Gears of War 2 (Xbox 360)
Premiera Świat - 7 listopad 2008 Premiera Polska - 7 listopad 2008
Ocena użytkowników: bardzo dobra
8 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Epic Games Dystrybutor: Microsoft Entertainment Wydawca: Microsoft Game Studios
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: TPP
Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Game market
zgłoś tę grę
-
PKM : 725
- GamerTag:
- pkm0
- Liczba osiągnięć:
- 46
-
Primoza : 680
- GamerTag:
- PrimozaPL
- Liczba osiągnięć:
- 47
-
grem : 665
- GamerTag:
- grem83
- Liczba osiągnięć:
- 39
-
Michalec : 605
- GamerTag:
- JunkDaniel 13
- Liczba osiągnięć:
- 37
-
komputerek : 360
- GamerTag:
- WochuPL
- Liczba osiągnięć:
- 25
-
Kemer : 330
- GamerTag:
- Kemer00
- Liczba osiągnięć:
- 26
-
quaz : 320
- GamerTag:
- quaz9
- Liczba osiągnięć:
- 26
-
AdamO12349876 : 300
- GamerTag:
- AdamO12349876
- Liczba osiągnięć:
- 23
-
Noizz : 290
- GamerTag:
- mortal52
- Liczba osiągnięć:
- 26
-
Kapitan Zgroza : 260
- GamerTag:
- Kapitan Zgroza
- Liczba osiągnięć:
- 21
Na tę platformę mamy: 51 screenów, 7 video, 1 recenzji, 50 newsów,
Zgnieć Szarańczę!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
HIV
GŁĘBOKO POD ZIEMIĄ
Konflikt zbrojny na planecie Sera pośrednio wywołany został przez dr Helen Cooper, która rozpoczęła prace nad wykorzystaniem imulsji w celu stworzenie w Procesie Lightmass taniego paliwa do wytwarzania energii. Złoża tego surowca odkryto w zaledwie kilku miejscach, więc dostęp do surowca był bardzo ograniczony, co doprowadziło do konfliktu zwanego Pendulum Wars. Po zakończeniu konfliktu nastał pokój, lecz pojednani ludzie nie cieszyli się długo spokojem, bowiem spod ziemi wypełzło kolejne zagrożenie, tym razem na większą skalę - Horda Locustów zaatakowała rasę ludzką. W sześć miesięcy po wybuchy potężnej Lightmass Bomb, w niewyjaśnionych okolicznościach widowiskowo zapadają się pod ziemię dwa wielkie miasta - Tollen i Montevado - a Jacinto siłą rzeczy staje się ostatnim bastionem ludzkości.
TAK SAMO, ALE LEPIEJ
Odział Delta ponownie wkracza do akcji! Chłopaki mają nowe zabawki i zwiedzają zupełnie nowe rewiry. Druga odsłona GoW podzielona została na 5 aktów, których ukończenie zajmuje ok. 10 godzin (na poziomie trudności Insane ok. 2 razy dłużej). Zapewniam, że cały czas czułem się wkręcony w tę epicką opowieść i chłonąłem ją wszystkimi zmysłami. Patos towarzyszy zabawie nieustannie, na szczęście nie w stylu znanym z hollywoodzkich produkcji, a teksty wygłaszane przez członków Delty, nasycone ironią, genialnie rozluźniają atmosferę walki o przetrwanie. Gra jest tym razem wyjątkowo krwawa, Marcus Fenix i jego towarzysze dosłownie brodzą we krwi po szyję. Nie mam na myśli headshotów, ani szatkowania przeciwników Lancerem, ani nawet egzekucji rannych przeciwników na 11 oryginalnych sposobów oraz używania ich w charakterze żywej tarczy, której można skręcić kark, lecz znacznie bardziej widowiskowe akcje. In plus zaliczyć należy nakreślenie genezy postępowania Locustów, nagłego ataku furii z ich strony oraz przedstawienie tej pokręconej, wzbudzającej obrzydzenie cywilizacji. Wreszcie przestają być głupimi marionetkami przeznaczonymi do odstrzału, lecz przeciwnikami z krwi i kości, walczącymi z rasą ludzką w słusznej dla siebie sprawie. Cała otoczka fabularna GoW2 jest niesamowita i spektakl ów ogląda się z zapartym tchem.
NOWE PATENTY
Oprócz wyposażenia znanego z prequela, w GoW2 pojawił się nowy arsenał. Miotacz ognia to świetna broń ofensywna i defensywna, choć przeprowadzanie z jej udziałem szturmów na bandę Locustów może się źle skończyć. Z kolei moździerz ustawiasz go na glebie, regulujesz zasięg rażenia, a następnie podziwiasz dzieło zniszczenia. Jeśli dobrze wycelujesz, zmasakrujesz wrogów na małym obszarze, zalewając rzeczony ognistym deszczem. W ofensywie świetnie sprawdza się tarcza, którą w dowolnym momencie można wbić w ziemię, budując w ten sposób osłonę w wybranym miejscu. A na koniec prawdziwa perełka, tj. granaty, tym razem w 3 odmianach: klasyczny odłamkowy, dymny oraz "śmierdziel", emitujący trującą substancję. Każdy rodzaj granatów można przyczepiać do ścian i innych obiektów, np. wbić w cielsko Locusta i cieszyć się na widok krwawej łaźni. Horda również zyskała nowych popaprańców. Tickery to małe, chodzące bombki, które można pociągnąć z melee i rozkwasić w locie, czyniąc nieliche spustoszenie w szeregach wroga. Z "grubasów" należy wymienić 2 rodzaje Boomerów, a także Rzeźnika. Kolo z tarczą efektywnie się zasłania, odsłaniając jedynie nogi, natomiast brzydala z miotaczem ognia możesz faszerować ołowiem długo albo potraktować krótką serią w zbiornik, który dźwiga na plecach, po czym obserwować, jak kumple zeskrobują go ze ścian. Konkretnym bajerem jest czołganie - po przyjęciu na klatę zbyt wielu kulek, postać pada i może czołgać się w kierunku towarzyszy broni, licząc na wskrzeszenie. No, chyba że dorwie cię Locust i wkomponuje twoją głowę w podłoże. Oczywiście działa to również w przypadku Szarańczy. Aha, nie zabrakło bonusu dla wielbicieli "wziątek" - podczas wędrówki w kampanii znajdziesz aż 41 elementów (COG tagi oraz świstki papieru z notatkami), oczywiście materializujących się w cennego achievementa.
SAMOTNOŚĆ W SIECI?
Kampanię możesz ukończyć w pojedynkę, jednak najszerszą paletę doznań zapewnia przeprawa przez nią na najwyższym poziomie trudności (słynny Insane) w trybie kooperacji, online lub lokalnie, na podzielonym ekranie. Wbrew plotkom, jakie pojawiły się swojego czasu, co-opować można tylko de dwoje, a nie we czworo. Szkoda, że developer nie skusił się na taką opcję. Poza tym, Epic ułatwił zadanie graczom nieobytym w temacie, bo w co-opie można grać na niezależnych poziomach trudności. W praktyce działa to w ten sposób, że np. host zalicza grę na Insane, a drugi gracz na Easy, zaś mądra gra odpowiednio balansuje zadawane oraz przyjmowane obrażenia. Takie rozwiązanie jest nadużyciem, ale skoro można z niego korzystać... A to dopiero początek wyśmienitej zabawy online, bowiem na wszystkich narwańców czekają wyśmienite tryby online. Amerykanie przeszli samych siebie w temacie rozgrywki multiplayerowej, fundując graczowi aż 7 trybów. Moim zdaniem najbardziej rozrywkowy jest tryb Hordy, w którym co-opować może aż 5 graczy naraz przeciwko nacierającym falom wroga. Wszystko to na genialnie zaprojektowanych mapach. Hordy fundują masę kombinowania, same w sobie stanowią ogromne wyzwanie, a przede wszystkim trzeba się wspierać. Coś niesamowitego! Klasyczna rzeźnia również nie zawiodła, choć bardziej doświadczeni gracze narzekają, że shotgun został nieco "przygaszony", celność Lancera zbyt wyraźnie poprawiona, a w lobby można czasami gnić przez kilka minut.
OCZOPLĄS NIE BYLE JAKI
Pierwsza część GoW wyznaczała nowe standardy w dziedzinie konsolowej grafiki. Silnik Unreal Engine 3, oczywiście lekko podrasowany, wciąż hipnotyzuje. Epic Games jest niekwestionowanym mistrzem świata w designowaniu posępnych zamczysk i potworów jaszczurzego pochodzenia (vide GoW oraz Unreal Tournament), a zatem "dwójka" poraża specyficznym klimatem swojego uniwersum, prezentując się jeszcze lepiej niż prequel. Momentami widoki są tak piękne, że można zgubić szczękę. Klimat skutecznie podsycają takie smaczki, jak genialny motion capture, podrasowana interakcja elementów otoczenia (częściowo sypią się wybrane elementy, tłuką szyby itp.), a efekty specjalne miażdżą. Do pełni szczęścia brakuje tylko 60 klatek animacji wyświetlanych na sekundę, lecz w obecnych czasach sztuka ta udaje się mało któremu developerowi. Co niezwykle ważne, gra zlokalizowana została w wersji kinowej. Nawet najcięższe gatunkowo przekleństwa nie zostały ocenzurowane. Dobra robota!
BIGGER, BETTER, MORE BADASS
Gears of War 2 wytrzymała ciężar nieprzeciętnego hype'u. Ta gra broni się sama za sprawą wspaniałej kampanii, notabene nieco dłuższej niż w "jedynce", epickiego charakteru, świetnego scenariusza, którego nie powstydziłby się Hollywood, a i Multiplayera nie pozostawiającego wątpliwości, który tytuł na X360 rządzi w tej sferze. Oczywiście GoW nie jest pozycją idealną, lecz narzekać po prostu nie wypada. Żadne słowa nie oddadzą emocji, jakie towarzyszyły mi podczas przeprawy przez kampanię oraz zaskakujące zakończenie gry. Ta gra jest pozycją obowiązkową dla każdego użytkownika platformy Microsoftu. Grać!
recenzja dodana przez:
HIV
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ niesamowite wykonanie
+ rozmach na miarę hollywoodzkiego blockbustera
+ meandry fabularne
+ Multiplayer
+ broń, pojazdy
− tylko 1 boss z prawdziwego zdarzenia
− bugi online
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 90%
Dźwięk 90%
Gameplay 90%
Woland: Brumak Brumak Brum! (Xbox 360)
Woland: Łatwiej tak i całkiem słusznie, może czasem coś wybuchnie... (Xbox 360)
Woland: Kawaleria powietrzna Locustów. Lata na miotłach. (Xbox 360)
Woland: Won z pokładu, chamy! (Xbox 360)
Postacie [5]
- Nazwa: Augustus Cole
- A.K.A.: The Cole Train
- Typ: Osoba
- Nazwa: Lancer
- Typ: Broń
- Nazwa: Dominic Santiago
- Typ: Osoba
- Nazwa: Marcus Fenix
- Typ: Osoba
- Nazwa: Damon Baird
- Typ: Osoba




