Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
Zapowiedź: Uncharted 2: Among Thieves
6
Może powodem były obawy przed tym, że mechanika rozgrywki - oraz nieco zawadiacki, nastawiony na "przygodę życia" scenariusz - jednak nie przyjmą się na dzisiejszym rynku? W końcu Lara, jako postać, do najmłodszych nie należy. A może producenci ostatnich trzech odsłon Tomb Raidera stwierdzili, że nie ma sensu zmieniać czegoś, co jest dobre? Możliwe też, że panowie z Crystal Dynamics - podobnie jak część aktywnych zawodowo osób, profesją bezpośrednio związanych z branżą gier - nie wierzyli w to, że Uncharted: Drake's Fortune może w jakikolwiek sposób zagrozić serii TR. Nic bardziej mylnego! Właśnie sęk w tym, że graczom brakowało tego typu produkcji, zaś Naughty Dog postanowiło wypełnić lukę. Tym samym dając początek zupełnie nowej jakości w gatunku gier action-adventure.



Dawne wojaże
Ci z Was, którzy mieli okazję przejść od początku do końca Uncharted: Drake's Fortune, zapewne z wielkim bólem obserwowali każdy kolejny save, który obrazował coraz większy postęp w rozgrywce. Wiem, bo mnie również to bolało. Przygoda, która tak na dobrą sprawę - w naszym mniemaniu - dopiero się rozpoczynała, według autorów nieubłaganie chyliła się ku końcowi. I nie ma sensu rozwodzić się nad tym, czym tak naprawdę gra oczarowała ponad dwa miliony użytkowników PlayStation 3 na całym świecie. Owszem, najprościej byłoby napisać, że całą sobą, każdym - nawet najdrobniejszym - elementem składowym. Jednak w celu poznania konkretnych powodów, między innymi, mojego zachwytu, polecam zagłębić się w recenzje autorstwa dwóch redakcyjnych skrybów. A najlepiej - w bezpośrednią rozgrywkę. Gdy zaś z wrażenia - tudzież żalu - opadną Wam szczęki, przeczytajcie poniższe słowa. Gwarantuję, że deprecha sięgnie zenitu!
Drake wśród złodziei
Fabuła Uncharted 2: Among Thieves koncentruje się wokół historii dotyczących podróży Marco Polo, historycznej postaci weneckiego obieżyświata oraz kupca, który w trakcie swoich wypraw - rzekomo - dążył do odkrycia legendarnego miasta, Shambhala. Studzienka okazała się jednak głębsza niż ktokolwiek mógł przypuszczać, ponieważ Marco Polo bardzo mocno interesował się pewnym artefaktem, Cintamani, który - według legend - został ukryty gdzieś w przysłoniętym śniegiem, usytuowanym wysoko w górach, wspomnianym mieście. Owy relikt natomiast, wnioskując ze szczątkowych informacji, które przetrwały przez wieki, umożliwiał spełnianie życzeń. Tylko dlaczego załoga floty, liczącej sobie ponad czternaście okrętów, zawinęła do portu dopiero po dwóch latach i zaledwie jednym statkiem? Bez jakichkolwiek wieści na temat pozostałych członków załogi, bez kamienia, a jedynie ze łzami w oczach witając dom?
I tu historia się urywa. Następuje cięcie, które separuje to, co wiadomo o Shambhala do tej pory, od tego co wydarzyło się, gdy Polo dotarł na miejsce... lub też nigdy nie postawił stopy na ścieżce do legendarnego miasta. Czas mijał, lata uciekały, historia o Shambhala sukcesywnie zacierała się na przełomie pokoleń. Aż do czasów teraźniejszych, oraz chwili kiedy Nathan Drake natrafił na ślad świadczący o tym, że relikt spełniający marzenia może nadal kryć się w skutym lodem, oraz przykrytym śniegiem, mieście. Problem w tym, że nie tylko bohater wpada na trop artefaktu, ale również pewna organizacja, która bez najmniejszych ogródek decyduje się zrobić wszystko, aby omawiany rekwizyt zdobyć. I wykorzystać go we własnych, niekoniecznie pokojowych, celach. Zaczyna się więc wyścig z czasem! Pytanie tylko, kto w tej walce obejdzie się smakiem zwycięzcy...
