Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Tekken 6 (Xbox 360)

Lubię to! 4

Premiera Świat - 27 październik 2009

Ocena użytkowników: bardzo dobra

4 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka Cechy gry: TPP

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Game Scores
  • jakubek120 : 450
    GamerTag:
    jakubo120
    Liczba osiągnięć:
    28
  • Zwirz : 55
    GamerTag:
    Zwirz
    Liczba osiągnięć:
    4
  • quaz : 0
    GamerTag:
    quaz9
    Liczba osiągnięć:
    0
  • Doombek : 0
    GamerTag:
    MacDoombek
    Liczba osiągnięć:
    0

Na tę platformę mamy: 12 video, 1 recenzji, 24 newsów,

Tekken rządzi, Tekken radzi, Tekken nigdy nie zdradzi!

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
Tekken 6 ukazuje się długi czas po swojej prawdziwej premierze. Najpierw na automaty, teraz na PS3 i X360. Szlag trafia exclusivy, ale szlag trafia także i kilka innych rzeczy. Jak wygląda, jak prezentuje się, wreszcie - jak pogramy w najnowszą odsłonę Króla Żelaznej Pięści? Dowiecie się poniżej.

Chimaira
Lacrimosa - Die Strasse der Zeit

Seria Tekken to już klasyka. Nie uważam się za jakiegoś szczególnego maniaka bijatyk, tudzież osobę szczególnie profesjonalną w tym zakresie, ale pamiętam czasy Tekkena pierwszego, gdzie straciłem fortunę w osiedlowym salonie gier. Przez ten czas seria, no może nie rozwinęła się za szczególnie w kwestii samej mechaniki, ale na pewno przeszła kilka metamorfoz. W tej chwili mamy zatem w naszych czytnikach już szóstą odsłonę (a właściwie siódmą, bo jest też dyskusyjny Tag Tournament), z kilkoma nowymi postaciami, pomysłami czy wreszcie - trybem fabularnym. I to nim zajmiemy się w pierwszej kolejności.

Ktoś może zapytać: po jaki czort tryb fabularny w nawalance? Cóż, nawet w przypadku arcade mode fabuła zawsze miała swoje poczetne miejsce. Już w tak starych produkcjach, jak pierwszy Mortal Kombat czy Street Fighter każdy zawodnik miał imię, historię oraz swoiste cele w turnieju. I oczywiście odrębne zakończenie. Pozwalało to zżyć się niejako z tymi pikselami, którymi sterowaliśmy na ekranie. W przypadku Tekken ilość powiązań, koneksji rodzinnych (choćby państwa Kazama czy Mishima) oraz innych ciekawostek przyprawia o ból głowy. Już w poprzednich częściach, choćby i Tekken 5, mieliśmy osobny tryb, poza arcade, który stanowił swego rodzaju beat'em up. Niestety, był dość żenujący. W tym przypadku, cóż... No nie jest to ideał w rodzaju Aliens Versus Predator, Punishera czy Violent Storm, ale jako chodzona nawalanka Tekken 6 sprawdza się, powiedzmy, rzetelnie. Mamy oto historię Larsa, który wraz z androidem, Alisą, podróżuje przez świat, by poznać pytania na odpowiedzi oraz spuścić łomot G Corporation i Mishima Zaibatsu. Każdy etap to po prostu chodzone mordobicie z udziałem dwóch postaci. Jedną kierujemy my, drugą - AI (może wskakiwać na kolejne poziomy). Etapy bywają krótsze, bywają dłuższe, jest nawet możliwość ring outu, co jest dość kontrowersyjne - ale na szczęście nie ma tej opcji w przypadku normalnej gry. Tak czy inaczej, ciekawych spraw mamy kilka. Pierwszą jest fabuła. Przyznaję, początkowo połapanie się w tym wszystkim zajmuje chwilkę, ale potem chłoniemy jak gąbka wydarzenia, które mają miejsce w universum Tekken. Całość jest dość spójna i posiada wszystkie cechy porządnego anime: androgyniczny bohater z amnezją, źli i demoniczni antagoniści, tu ktoś kogoś zdradza, tam ktoś bohatersko ginie, słowem - każdy fan japońszczyzny odnajdzie się w przygodach Larsa i Alisy od razu.

