Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
Will Wright - tego nazwiska chyba nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Współzałożyciel firmy Maxis, współtwórca marek takich jak Simcity czy Sims (Amerykanie chyba powinni ......
Data polskiej premiery7 wrzesień 2008
Zapowiedź: Spore
1
Czytać o Spore, a widzieć ją w akcji to z pewnością dwa doznania z zupełnie różnych półek - bo jak można sobie nawet wyobrazić grę, w której zaczynasz jako mikroskopijny organizm wielkości bakteryjki, a kończysz - przy odrobinie szczęścia i samozaparcia - jako potężna rasa dokonująca ekspansji i podboju kosmosu. Jak taka gra powinna wyglądać? Jak działać? Czy nie stanie się potwornie zagmatwana i skomplikowana?
Pierwotne życie było proste, złożone z pojedyńczych organizmów jednokomórkowych, pływających w jakiejś prehistorycznej zupie. To tu zaczyna się "akcja" Spore i uczymy się podstaw gry. Nasze zadanie jest bajecznie proste - pływamy sobie w kółko, zjadamy co się nawinie i rośniemy. Od czasu do czasu natrafimy (albo zdobędziemy w drodze rozwiązania siłowego ;)) na fragmenty innych organizmów, które przydadzą nam się w naszej własnej ewolucji. W ten sposób na przykład nasza "bakteria" będzie mogła rozwinąć się o rzęski, by szybciej pływać.
Nasz sposób gry będzie miał spory efekt na to, jak ewoluuje nasz organizm. Jeśli, jako prosty jednokomórkowiec, tylko pływamy w kółko i zjadamy wszystko co widzimy, oraz prowokujemy inne organizmy, pewnie w przyszłości staniemy się jakimś drapieżcą. Z czasem stajemy się coraz bardziej złożeni, ale jednocześnie trzeba będzie pilnować tego, w jakim kierunku podąża nasz rozwój. W nasze ręce oddane zostaną nawet takie szczegóły jak to ile par odnóż, czy otworów gębowych wyrośnie naszemu podopiecznemu.
Wraz z naszym wzrostem, rozrastać się będzie także nasz świat - w dość prosty sposób, a mianowicie przez cofanie się kamery. W ten sposób też organizmy, które na początku wydawały nam się olbrzymie, z czasem staną się całkiem malutkie i niegroźne. I tak będzie to trwało do czasu, aż staniemy się na tyle samowystarczalni, by wyjść z wody na ląd. Po przekroczeniu tego swoistegu kamienia milowego, otrzymamy podsumowanie, z informacją jakim typem stwora jesteśmy- na przykład agresywnym mięsożercą.
I w tym momencie kończy się tutorial, a zaczyna sedno zabawy. Automatycznie otrzymujemy gniazdo, czyli nasz dom, który posłuży nam głównie do leczenia obrażeń. Na początku będziemy posiadać dwie podstawowe zdolności - gryzienie i... śpiew. Nie posłuży nam on jednak, jak by można przypuszczać, do poznania patnera, a do zawierania czegoś w rodzaju przyjaźni. A co za tym idzie - do ich unikalnych zdolności, których potem możemy sami użyć. Oczywiście, zawsze można wybrać drogę atakowania wszystkiego co się rusza, w ten sposób też zdobędziemy nowe umiejętności, tylko pamiętać musimy, że za rogiem może czaić się równie waleczny, tylko "nieco" większy przeciwnik...
Do rozwijania naszej postaci służy specjalny kreator. Różnica między wstępną fazą, a tym, co się dzieje po wyjściu na ląd jest natomiast taka, że tam mieliśmy do czynienia z niemal płaskim, 2-wymiarowym jednokomórkowcem, a teraz manipulujemy już przy w pełni ukształtowanej, 3-wymiarowej kreaturze. Dodajemy jej ręce, nogi, elementy zaczepno-obronne takie jak kolce, czy możliwość plucia. Każdy dodany element zmieni w jakiś sposób charakterystykę stwora, na przykład moc ataku, czy obrony. Wszystkie te elementy są oznaczone różnymi kolorami, by ułatwić graczowi wybór odpowiedniej ścieżki rozwoju - bardziej pokojowe są zielone, dodające agresji - czerwone.
W naszej wędrówce przez ewolucję nie będziemy sami. Równocześnie z nami, rozwijać się będą wszystkie inne organizmy na naszej planecie, z którymi nasze stworzenia będą mogły się krzyżować. Z czasem nauczą się nowych zachowań, takich jak taniec, gestykulacja, czy korzystanie z narzędzi. A jakby tego było mało, będą spore szanse, że napotkany stwór to wytwór innego gracza, ponieważ planeta ma być złożona z "projektów" innych posiadaczy gry - projektów, składowanych na jednym, wspólnym serwerze.
Zresztą, spotykanie się z innymi organizmami będzie miało swoje inne uzasadnienie - budowanie plemienia. Jakkolwiek paskudnymi charakterami nie bylibyśmy, jesteśmy zwierzętami stadnymi i lubimy przynależeć do jakiejś społeczności - podobnie jest u zwierząt. Gdy już założymi plemię, będziemy mogli zakupywać narzędzia, które posłużą do sprawniejszego zdobywania pożywienia, toczenia wojen, zawiązywania nowych związków, przyjaźni, etc. Na tym etapie gra ma mocno przypominać uproszczonego RTS-a. Różnym członkom naszej społeczności będzie można przydzielać różne zadania (połączone z narzędziami), więc na przykład do zawiązywania nowych sojuszy wyznaczymy ambasadora, ubranego w odpowiednią szatę, itp. To właśnie po ubiorach będzie można rozpoznać kto się czym zajmuje.
Z czasem przejmiemy kontrolę nad całą planetą, będziemy budować olbrzymie miasta, aż wybierzemy się w podróż by poznać najodleglejsze zakątki wszechświata. Nasze możliwości tworzenia nie ograniczą się tylko do wyglądu naszej rasy, ale też jej pojazdów, np. statków kosmicznych. Co ciekawe, jak na grę tak rozbudowaną i z tak "ambitnym" podejściem do tematu, Spore wygląda bardzo prosto, a graficznie przywołuje skojarzenia ze stareńkim Popolous'em - i nie jest to absolutnie zarzut, dzięki temu czuje się taki charakterystyczny staroszkolny feeling.
Z tego co mi wiadomo, gra jest zasadniczo ukończona, czeka ją teraz tylko etap dopracowywania i szlifowania szczegółów. Jeśli chodzi o długość rozgrywki, do momentu podboju kosmosu ma trwać około 8 godzin, ale potem będzie można grać właściwie w nieskończoność.
Na pewno jest to tytuł warty szczególnej uwagi, bo ile do tej pory było na rynku gier, które naprawdę pozwalały graczom poczuć się jak bogowie-stwórcy? Tym bardziej, że wszystko wydaje się być dopracowane i dopięte na ostatni guzik. Czy tak jest naprawdę, przekonamy się na PC i DS wiosną przyszłego roku.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gra zapowiada się genialnie, boję się tylko wymagań... jak walną jakąś graficzną bombę to umarł w butach... pozatym ogrom tego 1.8 procek może z tym se nie dać rady.