Assassin's Creed (Xbox 360)
Premiera Świat - 13 listopad 2007 Premiera Polska - 30 listopad 2007
Ocena użytkowników: bardzo dobra
7 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Ubisoft Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Ubisoft
Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda Podgatunek: Skradanka Cechy gry: TPP
Tematyka: Historyczna, Rozgrywka: Singleplayer
Game market
zgłoś tę grę
-
Primoza : 1000
- GamerTag:
- PrimozaPL
- Liczba osiągnięć:
- 44
-
grem : 915
- GamerTag:
- grem83
- Liczba osiągnięć:
- 41
-
quaz : 835
- GamerTag:
- quaz9
- Liczba osiągnięć:
- 35
-
Noizz : 795
- GamerTag:
- mortal52
- Liczba osiągnięć:
- 32
-
AdamO12349876 : 775
- GamerTag:
- AdamO12349876
- Liczba osiągnięć:
- 31
-
icepopo : 755
- GamerTag:
- icepopo
- Liczba osiągnięć:
- 30
-
Zwirz : 720
- GamerTag:
- Zwirz
- Liczba osiągnięć:
- 27
-
Kemer : 635
- GamerTag:
- Kemer00
- Liczba osiągnięć:
- 23
-
Snowballus : 150
- GamerTag:
- Snowballus
- Liczba osiągnięć:
- 7
-
mateusz9876 : 140
- GamerTag:
- kamimak
- Liczba osiągnięć:
- 6
Na tę platformę mamy: 3 screenów, 17 video, 3 recenzji, 29 newsów,
Credo Asasynów, czyli Agent 47 dwunastego wieku
[ zobacz inne recenzje 3 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Witamy w dwunastym wieku
Koniec dwunastego wieku, okres krucjat. Altair, skrytobójca z szyickiej sekty zwanej Asasynami, przepycha się przez tłum pod szubienicami. Potem nagle kładzie trupem dwóch strażników i dociera do swojego głównego celu, zatapiając ukryte na przedramieniu ostrze w szyi jednego z rycerzy. Potem następuje dynamiczny pościg, w którym Altair znika w tłumie mnichów. Takim intrem wita nad Assassin?'s Creed.
Jedną z bardziej stylowych serii gier, w jakie zdarzyło mi się grać w ostatnich latach, jest seria nowych Prince of Persia. Gdy w sklepach pojawiła się kolejna gra twórców tego tytułu, nie mogłem się powstrzymać od zakupu. Ponownie ponury bohater, free-run, świetne sekwencje walki, a wszystko to inspirowane dawną kulturą i tłem historycznym.
Assassin's Creed jest z grubsza symulacją średniowiecznego skrytobójcy, który zbiera informacje o swoich celach, likwiduje je, a potem ucieka przed strażnikami, skacząc po dachach. Niemniej sama rozgrywka nie przypomina za bardzo średniowiecznej wersji Hitmana. Praktycznie każde kluczowe zabójstwo kończy się pościgiem, a same metody osiągnięcia celu są o wiele mniej wysublimowane. Hitman spotyka się tutaj z Prince of Persia, tworząc zupełnie inny typ rozgrywki.
Science-fiction Creed
Omawiany tytuł opowiada historię działającego w dwunastym wieku skrytobójcy o imieniu Altair. I chociaż cała fabuła inspirowana jest zdarzeniami historycznymi, odtwarzając przy tym wiele miejsc w takiej postaci, jak mogły one wyglądać w tamtym okresie, to tak naprawdę Assassin's Creed jest przedstawicielem gatunku science-fiction. Równolegle do średniowiecznej linii fabularnej poznajemy także drugą, bardziej współczesną. Jeśli myślicie, że rzuciłem jakimś straszliwym spoilerem, to mylicie się. To co właśnie przeczytaliście staje się oczywiste w pierwszych pięciu minutach gry. Więcej nie opowiem, aby niczego nie psuć.
Początkowo takie pomieszanie klimatów nieco mnie poirytowało, ale jednak 99% rozgrywki to dwunastowieczna opowieść o Altairze, a elementy science-fiction dodają grze ciekawego i oryginalnego smaczku. Sama fabuła rozwija się dość powoli, a na koniec ewidentnie zostawia miejsce dla potencjalnych kontynuacji, ale sama z siebie jest całkiem przyzwoita i pomimo tego, że nie unika pewnych klisz, oceniam ją pozytywnie.
Piękno Damaszku o poranku
To co robi w Assassin's Creed największe wrażenie od samego początku do końca to projekt całej gry. Graficznie to jeden z najładniejszych tytułów na rynku i nie chodzi tu nawet o stronę techniczną, bo takiego Crysisa nie przebija, ale dbałość o szczegóły, zabawy kamerą i animacja są niesamowite. Pięknie odwzorowane są miasta, czyli Jerozolima, Akka oraz Damaszek, samo królestwo oraz twierdza Asasynów Masyaf. Na ogólne wrażenie składają się setki mieszkańców noszących na głowach dzbany, handlujących, żebrzących, pijanych, a nawet szaleńców, których głosy słyszymy skacząc po dachach, niesamowita dbałość o szczegóły architektoniczne, które nie tylko świetnie wyglądają, ale mają wpływ na rozgrywkę, gdyż każdy najmniejszy występ w ścianie budynku jest czymś czego Altair może się chwycić podczas wspinaczki. Animacja postaci to już absolutne mistrzostwo świata - tańce Altaira podczas walki oraz jego ruch podczas parkourowego skakania po dachach robią niesamowite wrażenie. Kontekstowa wspinaczka pokazuje, że nasz bohater rusza się w sposób nie całkiem oskryptowany, gdyż faktycznie reaguje na napotkaną architekturę chwytając się jej i przeskakując z obiektu na obiekt.
Do grafiki dochodzi świetna, klimatyczna muzyka Jesper Kyda - czyli kompozytora znanego chociażby z serii Hitman - która dopasowuje się do sytuacji i wyciska z grającego resztki adrenaliny. Reszta udźwiękowienia też stoi na wysokim poziomie. Podczas przemierzania miast usłyszymy gwar rozmów, przemowy samozwańczych proroków, krzyki mieszkańców, maltretowanych przez strażników. Jedyne co może trochę irytować to zbyt często powtarzające się kwestie mieszkańców miast, które pod koniec będziemy znać na pamięć.
Altairowi nogi się nie plączą
Assassin's Creed radzi sobie także świetnie na polu sterowania. Jest ono dość proste i bardzo intuicyjne. Jeden przycisk na padzie odpowiada na przełączanie między działaniami "cichymi" oraz "głośnymi", a przyciski Y/X/A/B odpowiadają za głowę, uzbrojoną i nieuzbrojoną rękę oraz nogi. I tak na przykład ciche działanie nogami sprawia, że Altair porusza się powoli udając mnicha przez co nie zwraca na siebie uwagi, a głośne to free-run i skoki. Gdy korzystamy z nieuzbrojonej ręki to albo delikatnie odpychamy od siebie przechodniów albo rozrzucamy ich na boki w biegu lub też chwytamy i rzucamy przeciwnikami.
Sam free-run wykonuje się naciskając dwa przyciski pada i wskazując kierunek ruchu, a Altair sam w odpowiednim momencie skacze, chwyta się występów i wspina. Brzmi to jak uproszczenie, ale tak naprawdę dzięki takiemu rozwiązaniu udało się twórcom uchronić swój tytuł wypełniony bieganiem po dachach od stania się platformówką. Z drugiej strony takie sterowanie pozwala zachować pełną kontrolę nad zachowaniem naszego bohatera, więc jest bardzo dobrze.
Piruet, odskok i pchnięcie
Walka na pierwszy rzut oka też wydaje się przesadnie uproszczona, bo bazuje na naciskaniu jednego przycisku, ale fakt, iż należy go naciskać w odpowiednim momencie, aby szybko zabijać przeciwników czyni z tego małą grę rytmiczną, która jest dość zabawna i przynosi wiele satysfakcji. Ponadto, z czasem Altair będzie mógł też wykonywać uskoki, rzucać przeciwnikami, rozbijać ich gardę, więc to co początkowo wydaje się zbyt uproszczone okazuje się całkiem zabawne i wypełnione licznymi możliwościami.
Nasz Asasyn posługuje się kilkoma broniami. Wysuwane z rękawa ostrze pozwala dokonywać zabójstw cicho i bez zwracania na siebie uwagi. Walczyć otwarcie można zarówno mieczem jak i długim sztyletem, co nieco determinuje styl walki. Ponadto Altair posiada rzucane noże, którymi może eliminować strażników na odległość, a i potrafi przyłożyć gołą pięścią, co pozwala mu atakować niektórych mieszkańców bez natychmiastowego ściągania na siebie uwagi strażników.
Poznaj wroga swego...
Typowy segment rozgrywki, czyli główne zabójstwo zaczyna się w momencie kiedy Altair przybywa do biura Asasynów w danym mieście. Potem musi wspiąć się na kilka wysokich punktów, aby stamtąd wypatrzeć miejsca, w których może znaleźć jakieś informacje o swoim najbliższym celu. Sama wspinaczka jest przyjemna, czasem nawet wymaga nieco myślenia, a widoki ze szczytu robią wrażenie. I prawie nigdy nie musimy schodzić na dół, gdyż na dole czeka stóg siana, na który możemy zeskoczyć i obejrzeć przy tym animację, która może przyprawić niejednego o atak lęku wysokości.
Potem Altair zbiera informacje, czyli wykonuje małe podmisje i tutaj ujawnia się jedna z głównych wad gry. Rodzajów tych drobnych zadań jest mało i bardzo często będziemy je powtarzać, co z czasem może stać się nużące. Altair będzie kradł kluczowym przechodniom listy i mapy z istotnymi danymi, śledził ich, aż dotrą w ustronne miejsce, aby siłą wycisnąć z nich to, co chce wiedzieć, podsłuchiwał rozmowy na ryneczkach i w zaułkach oraz otrzymywał informacje od informatorów w zamian za drobne sprawunki w postaci zbierania flag na czas, czy sztyletowania paru strażników. Wszystkie te zadania są nawet zabawne, ale powtarzają się zbyt często i łatwiej je znieść jeśli gra się nie więcej niż po dwie-trzy godziny na raz. Ja tak przechodziłem Assassin?s Creed i było dobrze.
... przebij szyję jego
Po uzbieraniu stosownych informacji przystępujemy do właściwego zabójstwa, czyli tego co w tym tytule najlepsze. Każde zabójstwo jest inne, ma swoje cutscenki i wymaga odrobiny pomyślunku, aby dotrzeć do celu skrycie. Oczywiście prawie każdy z celów można też wykończyć siłowo, przebijając się przez stada strażników, ale nie jest to sposób ani najlepszy, ani najprzyjemniejszy. Niestety pod koniec gry jesteśmy do tego zmuszani.
Po zabójstwie musimy jeszcze uciec przed pościgiem w czym mogą nam pomóc mieszkańcy, których wcześniej uratowaliśmy przed strażnikami oraz znajomość terenu. Pościgi skojarzyły mi się nieco z tymi z Need For Speed: Most Wanted i, chociaż zasada oraz klimat jest inny, to adrenalina i wrażenia dość podobne. Altair musi zniknąć swoim oprawcom z oczu, a potem ukryć się w jednym z kluczowych punktów takich jak stóg siana czy miejsce na ławeczce między dwoma innymi mieszkańcami miasta.
Assassyna assessment
Assassin?s Creed nie jest pozbawiony wad. Jak na tak ogromny teren gry, wcale nie ma wiele do zrobienia, a podmisje, których wykonywanie zajmuje najwięcej czasu, są do siebie zbyt podobne. Do tego sztuczna inteligencja strażników nie należy do najlepszych, gdyż trochę zbyt łatwo nas gubią, czasem mają trudność z dostaniem się w pewne miejsca, a do tego są mało skuteczni w walce z Altairem. To co szczególnie mnie irytowało, to trochę za niski stopień trudności. Gra tak naprawdę nie wymusza na graczu skrytości, bo po opanowaniu walki zbyt łatwo można wyciąć w pień wszystkich strażników, a na koniec wykończyć swój cel. Niemniej działanie skryte jest bardziej satysfakcjonujące.
Pomimo pewnych nużących elementów i innych drobnych wad, nie mogłem się oderwać od Assassin's Creed dopóki go nie ukończyłem. Dlatego też tytuł ten dostaje ode mnie ocenę 9 na 10.
Dość otwarte zakończenie pozwala sądzić, iż za jakiś czas doczekamy się kontynuacji. Mam nadzieję, iż twórcy wyciągną wnioski z licznych, często bardziej krytycznych recenzji i urozmaicą nieco rozgrywkę w kolejnych częściach, czyniąc Assassin's Creed jeszcze lepszym.
-Game on!
recenzja dodana przez:
quaz
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ świetne i satysfakcjonujące zabójstwa
+ pełne adrenaliny pościgi
+ grafika ze światowej czołówki
+ inspiracje historyczne
+ niezwykle naturalna animacja
+ muzyka Jesper Kyda
+ intuicyjne sterowanie
+ ogromny teren gry
− teren gry ogromny, ale niewiele do zrobienia
− powtarzające się i mało różnorodne zadania poboczne
− nie najlepsza sztuczna inteligencja strażników
− zbyt niski stopień trudności walki
Ocena wszystkich
recenzentów
8.3
Grafika 96%
Dźwięk 93%
Gameplay 83%
Xardon: 3 na 1? Chamstwo! (Xbox 360)
Xardon: Ale jestem okrutny, hahahahahaha!!! (Xbox 360)
Xardon: Edycja kolekcjonerska "Assassin's Creed" na Xbox 360 (Xbox 360)
Postacie [1]
- Nazwa: Ukryte Ostrze
- Typ: Broń