Druga rzecz to arena. Niestety, klasyczny tryb arcade posiada tylko kolejne walki, bez tej drugiej pseudo-fabularnej otoczki, czyli turnieju. Teraz, na mapie kampanii beat'em up odblokowujemy bardzo szybko arenę, gdzie możemy grać każdym znalezionym zawodnikiem. Znalezionym? Ano tak, każdy etap chodzony bowiem łączy się walką z bossem, a tym samym - odblokowaniem go w trybie fabularnego arcade. Zatem, jeśli chcemy poznać i obejrzeć (swoją drogą świetne) zakończenia, musimy przejść tryb fabularny. A i to nie raz, bo żeby zdobyć takiego Yoshimitsu czy Mokujina, trzeba się nieco nagimnastykować. Trzecia rzecz to elementy RPG. Tak, możecie pozbierać szczęki z podłogi. W trybie fabularnym podczas walk z przeciwników czasami wypadają skrzyneczki. W nich znajdują się nowe ciuchy dla naszych postaci. Oczywiście nadal zaimplementowana jest kasa i kupowanie nowych rzeczy, ale równie dobrze możemy je odblokować za pomocą odpowiedniej ilości farmienia na danych etapach gry. Świat idzie naprawdę dziwnym torem...

Tak czy inaczej, naszą postać możemy wyposażyć w pięć dodatkowych współczynników, na ten przykład dodatkowe obrażenia od żywiołów (ogień, lód etc.), regeneracja życia, większa obrona, atak czy choćby blokowanie obrażeń elementalnych. Brzmi ciekawie? I takie jest. Gwarantuję wam, że nowe ciuszki się przydają, bowiem pod koniec kampanii napotkacie pewnego przeciwnika. Nomina sunt odiosa, nie powiem kto to, ale warto rzec, że owa postać i walka z nią sprawi, że nawet dwunastolatkom pojawi się na głowie niejeden siwy włos.

No dobrze, choć wygląda to dość kontrowersyjnie, mamy prawie cztery tysiące znaków o samym trybie dla jednego gracza. A przecież to tylko pośledni element, dla ludzi, którzy nie mają akuratnie z kim zagrać. Cóż zatem z trybem arcade, ghost i tak dalej? Podstawą Tekken są oczywiście pojedynki między bądź to nami i komputerem, bądź dwoma żywymi istotami, które przerzucają się bluzgami w przypadku przegranej. Gdy idzie o ten pierwszy element, nie jest źle. AI nieźle daje popalić, choć tylko w przypadku niektórych postaci (Hwoarang, Jin, Kazuya - czyli w sumie klasyka). Naturalnie w trybie arcade (arena) mamy także i ostatniego bossa, Azazela, który jednym "laserkiem" z oczu zdejmuje nam pół energii. Tu już trzeba się napocić, blokować, umiejętnie korzystać z timingu, juggli i innych dziwnych słów. W przypadku grania z drugą osobą jest już ciekawiej. Żywy przeciwnik jest nieprzewidywalny. Raz próbuje stosować skomplikowane taktyki (Niech szlag Doombka i jego Christie!), innym razem po prostu mashuje jeden przycisk w nadziei że nie przebijemy się przez grad ciosów. Tak czy inaczej, zabawa zawsze, ale to zawsze, jest przednia. Czy to granie poprzez totalną amatorszczyznę, czy próby profesjonalnych juggle combos i cedzenia przez zęby "jesteś cienki jak Mazowszanka". Tekken 6 jest, w kwestii mechaniki, tak samo przyjazny a przy okazji funkcjonalny i trudny do prawdziwego wymasterowania, jak dawniej. Właściwie jedynym ewenementem jest tryb Rage. Uruchamia się, gdy mamy już minimum energii i dzięki niemu zadajemy znacznie silniejsze ciosy, a uruchomienie combo może pozbawić przeciwnika życia, zanim zdąży powiedzieć "ty bucu". Problem w tym, że jak dobrze wyjdzie combo, to oponent nawet nie zdąży nacieszyć się Rage'em, bo i tak schodzi z tego łez padołu.

W kwestii postaci zmienia się niewiele. Miłym dodatkiem jest nowa Alisa - spełnienie marzeń Japończyka, takie trzy w jednym. Nie dość że android, to dziewczynka o twarzy dziecka, w czarnych pończoszkach. Trzeba przyznać, że design dość przegięty, a i sama postać jest cholernie szybka i niebezpieczna. Dla fanów kultury arabskiej mamy Zafinę, ciemnowłosą piękność prosto z okolic Egiptu. Gra nią to prawdziwa frajda, mocne ciosy nóg (i to jakich nóg!), całkiem niezła szybkość i efektywność. Z innej strony Bob to gratka dla fanów postury Doombka. Wielki, spasiony grubas, aczkolwiek - co dość absurdalne - cholernie szybki. Stare postacie oczywiście mają też odświeżony design, a czasem nawet i ciosy. Mój ulubiony Yoshimitsu poszedł w odstawkę, gdy zauważyłem, że dawne kombinacje się nie sprawdzają i musiałbym się uczyć go od podstaw. Dziwne.

Jak sprawa wygląda ze sterowaniem? Cóż, każdy inteligentny czytelnik zauważył platformę, na którą Tekken jest opisywany. Tak, tak, słynny i niesławny pad do Xboxa. Powiem tak, przy grze casualowej pomyłki są dopuszczalne. Ale jeśli zamierzacie grać z ambicjami - darujcie sobie. Granie za pomocą analoga to pomyłka, a krzyżak jaki jest - każdy widzi. Czasem zamiast blokować postać podskoczy. Innym razem nie zablokuje w ogóle, mimo wciśniętego przycisku... Nie jest to naturalnie wina gry, lecz skopanego designu pada, ale wspomnieć warto.

Osobną i chyba już ostatnią rzeczą do omówienia jest oprawa audiowizualna. I tu trzeba szykować się na mocny terror. Warstwa muzyczna to sam miód, doskonałe ścieżki zarówno rockowe, jak i symfoniczne. W zależności od areny (nie jest ich niestety zbyt wiele...) towarzyszy nam inny utwór. Wszelkie zaś uderzenia, jęki, oraz inne ciekawostki są wykonane z należytą uwagą i drobiazgowością. Grafika natomiast... Chyba powiem to wprost. Ta gra nie posiada AntyAliasingu. Nie obchodzi gracza raczej to, czy to dlatego, że to konwersja z PS3, czy nie konwersja z PS3. Ważny jest efekt, czyli ząbkowane postacie, zwłaszcza te, które mają dużo detali na ubraniu. Choć osobiście już po pięciu minutach się do tego przyzwyczaiłem, dla każdego wideofila będzie to fanga prosto w pysk. To duży minus, ale niestety, nic się na to poradzić nie da.

Na szybkie jak kopniak Hwoaranga zakończenie - Tekken 6 to dobra kontynuacja. Dodano kilka nowych postaci, fascynujący i wciągający tryb dla jednego gracza oraz mordercze wyzwania zarówno dla samotników, jak i społeczników. Właściwie jedynym poważnym minusem jest brak tego nieszczęsnego AA. Do tego sterowanie na padzie Xboxowym nie należy do najprzyjemniejszych... Głównie przez ten duży ubytek graficzny Tekken 6 dostaje taką a nie inną ocenę. Gdyby tylko wyglądał tak samo widowiskowo, ale gładko? Byłoby 9 albo i plusik. Tak, niestety, pozostaje ósemka.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  tryb fabularny, tak to tym razem plus
+ nowe, ciekawe postacie
+ ta sama stara, dobra dynamika

Minusy

  brak AA
 troszkę mało aren

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka