Halo Wars (Xbox 360)
Premiera Świat - 26 luty 2009 Premiera Polska - 27 luty 2009
Ocena użytkowników: bardzo dobra
4 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Ensemble Studios Dystrybutor: Microsoft Wydawca: Microsoft Game Studios
Gatunek: Strategia Podgatunek: RTS Cechy gry: Wolna kamera
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
-
Michalec : 320
- GamerTag:
- JunkDaniel 13
- Liczba osiągnięć:
- 13
-
PKM : 275
- GamerTag:
- pkm0
- Liczba osiągnięć:
- 7
-
quaz : 275
- GamerTag:
- quaz9
- Liczba osiągnięć:
- 9
-
szafolud : 0
- GamerTag:
- szafolud
- Liczba osiągnięć:
- 0
-
mateusz9876 : 0
- GamerTag:
- kamimak
- Liczba osiągnięć:
- 0
Na tę platformę mamy: 63 screenów, 5 video, 1 recenzji, 23 newsów,
Może nie ma Master Chiefa, ale i tak jest ekstra!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
RX
Włożyłem płytkę do napędu, odpaliłem i... i już pierwsze och i ach: Filmiki mają świetną grafikę i są dosyć długie, z czego w sumie seria Halo słynie, jednak w HW są one prerenderowane. Jakość animacji stoi tu na bardzo wysokim poziomie. Potem menu - takie samo jak znane nam już wcześniej z Halo 3, różniące się nieznacznie układem opcji. Poszperałem trochę w ustawieniach i czas na rozpoczęcie gry, jak to zwykle bywa, od nieprzymusowego tutorialu (choć warto go odpalić, jest całkiem sympatyczny). Sceptycznie podszedłem, jak już wspomniałem, do tego, że RTS i pad nie idą w parze. Otóż, okazuje się, że gdzie wola, tam znajdzie się i rozwiązanie - Ensemble Studios, pisząc Halo jako grę przede wszystkim (a jak znam życie i M$ to tylko) na Xboxa 360, zrobiło sterowanie od zera, nie robiąc barbarzyńskiego losowego wręcz podpinania przycisków. Za wybranie jednostki/budynku odpowiedzialne jest A (jedno kliknięcie - dana jednostka, dwa - wszystkie takie same na ekranie, przytrzymanie - generuje pole, kórym zaznaczamy wybrane jednostki), za ruch/atak X, za ruch/atak specjalny Y, B odznacza aktualne zaznaczenie, a lewy 'zderzak' zaznacza wszystkie posiadane jednostki. Lewy analog - poruszanie po mapie, prawy - obroty kamery i zmiany kąta patrzenia, wciśnięcie prawego - centrowanie kamery w osi północ południe. Na koniec krzyżak - w lewo - skakanie pomiędzy bazami, prawo - ostatnie wydarzenie, dół - przełączanie oddziałów, góra - wparcie. Sterowanie to jest tak intuicyjne, że nie da się go nie lubić. Do tego gra sama dość inteligentnie zarządza oddziałami, przez co nie musimy się z tym mocować, choć czasami idzie na łatwiznę, i jak na przykład wlecimy Hornetami nad Scorpiony i zmienimy oddział na piechotę na drugim końcu planszy, to potem skacząc spowrotem zaznaczy nam i Hornety i Scorpiony.
Fabułą gry zaczyna się na 20 lat przed wydarzeniami w Halo: Combat Evolved i dalszych. Wpadamy w sam środek trwającej od pięciu lat wojny o planetę Harvest, gdzie znów pojawili się Covenanci. Podczas gry walczymy jeszcze na Arcadii i Reach. Projekt SPARTAN-II jest właśnie u szczytu swojej świetności, żołnierze ci są doskonałymi wojownikami, nic nie jest w stanie ich powstrzymać. Prophet of Regret postanawia użyć starożytnej broni, aby pozbyć się rasy ludzkiej raz na zawsze, jego prawą ręką jest Arbiter (tak, w HW przekonujemy się kim był i jak zginął poprzednik naszego brzydkiego ulubieńca z Halo 3). Szczerze mówiąc, fabuła jest taka trochę dziwnie naciągana. Owszem, wszystko wygląda fajnie, filmiki, jak już wspomniałem, miotą, ale brakuje jakiejś takiej spójności logicznej, np. dlaczego ludzie są jedynymi, którzy mogą uruchamiać artefakty starożytnej rasy? Nie skupiając się na fabule, rozgrywka jest naprawdę przyjemna.
A mianowicie - zapomnijmy o klasycznym modelu rozstawiania bazy na pięciu kilometrach kwadratowych. To nie jest trwająca trzy lata rozbudowa osiedla mieszkaniowego, tylko szybka potyczka. Bazy można stawiać tylko w wyznaczonych miejscach. Następnie z orbity zostaje sprowadzony dwuczłonowy moduł, który pozwala na zabudowę. Niestety, na początku ma on tylko trzy miejsca na budynki, ale ma możliwość upgrade'ów, zapewniających stanowiska na wieżyczki oraz kolejne pola na budynki. Sterowanie zabudową wygląda jak menu wyboru broni w Bioshocku - po naciśnięciu A na wolnym polu pojawia się koliste menu zabudowy. Budynków jest w sumie sześć, ale każdy działa niezależnie - mamy platformę zaopatrzeniową, która cały czas sprowadza z orbity surowce, reaktor, który podwyższa poziom technologiczny bazy, baraki do trenowania piechoty. Jest też zbrojownia polowa, która pozwala na niektóre usprawnienia technologiczne, warsztaty, w których produkujemy pojazdy naziemne, oraz lotnisko, w którym produkujemy tzw. 'latacze'. Sam główny budynek również jest w stanie budować jednostki, Wartogi oraz Elefanty - mobilne baraki. Jednostki dostępne dla UNSC to standardowy, dobry przeciw piechocie i uzbrojony w granaty p-panc Marine. Jest też przeciw'organiczny' marine z miotaczem, jest znany i uwielbiany Scorpion Tank, dochodzi nowa, przeciwpojazdowa Cobra oraz przeciwpowietrzny Wolverine, z pojazdów latających pojawia się uniwersalny Hornet oraz ciężki, powolny, potężnie opancerzony oraz drogi Vulture. Każda z jednostek posiada po 2-3 upgrade'y, które zmieniają ich możliwości bojowe. Gracz może kontrolować 30 punktów armii jednocześnie (niektóre zajmują więcej niż 1/jednostkę, poza tym jest upgrade dodający +10). Dodatkowo, są też różne jednostki zależne od podfrakcji, których jest w sumie trzy, zależne od przywódcy - Sgt Forge, Cutter i Anders. Jednostki te to uzbrojony w Lasery powietrzny Hawk, wyposażona w pancerze wspomagane naprawiająca budynki piechota Cyclops oraz dalekosiężne czołgi Rhino.
A teraz to, na co wszyscy czekali - SPARTANIE!!! W Halo Wars istnieje system bohaterów, którzy są nieśmiertelni, ale mogą być wyłączeni z rozgrywki aż się ich nie uleczy - i do nich Spartanie należą. Powiedzenie, że sa całkiem nieźli to jak powiedzieć, że Hitler to niemiły facet - dwóch Spartan jednym strzałem kładzie Wraitha. Około pięciu dwoma strzałami położy Scaraba. A, nie, czekaj wystarczy jeden. On go po prostu przejmie - A na Spartana, Y na Scaraba i możemy się wozić po mieście. Spartanie są naprawdę świetni w walce. Ich uzbrojenie jest zróżnicowane do trzech rodzajów - Spartan z Chaingunem, Spartan snajper uzbrojony w uwielbiany w H3 Spartan Laser, oraz Spartan z wyrzutnią rakiet.
Jak wcześniej wspomniałem, w grze, po wciśnięciu strzałki do góry na krzyżaku pojawia się menu wsparcia - i trochę tego jest, każde zależne od frakcji. mamy działo orbitalne MAC, jest i pole zamrażające, dla każdego dostępny jest transport Pelicanami oraz pole leczące. Do tego dochodzi, na ten przykład, nalot dywanowy. Jak to zwykle bywa, Gwiazdka nie może trwać wiecznie - po użyciu mocy ładuje się ona przez jakiś czas.
Żeby konsolowości stało się zadość, w Halo Wars pojawia się motyw zbieractwa - na każdej planszy możemy szukać w sumie dwóch rzeczy - czaszek Gruntów i czarnych skrzynek. Zebrane czaszki mają różne efekty wpływające na rozgrywkę - od Gruntów wybuchających konfetti po zwiększanie obrażeń. Czarne skrzynki natomiast uzupełniają storyline, dostępny z głównego menu - dzięki temu możemy prześledzić całą historię projektu SPARTAN-II oraz wojen z Covenantami.
