Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
Grand Theft Auto - tego tytułu raczej nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć słyszał lub miał ......
Data polskiej premiery29 kwiecień 2008
Grand Theft Auto: London 1969
Grand Theft Auto: Vice City
Grand Theft Auto: San Andreas
Grand Theft Auto 2
Grand Theft Auto IV - zapowiedź
0
Zbigniew "Emill" Pławecki
Ponieważ sami autorzy o grze wypowiadają się dość tajemniczo i skąpo, jej trailer był chyba najczęściej oglądanym ostatnimi czasy filmikiem, a na jego podstawie wyrosło tyle plotek, spekulacji i domysłów, że pora to wszystko jakoś pozbierać i uporządkować. Na pewno wiadomo, że główny bohater, to tym razem nie początkujący mafiozo z włoskimi korzeniami, a imigrant z Europy Środkowo-Wschodniej (prawdopodobnie tereny byłej Jugosławii), który przyjechał do Liberty City na zaproszenie swojego znajomego, by spełnić swój amerykański sen... I jak się okazało, wdepnął w niezłe bagno.
Zacznijmy od miasta - Liberty City to już nie ten sam teren znany z III czy LC Stories. Teraz ma o wiele bardziej przypominać Nowy Jork, co widać już chociażby w nowym podziale na dzielnice, dziwnie przypominające prawdziwe. Algonquin to Manhattan, Broker to Brooklyn, dzielnica Dukes to odpowiednik Queens, Bohan to cyfrowa wersja Bronxu, a Alderney to tak naprawdę New Jersey. Jak w poprzednich grach, tak i teraz dostęp do nowych lokacji będzie stopniowy, ale jeszcze nie wiadomo w jaki sposób ograniczone będą nasze możliwości poruszania się po mieście na początku gry. Historia zaczyna się w momencie, gdy nasz bohater, Niko Belic, udaje się na spotkanie z Francisem McReary'm, byłym gliną LCPD, który go w jakiś sposób szantażuje. W ten sposób Niko zostaje chłopcem na posyłki Francisa a jego pierwszym zadaniem jest prześwietlić od środka pewną firmę prawniczą.
Niko będzie miał o tyle lepiej od swoich "poprzedników", że nie będzie już w czasie wykonywania swoich zadań musiał panicznie szukać najbliższej budki telefonicznej (albo co gorsza - jakiejś konkretnej, na drugim końcu miasta), czy pilnować pagera. Tym razem poza arsenałem przymusu bezpośredniego, Belic otrzyma niezbędny w dzisiejszych czasach gadget, czyli telefon komórkowy, na który nie tylko będzie otrzymywał informacje, ale też będzie mógł sam w dowolnej chwili zadzwonić. Teraz, zamiast czekania, przejmujemy inicjatywę we własne ręce.
A propos środków przymusu... Po otrzymaniu pierwszego zlecenia, bohater kupuje broń. I hot doga. Tak, mówię całkiem serio. Nie wiadomo póki co nic na temat wyrywania panienek, ale na pewno będzie można regenerować zdrowie dzięki jedzeniu i odpoczywaniu. I chodzi tu o porządny odpoczynek, a nie taki jak w Halo czy , gdzie wystarczyło schować się na moment za rogiem, by wrócić w pełni sił witalnych do akcji.
Co do samej broni, koniec z zakupami u "Twojego lokalnego dealera sieci Ammu-Nations". Tu Niko będzie musiał polegać na swoich kontaktach i znajomościach, to już nie te czasy, kiedy bazookę kupowało się jakby to było mleko w supermarkecie. Poza tym, zrezygnowano z systemu "uczenia się" obchodzenia z bronią, jaki zastosowano w San Andreas - najwyraźniej uznano, że skoro Nikoś pochodzi z Europy Środkowo-Wsch. to da sobie radę z każdą pukawką.
Jak już wspomniałem, jego pierwsze zadanie to przeniknięcie do pewnej firmy prawniczej. A zacznie od... odwiedzenia ich strony internetowej i wysłania e-mailem podania o pracę. W ogóle Internet będzie ważną częścią nowego GTA. Nie oznacza to oczywiście, że nagle nasz bohater założy sobie konto na fotka.pl, ale trafią się nam misje, które będą wymagały skorzystania z kafejki internetowej. Po czym dostanie telefon i umówi się na rozmowę kwalifikacyjną. Po wrzuceniu odpowiedniego przypomnienia na komórkę (jak widać, to sprzęt z prawdziwego zdarzenia, pewnie ma nawet wibracje), nasz bohater wskoczy do taksówki i uda się na kolejne spotkanie ze swoim "zleceniodawcą".
