Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
dodane: 2009-04-15 11:07:40
No proszę ja was, moi drodzy. Czy jest na świecie porządny gracz, który nie kojarzy nader nietuzinkowego FPSa, o uroczym tytule "Red Faction"? I słynnego Geo-Mod, dzięki któremu ......
Data polskiej premiery3 kwartał 2009
Marsjańska demolka, czyli Red Faction: Guerrilla PL! Już graliśmy!
9
Chimaira jako "Lepszy Red niż..." oraz Doombek jako niebiesko-czerwone ikonki EDF
(W tle zabrakło na szczęście łomotu w Street Fighter 4 od pracowników CDP)
Einsturzende Neubauten - Tanz Debil
W kwestii zapowiedzi, prognoz oraz tego co jeszcze być mogło, a nie jest, powiedziane zostało chyba wszystko, w każdym zakątku internetu. Akcja gry ma miejsce kilkadziesiąt lat po pierwszej części "Red Faction". Mars został już częściowo terraformowany. Niestety, ci, którzy trzymali pieczę nad ludźmi, zamienili się w organizację deczko totalitarną. EDF, czyli Earth Defence Force to teraz źli panowie, którzy z reguły strzelają bez ostrzeżenia do każdego, kto nosi się na czerwono. W środku tej zawieruchy znajdzie się Alec Mason (nazwisko znaczące!) oraz jego brat, Dan. Ten drugi niestety już w intro do gry żegna się z tym światem i marsjańską kurzawą, zatem Alecowi pozostaje li i jedynie wywrzeć srogą zemstę na EDF, a przy okazji...
...A przy okazji wpaść w całkiem niezłą piaskownicę! I to nie tylko dlatego, że marsjańska ziemia jest nader piaszczysta. Otóż moi drodzy, Guerrilla to czysty sandbox. Na szczęście nie tak hardcore'owy jak na przykład Mount&Blade, bliżej mu bardziej do Far Cry 2. Aby jednak uciszyć ten jęk zawodu wszelakich malkontentów, powiem tylko, że na pierwszy rzut oka i te kilka godzin testowania gry, nowa odsłona "Red Faction" jawiła się bardzo silnie wspierana także i przez pomysły rodem z GTA. Mamy bowiem otwarty świat, ale nie jest on pusty jak afrykańskie bezdroża. Wszędzie jeżdżą samochody, ludzie przechadzają się po placach budowy, a w środku tego wszystkiego my... właśnie wysadzamy budynek EDF.
Przejdźmy zatem do sedna sprawy i sedna playtestu. W tym momencie dzielimy się na dwa osobne byty, ja bowiem przechodziłem grę po bożemu, wypełniając zarówno misje podstawowe jak i zadania poboczne. Doombek zaś niefrasobliwie najpierw wyrżnął w pień kwaterę naszych sojuszników, potem zaś zrównał ją z ziemią. Ostało się tylko niezniszczalne biurko (!), które służyło nam do upgrade'owania broni. Ja jeździłem sobie ciężarówkami i niszczyłem panele EDF, zaś Doombek za pomocą młota usilnie próbował zabić jedną z głównych bohaterek. Moja skromna osoba uratowała porwanych cywili, zniszczyła kilka ważnych dla EDF instalacji, zaś Doombek... Doombek ochoczo mordował ludzi, a potem znęcał się nad ich ciałami. Nawet pracownik CDP był zdegustowany.
Co możemy zniszczyć? Niestety, nie udało nam się przemodelować żadnych skał. Może to kwestia kalibru broni, może nie da się ich faktycznie zniszczyć. Choć to byłoby coś... Za to możemy zdemolować praktycznie rzecz biorąc każdy budynek, od najmniejszych "chatek", po wielkie rafinerie. Tak! Wszystko jest kwestią odpowiednio podłożonych ładunków. Nasz bohater bowiem może przy sobie nosić do czterech sztuk broni. My natknęliśmy się na podstawowy młot, pistolet, karabin maszynowy, spawarkę łukową oraz to co najprzyjemniejsze - ładunki wybuchowe. Z początku można ustawić tylko dwa, jednak dzięki odpowiednim ulepszeniom (o czym za chwilę) rozróba przybierze znacznie większe rozmiary.
I teraz wyobraźcie sobie... Stoi przed wami ogromny komin na betonowych podporach. Podkładacie ładunki u podnóża konstrukcji. Trzy wybuchy, komin zaczyna skrzypieć, rwać się po czym... przewraca się na most, który pod jego ciężarem rozsypuje się w proch i zostają tylko stalowe dźwigary. Coś pięknego! Mosty sypiące się jak domki z kart, rafineria która w serii oślepiających wybuchów składa się i rozsypuje w proch, pojemniki z paliwem, domy, samochody, stare baby, słowem - prawie wszystko co mamy na mapie możemy zrównać z ziemią. A po tych wszystkich eksplozjach i radosnej demolce warto wybrać się na gruzy i zgliszcza, aby kolekcjonować złom. Tak, złom, bo to on jest tutaj podstawową walutą i przyczynkiem do jakiegokolwiek ulepszania broni.
Jeszcze dwie rzeczy, o których warto wspomnieć. Gra, z tego co zauważyliśmy, zasadzać się będzie na wyzwalaniu spod władzy EDF kolejnych rejonów Marsa. Będziemy mieli do dyspozycji różne misje, od demolki, przez uwalnianie więźniów, po dramatyczną obronę jakiejś placówki. Podczas kilkugodzinnego grania na nudę narzekać nie sposób, ale miejmy nadzieję, że będzie równie kolorowo i różnorodnie w dalszej części gry.
Drugą sprawą jest polonizacja. Tak tak, moi drodzy! Jako pierwsi w kraju graliśmy w polską wersję Red Faction: Guerrilla. Jak prezentuje się polonizacja? Jest kinowa, co zrozumiałe. Nie trafiliśmy, szczerze mówiąc, na przykład jakiegoś takiego... reprezentatywnego babola. Szkoda. Warto jednakże nadmienić, że wszystkie teksty w grze przetłumaczone są całkiem nieźle, nie ma zbyt wielu potknięć w etapie gry, który przechodziliśmy. Nie da się nic złego zatem powiedzieć o polonizacji. Być może dalej są jakieś fajne buraczki, niestety my nie dotarliśmy do tego momentu. Wszystkie teksty w grze przetłumaczone są poprawnie i narzekać nie sposób.
Gdy zobaczyliśmy grafikę Guerrilli, z początku nie chwyciła nas za serce. Ot, cóż... pustynia, skały, surowe konstrukcje. A potem nadeszła pora pierwszej eksplozji. Wtedy dopiero engine pokazuje pazur. Wszystkie wybuchy, dym, światła i błyski wyglądają wręcz fenomenalnie i nie powodują w żadnym stopniu klatkowania. Jeśli idzie o muzykę... No dobrze, coś tam brzdąka, ale nie zwracaliśmy na to specjalnej uwagi, bowiem znacznie bardziej absorbowały nas ogłuszające ryki, stękania oraz wizgi walących się struktur. TO jest podstawowa moc tej gry.
Tak na dobrą sprawę, by rzecz zakończyć - czy warto czekać na Red Faction: Guerrilla? Zdecydowanie! To nader ciekawe odświeżenie marki, zaś na podstawie tego, co widzieliśmy, szykuje się całkiem niezły hicior. Nawet Doombek był zachwycony, a to już coś znaczy.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

grałem w demko na PS3. Nie podoba mi się.
Wydała mi się nieudolna. Serio. W demku nie wiadomo o co chodzi, biegasz typem co wielkim młotem robi dziury w ścianach. A te dziury w ścianach nie są ładne. Graficznie nie podobało mi się to także.
pamiętam pierwszego RF i wiem, że to kawał miodnego SF był (miodnego jak miodnego - miałem wtedy raczej niewiele latek na karku). Ale teraz jak spróbowałem, to wiem że mi totalnie nie podeszło.
Gdyby gra wyglądała tak jak na screenach, to byłaby niezła. Jednakże oglądając gameplay-e miałem wrażenie że wszystkie budynki są zrobione ze styropianu.
oj tylko nie zwalić mi tego rf :D może dawna scena powróci z odchłani niepamięci i znowu będzie wspólne fragowanie :D
xD Nie no powoli wyrabiam sobie opinię ;) A materiału gratuluję, tylko więcej takich :P
Kuźwa, jak to przeczytałem, nie patrzyłem na nicka i pomyślałem, że to Kot. @_@
Pics or it didn't happened >.>
@Pyszny-materiał jest, niestety publikować niewolno.
THQ. :) A mieliśmy wyje--- fotkę ze mną i menu głównym gry. :P
Screeny, screeny i jeszcze raz screeny... Materiał ekskluzywny bodajże a brak ekskluzywnych screenów :(