Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
dodane: 2009-03-20 13:36:39
Playtest Wheelman - jeździmy, strzelamy, a to wszystko z Vinem Dieslem!
3
Chimaira jako pomocnik Milo Burika i Doombek jako opona samochodowa (tudzież spoiler)
W tle dostajemy łomot w Street Fighter 4 od pracowników CDP
Trzeba przyznać, że na pierwszy rzut oka Wheelman robi wrażenie. Interaktywne intro po prostu zmiata z powierzchni ziemi. Pościgi na szerokopasmówce, które sprawiają, że Matrix wygląda jak Teletubisie, szaleńczy wyścig z czasem, radiowozy taranujące nasz samochód, no słowem - adrenalina idzie w ciało z prędkością światła. A to tylko początek. Kończymy z samochodem bez drzwi, porysowanym jak ściany w pokoju czterolatka, ale wciąż na czterech kołach.
A potem wprowadzają fabułę. Szczerze? Kogo obchodzi fabuła, gdy mamy na ekranie Vina Diesla, człowieka, który sprawia, że na samo usłyszenie jego głosu kobiety stają się wilgotne? No dobrze, coś tam się dzieje. Podwójna tożsamość, rozpracowanie mafii barcelońskiej, tortury, strzelaniny, ale... Ale tak naprawdę moi drodzy ta gra będzie miała dość niski rating. Dlaczego? Nie ma krwi. Nie ma szczególnie brutalnych scen. Nie rozprujemy nikomu brzucha, przechodnie uskakują przed naszym samochodem, ba, nawet początkowa scena torturowania jest ładnie wykreślona z kadru. Bo trzeba sobie powiedzieć jedną rzecz, wprost i po męsku. Tak jak zrobiłby to Vin Diesel. Ta gra to czysty arcade. Porównywanie Wheelmana do choćby takiego GTA IV zakrawa na absurd i idiotyzm. Jedynym elementem wspólnym jest to, że jeździ się samochodami. Opisywana tutaj gra jest czymś, co polega głównie na wypełnianiu misji, nie zaś sandboxowym jeżdżeniu na pipidówki, by obejrzeć zachód słońca. Vin Diesel nie musi oglądać zachodu słońca. Wystarczy, że spojrzy na nie kątem oka, a ono już chowa się za horyzontem.
Tak czy inaczej, widać, że jest to produkcja stworzona jedynie dla przyjemności. Co prawda, mieliśmy problemy w jednej misji, ale były tylko przejściowe. Reszta zaś gameplayu jest wręcz stworzona dla standardowego gracza. Oczywiście, są i subquesty, nad którymi posiedzimy, ale generalnie rzecz biorąc, gra wydaje się być dość prostą. Może i dobrze, nie wszystko musi być dla pro gamerów.
W trakcie testów udało się nam kilka rzeczy odblokować. Przede wszystkim sprawa dotyczy misji. Poza głównym wątkiem, ehkm... fabularnym mamy dostępne różnorakie zabawne przerywniki. Oto mamy bowiem ucieczki, standardowe wyścigi czy tak szalone pomysły, jak rozpierniczenie jak największej ilości przedmiotów i samochodów w danym odstępie czasowym. Takie poboczne zadania są już standardem, ale za każdym razem cieszą, bowiem urozmaicają rozgrywkę. Przecież nie da się non stop koncentrować na poważnej, ciężkiej i ponurej... ekhm, warstwie fabularnej.
No dobrze. Dworujemy sobie tak z fabuły w Wheelmanie, ale nie ma się co dziwić. To po prostu amerykańskie kino akcji. Nic ponadto, nic więcej. Taki film klasy B, gdzie mamy pościgi, strzelaniny, mafię, zaś wszystko dąży do średnio udanego happyendu. Pod tym względem Wheelman nie rozczarowuje, ale też i pozostaje z nami szczery. Nie stara się być opowieścią na miarę Sanitarium. Chodzi o to, żeby pojeździć i postrzelać.
A skoro jeździć to czym i jak? Wybór wózków jest spory. Praktycznie do każdego możemy wsiąść lub... przesiąść się w biegu. Tak, to dokładnie to, co napisaliśmy. Nie ma pomyłki czy literówki. O cóż chodzi? Ano o to, że podczas szaleńczego pościgu i niejednokrotnych zmagań z policją często nasz samochód nadaje się już na złom. Wtedy wystarczy się wychylić przez drzwi, poczekać na odpowiedni moment i... przeskoczyć do innego samochodu. Brzmi absurdalnie a zarazem arcade'owo. I tak jest. Vin Diesel nie mrugnąwszy nawet okiem przeskakuje na dach innego samochodu, kopniakiem wywala kierowcę i spokojnie prowadzi dalej. Ba, mało tego! Mamy także dostępne trzy specjalne umiejętności. Jedna to nitro i jest niezależna od posiadanego samochodu. W sensie, prowadzimy wielki ciągnik - nie ma problemu byśmy nie przyspieszyli do nadgwiezdnej. Fajnie, nie? Ale pozostają jeszcze dwa skille. Pierwszy to tak zwany superstrzał. Otóż, by na ten przykład przebić się przez blokadę, możemy wykorzystać chwilowe spowolnienie czasu, by strzelić w "superhipermasakrycznieczuły" punkt danego pojazdu, zastawiającego nam drogę. Druga rzecz to Cyklon. Tym razem obracamy furę i za pomocą celnej serii z gnata pozbawiamy życia kilku kierowców w ścigających nas furach tudzież motocyklach. Do tego mamy jeszcze taranowanie przeciwników, zatem nudzić się nie sposób.
I taka jest prawda, pościgi tutaj, ucieczki, tudzież starcia z policją, są niezwykle emocjonujące. Nic nie zastąpi tego deszczu iskier, wybuchów, pięknych acz krótkich przerywników, które obrazują widowiskowe eksplozje wrogów. Jedyne do czego można się przyczepić, to strzelaniny "pieszo". Nie mają zbyt wiele polotu, no i nie uświadczymy ani kropli krwi. Ale gra polega raczej na ściganiu się, niźli strzelaniu do kogo popadnie.
Graficznie Wheelman prezentuje się... nieźle. Miasto jest odwzorowane całkiem ciekawie, jest ładnie, kolorowo, bez zbędnej ponurej szarości. Do tego mamy do dyspozycji całą gamę obiektów, na które możemy wpaść samochodem, zatem fruwające w powietrzu przystanki autobusowe należą do codzienności. Muzyka to albo klasyka, albo jakieś techniawki, zatem o jakości tych drugich wypowiedzieć mi się jest nie sposób. Zwłaszcza, że występują znacznie częściej niż jakieś symfonie czy inne etiudki.
Wheelman ruszył już chyba do tłoczni, będzie zatem niedługo dostępny na półkach sklepowych. Pozostaje tylko czekać, a naszym zdaniem - jest na co. To fajna, arkadowa gierka, z którą można spędzić jakieś wyjątkowo senne popołudnie. Albo i dwa.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

And so nothing(skończmy już z tym angielskim,co?).
A jam jest numero duo;) and so what?
Jam jest numero uno, bajbe!!!