węgier. To świadczy o skali eventu.

Po krótkim wstępie i sprawach technicznych, na scenę, przy akompaniamencie muzyki Marilyna Mansona (HELL YEAH!) wkroczyli pracownicy BioWare. Tak tak, to nie było ot takie sobiepańskie pokazywanie gry. Z Kanady przyjechały do nas prawdziwe szychy, w tym także oczywiście i Greg Zeschuk. Ten pan zresztą po raz drugi, gdyż był tu także i zimą, na poprzednim pokazie Dragon Age. Powiedział wtedy, że jego zdaniem to najbardziej klimatyczny event w jakim uczestniczył.
A teraz zaczęła się prawdziwa zabawa. Sama gra ukazywana była równolegle na dwóch ekranach, zaś dwaj pracownicy BioWare grali w ten sam fragment symultanicznie, by pokazać nam różnicę w rozgrywce. O co chodzi? Ano o to, że gdyby spojrzeć na sprawę z boku, to zobaczyliśmy raptem może z dziesięć minut realnej gry. Dosłownie kilka sytuacji i widoczków. Ale nie to było celem prezentacji. Chodziło o ukazanie wielopoziomowości tej produkcji i realnym kształtowaniu własnego losu, na podstawie wyborów jakich dokonujemy. Najprostszy przykład. Gdy już bohaterowie dotarli do pewnej wieży magów, wdarli się w jej najniebezpieczniejszą część, ogrodzoną przez strażników, by "nic się stamtąd nie wydostało", napotkali maginię Kręgu. Na jednym monitorze, z racji pochodzenia oraz członków drużyny, poprowadzono rozmowę tak, że owa pani, Wynne, przyłączyła się do grupy, by wspólnie pokonać to i owo. Drugi ekran zaś zaprezentował w tym samym czasie walkę z Wynne, zakończoną jej śmiercią. I co wy na to? Możemy sprawić, że zabijemy jedną z pierwszoplanowych postaci! W taki sposób nasza grupa nie zawsze będzie identyczna.

W trakcie eventu mogliśmy także zaobserwować "demo dance" zaprezentowane przez Marka. Otóż gra się cudnie wysypała do Windowsa, zaś Mark odtańczył specjalny rytualny taniec, dzięki któremu znów uruchomiono Dragon Age. Zdołał także zepsuć tłumacza, zarzucając go masą tekstów z gry.

Drugim punktem, o którym prawie zapomniano, było oczywiście, jak to ujął Mark, "Dragon fight". Dlaczego o tym wspominamy? Otóż nie tylko dlatego, że super wygląda sama walka z wielkim gadem, ale dlatego, że i tu mamy możliwość wielu wyborów, które sprawią, że albo dogadamy się, albo coś przehandlujemy, albo zostaniemy wyprowadzeni na polankę, gdzie trzeba spuścić łomot tej gargantuicznej gadzinie.

Pokaz dobiega powoli końca, nadszedł czas na pytania oficjalne, od dziennikarzy. Pytano głównie o polonizację (zaiste, genialny pomysł...), o której Mark niespecjalnie dobrze wiedział, oraz o te moralne wybory, a także czy będziemy mogli zmieniać sobie skład drużyny. Tak, będziemy mogli.

Po tej krótkiej dyskusyjce, przy akompaniamencie tym razem burzliwych oklasków pracownicy BioWare zeszli ze sceny. Zaczęły się zapisy na wywiady z twórcami Dragon Age, a także pokaz żarłoczności dziennikarzy (catering na takich imprezach to podstawa).

A my? My spokojnie i cichcem wymknęliśmy się po jakimś czasie i wróciliśmy do redakcji.

ALE!

Zanim to się stało, wasz Chimek postanowił wykorzystać okazję. Zanim dziennikarze ukradli Marka (do Grega nie sposób się było dostać...), zdołałem zadać mu cztery naj, ale to najważniejsze pytania dotyczące gry Dragon Age. Nie, nie były to bzdety o moralnych wyborach, czy też grafice. Tudzież stopniu skomplikowania fabuły albo interakcjach między członkami drużyny. Zapytałem o to, o czym myślą wszyscy młodzi gracze, a na co starsi cmokają z zadowoleniem.

Czy w grze będzie seks i romanse, na taką skalę jak to było w choćby "Mass Effect"?
Tak.
Czy będzie to zależne od płci?
Tak.
Czy będzie kilka romansów?
Tak.
Czy w grze będzie znacznie więcej ponurych, dwuznacznych, brutalnych i "dorosłych" sytuacji?
Tak.

Mam nadzieję, że rozwialiśmy tu wątpliwości. Z Markiem pogaworzyliśmy jeszcze trochę o tym, że Dragon Age to taka dorosła wersja cukierkowego Baldur's Gate, uścisnęliśmy sobie dłonie i - czas uciekać.

Gwoli podsumowania - warto, zdecydowanie warto poczekać. BioWare nigdy nie dało plamy, zatem i teraz nie sposób marudzić, że będzie to jakiś niewypał. Gra prezentuje się znakomicie, natomiast podczas tego profilowanego pokazu mieliśmy okazję zobaczyć to i owo w temacie rozwoju sytuacyjnego, wyborów moralnych, a także nader kontrowersyjnych rzeczy, jak permanentna utrata jednego z członków drużyny. Słowem, tej jesieni może się zdarzyć, że ktoś tu zarządzi. I chyba nawet wiemy kto.


Oceń materiał:

Komentarze 5
Sortuj po: Nowe | od poczatku dyskusji
  • Pyszny Pyszny 1247242908000 2009-07-10


    no screens, no event.. czy jakos tak ;)

    Czy Pyszny gada z sensem?
  • Ingmar Ingmar 1247236448000 2009-07-10


    E tam, Aribeth z NWN przynajmniej niezłe boobsy miała. ;]

    Czy Ingmar gada z sensem?
  • Soanseth Soanseth 1247080342000 2009-07-08


    Tomaro - bo od czasu BG, romanse w grach zostały.. zajebane, mówiąc brzydko.

    Ludzie liczą na coś mocnego, kontrowersyjnego i w ogóle bubu.

    My do jasnej cholery pragniemy prawdziwie dojebanego rpga!

    Czy Soanseth gada z sensem?
  • Tomaro Tomaro 1247072560000 2009-07-08


    Phi! Wy to tylko o seksie i i dorosłych sytuacjach myślicie ;P

    Czy Tomaro gada z sensem?
  • Kot Kot 1247071991000 2009-07-08


    ... Dragon Age? To ta gra, na którą Doombek kręci nosem :P ?

    Czy Kot gada z sensem?

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka