Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
Fallout 3 - pierwsze wrażenia
14
...Cholera, daje radę!
Byłem przygotowany na rzucanie mięsem, doprawienie błotem i ostateczne powieszenie za... Sami wiecie. Okazało się, że na pewno nie będę mógł tego zrobić po pierwszym dniu grania, gdyż Bethesdzie najwyraźniej udało się przynajmniej po części przenieść starego Fallouta na nowe platformy, do pełnego 3D, z grafiką HD, etc. Szok? Zdecydowanie. Oczywiście, to tylko początkowa euforia, na recenzję będziecie musieli jeszcze trochę poczekać. Zanim wezmę się za ostateczne wystawienie oceny, naprawdę chcę poznać ten tytuł. A do czego doszedłem jak dotąd, grając w Fallout 3 na konsoli Xbox 360?




Od samego początku bolała mnie jedna rzecz - uproszczenia. O ile sam pomysł na tworzenie bohatera przez uczestniczenie w jego narodzinach, pierwszych krokach czy dziesiątych urodzinach jest dobry, o tyle mechanika... Cóż, nie powala. Zabrakło znanych z poprzednich odsłon Traitsów, czyli specjalnych cech charakteru, które mogliśmy wybrać tylko na początku. Zamiast tego, dano graczom możliwość doboru Perków - czyt. dodatkowych umiejętności - co... poziom. Fani widzą, iż oznacza to trzykrotnie większą częstotliwość w stosunku do poprzedników. Niestety, za ilością nie poszła jakość i, ogólnie rzecz ujmując, przygotowany przez twórców zestaw Perków nie grzeje, ani nie ziębi. Zdecydowanie najciekawsze są te, które zostały z poprzednich części. Uproszczenia dotarły również do umiejętności - część po prostu wycięto. Nie ma Hazardu czy Sztuki Przetrwania, zabrakło podziału na Medycynę i Pierwszą Pomoc.
W kontekście umiejętności muszę jednak bardzo pochwalić Bethsoft za jedną, ale za to bardzo istotną, rzecz. Naprawdę często można z nich korzystać - w szczególności, jeśli chodzi o perswazję. Testy charyzmy nie dość, że trafiają się co krok w przypadku rozmów z NPC-ami, to na dodatek nie są łatwe do zdania. Od razu człowiek czuje, że warto było poświęcić trochę punktów umiejętności, by się w tym zakresie podszkolić. I bardzo dobrze! Nawet na początku czułem już autentyczną przyjemność płynącą z rozwoju bohatera. To samo zresztą tyczy się włamywania do komputerów czy otwierania zamków - natychmiast trafiłem na takie miejsca, do których będę musiał wrócić dopiero za kilka, kilkanaście godzin gry, gdyż na razie nie mam szans nic w nich wskórać.




Wracając jeszcze na chwilę do tematu dialogów i, przy okazji, wszelakiego słowa pisanego. Jest dobrze. Obawiałem się, że nowa ekipa po prostu nie ma szans sprostać radosnemu podejściu pań i panów z Interplay'a i Black Isle. Okazało się, że po prostu się myliłem. Udowodnił mi to już test predyspozycji - nazwany wdzięcznie G.O.A.T.; gra ma u mnie 10/10 jak się patrzy - w którym każda z czterech możliwych odpowiedzi na pytanie "kto jest najważniejszy w Krypcie" brzmiała "The Overseer". Niewiele później się okazało, iż dialogi również trzymają równy i, do tego, wysoki poziom, zaś same drzewka zostały należycie rozbudowane. Tak jak w Oblivionie, wszystkie rozmowy zostały udźwiękowione i świetnie zgrane z ruchem warg. Fanów ucieszy to o tyle, że teraz każda wymiana zdań wygląda niczym spotkanie z kultowymi Gadającymi Głowami (Talking Heads).
Drugim - po utrzymaniu klimatu - dużym wyzwaniem był system walki. Z jednej strony wypadało jakoś zadowolić zwolenników kultowego systemu turowego, z drugiej zaś trzymać się nurtu pierwszoosobowych strzelanek. Kompromisem między tymi dwiema skrajnymi opcjami okazał się początkowo kontrowersyjny system V.A.T.S. Jak się on sprawdza praktyce? Otóż, dzięki niemu możemy w dowolnym momencie starcia zrobić pauzę i na spokojnie wybrać cel. Oczywiście, oznacza to również, iż możemy dowolnie zadecydować o partii ciała, którą chcemy pozbawić czucia w najbliższej przyszłości. Ilość strzałów, które możemy oddać bez dłuższej przerwy, jest podyktowana punktami akcji. Jako że te regenerują się dosyć szybko, korzystanie z tej opcji nie jest urozmaiceniem raz na pół godziny. Średnio zręczna postać może spokojnie oddać około trzech strzałów pod rząd.
Niestety, trzeba tu wspomnieć o kilku dosyć istotnych problemach. Po pierwsze, już teraz mam silne wrażenie, iż AI do bystrych nie należy. Mimo raptem kilku godzin gry, trafiłem już na tak zatwardziałych oprychów, że z samym nożem byli gotowi mnie gonić przez spory kawałek Pustkowia. Przy okazji walki z nimi wyszły tez na wierzch inne niedoróbki. Nie jestem w stanie dojść, na jakiej zasadzie system wylicza procentową szansę trafienia w konkretne partie ciała. Teoretycznie głowa powinna być trudniejszym celem od korpusu, nie? Tak zawsze dotąd było. Cóż, w Fallout 3 to już nie jest taka "oczywista oczywistość". W ślad za tym idzie od razu kolejna niekonsekwencja - nawet te mniej zatwardziałe elementy kryminogenne przyjmą na głowę ze trzy headshoty, a i tak nie zmienią kierunku biegu. Oj kiepsko to wygląda w praktyce, kiepsko. Gdzie te czasy, gdy trafienie w oczy oznaczało niemalże pewny sukces lub przynajmniej zupełne ogłuszenie oponenta?




Pomijając jednak te felery, walka sprawdza się dobrze. Przyznam się bez bicia, iż spodziewałem się tragedii w tym zakresie, a wyszło naprawdę zgrabnie. I trzeba to zaznaczyć - to nie jest Oblivion z gnatami!
Oddzielny akapit należy się oprawie, gdyż to ona w dużej mierze buduje ten niepowtarzalny klimat. Bethesda wzięła sobie do serca styl starych Falloutów i po prostu przeniosła je w trzeci wymiar. Wszędzie walają się śmieci wymieszane ze złomem, zaś jedno z pierwszych miast - Megatona - jest wyraźnie wzorowane na Junktown z "jedynki". To po prostu kupa badziewia połączona z garstką ludzi, którzy odważyli się w niej zamieszkać. Piorunujące wrażenie robi również pierwsze wyjście na powierzchnię. Aż po horyzont ciągnie się pas ziemi zniszczonej wojną nuklearną, zaś w oddali majaczą ruiny dawnej cywilizacji. Ba, nawet design broni pozostał ten sam! Co by tu wiele nie mówić - jest falloutowo.
Kolejną mocną stroną konwencji przyjętej przez Bethsoft jest udźwiękowienie. Tu mamy dwie możliwości. Albo będziemy słuchali dojmującej ciszy, która naprawdę potrafi zacząć stresować i źle wpływać na psychikę, albo... włączymy radio w Pip-Boy'u, czyli naszym podręcznym komputerze pokładowym. I powiem Wam szczerze, że nie wiem, co jest bardziej dołujące. Słuchanie huczącego w ruinach wiatru czy zwiedzanie Pustkowia w rytm radosnych melodyjek płynących z głośnika?
Po pierwszych godzinach mogę dodać jeszcze kilka szybkich uwag a propos konstrukcji scenariusza. Dostaliśmy absolutną swobodę i pełną nieliniowość. Idziemy, gdzie chcemy, strzelamy, do kogo chcemy - żadnych ograniczeń. Z początku można poczuć się lekko zagubionym, ale na szczęście szybko trafimy na pierwsze zadania, które umożliwiają zwiedzenie najbliższych zakątków niemałego świata. Warto też zaznaczyć, iż amunicja jest początkowo cenniejsza od czegokolwiek innego. Jest jej mało, szybko się kończy, zaś w sklepach nie ma codziennie nowej dostawy. Takie drobnostki mają oczywiście duży wpływ na budowanie atmosfery powojennego świata.
Czy Fallout 3 okaże się dobrą grą? A dobrym Falloutem? Po tych paru godzinach ciężko stwierdzić, ale jak sami zapewne wywnioskowaliście z poprzednich akapitów - rokowania są dobre. I na tym na razie zakończę swoją ocenę, gdyż do poznania tego tytułu będę potrzebował jeszcze naprawdę wielu godzin gry.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

U mnie niestety z powodu bugów gra już straciła dobre 2 punkty w ocenie :/ Co wejście do nowego pomieszczenia to trzeba się modlić, aby nie wywalilo na pulpit :/
taki Morrowind/Oblivion na motywach Fallouta...
Nie... no ja jestem osobiście zawiedziony. Byłem ŚWIĘCIE przekonany, że F3 upadnie pod ciężarem psów na nim powieszonych... a tu siuprajs. Wygląda, że nawet jak się 1 i 2 skończyło po 5-6 razy i ze 2 razy Tactics (w końcu też fallout...), to będzie można poczuć ten klimat znowu. A ja już profilaktycznie zacząłem odkurzać stare płytki z pierwowzorem.... super!
Hm, w Gears of War LIVE działał, choć też nie bez problemów...
KoZa - w wersji PC Live jest zwalony, nawet się zalogować nie mogę. Wybieram opcję "Live" i dupa blada, pusty ekran. Naciskam "Home", tak jak w The Club, i też nic. Może to po prostu taka wada polskiej wersji (niby i tak mam instalkę po angielsku, ale...)?
Już Ci klepnąłem, to jutro wszyscy sobie zobaczą. :]
BTW: odblokowujesz achieve'y? Jeśli tak, to jakiego masz GamerTaga? ;] Przy okazji Club mi chyba kiedyś podawałeś, ale nie mogę sobie przypomnieć, jak brzmiał.
Dżez KóZ, złapałem K.O.Z.Ę. za rogi i pierwsze screeny już czekają.
jeszcze tylko 30 zł...
Wrzuć później jakieś screeny - ciekaw jestem różnic w grafice. :]
Ja już mam na peceta, zaraz skończy się instalka i ruszam.
Co do fabuły, to na razie wiem tylko tyle, co pojawiało się w każdej wypowiedz Bethesdy - poszukujemy swojego ojca. Prze 6h prawie nie udało mi się ruszyć wątku głównego, więc ciężko było coś o nim napisać. ;]
W całym tym tekście brakuje mi tylko trochę wprowadzenia w fabułę, ewentualnie opisania miejsca akcji. Rozumiem, że pierwsze wrażenia z gry, ale fajnie byłoby wspomnieć co i jak :) Czekam na review
Już zbieram kasę :]~~
Pierwszy! Ja sobie chyba kupię na peceta ;>