Newsy dodawane są przez wyselekcjonowanych członków społeczności. Jeśli chcesz trafić do grupy newsmanów wykaż się na gaminatorze dodając inne materiały (np. szorty).
Przyszłość branży według THQ
Nad graczami zbierają się czarne chmury, gdyż Brian jest kolejną osobą, która widzi przyszłość branży w barwach DLC i odcieniach mikropłatności. Mnie zastanawia tylko jedno: czy nikt nie zasugerował, że może nie być popytu na rozszerzenia do wybrakowanych, wpół-ukończonych, ćwierć-działających produktów?
[źródło: nowgamer.com]
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.



Ah toteż mówiłem że nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem. Dobrze, niech będzie i wg. Farrella że to jest przykład pełnej gry bo i przecież co ma powiedzieć? Tym nie mniej, jest to idealny przykład na to jakim kurewstwem jest DLC, ja tu raczej abstrahowałem od głównego wątku.
No ale z czym tak właściwie polemizujesz, Mahou? Możesz wymienić milion DLC do ME2, co nie zmienia faktu, że pierwotna wersja tej gry wg Farrella to właśnie 'full' a nie 'basic'. Moje pytanie pozostaje: czy zainwestowałbyś w rozszerzenia, gdyby pierwotna wersja zawierała ME2 1/3 kontentu, który obecnie zawiera.
Hej Cardi, eee.. nie jestem pewien czy cie dobrze zrozumiałem ale oto lista wszystkich DLC jakie wyszły [jak dotąd] do ME2:
Aegis Pack
Alternate Appearance 1 pack
Blood dragon armor
Cerberus Arc Projector
Cerberus Armor
Collectors Pack (weapon and armor)
Equalizer Pack
Firepower Pack
HammerHead pack
Incisor Sniper Rifle
Kasumi Goto - Stolen Memory
Lair of the Shadow Broker
Normandy Crash Site
Overlord Pack
Recon hood
Sentry helmet
Terminus Armor
Umbra Visor
Zaeed Massani
Aha, przy czym każdy "Pack" to zestaw paru broni, pancerzy, motywów itd. Nie wiem ilu, nie chciało mi się liczyć. Przepraszam, nie dosłyszałem... przykład pełnej gry?
MadeinHell: Story of my life.
Moim zdaniem DLC powinno się robić tak jak Rockstar w GTA4, jako pełnoprawne "epizody" przy których można w przyjemny sposób wpędzić bardzo dużo czasu, albo wcale.
Wiem, że jestem naiwny. Ale byłem cynikiem od tylu lat, że smuci mnie to iż przez cały czas miałem rację.
Ehhh...
Zaniedługo zaczną sprzedawać dema, i trza będzie wykupić sporo "dlc" aby mieć normalna grę.
Rynek gier coraz bardziej schodzi na psy. Nie dość, że tworzą coraz krótsze gry, które są coraz biedniejsze ( nie ma nic nowego,[są pewne wyjątki]), to jeszcze chcą jakieś durne dlc... Rozumiem zrobić DLC, jak rockstar czy Valve (epizody, czy jak w GTA nowa w starej grze).
Jak tak dalej pójdzie, to każda gra będzie czymś w rodzaju offinline mmo w którym są mikropłatności (dla graczy biedne dlc).
Gdzie te czasy, kiedy kupowało się pełną grę. Teraz to są same kastraty...
A najbardziej wkurza to, że ludzie lubią zapowiadać dlc (lub tworzyć), zanim jesczez normalna gra się ukaże grrrr
@Cardi - Nie wyszło, co nie wszyscy widocznie pamiętają.
Ja tylko powiem, że mnie się ten pomysł nie podoba jak cholera, ale to tylko jedna strona medalu. Druga to fakt, że przecież, mimo wszystko, nie wszyscy na świecie gracze posiadają dostęp do internetu, albo pełnego wsparcia z usług cyfrowych (Polska i Live?). W takim wypadku sami odcinają sobie kasę i zadowolenie klientów, bo aby zagrać w "pełną" wersję gry musi się męczyć ze zdobyciem internetu, o ile w ogóle to możliwe.
also: teraz mnie naszło, że przecież już mieliśmy próbkę tego o czym mówi Farrell, a mianowicie Sin Episodes. I jak wyszło? Well duh.
jeśli mogę dodać swoje dwa grosze, to obawiam się, że vanilla ME2 jest właśnie przykładem 'pełnej' gry. Wersja 'podstawowa' więc kończyłaby się w połowie, dawała trzech NPC i dwie spluwy plus inne braki (wpisać co się uważa). Czy do czegoś takiego dalej z chęcią dokupowałbyś DLC?
Już nie wspominam, że w takim przypadku cała kasa włożona w pompowanie hajpa pójdzie na marne: ludzie rozczarują się podstawową wersją i całą resztę potraktują ciepłym parabolicznym. Także IMHO to nie jest rozwiązanie, ani dla graczy, ani dla branży.
Najlepszym przykładem jak dla mnie jest Mass Effect 2. Ot płacisz... załóżmy teraz... ze 100zł za grę, moze trochę za dużo ale chuj, niech będzie. Wszystko fajnie i wesoło, gra jest spora i ma dużo do zaoferowania. Aż tu nagle patrzysz na wszystkie DLC jakie do tej gry wyszły a mało to nie jest:
- bronie
- postacie
- planety
- misje
- przedmioty
- motywy
Zebrać to wszystko do kupy a masz drugie tyle zawartości co w retail-u. Za... około... 120 i wzwyż) ceny "podstawy", innymi słowy producent mówi ci że kupujesz za 100zł PEŁNĄ grę, podczas gdy w rzeczywistości, kupujesz pół gry, a resztę możesz sobie dokupić za ponad drugie tyle. Oczywiście ludzie tego nie zauważają bo DLC wychodzą w pewnych odstępach czasu po teoretycznie niewielkich cenach, ale tu wchodzi pewien termin z ekonomii zwany rachunkiem ekonomicznym ;] w skrócie: ludzie dają się jebać w dupsko i jeszcze za to płacą. Koniec końców i tak się powtórzyłem, któryś raz z kolei chyba... oh well...
Ja tam nie wiem, ale nie kupiłem jeszcze ani jednego DLC i nie zamierzam bo uważam to za stratę pieniędzy. Dlaczego mam płacić za jakieś gówniane DLC które wydłuży mi grę o 20 minut lub doda 2 przedmioty ? Albo za parę map 60zł ? DO Unreala mam za free tyle map ile zdołam pobrać... Dziękuję postoję.
Nie lubię się powtarzać w nieskończoność więc powiem tak: Farrell ma 100 acji, ale to będzie tylko ostatni etap przed powszechnym zelektronizowaniem dystrybucji gier. No, chyba że, jak trafnie zauważył Cardi, popyt spadnie 'na tyle' nisko że ktoś zacznie się zastanawiać czy to naprawde dobry pomysł. To powiedziawszy, spadek musiałby wynosić conajmniej 30-40 ?eby straty z tego wynikające przewyższyły szarą strefę i powtórną sprzedaż, mało prawdopodobne. Nawet wtedy nie wiem czy to by zaszczepiło wystarczająco dużo niepewności u producentów by zmienić tor którym podążają już od paru lat i którym BĘDĄ podążali jeszcze parę lat dłużej.