Shaun White Snowboarding (Xbox 360)
Premiera Świat - 14 listopad 2008 Premiera Polska - 9 styczeń 2009
Na tę platformę mamy: 18 screenów, 2 video, 1 recenzji, 5 newsów,
Lords of the Boards
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
With the lords of the boards
O ile fani desek z kółkami zawsze mieli sporo do roboty na Xboxie - czy to przy Skate czy też serii Tony Hawk's TuWstawNazwę - o tyle zwolennicy parapetów bez zbędnych dodatków musieli się zadowolić... Cóż, niczym, gdyż wyboru im w ogóle nie dano. Sytuacja zmienia się dopiero teraz. I co najważniejsze - nie trzeba się tu wcale odwoływać do starego, ludowego przysłowia: "Na bezrybiu i rak ryba", gdyż dziecko ze studia Ubisoft Montreal jest najzwyczajniej w świecie dobre.
Od samego początku dano nam dostęp do czterech gigantycznych stoków - w Park City, Japonii, Europie i na Alasce. Zjeżdżać po nich będziemy wykreowanym przez nas zawodnikiem, którego ubierzemy i wyposażymy za zdobytą na zawodach kasę. Oczywiście, cały model jazdy został przygotowany z przymrużeniem oka i odpowiednią dozą dystansu. Gdyby tak nie było, mojego protagonistę zabrałaby karetka (albo karawan) po pierwszej akrobacji. Przy każdym skoku możemy wykonywać obroty, salta, tzw. grab tricks, zaś przy lądowaniu nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić małego grinda po pobliskiej poręczy i zakończyć wszystko stylową jazdą w poślizgu. Frajdy przy tym sporo, a i jest na co patrzeć, gdyż graficznie wszystko zostało przygotowane naprawdę ślicznie.
Na wielką pochwalę zasługuje otwarta struktura stoków. Możemy zamówić sobie szybkie tournee helikopterem na sam szczyt i wykonać długi zjazd wypełniony powietrznymi ewolucjami. A że - jak już wspominałem we wstępie - owe obiekty kultu każdego snowboardzisty są po prostu gigantyczne, każdy taki zjazd potrafi trwać dobre 10 minut. Oczywiście, nie samym freeroamem człowiek żyje. Na kształt chociażby wyścigowego Test Drive Unlimited możemy po drodze przyłączyć się do jednych z wielu zawodów, w których do zgarnięcie jest kasa i dozgonna miłość fanek. Im więcej owej miłości i respektu ludzi śniegu zgarniemy, tym wyższa będzie nominalna wartość nagrody pieniężnej. A wszystko zależy oczywiście wyłącznie od naszych umiejętności. Trzeba tu koniecznie podkreślić jedną rzecz, a mianowicie - silne ukierunkowanie na grę w multi. Otóż, nie wszystkie turnieje możemy rozegrać samemu - do części potrzebni są konkurenci. Innymi słowy, jeśli chcemy wziąć udział we wszystkich zawodach, musimy mieć podłączenie do internetu. Dla wielu graczy może być to istotny minus i spora wada - ciężko im się dziwić, gdyż brak przeciwników komputerowych w niektórych konkursach jest trudny do uzasadnienia.
Ostatnim z urozmaiceń jazdy dowolnej są zadania zlecane przez samego Shauna White'a. Polegają one na ogół na zbieraniu trudnodostępnych przedmiotów, rozsianych po stokach całego świata. Gdy już się uporamy ze zleceniem, zostajemy nagrodzeni nową umiejętnością.
Pomysł na takie skonstruowanie gry uważam za genialny i żałuję, że Ubi nie udało się uniknąć jednego, podstawowego w takich sytuacjach, błędu. Mianowicie, gdy raz odwiedzimy jakiś turniej, nie dostajemy możliwości szybkiego powrotu do niego z ekranu mapy. Z tego też powodu, jeśli po jakimś czasie chcemy poprawić swój wynik, musimy za każdym razem do niego samodzielnie dojechać, co bywa irytujące na dłuższą metę (na szczęście jest opcja restartu od razu po zakończeniu nieudanego zjazdu). Na dodatek mapa ma wręcz ujemną funkcjonalność i nawet tak prosta czynność, jak wybranie odpowiedniego wyciągu, jest dosyć utrudniona. Niestety, kursor przeskakuje między kolejnymi eventami w sposób raczej losowy. Drugą, i na szczęście ostatnią, tego typu bolączką jest słabo rozwiązany system kupowania sprzętu. Nasze pierwsze deski są naprawdę słabe i zdobycie przy ich pomocy jakiegoś sensownego wyniku w zawodach jest albo bardzo trudne, albo frustrująco trudne. I jest nie do obejścia. Niestety, dobry sprzęt jest absurdalnie drogi, przez najpierw musimy przez długi czas ciułać gotowiznę, by później odczuć nagły skok jakościowy. I właśnie wtedy, gdy już dorobimy się prawdziwego pro-parapetu, gra przyśpiesza i nabiera rumieńców, a zabawa w sknerę odchodzi w niepamięć.
Something beautiful
Wizualna strona Snowboardingu to kawał bardzo solidnej i rzetelnej roboty. Powiem Wam, że ostatnio tak się zapatrzyłem na krajobrazy przy okazji testowania Pure i nie myślałem, że powtórka szybko mi się przytrafi. A tu taka miła niespodzianka. Może za najlepszą rekomendację niech posłuży fakt, że sam najchętniej bym się wybrał na taki stok. Złego słowa nie można powiedzieć o praktycznie żadnym aspekcie oprawy - animacje są dobre, modele szczegółowe i do tego podatne na edycję poprzez zakup różnych bajerów, kurtek, spodni itd. Spore wrażenie robi też śnieg, rozrzucany na wszystkie strony świata podczas ostrzejszych wiraży.
A dźwięki i muzyka? Ponownie - same pozytywy. Wielkiego plusa dostaje u mnie ekipa od doboru kawałków, składających się na soundtrack. Kawał solidnego, rockowego grania, który przywodzi mi na myśl wszystkie te noce przesiedziane nad kolejnymi odsłonami Tony'ego Hawka. Co prawda, może na listę płac nie trafiło aż tyle gwiazd wielkiego formatu, ale dostarczone nam kapele mniej znane świetnie dają sobie radę. Do tego potrzebny jest jeszcze tylko odgłos skrzypiącego śniegu - którego ci u nas dostatek - i już można szusować w dół stoku.
Na stok, na stok, na stok!
Jeśli tylko ktoś przebrnie przez początkową fazę braku należytego sprzętu i przyzwyczai się do mapy, czeka go wiele miło spędzonych przy konsoli godzin. Duża w tym zaleta dobrze skrojonego zestawu Achievementów, który wymaga przede wszystkim szukania odpowiednich miejscówek, w których a to można zrobić odpowiednio długą rozbiegówkę, a to wystarczająco wysoko skoczyć. Dzięki temu - co trochę zaskakujące - najprzyjemniejszą częścią gry są chwile spędzone na całkowicie swobodnej jeździe i testowaniu szalonych tricków. Turnieje złe nie są, ale na tle freeroamu wypadają trochę blado i do tego w wielu przypadkach wymagają Live'a.
Błędów nie ma wiele, ale niestety są dosyć istotne. Więc co z oceną? Cóż sprawa nie jest taka prosta i przez cały czas wahałem się między mocną siódemką a sporo słabszą ósemką. Jako jednak, że Ubi konkurencji w temacie snowboardu nie ma, a i tak nie zrobiło swojego najnowszego produktu na przysłowiowe "odwal się", Shaun White w wersji wirtualnej dostaje ode mnie ostatecznie 8/10. Zasłużone.
recenzja dodana przez:
KoZa
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ świetny freeroam
+ piękne, gigantyczne stoki
+ wymagająca
+ sporo różnorodnego sprzętu
+ wciąga
+ dobry model jazdy
− kiepska mapa
− brak szybkiego przeniesienia na miejsce zawodów
− problem z jakością sprzętu przez pierwsze godziny gry
− niektóry turnieje wymagają Live'a
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 80%
Dźwięk 80%
Gameplay 80%
KoZa: Też bym tam chciał być. ;] (Xbox 360)
KoZa: Raj (Xbox 360)
KoZa: Idealne na freestyle (Xbox 360)
KoZa: Tylko dla hardcore'owców (Xbox 360)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

