Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Sacred 2 : Fallen Angel (Xbox 360)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 12 maj 2009 Premiera Polska - 29 maj 2009

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Ascaron Entertainment Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Deep Silver

 

Gatunek: RPG, Akcja/Arcade Cechy gry: Wolna kamera

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 5 screenów, 14 video, 1 recenzji, 13 newsów,

Święty, ślepy, szalony

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Ingmar Ingmar
Nie widujemy ostatnio wielu hack'n'slashy, prawda? Gatunek przeszedł do zdecydowanej defensywy, odkąd konsole zapanowały nad rynkiem. Dlaczego? Co powstrzymało wysyp klonów Diablo? Postaram się odpowiedzieć na powyższe pytania, oceniając przy okazji najnowszą grę Ascaronu. Przed Państwem Sacred 2: Fallen Angel! Zapraszam.

Adam "Ingmar" Jank

Zacznijmy od mocnego uderzenia. Scenariusz prezentuje poziom zbliżony do większości przedstawicieli gatunku. Znaczy - jest beznadziejny. Akcja gry została osadzona na tysiąc lat przed wydarzeniami z oryginalnego Sacreda. Świat przepełnia energia T, źródło wszelkiego istnienia. W czym problem? Ano owa energia wylewa się z rur i mutuje ziemie, powołując do życia mordercze potwory. To mógłby być wstęp do fabuły. Nie jest. Motyw energii pojawia się w intrze, a wraca podczas ostatniej godziny gry. W trwającym prawie dwadzieścia godzin "międzyczasie" chodzimy sobie po świecie i zwiedzamy. Albo inaczej - przechodzimy próby, które mają wzmocnić nasz charakter. Tja.

Z fabułą związany jest także pierwszy plus omawianego tytułu - wybór. Możemy zdecydować, czy chcemy opowiedzieć się po stronie światła, czy ciemności. Brzmi fajnie? Niezupełnie. Wyboru dokonujemy przed rozpoczęciem zabawy, a podczas grania nie mamy wpływu na losy naszej postaci. Wędrujemy tą samą drogą, walcząc z tymi samymi potworami, ale pod płaszczykiem innej motywacji. Biorąc pod uwagę charakter produkcji - rozwiązanie jak najbardziej zadowala.

Pozostając w temacie zadań - gra oferuje pięćset pobocznych wyzwań. Liczba imponująca, lecz kryjąca mniej imponującą zawartość. Dodatkowe prace występują w trzech podstawowych wariantach: zabij określoną liczbę potworów, dostarcz przedmiot lub przeprowadź postać z jednego krańca mapy na drugi. Jeśli wykonasz te trzy, to jakbyś wykonał wszystkie. Ot, gatunkowa przeciętność. Urozmaiceniem mają być fabularne wprowadzenia i wszechobecny humor. Ha! Mam pewną obiekcję: przedstawione sytuacje nie są zabawne, są losowe. Typowe zadanie może zawierać cmentarz, rolników i twórczość Shakespeare'a. Tylko dla fanów absurdu.

Czas na kolejne mocne uderzenie: omawiany tytuł oferuje bardzo nierówne tempo akcji. Uzależnione od kaprysów systemu sztucznej inteligencji. Zazwyczaj SI zachowuje się przeciętnie - wrogie podbiegają, a my ich bijemy. Standard. Panuje przyjemna, odprężająca atmosfera. Następnie kierujemy się kawałek dalej i nagle wszyscy tracą chęć do bitwy. Przechodzą obok, nie zauważając naszej obecności. Ba! Czasem nie reagują nawet na miecz wepchnięty w bebechy. A teraz najlepsza część - takie zmiany potrafią zajść w trakcie pojedynczej bitwy! Paranoja! Wgląda to tak, jakby system sztucznej inteligencji niekontrolowanie zwiększał i zmniejszał poziom agresji u wrogów. Rozgrywka jest, cóż, dynamiczna, ale chyba nie o taką dynamikę nam chodzi.

Pozostając w temacie tempa akcji - punktem kulminacyjnym są, oczywiście, walki z bossami. Występują stosunkowo często i prezentują zmienną jakość. Ogólnie, możemy wyróżnić dwie kategorie "szefów": fabularnych i dodatkowych. Potyczki z maszkarami przymusowymi są znacznie ciekawsze. Dłuższe, trudniejsze, bardziej widowiskowe. Na ich potrzeby wprowadzono nawet system wizualizacji ran - po kilku celnych ciosach bestia zaczyna krwawić, traci kończyny itd. Wygląda to świetnie i gwarantuje odpowiednią dawkę patosu. Tymczasem bossowie dodatkowi są po prostu przeciętni. Nie wyróżniają się, nie zapewniają dodatkowych emocji. Ot, zadają nieco większe obrażenia i dysponują absurdalnie dużą pulą punktów zdrowia.

Wady zostały wytknięte; przejdźmy do zalet. Pierwszą i najistotniejszą jest świat gry. Ascaron oddał nam krainę ogromną i zróżnicowaną. Dziesięć (!) sfer klimatycznych, z których każda dysponuje odrębnym wyglądem i przeciwnikami. Tropikalne wyspy. rozległe podziemia, równiny, pustynia, dżungla... Dostaliśmy potężny przekrój terenowy. Brakuje jedynie miejscówki typowo arktycznej, ale nie ma powodów do narzekań. Gra posiada półotwartą strukturę, gwarantującą dużą dozę nieliniowości. Przejścia między kolejnymi sferami odbywają się wraz z postępem w fabule, ale wewnątrz możemy działać tak, jak się nam podoba. Pomijając, oczywiście, nieprzeniknione bariery wodne i górskie. Wymiary Ankarii również są imponujące. W ciągu dwudziestu pięciu godzin gry odkryłem zaledwie trzydzieści procent powierzchni mapy. I niech to wystarczy za komentarz.

Kolejnym plusem jest poziom trudności. Nawet osoba nie znająca gatunku powinna odnieść zwycięstwo nad wrogimi siłami. Najniższy dostępny stopnień skomplikowania - brązowy - wymaga jedynie odrobiny samozaparcia. Szczególnie, że miksturki lecznicze występują w ilościach hurtowych - zebranie czterystu nie stanowi problemu - a obrażenia leczą w błyskawicznym tempie. Wracając do tematu: osoby bardziej zaawansowane mogą rozpocząć przygodę na poziomie srebrnym, który zapewnia wrażenia zbliżone do innych, trudniejszych hack'n'slashów. Naturalnie, po triumfie nad złem odblokowujemy kolejne, coraz wyższe poziomy trudności. Sacred 2 zapewnia dobre, przemyślane rozwiązanie. Krwawa jatka dla całej rodziny!

Kogo poprowadzimy do boju? "Fallen Angel" oferuje sześć całkiem grywalnych klas postaci. Ogólne wrażenie: twórcy silili się na innowację, a wyszło niekonwencjonalnie, by nie powiedzieć: "dziwnie". W jakiej innej grze możemy pokierować połączeniem barbarzyńcy i nekromanty? Wzywamy trupy, odpalamy szał i jazda! Zaiste, niespotykane. Do wyboru mamy maga, łucznika, dwóch wojowników, kapłana i drobne nieporozumienie. Tym ostatnim nie jest nawet nasz nekro-berserker, a strażnik świątyni. Ów pan jest... cyborgiem z działem plazmowym! Tajest! Nawet nie pytajcie, co taka postać robi w quasi-średniowieczu. Nie wiem. Grunt, że prezentuje się po prostu strasznie. Nieludzki, mechaniczny głos, tarcze energetyczne i działko zamiast lewej ręki. Wspaniale, szkoda że nie dzierży miecza świetlnego w drugiej.

Co się tyczy systemu rozwoju postaci - jest w porządku. Opiera się o umiejętności pasywne, poprawiane wraz z awansem na wyższy poziom oraz zdolności aktywne, których używamy podczas walki. Może to być specjalny atak, tymczasowy buff albo czar. Ważne jest, iż po każdym użyciu musi się ona ponownie "naładować" oraz że wprowadzono tzw. kombinacje. Łączymy kilka zdolności w jeden combos, który wyzwoli je jednocześnie. Przydatne i niespotykane.

Poruszmy zagadnienia typowo techniczne. Z przeniesieniem hack'n'slasha na konsolę wiąże się oczywisty problem - sterowanie. Sytuacja wygląda podobnie, jak w przypadku shooterów. Pad okazuje się całkiem wygodny, czasem nawet lepszy - łatwiejszy dostęp do wielu przycisków - ale na zmianach cierpi precyzja. Musimy zdać się na system automatycznego naprowadzania, mogąc wskazać jedynie kierunek ataku. Przy graniu postaciami walczącymi na dystans - sprawia to pewne problemy. Przeszkadzał mi również brak możliwości ataku podczas poruszania. Albo biegniemy, albo walczymy. Szlachetna taktyka ostrzału podczas ucieczki nie znalazła zastosowania.

Walczmy dalej! Grafika. Mocne uderzenie #3 - Sacred 2 wygląda po prostu marnie. Brakuje mu większości cech nowoczesnej produkcji - tekstur w wysokich rozdzielczościach, sensownego systemu wygładzania krawędzi i oświetlenia. Prezentuje się jak gra sprzed czterech lat. Oczywiście, łatwo znaleźć wytłumaczenie. Płynność zostaje zachowana nawet, gdy na ekranie przebywa ponad dwadzieścia maszkar. O ile nie jeździmy konno, nie rzucamy czarów lub nie przebywamy blisko miasta. W każdym z powyższych wypadków odczujemy spadek płynności, a w metropolii - nieprzyjemną ikonkę, sygnalizującą konieczność doczytania danych. Twórcy mogli wycisnąć z Xboxa znacznie więcej. A już na pewno płynniej.

