Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
O serii Medal of Honor nie słyszał chyba tylko ktoś, kto ostatnią dekadę spędził pod lodowcem lub w innym miejscu kompletnie odizolowanym od cywilizacji. ......
Data polskiej premiery15 październik 2010
Medal of Honor - wrażenia z bety
8
mnq
Już sam fakt, że za multiplayera do najnowszego Medala odpowiada EA DICE, które w tym roku zabłysnęło dzięki świetnemu Battlefield: Bad Company 2, zawiesił poprzeczkę moich oczekiwań wobec tego tytułu bardzo wysoko. Wszak tak doświadczona i zasłużona ekipa jak DICE jest w zasadzie gwarantem tego, że otrzymamy produkt dopracowany i pierwszoligowy. Skończmy jednak z tym kadzeniem i przejdźmy do sedna artykułu, czyli samej gry.
Już pierwsze uruchomienie programu zdradza wyraźną inspirację najnowszym Battlefieldem. Beta oferuje dwa tryby prowadzenia zmagań: Team Assault oraz Combat Mission. Pierwszy z nich czyli Team Assault to nic innego jak klasyczny drużynowy Deathmatch, w którym chodzi tylko i wyłącznie o eksterminację. Zwycięstwo odnosi ta z drużyn, która jako pierwsza osiągnie wyznaczony próg punktowy. Drugi wariant rozgrywki, czyli Combat Mission to swoistego rodzaju wariacja na temat znanego z Bad Company 2 trybu Rush. Gracze dzielą się naturalnie na dwa zespoły, z których jeden musi przejąć lub zniszczyć wyznaczone cele, zaś drugi nie może do tego dopuścić.




Co się tyczy samej rozgrywki, to tempo zabawy jest zdecydowanie szybsze od tego z ostatniej produkcji Szwedów. Być może wyrokuję przedwcześnie, ale odniosłem wrażenie, że pomimo obecności pojazdów rozgrywka koncentruje się głównie na walce pieszej. I tu pojawia się pierwszy bardzo poważny zgrzyt. DICE wyraźnie chce zrobić coś więcej niźli tylko kalkę Bad Company 2, co na chwilę obecną wcale dobrze nie wróży najnowszemu Medal of Honor. Nie mam zielonego pojęcia, co twórcy gry chcieli osiągnąć poprzez połączenie realistycznego modelu uszkodzeń z niemalże arcade`ową mechaniką strzelania.
Nie wiem czy jest to po prostu spowodowane faktem, że mamy do czynienia z raczej wczesną betą (wszak premiera dopiero w połowie października), czy może zostało to narzucone przez mechanikę rozgrywki trybu singleplayer. Wiem natomiast, że jest to rozwiązanie wyjątkowo niefortunne i cholernie frustrujące. Podczas korzystania z trybu celowania przy pomocy mechanicznych przyrządów lub optyki, broń nie ma praktycznie żadnego odrzutu. Dzięki temu możliwe są takie luksusy jak chociażby punktowanie przeciwników z drugiego końca mapy ogniem ciągłym. Problem ten najbardziej widoczny jest w starciu z kamperami (a jakże!), którzy dzięki niemalże zerowemu drganiu celownika i przegiętej sile karabinów snajperskich zbierają prawdziwie krwawe żniwo.




Niestety takich rażących baboli jest póki co o wiele więcej. Kolejnym niedopatrzeniem są ładunki wybuchowe, których skuteczność jest bardzo nikła. Zabicie kogokolwiek granatem ręcznym graniczy niemalże z cudem, gdyż delikwent musi praktycznie wejść na podrzucony ładunek i grzecznie zaczekać na eksplozję. Niewiele lepiej jest w przypadku wyrzutni rakiet oraz podręcznych granatników, których siła rażenia jest po prostu śmieszna. Lepszego wyważenia wymaga również uzbrojenie, a w szczególności wspomniane już snajperki. Na chwilę obecną w ferworze walki panuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”, ponieważ jeśli przeciwnik dostrzeże was wcześniej i otworzy ogień, macie niemalże sto procent pewności, że nie uda wam się obronić. Nie podoba mi się również absurdalnie szybki atak nożem, który powoduje oczywiście natychmiastowy zgon. Z pomniejszych błędów wyłapałem, że nie da się skonfigurować części klawiszy, a jeśli się przy tym uprzemy to program zawiesza się, a następnie wysypuje do systemu. Gra nie zapamiętuje również naszych ustawień ekwipunku pomimo specjalnie wydzielonej do tego opcji.
Kolejnym podobieństwem do najnowszego Battlefielda jest wybór klas postaci. Do naszej dyspozycji oddano trzy profesje, wśród których znajdziemy Riflemana (typowy żołnierz), Spec Opsa (inżynier polowy) oraz Snipera (nie trzeba chyba tłumaczyć). Nie wiedzieć czemu poszczególni wojacy zostali pozbawieni specyficznych zdolności, które determinowały przydatność określonego kitu w Bad Company 2. Możliwość rozdawania amunicji i leczenia zostały zastąpione przez porozrzucane tu i ówdzie punkty zaopatrzeniowe, wsparcie artylerii czy lotnictwa pełni teraz rolę bonusu, który można aktywować po zebraniu określonej ilości punktów (gromadzone za likwidowanie wrogów), zaś reperować uszkodzonych pojazdów nie da się wcale.




Medal of Honor posiada także system unlocków, do których dostęp uzyskujemy wraz z postępami w rozgrywce. Walutą są naturalnie punkty, które otrzymujemy za uśmiercanie naszych oponentów. Poszczególne bonusy są bardzo podobne do tych, które widzieliśmy w Bad Company 2. Poza kolejnymi gnatami na odblokowanie czekają różnego rodzaju udoskonalenia jak celowniki optyczne, tłumik, dodatkowe magazynki, czy też zadająca większe obrażenia amunicja.
Wizualnie gra prezentuje się bardzo dobrze. Co prawda beta nie pozwala na zbyt wygórowane ustawienia grafiki, jednak biorąc poprawkę na to, że całość śmiga na silniku Frostbite, można być spokojnym o jej jakość w wersji finalnej. Udźwiękowienie także trzyma zadowalający poziom, DICE jak zwykle zadbało o świetne odgłosy eksplozji i wystrzałów, toteż miłośnicy symfonii zniszczenia poczują się jak w domu.
Podsumujmy zatem cały powyższy wywód. W moich oczach tryb rozgrywek sieciowych w najnowszym Medal of Honor na chwilę obecną jawi się jako taki uboższy krewny znakomitego Battlefield: Bad Company 2. Pomimo kilku dokuczliwych bugów wyraźnie widać, że ta produkcja ma naprawdę ogromny potencjał i jest mi sobie naprawdę trudno wyobrazić, że EA DICE byłoby w stanie go zaprzepaścić. Jeśli tylko uda się wyeliminować wszystkie wspomniane niedogodności, najnowszy Medal of Honor będzie bardzo interesującą i wypośrodkowaną alternatywną pomiędzy taktycznym Battlefieldem a stawiającym na dynamizm Call of Duty.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Spotkałem juz pierwszych cheaterów :] po prostu nie do wiary! pieprzona Beta a już są wallhackerzy x)
Współczynnik killów/zgonów 81:0 mówi sam za siebie.
Ot co, taka zrzynka BC2
Dobra, dostałem klucz, pobrałem, zagrałem i... Dupa przez wielgachne D. Bezsensowna mechanika strzelania, lagi, bugi i cała masa gówna, które trzeba poprawić. A do premiery tylko 3 miechy...
Może i bym kupił, ale w tym samym miesiącu wychodzi LBP2.
Jeśli jest naprawdę aż tak źle, to EA lepiej niech się bierze do roboty, i DICE też.
Hmmm... Jeśli będzie bardziej dopracowana, dynamiczna i ładniejsza, niż Bad Company 2 to kupię. Jak nie to trudno... Jest jeszcze to nowe Call of Duty. Spec Ops? Black Ops? Jakoś tak.
Hmmm... Jeśli będzie bardziej dopracowana, dynamiczna i ładniejsza, niż Bad Company 2 to kupię. Jak nie to trudno... Jest jeszcze to nowe Call of Duty. Spec Ops? Black Ops? Jakoś tak.
@Gracz
No cóż, chwilę obecną moje odczucia też nie są specjalnie pozytywne. Żywię jednak szczerą nadzieję, że DICE się ogarnie i poprawi te wszystkie rażące niedoróbki, w końcu mają na to jeszcze kilka miesięcy.
Jak dla mnie powinno być takie podsumowanie: Nudne, zabugowane, niedopracowane gówno. Baardzo się zawiodłem.