Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

The Last Remnant (Xbox 360)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 20 listopad 2008

Ocena użytkowników: raczej słaba

1 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: RPG Cechy gry: Wolna kamera

Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 15 screenów, 4 video, 1 recenzji, 12 newsów,

Tylko dla cierpliwych fanów jRPG

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Fax Fax
Gdyby nie gatunek jRPG, nigdy nie zacząłbym mojej przygody z konsolami. Seria Final Fantasy zawładnęła moją wyobraźnią i z niecierpliwością czekałem na każdą kolejną część. Naturalnie grałem również w tytuły od innych producentów, ale tylko ten jeden zespół tworzył gry, które wciągały mnie na całe miesiące. Po latach magia gdzieś niestety przepadła, a jakość pogorszyła się. Mimo wszystko zawsze sprawdzałem pozycje, które były tworzone przez ludzi odpowiedzialnych za serię Final Fantasy. Byłem po prostu przekonany, że są oni nieomylni. Niestety, to ja się myliłem.

Gdzieś już to widziałem i już wtedy nie miałem ochoty na więcej


Śliczny młodzieniec, zaginiona siostra, duże kłopoty i tajemnicze artefakty. Tak w skrócie prezentuje się fabuła Last Remnant. Akcja gry ma miejsce w świecie fantasy, w którym można odnaleźć starożytne artefakty, pozostałości po zaginionej cywilizacji. Ich moc jest tak wielka, że może zapewnić władzę absolutną, więc do kolejki ustawiają się wszyscy dranie z okolicy. Naturalnie w centrum uwagi musi pojawić się nastolatek z problemami, który szuka siostry porwanej przez tajemniczych wrogów. I zupełnie przypadkiem w pierwszych minutach gry natrafia on na grupę, która walczy z tymi samymi przeciwnikami. Przypadek goni przypadek, a głupota, jeszcze większą głupotę i ciężko mi uwierzyć, że Square Enix było w stanie stworzyć kiedyś tak skomplikowaną fabułę, jak w Final Fantasy VII. Akcja ratunkowa siostry, a następnie dla odmiany ratowanie świata w Last Remnant, to słaby spektakl, którego w dodatku nie można przyspieszyć i trzeba oglądać wszystkie przegadane filmy. Ciężko uwierzyć w kolejne linijki dialogów, które zabijają głupotą. I tak, dokładnie chodzi mi o linijki, bo aktorzy podłożyli głosy tylko pod część wypowiedzi, więc jak na konsolach poprzedniej generacji, musimy czytać rozmowy postaci. Teoretycznie, pod koniec scenariusz nabiera sensownych kształtów i kilku bohaterów zaskakuje swoimi postawami, pojawia się kilka zwrotów akcji i nawet parę razy byłem miło zaskoczony sytuacjami na ekranie, jednak ciężko mi sobie wyobrazić graczy, którzy przetrwaliby początkowe zanudzanie, czyli na dobrą sprawę - większość czasu gry.

Armia bohaterów


Last Remnant zaskakuje swoim unikalnym i niezwykle przemyślanym systemem walki. W innych grach z gatunku jRPG mamy zazwyczaj drużynę bohaterów, którym wydajemy polecenia z osobna. Tutaj każda znacząca postać ma pod sobą kilkuosobowy oddział, co w sumie daje nam całą armię pod nasze dowództwo. Sami przyznacie, że to spora nowość, tym bardziej, że nie jest to taktyczny RPG, a jedynie pomysł na walkę jest zapożyczony z podobnych gier. W dodatku, nie wydajemy rozkazów każdej osobie ręcznie, ale całej grupie, co początkowo utrudnia zabawę, ale po kilku godzinach okazuje się, że taki patent sprawdza się wyśmienicie. Podstawa to odpowiednia formacja, którą możemy sami ustawiać, gdyż od niej zależy efektywność naszych wojsk. Naturalnie, bardzo ważny jest odpowiedni dobór wojowników, których rekrutujemy w miastach i gildiach. Różnią się oni rasami, zdolnościami i cechami, więc warto poświęcić trochę czasu na poznanie ich mocnych i słabych stron, tak by dokonać najlepszego wyboru. I muszę przyznać, że nie jest to proste, ale na pewno daje sporą satysfakcję, gdy oddziały roznoszą wrogów na mieczach. Oczywiście, w tym systemie nie mogło zabraknąć ekwipunku, ale i tu widać kilka ciekawych pomysłów. Otóż, my tylko dostarczamy dla armii odpowiednie surowce, a każda postać z osobna wytwarza swoją broń. By stworzyć naprawdę potężną armię, trzeba jednak poświęcić sporo czasu. Przede wszystkim, warto brać udział w misjach pobocznych, których jest kilkadziesiąt, bo można w nich zdobyć unikalne przedmioty i przy okazji informacje na temat głównej linii scenariusza, które nieco ubarwiają fabułę. Zastosowano tu również pomysł, który nagradza ryzyko. Otóż, przeciwnicy są cały czas widoczni na ekranie i możemy spróbować ich ominąć, ale najlepiej wstrzymać czas, zaznaczyć kilka kreatur, poruszających się po mapkach, i rozpocząć gigantyczną batalię. Nie jest to zbyt bezpieczna zagrywka, ale tylko w ten sposób można szybko zdobyć odpowiednie surowce i zdolności. Ogólnie miałem wrażenie, że Last Remnant był tworzony z myślą o nieco starszych graczach, których nie odrzuci niezwykle skomplikowany pomysł na rozgrywkę. Tutaj nie ma miejsca na nieprzemyślane decyzje, a przeciwnicy są wymagający i niezwykle potężni. W dodatku trzeba kontrolować sporo elementów układanki, która składa się na fantastyczne bitwy. Z drugiej strony, mamy fabułę dla kilkulatków, więc niekonsekwencja jest bardzo widoczna.