Bilet w jedną stronę
Osoby, które ukończyły Uncharted: Drake's Fortune, zapewne doskonale pamiętają, jak umiejętnie twórcy wkomponowali do fabuły dwie drugoplanowe postacie - Sully'ego oraz Elen - które, dzięki swoim diametralnie odmiennym charakterom, nadawały przygodzie nie tylko dodatkowego urozmaicenia, ale i wzbudzały niekiedy podejrzenia w oczach użytkownika. Co z kolei przekładało się na podświadome dumanie ze strony gracza, czy Nathan przypadkiem nie jest pionkiem w nieczystej grze. Ale to tak na marginesie. Co by jednak nie napisać, niestety nie wiadomo do końca, czy Sully pojawi się w Uncharted 2: Among Thieves. Bo odnośnie wystąpienia Elen, blond reporterki szukającej sensacji, jestem niemal pewien. Warto jednak dodać, że w "dwójce" pojawi się całkowicie nowa postać. Będzie nią zaś Chloe Frazer, swego rodzaju awanturniczka - pochodząca z Australii - badająca wszystko to, co jeszcze niezbadane. A trzeba przyznać, że okazji do tego będzie sporo. Podobnie zresztą, zakrawać będą one na równie szeroką skalę, oraz trzymać w równie wielkim napięciu, jak w pierwszym Uncharted.



Świat się przed nami otworzy
Producenci Uncharted 2: Among Thieves postanowili zaserwować graczom coś zgoła innego, patrząc np. przez pryzmat lokacji, aniżeli w pierwszej części gry. Dlatego też Drake rozpocznie swoją przygodę od wizyty w Nepalu, by następnie po raz wtóry sprawdzić zdolności fizyczne w labiryncie skutych lodem jaskiń. Później zaś bohater otrzyma możliwość poznania zwyczajów, również tych negatywnych, panujących w wiosce położonej w szeroko rozciągającym się, malowniczym punkcie w górach. Koniec końców, Nathan trafi do wspomnianego, legendarnego miasta Shambhala, usytuowanego w Himalajach, gdzie dojdzie do... Ha, zaciekawiło? I bardzo dobrze! Koniec spojlerowania. Teraz słów kilka odnośnie mechaniki rozgrywki.
Ogólnie rzecz ujmując, na rewolucję w kwestii struktury rozgrywki w Uncharted 2: Among Thieves nie ma co liczyć. Za to na ewolucję, jak najbardziej. Pierwszym, a zarazem jednym z najważniejszych plusów gameplay'a będzie to, że zostanie on żywcem przeniesiony z "jedynki". Co za tym idzie, rozgrywka polegać będzie generalnie na eksploracji, walce - również wręcz - oraz pokonywaniu sytuacyjnych łamigłówek, jak np. przedostanie się na drugą stronę rozpadliny, wyłącznie przy użyciu niewielkich występów skalnych oraz szarych komórek bohatera, które pozwolą mu ocenić czy wybrać ten, bądź inny sposób na pokonanie przeszkody. Ponadto, w grze - identycznie jak w pierwowzorze - nie zabraknie wymienionych, oraz bardzo dynamicznych, starć, z których Nathan będzie mógł ujść z życiem dzięki chowaniu się za wszelakiej maści elementy otoczenia, jak chociażby filary, winkle, i tak dalej. Możliwe również będzie załatwienie sprawy po cichu, żeby nie narobić zbędnego szumu.
Korzystając z okazji dodam, że w Uncharted 2: Among Thieves możliwe będzie jednoczesne prowadzenie ostrzału wroga oraz ucieczka przed nim. W praktyce wyglądać to będzie tak, że nawet jeśli pan Drake będzie przeskakiwał z jednej kondygnacji na drugą, lub też po prostu biegł, albo wisiał na linie, spokojnie będzie mógł puścić serię z karabinu maszynowego. Kolejnym plusem zaś jest to, że autorzy gry postanowili dodać dwa nowe elementy, bezpośrednio związane z prowadzonymi przez bohatera konfrontacjami.
Otóż, w chwilach kiedy Nathan - choćby w najmniejszym stopniu - wzbudzi podejrzenia przebywających w pobliżu wrogów, ci rozpoczną cichy rekonesans okolicy. Którego celem, rzecz jasna, będzie dojście do tego, co wywołało niepokój wśród przeciwników bohatera. Co więcej, jeśli nasz łowca skarbów zbytnio wychyli się z ukrycia, a w zasięgu jego wzroku pojawi się odwrócony frontem do bohatera wróg, wówczas wzrok przeciwnika przeniesie się w miejsce, gdzie ostatni raz widział on "coś podejrzanego". Konsekwencją tego będzie natomiast skierowanie przez grupkę oprychów kroków w stronę miejsca, gdzie działo się coś podejrzanego. Sami więc widzicie, że sztuczna inteligencja przeciwników w Uncharted 2: Among Thieves będzie przynajmniej o klasę wyższa niż w pierwszej części gry.



Jest dobrze? Jest świetnie!
Kolejne zmiany będą w mniejszym, lub większym stopniu, raczej kosmetyczne. Nathan bowiem otrzyma nieco bardziej poszerzony wachlarz, możliwych do wykonania, ruchów. Przy okazji robiąc wszystko, aby te znane z jego pierwszej przygody wyglądały jeszcze lepiej. Do tego doliczyć należy animację Drake'a, która będzie zmieniać się zależnie od panujących w danym momencie okoliczności. Czyli, jeśli bohater będzie np. zbiegał po schodach, a także strzelał do przeciwników, wówczas jego ruchy będą mniej skoordynowane, przez co trudniej będzie kogokolwiek ustrzelić. Z kolei jeśli Nathan będzie się skradał, wówczas jego ruchy będą o wiele bardziej spokojne, ostrożne. Jeśli zaś nasz zawadiaka będzie uciekał przed ścigającymi go drabami, wówczas jego ruchy będą chaotyczne i jednoznacznie twierdzące - "wyjazd!". Z ciekawostek godną podkreślenia jest również ta, traktująca o możliwości wykorzystywania przez bohatera ekwipunku przeciwników, jak np. metalowe tarcze. Rzecz jasna, nie będą one służyć wiecznie, no bo ile serii z automatu może wytrzymać taki kawałek blachy? Niemniej jednak, zawsze jest to jakaś linia obrony, a przy tym ciekawe urozmaicenie rozgrywki.
W Uncharted 2 pojawią się również moduły fizyczne, umożliwiające ingerencję w strukturę otoczenia. Oznacza to zaś mniej więcej tyle, że kiedy bohater krył się będzie np. za skrzynią, będzie zmuszony w trybie natychmiastowym wypatrzeć jakąś stabilniejszą formę osłony, ot choćby mur, gdyż drewno zbyt łatwo poddaje się kulom broni palnej, o granatach i innych materiałach wybuchowych nie wspominając. Na zakończenie dodam, że zmiany pewne zmiany dotknęły również kwestię sterowania. Jednak, bez obaw - będzie ono równie intuicyjne, jak w "jedynce". Sęk w tym, że autorzy gry zrezygnowali z wykorzystania czujników ruchu kontrolera, dzięki którym gracz mógł precyzować lot wyrzucanego przez Nathana granatu.
Pretendent do tytułu Gra Roku 2009
Uncharted 2: Among Thieves, bez najmniejszych ogródek, może ubiegać się o takie miano. W końcu gra będzie skupiać w sobie wszystko to, co najlepsze z Uncharted: Drake's Fortune, a także oferować kilka nowych pomysłów, które z pewnością nie przejdą bez echa i przyczynią się do podwyższenia - i tak gwarantowanej, niemal maksymalnej - noty ogólnej. Oczywiście, idąc w parze z ciekawym scenariuszem, wartką akcją, intrygującą fabułą, kinowym rozmachem oraz chyba najładniejszą oprawą wizualną, jaką może poszczycić się produkcja przeznaczona na PlayStation 3. Szkoda jedynie, że Naughty Dog nie określiło się dokładniej w kwestii premiery. Ja był jednak stawiał na tegoroczny okres albo powakacyjny, albo stricte świąteczny. W końcu są to momenty, kiedy producenci gier zarabiają najwięcej. Chociaż, z drugiej strony, niezależnie od tego, kiedy pojawi się Uncharted 2: Among Thieves, gra i tak bić będzie rekordy sprzedaży. Mówię Wam!
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Pierwszą częsć przeszedłem - ''Drake's Fortune'' - i była świetna. Tą część kupię na 100%. Każdy posiadacz PS3 powinien mieć w swojej kolekcji ten tytuł...
Gra zapowiada się ciekawie. Najładniejszą oprawę wizualną na PS3 będzie posiadał Killzone 2.
Kupuje ! :) Podobno część pierwsza była zaje... bardzo dobra. Wszystko dobre z TR i Gow.
Tylko szkoda ,że tam Larusia nie ma ;(
A ja ją mam. Jestem tym 1 procentem.
Chyba większość z nas chciałaby ją mieć. No, ale @Kot trzeba przejść od słów do czynów, a nie narzekać.
Hurra, kolejny tytuł, którym ucieszą się tylko redakcje i ten 1% populacji Ziemi który ma PS3 :/ Rany, chciałbym mieć tę konsolę.