X-Blades (Xbox 360)
Premiera Świat - 10 luty 2009 Premiera Polska - 6 marzec 2009
Ocena użytkowników: średnia
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Gaijin Entertainment Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: SouthPeak Games
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka Cechy gry: TPP
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Multiplayer
Na tę platformę mamy: 41 screenów, 2 video, 1 recenzji, 2 newsów,
Co ty wiesz o zabijaniu?
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
X-Blades osiągnęło wyżyny bezmózgowości - Poważny Sam w kontekście tej produkcji spokojnie mógłby zająć się wykładaniem chemii, i to nie w Biedronce. Gra jest do tego stopnia głupia, że przez kilka pierwszych etapów wręcz ciężko zrozumieć zasady, którymi się rządzi.
Poznajcie... jak ona... ekhm... poznajcie główną bohaterkę. Jak sugeruje gra, najwyraźniej panienka, nad którą obejmujemy kontrolę, para się zawodem poszukiwacza przygód, i skarbów przy okazji. Jest zupełnie wyprana z cech osobowości, chyba że ktoś za jedną z nich uzna duży biust. Jeśli nie, to już tylko wkurzający głosik pozwala ją odróżnić od dowolnej innej, generycznej pani archeolog. Owa panienka znalazła mapę skarbu i od razu ruszyła na poszukiwania. Oczywiście, odnalezienie precjozów będzie naszym głównym zadaniem.
Jak się okazuje, przyjdzie nam zwiedzić konkretnych rozmiarów kompleks świątyń. Za to poszczególne etapy są wręcz niewyobrażalnie małe - naprawdę, wyobraźcie sobie najmniejszy możliwy poziom lochów, podzielcie przez dwa, a później jeszcze przez cztery. Szybko się przekonałem, że to nie eksploracja jest ważna tak naprawdę, lecz wybijanie absurdalnych ilości przeciwników. Po przekroczeniu progu sali odpala się skrypt, przyzywający na pole walki od dziesięciu do pierdyliona wrogów.
Zdarzały mi się potyczki, podczas których - zgodnie z zaimplementowanym w grze liczniku - pod naporem moich ciosów padało bez mała pół tysiąca maszkar. Często potwory będą się tak długo odradzały, dopóki nie wybijemy odpowiednio dużej ilości przedstawicieli określonego gatunku. Przykładowo - atakuje nas piętnastu wrogów, ale tylko jeden jest właściwego typu. Musimy więc wysiekać sobie do niego drogę i ubić. Oczywiście, respawnują się absolutnie wszyscy, więc jeśli nie ma się szczęścia, najpierw wyprawi się w wieczną podroż 30 sztuk mięsa armatniego, a dopiero później właściwego niemilca. I tak, dajmy na to, 23 razy na każdej arenie.
Sęk w tym, że do powyższych wniosków musiałem dojść sam. Gra mi nie podpowiedziała, że niektóre etapy mają konkretne warunki ukończenia, więc musiałem się domyślać, o co chodzi. Jak już zrozumiałem zasadę, poszło znacznie łatwiej, lecz początkowo czułem się dziwnie niepewnie, mimo że tytuł ma wszystkie cechy "zabawy bezmózgowej". Zdarzało się też kilka razy, że po wejściu do komnaty moja akrobatka był poniewierana przez różowe światło... bo tak. Nie wiem, co to miało być, ale czasem takie wypadki się przytrafiały.
Skłamałbym jednak, gdybym napisał, że taka zabawa w trzebienie zastępów - chyba - piekielnych nie daje jakieś, przynajmniej śladowej satysfakcji. Daje, owszem. Fakt, schemat zabawy jest taki sam od początku do końca - wchodzimy do komnaty, zabijamy circa dwie-trzy setki przeciwników, następna komnata. Raz na jakiś czas trafia się boss, otoczony przez kolejne hordy wrogów. I... taka formuła bawi przez pięć godziny, w szczególności od momentu zrozumienia rządzących tym zasad.
Jednak po ukończeniu "wątku fabularnego" (określenie bardzo na wyrost) człowiek natychmiastowo zapomina, w co grał. Przez dużą część walk można się przeklikać, wprasowując do oporu przycisk odpowiedzialny za atak. Gdy sytuacja wygląda źle, odpalamy jedną z mocy specjalnych (reprezentowanych głównie przez obszarowe ataki). Do tego dostaliśmy jeszcze pistolety, które działają na podobnej zasadzie - wciskamy spust i stoimy, kule same trafią do celu. Czasem przyjdzie nam też podskoczyć, ale współczynnik akrobacji wynosi chyba poniżej jednej na mapkę.
Ubogi jest nie tylko garnitur ciosów, ale też wachlarz przeciwników - typów jest raptem kilka, zaś poszczególne egzemplarze z tego samego gatunku nie różnią się między sobą absolutnie niczym, więc przez cały czas walczymy z armiami klonów. To samo tyczy się zresztą lokacji - wszystkie miejscówki są niemal bliźniaczo podobne.
Wizualnie X-Blades osiągnęło rozmaite rodzaje "kiepścizny". Modele i animacje są osiągnęły raptem poziom "po prostu kiepskie". Natomiast cut-scenki są już "kiepskie z matematyczną precyzją". Do tego stopnia, że momentami oczy zaczynają krwawić. Naprawdę, oprawa graficzna jest ujmą dla wielu tytułów, które miały swoją premierę jeszcze na PlayStation poprzedniej generacji.
Jeśli zdarzy się tak, że idąc ulicą, potkniecie się kiedyś o X-Blades, spokojnie możecie się nim zainteresować. Te pięć godzin bezkompromisowej sieczki mija całkiem przyjemnie. Ale gdybyście mieli wydać więcej niż 20 do 30 złotych, to raczej bym już odradzał. Na Xboxie 360 jest kilka znacznie lepszych platformówko-slasherów, więc tym tytułem nie warto sobie zawracać głowy.
recenzja dodana przez:
KoZa
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ przez 5 godzin - całkiem przyjemna młócka
+ łatwe acziki?
− brzydka grafika
− marna oprawa dźwiękowa, z irytującym głosem głównej postaci na czele
− po wyłączeniu konsoli człowiek natychmiast zapomina, w co tak w ogóle grał (w kontekście tej gry niektórzy mogą to poczytać jako zaletę)
Ocena wszystkich
recenzentów
5.0
Grafika 40%
Dźwięk 40%
Gameplay 50%
Chidder: Ayumi ma co pokazywać (Xbox 360)
Chidder: Już ja wiem, gdzie się gapicie (Xbox 360)
Chidder: A co tam masz ciekawego? (Xbox 360)
Chidder: Oto cała ja (Xbox 360)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