Najpiękniejszy błąd


Oczarowały mnie projekty postaci i przeciwników. Bohaterowie niestety straszą stereotypami, ale ich twarze, włosy i stroje zostały przygotowane z wielką starannością. Pomysły na nowe rasy może i nie są najbardziej oryginalne, ale widać, że ktoś się przyłożył, by zaproponować nam coś w miarę świeżego. Podobnie wygląda sytuacja z wrogami, z którymi walczymy. Teoretycznie wszystko już widzieliśmy, ale jednak projekty potrafią zachwycić swoją dokładnością i przywiązaniem do detali, a kilka razy dosłownie powalił moje oddziały nieprzyjaciel, który zabijał swoim wyglądem. W dodatku, bitwy prezentują się niezwykle widowiskowo i można zachwycać się animacjami ciosów i specjałów, które dostarczają fantastyczne efekty specjalne. Niestety, wszystkie te zachwyty rozbijają się o niedoróbki techniczne. Producent zwyczajnie nie poradził sobie z silnikiem Unreal Engine 3, co widać choćby po koszmarnym doczytywaniu tekstur. Zanim wydamy pierwsze polecenia naszym oddziałom, musimy przetrwać oglądanie nakładania się kolejnych warstw na podłoże i bohaterów. Od czasu Mass Effect nie widziałem tak maksymalnie pokpionej sprawy. W dodatku, przy większych zadymach płynność animacji spada i czar pryska. Zamiast cieszyć się z pięknej walki, oglądam potyczki jakby w zwolnionym czasie. Zresztą to nie koniec zarzutów, bo choć miasta w tej grze prezentują się doprawdy fenomenalnie, to już otwarte krainy straszą pustkami i powtarzającymi się obiektami. Wygląda to tak, że biegamy po pustkowiach i raz na jakiś czas trafiamy na naprawdę interesujące zabudowania czy widoki, ale po chwili znowu nudzimy się podczas kolejnych kilometrów na bezdrożach. Podsumowując, na zwiastunach Last Remnant zachwyca, ale po kilku godzinach miałem szczerze dosyć biednych poziomów i notorycznych problemów technicznych. Śliczne projekty to niestety za mało, by zachwycać się oprawą graficzna tej pozycji. A na pewno to za mało na konsolach nowej generacji.

Ostatni jRPG


Last Remnant powinien pozostać dłużej w produkcji. Być może wówczas wyeliminowano by błędy techniczne. Szkoda również, że nie dopracowano fabuły, która ma kilka niezłych momentów, ale ogólnie rozczarowuje. Podobnie jak i głosy aktorów oraz puste i nudne poziomy. System walki wynagradza większość moich zarzutów, ale jego złożoność może i odrzucić od konsoli. Po kilku godzinach gra się coraz to lepiej, muzyka wpada w ucho i świetnie pasuje do olbrzymich batalii, ale odkryją to tylko najbardziej wytrwałe osoby. Po prostu pierwsze wrażenia nie zachęcają do zabawy, a zrozumienie zasad walki do prostych nie należy. Niestety, ludzie, którzy tworzyli legendę Final Fantasy nie są nieomylni, więc ich kolejna produkcja nie wzbudzi wielkiego entuzjazmu fanów. Mimo wszystko miłośnicy jRPG powinni spróbować i dać szansę Last Remnant. Gra wynagradza zainwestowany w nią czas.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Fax Fax który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  Projekty postaci i przeciwników
+ Bardzo dobry system walki
+ Mnóstwo zadań pobocznych
+ Emocjonujące bitwy
+ Rozbudowane opcje taktyczne
+ Ciekawe rasy i krainy

Minusy

  Rozczarowująca fabuła
 Niedoróbki techniczne
 Doczytywanie tekstur
 Długie ładowanie danych
 Zasady gry mogłyby zostać lepiej przedstawione

dlatego Fax
ocenia tę grę na:

7

Grafika 70%

Dźwięk 70%

Gameplay 70%

Ocena wszystkich
recenzentów

7.0

Grafika 70%

Dźwięk 70%

Gameplay 70%

[ + dodaj screen ]

GregoryFear: Ptaszysko (Xbox 360)

GregoryFear: Wal:) (Xbox 360)

GregoryFear: Prawie jak Morfeusz:) (Xbox 360)

GregoryFear: Czas zakończyć tą żenadę (Xbox 360)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka