Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
Force Unleashed to jedna z najbardziej oczekiwanych gier z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Wokół tego projektu pojawiło się w ciągu ostatnich kilku miesięcy naprawdę dużo ......
Nie znamy jeszcze daty polskiej premiery
Playtest - Star Wars: The Force Unleashed na X360 (GC '08)
15
Do testów oddano jeden z pierwszych etapów, które będziemy mięli okazji zwiedzać w pełnej wersji. W roli fauny dominowali głównie zwykli szturmowcy, ale udało mi się również trafić na kilka odmian bardziej elitarnych i, co za tym idzie, zaciekłych przeciwników. Niestety, nie dane mi było zmierzyć się z żadnym innym użytkownikiem Mocy i miecza świetlnego. Za to wspomniane mięso armatnie sprawdzało się idealnie w testowaniu możliwości gry na dużą skalę.
To, co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to możliwości, jakie oferuje korzystanie z Mocy. Po etapach porozrzucanych jest dosyć sporo elementów, które można np. wyrwać ze ściany i cisnąć we wraże jednostki. Dla przykładu - unieść kontener i skasować nim na raz sporą grupę przeciwników. Można też do tego celu wykorzystać po prostu jednego z adwersarzy, choć wtedy wynik spotkania będzie krytyczny jedynie dla osoby, której użyliśmy w roli cegły - pozostali zostaną po prostu powaleni, ale nie wyeliminuje ich to ostatecznie z gry. Innym sposobem na masową eksterminacje jest "ładowanie Mocy" - jeśli przytrzymamy dłużej przycisk ataku, to i nasz Force Push będzie znacznie silniejszy i zadziała na większym obszarze. Przy dobrze wycelowanym ataku można w ten sposób wystrzelić na orbitę i pięciu przeciwników.
Poza przenoszeniem i przepychaniem obiektów, przetestowałem jeszcze kilka mniej ciekawych umiejętności. Takie na przykład Force Lightnig okazało się zdolnością nie aż tak interesującą, jakby się człowiek spodziewał. Powód jest taki, że użycie błyskawicy "po prostu" zabija przeciwników i nie pozwala na sprawdzenie praw Newtona w żaden finezyjny sposób.
Kolejną dostępną Mocą było przyspieszenie, które łatwo dało się połączyć z wysokimi skokami. O ile szybkie doskoczenie do wroga i wykończenie go mieczem okazało się bardzo przydatne, efektywne i efektowne, o tyle latanie, wynikające ze wspomnianej wyżej kombinacji, wyglądało już cokolwiek śmiesznie. Choć oczywiście czasem trzeba z tego triku skorzystać, by poradzić sobie z niektórymi przeciwnościami.
Co się tyczy przeciwności - podstawowym ich typem jest biegające wszędzie mięso armatnie. Jak się jednak szybko okazało, hurtowa ilość szturmowców z blasterami potrafi dosyć łatwo przerobić mrocznego Jedi na sito. Force Unleashed stawia duży nacisk na wykorzystywanie Mocy i elementów otoczenia. Grupa wrogów, która była trudna do rozłożenia przy użyciu samego miecze świetlnego, rozpierzchła się w ciągu kilku chwil, gdy się ją poszczuło kawałkiem instalacji wentylacyjnej. A jeśli elementy infrastruktury Was nie satysfakcjonują, to zawsze można rzucić... Tie Fighterem na przykład. System fizyki daje naprawdę niezłe możliwości, ale też uwidacznia pewną wadę nowej gry LucasArts - wykorzystać możemy tylko bardzo konkretne przedmioty, a o wyrwaniu gazrurki ze ściany nie ma raczej co marzyć. Oczywiście, potencjalnych narzędzi mordu jest bardzo dużo, ale to nadal nie to, co pełna swoboda.
Gdy na polu bitwy zostają tylko niedobitki, warto przetestować, co też można wykroić przy użyciu miecza. Szczerze mówiąc, wersja trialowa mnie nie powaliła systemem walki i mam nadzieję, że w pełniaku będzie dało się poznać chociaż kilka dodatkowych ciosów. Prawie wszystko sprowadza się do klepania jednego przycisku. Urozmaicenie pojawia się tylko wtedy, gdy do przeciwnika musimy najpierw podbiec (czy ew. podlecieć). Gdy już jednak biedaka dopadniemy, potyczka wygląda bliźniaczo podobnie do wszystkich pozostałych. Dla wizualnego urozmaicenia walki, programiści dorzucili chwilowe zwolnienie czasu, które włącza się przy każdym z naszych celnych ciosów. Owszem, dzikęki temu starcia wyglądają ciekawiej, ale już po pierwszym etapie efekt zdąży się nam zwyczajnie opatrzyć. Oby w pełnej wersji dało się robić jakieś ciekawsze combosy. Jeśli takiej możliwości nie będzie, to niestety miecz świeltny otrzyma pewnie w grze miano niewykorzystanego motywu, a nam pozostanie rzucanie Tie Fighterami. Oczywiście, mowa tu tylko o walce ze zwykłymi przeciwnikami - walki z drugim użytkownikiem Mocy nie widziałem, więc tam sprawa użycie miecza świetlnego może wyglądać zgoła inaczej.
Wiele osób martwiło się o graficzną oprawę Force Unleashed. Powiem Wam od razu, możecie spać spokojnie, gdyż wszystkie zmartwienia są bezpodstawne. Graficy z LucasArts naprawdę sporo z siebie dali, gdyż ich grze ciężko cokolwiek zarzucić. Animacje są niezwykle płynne, a wykorzystanie fizyki wygląda po prostu fenomenalnie. Gdy podnosimy jakiegoś pechowca, ten próbuje się łapać czego popadnie, a jeśli już uda się nam go oderwać, zacznie wirować i zahaczać o elementy wystroju (jeśli ktoś ma w głębi duszy sadystę, przy tej grze będzie miał wiele okazji do pokazania swojego prawdziwego oblicza). Podobnie ma się sprawa z przenoszeniem elementów wystroju - jeśli o coś nimi zahaczymy, zaczynają się obracać, a jeśli trafimy w inne - mogą się rozpaść. Niczego nie można zarzucić też modelom i teksturom - zdecydowanie korzystają z dobrodziejstw next-genów. Na szczególna uwagę zasługują wszystkie efekty specjalne, związane z używaniem Mocy - częste rozmycia czy zakrzywienia perspektywy wyglądają po prostu miodnie. Miłym akcentem są również żarzące się szramy, które pozostają na płaszczyznach po uderzeniu mieczem świetlnym.
Ostatnią rzeczą, o której trzeba napisać, jest sterowanie. Obawiałem się, że jednoczesne korzystanie z Mocy i sterowanie torem lotu obiektów, może być trudne - szczególnie na padzie. Jak się jednak okazało, system sterowania nieźle wspomaga nasz starania, dzięki czemu nie jest wymagana idealna precyzja i niektóre kombinacje można wykonać naprawdę szybko. Miałem wrażenie, że gra pomagała mi trochę przy rzucaniu przedmiotami w przeciwników - nawet gdy dosyć niedbale wycelowałem, przedmiot leciał mniej więcej w kierunku grupy wrogów, czyniąc w niej spustoszenie. Z jednej strony, jest dużo łatwiej, a z drugiej - gra nie stała się na tyle prosta, by odebrało to przyjemność z rozgrywki (jak to miało miejsce w Assassin's Creed). Na szczęście, walka z takimi przeciwnikami, jak AT-AT jest naprawdę wymagająca, ale nie powoduje nadmiernej frustracji.
Trialowa wersja Star Wars: The Force Unleashed zrobiła na mnie naprawdę świetne wrażenie. Nie ma tu, co prawda, mowy o takiej dowolności w demolowaniu otoczenia, jaką początkowo chwalili się twórcy, ale przyjemność płynąca z poznania tego jednego etapu była bardzo duża. Teraz już musimy tylko jakoś przetrzymać miesiąc oczekiwań i... voila, na półki sklepowe trafi pełna wersja.