Nim będziemy mogli ocenić oprawę muzyczną, musicie udzielić odpowiedzi na proste pytanie. Czy lubicie metal? Taak, ciężkie brzmienie zdołało przeniknąć do Ancarii. Grę promuje zespół Blind Guardian, zapewniając nam większość dźwięków, towarzyszących bitwom i podniosłym wydarzeniom. Nie brzmi najgorzej, ale po stokroć wolę klasyczne, symfoniczne utwory. Metal niech pozostanie w strefie plastikowych gitar.

Zwykłem również narzekać na poziom roboty wykonywanej przez "aktorów". Wybaczcie mi, nie znałem drugiego Sacreda. Tak bezpłciowych, bezbarwnych i sztucznych głosów nie słyszałem od dawna. Wyróżnienie należy się pewnemu elfowi, który z uśmiechem na twarzy znosi objawy poderżnięcia gardła. Groteska!

Pozostała jeszcze kwestia rozgrywek sieciowych. "Fallen Angel" oferuje bardzo sympatyczny multiplayer. Podczas każdego uruchomienia możemy zadecydować o tym, czy przygodę będziemy rozgrywać samodzielnie, czy wraz z innymi graczami. Bez utraty postępu! Na jednym serwerze mogą przebywać jednocześnie cztery postacie. Charakter interakcji zależy od preferencji zakładającego. Mamy więc PvP, PvE oraz "free", stanowiący połączenie dwóch pozostałych. Oczywiście, wspólne tłuczenie potworów jest znacznie ciekawsze. Liczebność wrogów uzależniona jest od ilości graczy, a co najważniejsze - gra automatycznie tworzy drużyny PvE. Jeśli znajdujemy się w pobliżu innego gracza - doświadczenie rozkłada się równomiernie. Co więcej, za pomocą mapy możemy się przenieść w miejsce, w którym aktualnie przebywa inna osoba. Wielkość świata nie stanowi przeszkody. Wreszcie - Sacred 2 oferuje tryb kooperacji. Przy jednej konsoli! Idealny sposób na wspólne grindowanie? Nie, ale na pewno jeden z przyjemniejszych.

Czas udzielić odpowiedzi na początkowe pytanie. Dlaczego nie widujemy wysypu nowych hack'n'slashów? Zostały wyparte przez starszych kuzynów, konsolowe slashery. Gry pokroju Devil May Cry oferują nieporównywalnie większe ilości emocji i bardziej widowiskową oprawę wizualną. Ponadto, odnoszę wrażenie, iż pomysłowość twórców wypaliła się do reszty. Skopiowano, zmieniono i wypaczono już każdą z koncepcji Blizzarda. Na wiele sposobów.

Na takim tle Sacred 2: Fallen Angel prezentuje się przeciętnie. Pewnie, oferuje wielki, półotwarty świat, masę zadań pobocznych i bardzo przyjemną rozgrywkę sieciową. Ale to wszystko już było, wykonane lepiej lub na zbliżonym poziomie. A przecież omawiany tytuł nie jest pozbawiony wad. Podstarzała oprawa graficzna, marny scenariusz, a przede wszystkim - szalony system sztucznej inteligencji, który co jakiś czas wprowadza naszych wrogów w stan apatii. To gra na jeden raz. Jeśli lubujecie się w hurtowym zapełnianiu krainy wiecznych łowów - powinniście spędzić razem kilka miłych, niezobowiązujących wieczorów. W innym wypadku - pozostaje wam czekać na Diablo 3 i całą masę nowych pomysłów, które będzie można skopiować. Zapowiada się prawdziwy renesans gatunku.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Ingmar Ingmar który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Bardzo przyjemny tryb multiplayer
+ Ogromny świat gry
+ Przemyślany system rozwoju postaci
+ Dobrze dostosowany poziom trudności
+ Co-op przy jednej konsoli
+ Walki z bossami
+ Blind Guardian - dla fanów

Minusy

  Szalony system sztucznej inteligencji
 Typowy, nudny scenariusz
 Marna oprawa wizualna
 Tragiczne głosy postaci
 Strażnik świątyni jako klasa postaci
 Blind Guardian - dla niżej podpisanego

dlatego Ingmar
ocenia tę grę na:

7

Grafika 60%

Dźwięk 60%

Gameplay 70%

Ocena wszystkich
recenzentów

7.0

Grafika 60%

Dźwięk 60%

Gameplay 70%

[ + dodaj screen ]

Doombek: Szykuje się jakaś grubsza zadyma (Xbox 360)

Doombek: Tak, on jest większy i ja mam z nim walczyć? (Xbox 360)

Doombek: Myślałeś że cię nie dojadę? (Xbox 360)

Doombek: Czemu oni są wszyscy więksi, nie rozumiem tego... (Xbox 360)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka