Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
W chwili gdy najnowszego Need for Speeda ma robić studio Criterion, zaś Bizarrre Creation i ich Blur czają się na horyzoncie, znienacka uderza także i Split/Second. Nie ma co ......
Data polskiej premiery21 maj 2010
Split Second - już graliśmy!
5
Chimaira
Split/Second, wyobraźcie sobie, posiada otoczkę fabularną. Nic, czemu warto byłoby poświęcić więcej niż zdanie, ale zawsze. Otóż mamy reality show o nazwie takiej, jak gra. Bierzemy w nim udział, jako jeden z zawodników. Cała zabawa zamyka się w dwunastu sezonach po sześć odcinków. Pod koniec każdego odcinka następuje coś na kształt nominacji z "Big Brothera" – aby przejść dalej, musimy znaleźć się w pierwszej trójce. I to wszystko.
A zwroty akcji, zapytacie? Tych mamy multum podczas wyścigu. Całość to oczywiście totalny arcade. Jazda wygląda tak, że gaz puszczamy tylko podczas driftu. Drift, a także trzymanie się na ogonie to podstawa, gdyż wtedy ładujemy pewien pasek. To on jest podstawą gry w Split/Second. Dzięki niemu bowiem w odpowiednich miejscach, gdy widzimy przeciwników, możemy odpalać tak zwane "Power Play". Ot, helikopter, który wisi nad trasą zrzuci jakąś beczkę. Jakiś sześciopiętrowy budynek zawali się częściowo na ulicę. Wybuchnie ciężarówka. Albo... Jeśli naładowaliśmy pasek na maksa, w niektórych miejscach możemy wręcz zmienić trasę przejazdu poprzez... no cóż, argumenty ostateczne. Co powiecie na samolot transportowy, który spadnie z nieba na pas startowy, po którym jedziemy? Albo lepiej, pociąg, który – wykolejony z torów – uderzy w ulicę orając nasz dotychczasowy przejazd?
I po co to wszystko? Ano po to, żeby pozbyć się konkurencji. Tak na dobrą sprawę, na tyle na ile ograliśmy Split/Second, jest to gra o byciu ostatnim. Serio. O ile taktyka Doombka, który lepiej radzi sobie z driftowaniem i innymi bajerami polegała na wybiciu się z peletonu, o tyle moje zabawy to raczej radosna rozpierducha. Wystarczy być w połowie stawki, mieć przed sobą trzech oponentów i w odpowiednim momencie za pomocą Power Playa wysadzić ich w powietrze. I nagle okazuje się, że jesteśmy pierwsi...
Ale sama rozwałka to nie wszystko. Mamy wszak tryb fabularny. W każdym sezonie jest sześć odcinków, czyli różnych tras. Oczywiście najprostszą jest "race", czyli zwykły wyścig, obfitujący w eksplozje czy efekty specjalne rodem z filmów Bruckheimera. Do tego dochodzi stare dobre "elimination". Co jakiś czas ostatni ze stawki odpada. Tu emocje sięgają zenitu, gdy wleczemy się na końcu i jednym powerplayem nagle zyskujemy ogromną przewagę. Do tego trzecią opcją jest bonus challenge, w którym zazwyczaj chodzi o przejechanie trasy jak najszybciej, wśród eksplodującego otoczenia. Do tego jest jeszcze "survival" – z kolei w tym trybie na naszej drodze staną ciężarówki z wybuchowymi beczkami. Trzeba je sprawnie omijać i wytrzymać jak najdłużej. Choć brzmi to być może nieco prymitywnie, ale proszę ja was... Przecież o to chodzi w dobrej zabawie. Nie mamy tu ani antyutopii, nad którą z szacunkiem pochylimy głowę, ani skomplikowanych problemów natury moralnej. Głównym źródłem zabawy jest kompletna, totalna i epicka rozpierducha jaką siejemy wraz z innymi na ekranie.
Jeśli idzie o multiplayer, ze zrozumiałych względów przetestowaliśmy tylko split screen. Choć grafika jak zwykle jest nieco słabsza w takiej grze, to bagażu emocji nie da się zastąpić. Wszystko działa dwa razy silniej, zwłaszcza, że można sobie przeszkadzać w bardzo wyrafinowany sposób - statek zjeżdżający z pochylni na kumpla? Proszę bardzo... No i działa tu na korzyść jeszcze jedna rzecz – jak nas kolega przy konsoli wkurzy, to możemy mu sprzedać realnego Power Playa na cerę.
Sama oprawa jest w porządku. Na dobrą sprawę przy szybkości z jaką się poruszamy, tak naprawdę szczegóły umykają pod przykrywką wszechobecnego lekkiego rozmycia. Eksplozje wyglądają nieźle, samo udźwiękowienie jest także dopełnieniem tej symfonii przemocy.
Nie wiem jak wy, ale my czekamy ze zniecierpliwieniem na Split/Second. By określić to jednym zdaniem: Burnout na sterydach. Zdecydowanie ciekawą sprawą jest demolowanie otoczenia, zrzucanie na kumpli samolotów czy innych pociągów. Całość utrzymana jest w klimacie telewizyjnego show co tylko podnosi dawki adrenaliny, jakie płyną wtedy w organiźmie. Nic tylko czekać na premierę!
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

@komputerek - graliśmy też w betę Blura i szykujemy coś jeszcze. Wbrew pozorom to dość podobne gry, tylko rozwalasz inne rzeczy - podstawy rozgrywki są takie same.
@Komputerek - Ale obydwie gry to zręcznościowe ścigałki, więc nie widzę tutaj rozbieżności. Fakt, obydwie stawiają na trochę inne elementy, jednak są to jak najbardziej porównywalne i rywalizujące produkcje.
no nie wiem czy blur i split/second można porównywać. W prawdzie a obu grach rozgrywka polega na rozwałce, ale trochę jednak się różni... W split wszystko polega na rozwałce otoczenia a w blur nie
Split/Second jest dla mnie jedną z najbardziej wyczekiwanych ścigałek w tym roku. Mam nadzieję, że nic nie spieprzą, a my dostaniemy pełną akcji i dynamizmu rozwałkę na czterech kółkach.
W podobnym terminie wychodzi Blur, który może okazać się czarną owcą w tym wyścigu. Po ostatnich rozmówkach z Veliosem, stwierdzam że może wywiązać się nie mała walka pomiędzy tymi dwoma pozycjami. ;P
Split/Second jest dla mnie jedną z najbardziej wyczekiwanych ścigałek w tym roku. Mam nadzieję, że nic nie spieprzą, a my dostaniemy pełną akcji i dynamizmu rozwałkę na czterech kółkach.
W podobnym terminie wychodzi Blur, który może okazać się czarną owcą w tym wyścigu. Po ostatnich rozmówkach z Veliosem, stwierdzam że może wywiązać się nie mała walka pomiędzy tymi dwoma pozycjami. ;P