Tak, nie przywidziało wam się - skorzysta z taksówki. Owszem, dalej będzie można po prostu ukraść najbliżej stojące auto, ale tym razem będzie wymagało to o wiele więcej zachodu, a jeśli w pobliżu będzie kręcił się jakiś mundurowy, prawie pewne jest, że dopadnie nas, zanim zdążymy odjechać skradzionym wozem. Czy więc nie lepiej zrobić to, co setki Nowojorczyków robią każdego dnia i spokojnie odjechać sobie żółtym "cab'em" ?
W Vice City, jeśli zawaliło się misję, Tommy wsiadał do taryfy i od razu wracał na miejsce startu nieudanego zadania. Teraz będziemy mieli do wyboru - znowu się "teleportować", albo wykorzystać rzadką okazję bycia wożonym i podziwiać uroki miasta z fotela pasażera.
Co ciekawe, po raz pierwszy w całej serii, ulice mają mieć konkretne nazwy, które (prawdopodobnie) będzie można podawać kierowcy taksówki.
Hm, a skoro już kilka razy wspomniałem o stróżach porządku... W poprzednich grach było o wiele prościej uniknąć pościgu, niezależnie od miasta lub dzielnicy w jakiej się było. Teraz policja nie tylko stara się jechać za nami, ale też przeszukuje miejsce, w którym popełniliśmy przestępstwo oraz spory fragment przyległości, a niech tylko trafi się jeden "zbłąkany" policjant, który nas gdzieś przyuważy - zaraz skieruje tam całą resztę "pogoni".
Przy okazji pościgu wychodzi, ze twórcy nieco zmienili ustawienie kamery gdy jesteśmy w samochodzie - przysunięto ją bliżej auta i ziemi, co da efekt większej przestrzeni i większego pola widzenia przed maską naszego pojazdu.
Ponieważ Niko pojawił się w Stanach niemalże goły jak święty turecki (w końcu przyjechał z takiej a nie innej części Europy ;) ), wypadałoby przed rozmową kwalifikacyjną załatwić sobie jakieś eleganckie ciuchy. Nic nowego, powiecie, w końcu przebieranie bohatera było już w San Andreas... a jednak, podejście zastosowane w "czwórce" będzie nowe. Nie ma co liczyć na karykaturalne zmiany wyglądu, robienie z naszego alter ego grubasa lub anorektyka. Spowodowane jest to faktem, ze autorzy dużo pracy włożyli w animacje postaci, z zastosowaniem efektu Natural Motion, więc takie groteskowe zabawy z wyglądem popsułyby cały wynik. Zamiast tego będzie można kupić np. elegancki brązowy garnitur za 2000 dolców, buty za 200 baksów - i nowa robota jest nasza. Przy okazji - jeśli ktoś śledził walkę Thompsona z firmą Rockstar, powinien się uważnie przyjrzeć, a przede wszystkim przysłuchać, panu, który przeprowadza z nami tę rozmowę...
Nie wspomniałem jeszcze ani słowem o systemie walki, a ten też zapowiada się na bardzo ciekawy, przynajmniej jak na serię GTA, bo w innych grach to już niejako standard. Otóż, walkę prowadzimy "zza ramienia" Niko, tak jak w , Splinter Cell czy Resident Evil 4. Poza tym, będzie można szukać i korzystać z mniej lub bardziej naturalnych zasłon, które pod naporem silnego ognia będą ulegały zniszczeniu i wymuszały na nas ciągłe poruszanie się. Poza tym, zrobimy użytek ze strzelania na ślepo, tzw. "zza winkla". Ogólnie momenty ostrego strzelania zapowiadają się o wiele bardziej intensywne i "mocne".
Z wszystkich wypuszczonych przez R* informacji wyłania się obraz gry, w której przede wszystkim developerom zależało na stworzeniu złudzenia, ze Liberty City, to gigantyczna, tętniąca życiem metropolia, w której gracz i jego wcielenie jest tylko małutką płotką, jeszcze mniejszą niż na początku poprzednich gier z tego cyklu. Wcześniej, albo od razu wydarzenia zaczynały kręcić się wokół nas, ewentualnie po pewnym czasie nasze poczynania wynosiły naszego bohatera na szczyty sławy i respektu. Teraz chodzić będzie o to, by przede wszystkim przetrwać w tym wielkim, złym, przestępczym świecie - a jeśli uda nam się przy okazji narobić wokół siebie nieco szumu, to tym lepiej. Czy rzeczywiście Rockstar North udało się osiągnąć taki efekt? Cóż, zobaczymy gdzieś w przyszłym roku, póki co premiera planowana jest na wiosnę przyszłego roku, ale jak znam życie i branżę gier, to specjalnie temu terminowi bym nie ufał. Za to ufam, że jest na co czekać, czego sobie i Wam życzę.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

brak komentarzy