Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Skate (Xbox 360)

Lubię to! 5

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: bardzo dobra

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade, Sportowa

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Skate
Platformy:
PS3 Xbox 360 Mobile
cena od

86.0

masz 1 ofertę tej gry. zobacz ją>
Dotyczy gry Skate
Game Scores

Na tę platformę mamy: 16 video, 1 recenzji, 3 newsów,

Coś świeżego

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Pyszny Pyszny
Mam dla Was krótką i bezsensowną bajeczkę. Bajeczkę tak żenującą i głupią, że aż strach. Ale ja nie o tym... Był sobie kotek. Kotek trzasnął głową w stojący nieopodal młotek. Po tym incydencie powstał koto-młotek, który w przypływie animuszu (w końcu miał we łbie kwadratowy kawał metalu) zmiażdżył łebkiem innego kotka. Koniec. No dobrze, ale co to wszystko ma wspólnego ze Skate? Więcej, niż się Wam wydaje...

Fabuła jest tutaj tylko pretekstem do wykonywania kolejnych zadań i czesania trików, tak więc nie poświęcimy jej zbyt wiele uwagi. Przedstawia się ona następująco: stoimy sobie na ulicy, po chwili doświadczamy bliskiego spotkania z nadjeżdżającym autobusem, a kilka kolejnych chwil później lądujemy w San Vanelona. Dlaczego? Oczywiście nie wiemy, nasz bohater niczego nie pamięta...

Przed wyjściem należy przecież poprawić czapeczkę...


Panowie z EA wiedzą, że potencjalnemu graczowi zdecydowanie najłatwiej zidentyfikować się z wykreowaną przez siebie postacią. Dostaliśmy więc do dyspozycji bardzo estetyczny, całkiem nieźle rozbudowany i, co najważniejsze, prosty w obsłudze edytor zawodników. Nadajemy więc naszemu skejterowi odpowiednie kształty, ubieramy go, ustalamy jego rasę [elfy jak zwykle mają +2 do zręczności - przyp. KoZa], ustawiamy kilka czysto kosmetycznych szczególików i... wyjeżdżamy na ulicę! Metropolia San Vanelona jest ogromna. W żadnej grze z serii Tony Hawk's nie otrzymaliśmy jeszcze tak dużej połaci terenu do dyspozycji. Już teraz należy się Skate pierwszy plus.

Z wykorzystaniem tego terenu także nie jest źle, bowiem ilość zadań, jakie otrzymamy do wykonania, potrafi niekiedy przytłoczyć rzadko grającego użytkownika konsol. Rywalizujemy z innymi skejterami o występ na okładkach branżowych magazynów, uciekamy przed pracownikami ochrony, bierzemy udział w swoistych bitwach skejterów, ścigamy się po ulicach miasta i czeszemy setki tysięcy trików. A wszystko po to, by w końcu móc aspirować do miana prawdziwego madafaki. Prosa w pełnym tego słowa znaczeniu, któremu wcześniejsi rywale mogą aktualnie co najwyżej deskorolkę wyczyścić. Przy okazji prosów, od czasu do czasu pośmigamy w towarzystwie realnych pro-skaterów. Wśród nich znajdziemy takie persony jak Paul Rodriguez, Chris Cole oraz Danny Way. Nic więc dziwnego, że każdy fan realnej deskorolki poczuje się dopieszczony (nooo, prawie) do granic możliwości. Łącznie mamy równiutkie sto zadań do wykonania. Z kolei w orientacji w terenie pomaga nam zaimplementowana mapa, a zasady rządzące światem przedstawione są w króciutkim, acz bardzo treściwym samouczku. Polecam do niego zajrzeć, ponieważ na początku faktycznie wiele trików oraz zagrań może Wam nie wychodzić. Jeśli jednak chcecie poznać prawdziwe znaczenie słów "Lepiej niż w Tony Hawk's", po prostu dajcie tej grze godzinę, góra dwie...

Jedziemy!


Uczucie uczestnictwa w transmisji telewizyjnej podczas gry, to chyba najfajniejsza rzecz, jaką udało się w Skate osiągnąć. Genialnym motywem jest bowiem umieszczenie kamery w grze na tak niskim poziomie, by w centrum uwagi, zamiast sylwetki prowadzonej przez nas postaci, znajdowała się właśnie deskorolka. Mieliście kiedyś sposobność oglądać jakieś transmisje z wyczynów deskorolkowych na Extreme Sports? Jeśli tak, dobrze wiecie o czym mówię. Jest bardzo dynamicznie, jest bardzo nowatorsko. Dookoła ekranu widzimy czarny filtr, który ma sprawiać wrażenie obiektywu kamery. I faktycznie, to naprawdę wygląda, jakby jakiś ziomuś non-stop za nami jechał, rejestrując przy okazji każdy nasz ruch. Po prostu czuć, że EA chciało stworzyć tytuł, który w każdym możliwym aspekcie różnił będzie się od konkurencyjnej serii Activision.

Tego jeszcze nie było!


System czesania trików wykreowany przez serię Tony Hawk's, polegający na mozolnym wciskaniu skomplikowanych kombinacji przycisków, przyjął się w branży i powielany był już dziesiątki razy. Niektóre łańcuchy deskorolkowych combosów były wręcz niemożliwe do wykonania przez niedzielnego gracza. Skate idzie w zupełnie innym kierunku. Zamiast serwować trudny i wymagający system czesania trików, panowie z EA zawarli możliwość wykonania każdego wyczynu jednym tylko przyciskiem. Właściwie... to prawą gałką analogową. O ile lewa gałka steruje kierunkiem ruchu skejtera, to prawa odpowiedzialna jest za wykonywanie trików. Poprzez wychylenia w odpowiednią stronę, uzyskujemy pełną kontrolę nad czesanymi przez naszego bohatera kombinacjami. Jeszcze jedno - tutaj nie ma żadnych statystyk, nie odblokowujemy żadnych nowych trików. Wszystko dostępne jest od samego początku, a sposób wykonywania poszczególnych sekwencji podejrzeć można w odpowiednio dla tego przygotowanym menu. Fajnie.

Aby przybliżyć Wam nieco samą jazdę, postanowiłem na moment założyć czapeczkę, szerokie spodnie i z profesjonalnym podejściem opowiedzieć wszystko po kolei. Co robi każdy normalny skejter przed wykonaniem ollie (zwykły wyskok)? Opada lekko w dół, by przenieść środek ciężkości na odpowiednią stronę deski. I identycznie postępujemy w Skate! Przed samym wyskokiem musimy pociągnąć prawą gałkę analogową w dół, by nasz skejter obniżył pułap swojej jazdy, a gdy zdecydujemy się na sam skok - szarpnąć nią do góry. Proste? Oczywiście. Aby wykonać popularnego kickflipa, należy postępować podobnie, jednak szarpnięcie gałeczki w górę zwieńczone zostać musi półobrotem w którąkolwiek stronę. Każdy kolejny trik czesany w powietrzu musimy wykonać przy pomocy odpowiednich wychyleń gałki analogowej. Oczywiście, zrezygnowano tutaj z wielomilionowych combosów z "jastrzębiej" serii, ale i tak zabawa jest przednia. Nawet mimo tego, że przy jednym wyskoku wykonamy co najwyżej trzy różne kombinacje trików. Grindy wykonywane są automatycznie po wskoczeniu na jakąś przeszkodę terenową, natomiast graby kontrolujemy przy pomocy lewego i prawego spustu pada. Jeśli mam być szczery, taki system wpasowuje się w moje osobiste gusta zdecydowanie bardziej, aniżeli mozolne trzaskanie kolejnych kombinacji w Tony Hawk's. Jest po prostu łatwiejszy, przyjemniejszy, bardziej dynamiczny, dający zarazem zdecydowanie więcej okazji do błędu...

Jasne, nie ma rzeczy idealnych, a system wykonywania trików w Skate na pewno do zaszczytnego ich grona nie należy. Przede wszystkim - w ruchy gałki analogowej może wkraść się troszkę przypadkowości, przez co czasami nie wiemy, co tak naprawdę dzieje się na ekranie naszego telewizora. Chcemy wykonać kickflip, połączony z półobrotem i wychyleniem deski, a wychodzi nam zupełnie coś innego. Z biegiem czasu coraz bardziej się przyzwyczajamy, a kolejne triki wykonywane są niemal intuicyjnie. Niemniej jednak początkujących graczy może to bardzo wkurzyć.

Jak to zwykle w grach EA bywa...


... są one maksymalnie dopakowane pod względem różnego rodzaju licencji, dodatkowych przedmiotów dla naszego skejtera i tony innych, tak naprawdę niepotrzebnych gadżetów. Setki kombinacji ubrań dla bohatera, możliwość samodzielnego stworzenia zawodnika, oryginalne buty, spodenki, części do deskorolki, same deskorolki, a wszystko to ubarwione znaczkami znanych i uznanych firm. Istnym apogeum pozytywnych emocji jest z kolei umieszczenie w grze możliwości pokazania całemu światu nakręconych przez siebie akcji skejterskich. Wyobraź sobie: wykonujesz jakąś naprawdę trudną sekwencję trików, montujesz wszystko w kilkunasto-sekundowym filmiku i już uderzasz ze swoim wyczynem do sieci! Inni użytkownicy gry mogą go oczywiście ocenić, przy okazji chwaląc się własnym. Taki swoisty odpowiednik YouTube. Malutka rzecz, a naprawdę cieszy...

Intensywna fala egzotycznych emocji...


Oprawa graficzna w Skate jest bardzo dobra, innym słowem ująć się tego po prostu nie da. Ja rozumiem, nie mamy tutaj do czynienia z molochem pokroju Gears of War czy Uncharted: Drake's Fortune, o Crysisie nie wspominając, ale gdy pierwszy raz zobaczycie San Vanelona, zrozumiecie, że nie mogłem postawić ani o punkcik niższej, ani wyższej oceny. Miasto prezentuje się wręcz bosko pod względem architektonicznym, jednak z ilością detali otoczenia jest już niestety troszkę gorzej. Świetne tekstury samego podłoża oraz idealny system rzucanych wszędzie cieni, gryzą się z obrzydliwie wyglądającymi modelami samochodów. Sylwetki skejterów wykonane zostały w bardzo przyzwoity, nie budzący żadnych zastrzeżeń sposób. Na największe uznanie zasługuje jednak animacja wykonywanych przez naszego bohatera trików. Na każdym kroku widać, która firma jest w stanie wyłożyć najwięcej za profesjonalne sesje motion-capture. Każdy ruch skejtera, każda próba utrzymania przez niego równowagi, czy też wygięcia ciała i jego balansu, obrazowane są na ekranie za pomocą różnych animacji. Po prostu bomba! Niestety, mowa tutaj tylko i wyłącznie o wersji na Xboxa 360, ponieważ na najnowszej konsoli Sony wszystko spaprane zostało przez cyklicznie kaszaniącą się animację. Framerate spada, a wraz z nim także i poczucie dynamiki. Można zaryzykować stwierdzenie, że Skate z X360 i Skate z PS3 to zupełnie inna gra. A, i na koniec ostatnia uwaga - gra wczytuje się kosmicznie długo. Na tyle długo, że momentami miałem nieodpartą ochotę wyklęcia całego zespołu technicznego Electronic Arts. Niecierpliwi będą musieli zatem uzbroić się w odrobinę cierpliwości...

Muzyka? Zazwyczaj w głośnikach słyszymy tylko turkot malutkich kółeczek deskorolki. Dopiero po wjechaniu w odpowiedni obszar włącza się jakiś skoczny kawałek, który oczywiście w każdym momencie możemy sobie wyłączyć. Pytasz o rodzaj muzyki, który przygrywa podczas rozgrywki w Skate? Otrzymaliśmy tutaj absolutny miks wszystkich znanych w dzisiejszym świecie gatunków (może poza Disco Polo oraz klasyką), za co należą się elektronikom wielkie brawa. W końcu nie samym hip-hopem skejterzy żyją, prawda? Tym bardziej, że muzyczki wpadają w ucho i w ogóle nie gryzą się ze specyficznym klimatem gry.

To jak kończy się bajeczka?


Teraz rozumiecie metaforykę opowiastki? O ile seria z popularnym pro-skaterem w tytule stała się w ostatnich latach produktem wyłącznie dla hardkorowców, tak Skate można śmiało nazwać tytułem dla każdego. Tutaj nie musisz znać setek tysięcy kombinacji trików, by bardzo dobrze się bawić. Wykonanie głupiego skoku, połączonego z kickflipem i tanim obrotem daje nam masę frajdy. A co będzie, gdy przejdziemy do troszkę bardziej skomplikowanych wyczynów? Słowem - właśnie takiej konkurencji potrzebowała seria Tony Hawk's! EA wywiązało się z poskładanych obietnic - stworzyli grę bardzo dobrą zarówno w singlu, jak i multi. Stworzyli grę innowacyjną, a jednocześnie dającą maksimum frajdy z każdego wykonanego triku. Myślicie, że dlaczego w 2008 roku Activison dało sobie spokój z wydawaniem nowej części swej deskorolkowej serii? Właśnie przez ostrą konkurencję w postaci Skate. Co z tego, że te dwa tytuły łączy jedynie obecność deskorolki...

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Pyszny Pyszny który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  dynamika gry
+ innowacyjne sterowanie
+ system czesania trików (prawa gałka analogowa daje radę)
+ ogromne miasto
+ żywotność
+ oprawa graficzna i dźwiękowa

Minusy

  brak opcji gry "na dwóch" przy jednej konsoli
 długie loadingi
 framerate (tylko PlayStation 3)
 typowa rozgrywka w multi

dlatego Pyszny
ocenia tę grę na:

9

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka