Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 
Wiwisekcja potwora, czyli recenzja książki Metro 2034

Playtest

Wiwisekcja potwora, czyli recenzja książki Metro 2034
dodane: 2010-10-25 12:51:23
przez: Chimaira Chimaira

O ile możemy powiedzieć, że „Metro 2033”, debiutancka powieść Dmitrija Głuchowskiego była tezą o potworze, nieformalna kontynuacja, czyli „Metro 2034” jest już potwora wiwisekcją. ......

Nie znamy jeszcze daty polskiej premiery

Wiwisekcja potwora, czyli recenzja książki Metro 2034 3

dodany: 2010-10-25 12:51:23 |
przez: Chimaira Chimaira
O ile możemy powiedzieć, że „Metro 2033”, debiutancka powieść Dmitrija Głuchowskiego była tezą o potworze, nieformalna kontynuacja, czyli „Metro 2034” jest już potwora wiwisekcją. Zmienia się w niej niemal wszystko. Jeśli po pierwszym Metrze mieliście jakiś obraz tego jak Głuchowski pisze, radzę przewartościować sobie sądy na ten temat. Mimo zachowania niezmiernie prostego (nie prostackiego!) stylu, „Metro 2034” to książka o kompletnie innej atmosferze niźli jej poprzedniczka. I o ile w przypadku debiutu postapokalipsa w jakiś sposób była celem, teraz stała się tylko środkiem i przyczynkiem do pięciusetstronicowej opowieści o Człowieku (niekoniecznie prawdziwym).

Chimaira

Вдоль обрыва, по-над пропастью, по самому краю
Я коней своих нагайкою стегаю, - погоняю

Gdyby ktoś oczekiwał dalszych przygód Artema, radzę porzucić nadzieję na taki obrót sprawy. Akcja przenosi się niemal na drugi koniec moskiewskiego metra i nasz stary znajomek z „Metro 2033” pojawia się tylko na chwilę. Nawet jeśli jest kluczową dla fabuły postacią, to nie da się nie zauważyć, że ukazano go raczej w postaci mrugnięcia do czytelników, aniżeli kogoś konkretnego.

Teraz pierwsze skrzypce wiódł będzie niejaki Hunter, którego też poznaliśmy w pierwszym „Metrze”. Po roku odnalazł się na stacji Sewastopolskiej. Gdy karawany z amunicją i dobrami wszelakimi nie wracają, naprędce wyrusza rekonesansowa ekspedycja której jest dowódcą. Poza nim, na pierwszy plan wysuwa się niejaki Homer. W tle pojawia się też wątek, powiedzmy, miłosny, czyli coś o co drżeli fani Głuchowskiego, dając upust swojej panice na forach internetowych. Tu muszę uspokoić - zarówno postać Huntera, poprowadzona dość głęboko, jak i nieco denerwujący staruszek Homer oraz sama Sasza to miód na serce. To, czego się obawiano, czyli rzekomy romans Huntera i Saszy jest czymś zgoła innym i przeczytanie książki udowadnia że nie warto wierzyć informacjom prasowym.

Но что-то кони мне попались привередливые,
И дожить не успел, мне допеть не успеть!

Ale fabuła czy jakiś pierwszy poziom rozumienia tekstu to jedno. To, co Głuchowski próbuje przemycić między literami - drugie. I o ile pierwsza powieść uderzała zarówno w motywy drogi jak i bawiła się społeczeństwem, bo odwiedzaliśmy z Artemem kolejne zradykalizowane grupy społeczne, o tyle druga porzuca nieco ten koncept człowieka jako (zaszpanuję greką) ζῷον πολιτικόν na rzecz filozofii i swoistej introspekcji każdego z bohaterów. Głuchowski bawi się też nieco chronologią wydarzeń i przeplataniem poszczególnych wątków, co wychodzi mu o dziwo nieźle, mimo początkowego zagubienia. Dodatkowym smaczkiem jest nieco nieśmiała próba metapowieści za pomocą postaci Homera. Za wiele nie ma co o tym mówić, ważne że autor nie boi się takich odważnych kroków i wychodzi mu to nawet zgrabnie.

Czytelnikom pierwszej książki nie muszę przypominać zakończenia - zostawia ono człowieka w ciemności, o trzeciej w nocy i pyta o sens istnienia takiego gatunku jak nasz. „Metro 2034” to o tyle kontynuacja, że operuje tym samym światem i rozwija temat rozpoczęty w epilogu roku 2033. Choć nie powracają Czarni, to przez osobę Huntera przywołany jest ten wątek i to w sposób nawet i nieco kontrowersyjny. Nie mogę powiedzieć zbyt wiele, bo choć w „Metro 2034” nie ma takich plot twistów jak w pierwszej książce Głuchowskiego, lepiej nie odkrywać zbyt wielu kart. Wystarczy powiedzieć, że autor doskonale poradził sobie z pokłosiem tego, co zrobił Artem wraz z innymi w roku 2033. Cały wątek pewnej epidemii przeplatający się z wspomnieniami ojca Saszy zadaje pytanie o zasadność istnienia takiego gatunku jak ludzie. I o ile w „Metro 2033” dopiero na końcu czuliśmy, że coś jest nie tak, to w tej książce autor cały czas karmi czytelnika nadzieją (głównie za pomocą Saszy), że może ludzie potrafią się zmienić. Czy to się udaje? Tego oczywiście zdradzać nie zamierzam, powiem tylko że sposób Starhawk z „Piątego Świętego Żywiołu” w niektórych warunkach się po prostu nie sprawdza. Wieszanie kwietnych wieńców na karabinach to rzecz dobra dla rozmemłanej post-hippisowskiej społeczności postapokaliptycznego San Francisco. Nie nadaje się do dusznych i niebezpiecznych tuneli moskiewskiego metra.

Мы успели - в гости к богу не бывает опозданий.
Так что ж там ангелы поют такими злыми голосами?
Или это колокольчик весь зашелся от рыданий,
Или я кричу коням, чтоб не несли так быстро сани?

Muszę przyznać na koniec, że „Metro 2034” zaskoczyło mnie na całej linii. Spodziewałem się nieco odcinania kuponów z pierwszej części, która kończyła się mimo wszystko jednoznacznie. Ale Głuchowski załatwił mnie niemal na każdym polu. Takiej literatury gatunkowej właśnie powinno się oczekiwać - miejsca, w którym rozmywa się rozintelektualizowany Salon i pobłażliwie traktowani fantaści.

Moskiewskie metro to tylko tło, pytanie które towarzyszy nam podczas czytania mimo pozornego banału jest dobrze skreślone i nie można liczyć na cudzą odpowiedź, zaś końcówka, mimo wytracenia pędu, jest satysfakcjonująca. A na pytanie czy człowiek - wzorem cytowanego w śródtytułach Wysockiego - wyhamuje przed przepaścią, czy poniosą go konie, musicie odpowiedzieć sobie sami. 

(Książka ma premierę 10 listopada, wydawana znów przez Insignis. Jeśli ktoś jednak zna rosyjski, Głuchowski dawno temu opublikował ją za darmo na swojej stronie internetowej)


Oceń materiał:

Komentarze 3
Sortuj po: Nowe | od poczatku dyskusji
  • Kemer Kemer 1288439151000 2010-10-30

    metro 2033 to rewelacyjna książka na 2034 czekam a po Twojej recce jeszcze bardziej :D

    Czy Kemer gada z sensem?
  • Zatrakus Zatrakus 1288195362000 2010-10-27

    Na pewno kupię "Metro 2034", choć nie skończyłem "Metro 2033", ale Zeratan "zaspoilował" mi zakończenie więc doczytam kiedy indziej.

    A tak na marginesie, ta recenzja książki na stronie o grach video przypomina mi trochę "Magazyn Prawie-kulturalny", stanowiący niegdyś część CD-Action.

    Czy Zatrakus gada z sensem?
  • Jason Jason 1288194570000 2010-10-27

    Przekonałeś mnie. Dziś zamówiłem obydwie. :)

    Czy Jason gada z sensem?

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka