Dark Void (Xbox 360)
Premiera Świat - 12 styczeń 2010 Premiera Polska - 22 styczeń 2010
Ocena użytkowników: dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Airtight Games Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Capcom
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: TPP
Tematyka: Science-Fiction,
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 29 screenów, 15 video, 1 recenzji, 9 newsów,
Nie lubię, gdy potencjał leci do kosza...
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Jako się rzekło, wcielamy się w pilota Willa. Szykował mu się kolejny rutynowy lot przez Trójkąt Bermudzki, w którego klątwę zupełnie nie wierzył. Jak się jednak szybko okazało, zamiast zwykłej pasażerki, miała mu towarzyszyć... jego była dziewczyna. Czyli klątwa jednak istniała, to po prostu musiało się źle skończyć. I faktycznie - tak też się stało. Samolot się rozbił, drugi z załogantów miał to szczęście, że jednak nie przeżył, a nasza dwójka wpakowała się ratowanie świata. Denat musiał być wdzięczny łaskawemu losowi, że te atrakcje go ominęły.
Początkowo Dark Void jest zupełnie standardową strzelanką z modelem sterowania a la Gears of War i bohaterem, który chciałby, żeby można było o nim napisać "a la Marcus Fenix". Niestety, Will jest raczej wymoczkowaty, męski inaczej i średnio lotny. W rozumieniu intelektualnym; jak już zdobędzie wymarzony plecak odrzutowy, to w sensie fizycznym całkiem skoczny z niego chłopak się robi.
Jako TPS, Dark Void jest solidny, acz ma wszelkie znamiona przeciętności. Z jednej strony sterowanie i przyklejanie się do osłon działa naprawdę dobrze. Z drugiej strony, przeciwnicy - cyborgopodobne ktosie - są zupełnie bezpłciowi i taką też bronią się posługują. Miło czasem potrafią zaskoczyć skrypty sztucznej inteligencji - momentami ma się wrażenie, że przeciwnicy próbują pomyśleć, schować się, wyczekać moment. Idzie im to bardzo opornie, ale przynajmniej nie mamy do czynienia z kupą całkiem bezrefleksyjnego mięsa armatniego.
Zabawa zmienia swoją charakterystykę, gdy w końcu dorobimy się wspomnianego plecaka rakietowego. Początkowo umożliwia on nam jedynie "podfruwanie", czyli daje możliwość wykonywania dłuższych skoków. Z czasem jednak dostajemy jego ulepszoną wersję i wtedy zmieniamy się już w Iron Mana anno domini 1940. Sterowanie jest podobne do podniebnych strzelanek pokroju Blazing Angels ze szczyptą dodatkowych ewolucji podniebnych, całkiem przydatnych zresztą. Mamy, rzecz jasna, przyspawane do plecaka działka, które umożliwiają sianie postrachu w szeregach wroga.
Dodatkową opcją podczas podniebnych wojaży jest możliwość przejęcia UFO albo myśliwca sojuszniczego. W tej sytuacji tak naprawdę wiele się nie zmienia - sterowanie jest identyczne, tylko zestaw broni ulega modyfikacji. Etapy "latane" z początku dają masę frajdy, lecz z czasem zaczynają cierpieć na naprawdę poważną dolegliwość - wtórność. Nie robimy nic, poza strącaniem z nieba kolejnych, identycznych zresztą, latających spodków. Żadnych urozmaiceń, nic. Czasem przyjdzie zmieść z powierzchni ziemi jakiegoś większego robota, raz walczymy z powietrznym krążownikiem, ale są to dodatki tak skromnych rozmiarów, że aż prawie niezauważalne.
Przy łączeniu etapów "chodzonych" z "fruwanymi" twórcy popełnili według mnie jeden poważny błąd. Za bardzo ograniczyli użycie plecaka odrzutowego. Jeśli podczas pieszej przeprawy przez kanion postanowimy zrobić sobie z pobliskiego przeciwnika pas startowy, zdążymy ulecieć raptem kilkadziesiąt metrów, zaś gra za nas wykona manewr szybkiego nawrócenia. Nie możemy spokojnie się wznieść, by następnie ostrzelać oponentów podczas pikowania. A szkoda, to byłoby naprawdę niezłe urozmaicenie.
Dark Void cierpi również na kilka pomniejszych dolegliwości. Czasem, gdy się odpali plecak rakietowy, Will automatycznie umiera. To nie papieros, żeby po zapaleniu miał człowiek od razu z tego świata schodzić... Frapowała mnie też odporność na faszerowanie ołowiem najbardziej podstawowej jednostki wrażej piechoty. Miałem wrażenie, że czasem wrogowie padali dopiero po trzecim czy czwartym headshocie. A mówimy tu o zwykłej drobnicy.
Graficznie mamy do czynienia z klasycznym przykładem średnio rozgarniętego użycia Unreal Engine 3. Z jednej strony wszystko jest w całkiem niezłym porządku. Modele są jako-tako szczegółowe, nieźle animowane i obłożone całkiem sensownymi teksturami. Tylko że "jako-tako" to naprawdę niewiele, jak na możliwości silnika, którzy napędzał Gears of War. Sytuację ratuje kilka całkiem ciekawie zaprojektowanych etapów. Szczególnie zapadł mi w pamięć wyrzucony na górskie zbocze okręt - Trójkąt Bermudzki faktycznie potrafi zdziałać cuda. Na deser warto dodać, że oprawa audio stoi na naprawdę dobrym poziomie. Voice-acting jest miły dla uszu, zaś melodie - szczególnie te w cutscenkach - momentami wręczy wybijają się jakościowo na pierwszy plan.
Dark Void starczy Wam na pięć godzin gry. Tak, dobrze czytacie - poniżej połowy tuzina. Za 200 złotych. To jest tak naprawdę jeden z większych zarzutów - dopóki gra nie stanieje, nie warto po nią sięgać. Nie oferuje żadnego multi, a kampania single'owa jest wybitnie na raz. Gdyby chociaż było to pięć godzin ociekających grywalnością i emocjami - wtedy można byłoby się jeszcze zastanowić. Jak się jednak pewnie domyślacie po przeczytaniu powyższego tekstu, nie mamy z taką sytuacją do czynienia. Gdyby jednak pudełko z Dark Voidem wpadło Wam kiedyś w ręce, to czemu nie. W sam raz na dwa samotne wieczory w domu.
recenzja dodana przez:
KoZa
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Przyzwoite sterowanie i model strzelania
+ Do pewnego momentu - miło się lata
+ Niezła oprawa audio-wizualna
− Słabo wyeksploatowany pomysł z plecakiem
− Wtórność, powtarzalność poszczególnych elementów
− 5 godzin gry
Ocena wszystkich
recenzentów
6.0
Grafika 70%
Dźwięk 80%
Gameplay 60%
Fly Trailer
przez
GregoryFear
Gamescom trailer
przez
OsaX Nymloth
Battlefield Gameplay
przez
Moskit
Chidder: Pora stąd zwiewać (Xbox 360)
Chidder: Lecę, bo chcę... (Xbox 360)
Chidder: Dadzą radę mnie dogonić? Dadzą? (Xbox 360)
Chidder: Jednak rady nie dali (Xbox 360)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