Dużym plusem jest coś, co wkurza w innych pozycjach - ekran wczytywania. Rzadko kiedy widzimy go dłużej niż przez 5 sekund, ponieważ wczytywanie plansz jest zgrabnie zamaskowane w tle podczas filmiku przed misją. Możemy go oczywiście ominąć, ale wtedy będziemy patrzeć na dwa kręcące się kółeczka. Po filmiku jesteśmy po może półtora sekundowym czarnym ekranie przenoszeni do animacji wstępnej, opartej na silniku gry. Niestety, wczytując save'a i tak zobaczymy wczytywanie, urozmaicone standardowo jak na konsole, czyli ze wskazówkami dotyczącymi rozgrywki.
Muzyka w Halo Wars znowu stoi na wysokim poziomie, jak to na serię Halo przystało. Jest naprawdę ładnie napisana, dynamiczna i nadaje epickości kolejnym bitwom. Efekty dźwiękowe są niezłe, a do tego pojawia się kolejna nowość - do tej pory przywykliśmy do tego, że jednostki mówią cokolwiek tylko w momencie zaznaczenia i wydania rozkazu. Tutaj cały czas słyszymy krzyki naszych żołnierzy, zarówno jak się cieszą, jak i wtedy gdy ich oddział jest rozczłonkowywany. Do tego, W KOŃCU oddziały tuż po wyprodukowaniu mają zróżnicowane 'hasło' pojawienia się na polu bitwy. Do tej pory było to na przykład 'The Brotherhood has entrusted me' powtarzane w nieskończoność. Tutaj się to zmienia. Tych różnych odgłosów jest co prawda garstka na jednostkę, ale nadaje trochę kolorytu.
Natomiast tryb multi? Nie miałem jeszcze okazji zagrać na LIVE, ale skirmishe pokazują co to maleństwo potrafi. Na multi można grać zarówno UNSC, jak i Covenantami (w obu przypadkach po trzy frakcje z unikatowymi jednostkami i technologiami). Żal tylko jednej rzeczy- braku kampanii Covenantów. Przesiadając się na tę rasę w skirmishu trochę czasu trzeba spędzić nad rozeznaniem się w ich drzewie technologicznym, Ale potem jest fajnie. Świetnym rozwiązaniem jest komunikacja AI sojusznika z graczem - bohater (w przypadku mojego pogrywania - Prophet of Regret) informuje co w danej chwili dzieje się na polu bitwy. Komunikatów jest w sumie chyba kilkadziesiąt, ułatwiają one rozeznanie się w sytuacji. Co więcej - AI sojusznika proponuje nawet podrzucenie trochę surowca!
Podsumowując, Halo Wars to dobrze zrobiony RTS na konsole. Wiele rozwiązań jest innowacyjnych, sporo to uczłowieczone modyfikacje tych znanych z innych strategii. Mimo dosyć krótkiej rozgrywki w trybie solo (grę kończy się w dosłownie kilka godzin), multi ma duży potencjał i pozwala na rozegranie paru naprawdę ciekawych bitew pod banderą serii Halo.
recenzja dodana przez:
RX
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ intuicyjne sterowanie, świetnie pasujące do pada
+ niezła, choć trochę ascetyczna grafika
+ widowiskowe bitwy rodem z Halo 3
+ całkiem niezłe zbalansowanie jednostek
+ nowatorska i wygodna rozbudowa bazy
+ system produkcji surowców niezależny od dóbr naturalnych na planszy
+ muzyka godna serii Halo
+ niezależne, zróżnicowane dźwiękii wojska
− krótka kampania
− grafika mogłaby być jeszcze odrobinę lepsza, choć i tak konsola zamienia się w kuchenkę turystyczną
− czasami zarządzanie oddziałami idzie zbytnio na łatwiznę
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 80%
Dźwięk 100%
Gameplay 100%
sir Mik: wąwóz śmierci? (Xbox 360)
sir Mik: słoneczna plaża...ekhem baza (Xbox 360)
sir Mik: widoczków ciąg dalszy (Xbox 360)
sir Mik: światła prawie jak w disco... (Xbox 360)