PS: Już niebawem Doombek opisze Wam wrażenia z gry w edycję przeznaczoną na Wii.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

@Raiden
W takim razie czasopismo "GRY Komputer Świat" jest dla Ciebie!
Tak drewnianych recenzji to ja w życiu nie widziałem:
"GRY uważają (tak, autor recki zbiorowy!), że gra ta zawiera w sobie wszystkie obecnie technologiczne standardy tudzież posiada niezwykle ciekawą fabułę i linie dialogowe, co osiągnięto za pomocą często stosowanych parabol i oksymoronów. Tudzież, zaliwżdzy, jednakowoż. A, no i azaliż. Żeby było mądrzej."
"p.s Jeszcze nie widziałem tutaj na łamach Gaminatora jakiejś poważnej recki czy coś - ZERO"
W takim razie, ten sektor czeka na CIEBIE! Pokaż nam mistrzu, jak się tworzy poważne i rzetelne recenzje.
A Jedi Academy wcale nie jest świetną grą. Elementów RPG jest tyle, co kot napłakał, więc JA spisuje się dobrze jako gra akcji. Do przejścia góra dwa razy. A w sieci słowo Jedi jest jedynie marginesem. Do tego grę oparto na bardzo wydajnym, aczkolwiek nierealistycznym silniku Quake'a 3. Przez co gra chodziła na bardzo kiepskim sprzęcie, ale rozgrywka pozostawia wiele do życzenia. Praktycznie brak fizyki. I przy robieniu skoków, jak przy chodzeniu. postać chodzi jak klocek, z włączoną animacją chodzenia. A i system walki mieczem przez zastosowanie myszki i celowanie jest przeciętny. Już lepiej mi się cięło w PoP:WW. Więc nie wiem, jak w tą grę można grać do dziś. Trzeba być naprawdę nienormalnych fanatykiem SW, palącym na stosie wszystkich przeciwników serii.
Może po prostu nie potrafisz ich wychwycić? Z tego co tu napisałeś to bardzo prawdopodobne.
Tylko jeden gość? No moc rządzi.... gość potrafi zdjąć statek wielkości planety ale może podnieść tylko jednego marnego stormtroopera :x Oczekiwałem na coś więcej....
2. Zgodzę się - Jedi Academy rządzi - do dziś w nią gram ;]
3. Mogli by zrobić identyczną grę jak seria JK, tylko że z tymi super mocami - nie da się? :O
4. Te sarkazmy i ironie - czytając recenzje na wielu innych portalach, to tam praktycznie nie ma żadnych a tutaj.... tutaj to żal już komentować :/
O tym czym są wszystkie te "idiotyczne" sarkazmy, ironie i tym podobne bzdury uczyli mnie w podstawówce. Ktoś nie umie ich wyłapać? Cóż, widocznie musi wrócić do szkoły...
Nie wiadomo jak będzie w pełnej wersji, bo przecież moce się upgrade'ują (w demie zwykły force push się zamienia w force pusha, którego można ładować), więc niewykluczone, że i podnoszenie rzeczy się będzie się rozwijać i umożliwiać łapanie kilku obiektów.
Ale w demie nie można wziąć więcej jak jeden obiekt, więc cholera wie.
I Raiden, Force Unleashed nie jest grą, dla której bym kupował X360. Już teraz to widzę, że pod wieloma względami stare Jedi Academy było lepsze - przynajmniej jeśli chodzi o walkę mieczami. Tu jest zwyczajnie nieciekawie to rozwiązane, jak w God of War czy Devil May Cry. To nie są bardzo złe rozwiązania, ale jak sobie przypomnę co się robiło z mieczem w Jedi Outcast/Academy to trochę przykro, iż tutaj tego nie ma.
I już wiem dlaczego nie ma w tej grze multi. Taki model walki mieczem świetlnym po prostu się do tego nie nadaje. Pewno dlatego wersja Wii ma multi (jeśli dobrze pamiętam), bo tam model jest zupełnie inny. Niestety Wii nie ma demek, aby można było sprawdzić ;)
Raiden - niewazne, czy to przeciwnik, czy przedmiot, zawsze bedzie tylko jeden, niekiedy wielki jak wspomniany Tie Fighter - ale tylko jeden
Heh Quaz - cały czas to powtarzasz że rządzi... aż mnie ściska i świerzbi żeby kupić konsolę dla tej gry :X
p.s pytanie do grających - czy da się ,,podnieść,, mocą KILKU przeciwników na raz, czy tylko jednego gościa? Czy w ogóle jest to możliwe? W końcu to force unleashed ;)
LOL w stronę Raidena.
A co do tekstu to jest spoko, ale dokładnie wczoraj pojawiło się na XBL demko Force Unleashed, więc posiadacze konsoli mieli okazję pewno potestować grę więcej i na spokojniej od Ciebie ;)
Walka mieczem świetlnym przypomina raczej Devil May Cry, a szkoda, bo wolałbym kontynuację modelu znanego z Jedi Outcast/Jedi Academy. Słabo. I to się raczej nie zmieni, gra jest praktycznie gotowa.
Ale Moc rządzi.
Teraz czytanie? :O
Po prostu zacznij pisać normalne teksty/recki/zapowiedzi, bez żadnych idiotycznych ,,ironii,, i innych.... nie umiesz? Może nie pisz w ogóle i się mnie nie czepiaj o czytanie?
p.s Jeszcze nie widziałem tutaj na łamach Gaminatora jakiejś poważnej recki czy coś - ZERO
KoZa...nie czepiaj sie Raidena...Ja ironię na kiometr wyczuwam, ale w tekście do którego wątpliwości ów jegomość zgłosił sie jej nie dopatrzyłem. Dla mnie też to brzmi jak zwykłe czepialstwo.
... You made my day. :]
Widzisz, dałem Ci odpowiedź na Twoje pytanie, ale - wybacz - była chyba zbyt zawoalowana. ;] Otóż, dostałem to, czego się spodziewałem - tyle że w porównaniu z Force Pushem jest po prostu śednio ciekawa, ponieważ nie można się przy niej tak radośnie wyżyć. Wiesz, jeśli średnia poziomu czytania ze zrozumieniem dalej będzie tak lawinowo opadała, to ja chyba zacznę w reckach emoty wstawiać...
Nie odbiegaj od pytania - po prostu odpowiedz? Co oczekiwałeś o tej mocy? Zniszczenia całej mapki czy coś?
"Ty jakiś dziwny jesteś :/
Co ty oczekiwałeś? Że force lighting to przeciwników spali (dosłownie), zmusi ich do eksplozji, czy odrzuci ich na 100m? Oczywiste, że ich zabije.... "
Zdradź tajemnicę - Tobie wyraz "ironia" kojarzy się tylko z metalurgią, prawda?
"Takie na przykład Force Lightnig okazało się zdolnością nie aż tak interesującą, jakby się człowiek spodziewał. Powód jest taki, że użycie błyskawicy ?po prostu? zabija przeciwników i nie pozwala na sprawdzenie praw Newtona w żaden finezyjny sposób."
Ty jakiś dziwny jesteś :/
Co ty oczekiwałeś? Że force lighting to przeciwników spali (dosłownie), zmusi ich do eksplozji, czy odrzuci ich na 100m? Oczywiste, że ich zabije....
2. Jest kilka opcji tego ,,po prostu,, zabijania - można zawisnąć w powietrzu a wtedy razimy jeszcze większą wiązką, można ich ,,tylko,, sparaliżować w powietrzu i rzucić ich niczym bombę (wybuchną po dotknięcie z jakimś podłożem) albo po prostu ich naelektryzować.... stopniowo ;)