Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Saints Row 3 (Xbox 360)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 15 listopad 2011 Premiera Polska - 18 listopad 2011

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Volition Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: THQ

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: TPP

Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 15 video, 1 recenzji, 39 newsów,

Święci: The Trzeci

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez quaz quaz
Grand Theft Auto poszło w stronę dramatycznych opowieści o gangsterach zapominając o swoich niepoważnych korzeniach, ostatni raz wyraźnie widocznych w San Andreas. Ale jest jedna, mocno niedoceniona seria, która pamięta jak strugać sandboksowego wariata.

Oto Saints Row. Pierwsze było średnio udaną podróbką San Andreas, drugie nieco popsutym, kooperacyjnym szaleństwem z okrutnie przestarzałą grafiką, a teraz nadchodzi trójka. Czy może raczej: The Trzeci.


Nie. Ma. Granic. To podstawowa zasada Saints Row: The Third. Ta gra nie przejmuje się poprawnością polityczną, realizmem, szanowaniem uczuć mniejszości ani nawet prowadzeniem logicznie spójnej opowieści. Ta gra nie przejmuje się niczym. Jest na to zbyt wyluzowana.

Oto Święci. Po przejęciu kontroli nad miastem Stilport stali się grupą medialną, ikonami show-businessu i potęgą finansową. Kiedy jednak jeden z ich napadów kończy się źle, a sami Święci lądują na terenie obcego im miasta Steelwater ich pozycja będzie wymagała odbudowania.

Standardowa fabułka jakich wiele? To ciekaw jestem ile gangsterskich sandboksów zawiera ratowanie śpiewającego alfonsa z burdelu czego częścią jest pościg rikszami ciągniętymi przez zakneblowanych, roznegliżowanych ekshibicjonistów? Ile tytułów na rynku zawiera grywalną walkę zapaśniczą z udziałem luchaderos, pisuarów i pił spalinowych? W ilu gangsterskich grach musimy przetrwać inwazję zombie? Który growy gangster musiał pojedynkować się z przerośniętymi bydlakami przewracającymi samochody?

Cała opowieść jest cudownie absurdalna, bo twórcy są absolutnie świadomi tego jak idiotyczną grę stworzyli. I naśmiewają się z tego na każdym kroku w naprawdę przyjemnym stylu. Dawno się tyle nie śmiałem z przerysowanych klisz, stereotypowych dialogów i bezczelnych nawiązań do znanych tworów popkultury.

Za taką opowieścią musi iść odpowiednio skonstruowana rozgrywka, czyż nie? I o rany, jakże idzie. Wpadliście kiedyś przez przednie okno do samolotu, wystrzelaliście ludzi w środku, ukradliście po drodze czyjś spadochron i wypadliście z drugiej strony, aby jeszcze trochę postrzelać podczas spadania? Misje fabularne Saints Row: The Third należą do jednych z lepszych jakie widziałem w gangsterskich sandboxach. Klasyką jest pojedź, zastrzel, pozamiataj i chociaż tutaj ten model też gdzieś tam się chowa to jest przykryty niesamowitą ilością inwencji twórców.

Jeśli masz wystrzelać wrogów w klubie to niech on będzie na dachu wieżowca, a Ty zeskoczysz na niego na spadochronie. Jeżeli masz walczyć z zombiakami to dostaniesz karabin dźwiękowy rozrywający i miotający wrogami jak szmaciankami. A jeśli masz kogoś gdzieś zawieźć to Twoim pasażerem będzie... prawdziwy tygrys!
Nie wiem co brali twórcy tej gry, ale mam nadzieję, że moje dzieci nigdy nie będą żyły w kraju, w którym to będzie legalne.

A co powiecie na misję, w której biegamy nago po burdelu i nawalamy wrogów skrzyżowaniem kija do baseballa z wielkim, sztucznym członkiem? Co to za absurdalny kretynizm!? Cóż za piękny, wspaniały, łamiący wszelkie, tabu kretynizm!

Ale jak na sandbox przystało trzecia odsłona Saints Row oferuje też odpowiednio dużo zadań pobocznych, które tym razem zupełnie nie są obowiązkowe. Aktywności jest multum. Rzucanie się pod koła samochodów, aby wyłudzić ubezpieczenie? Bieganie nago i gorszenie ludzi na czas? Odpieranie kolejnych fal przeciwników? Skoki spadochronowe do celu? Robienie za alfonsa? Rozwalanie otoczenia czołgiem i granatami? Wyścig płonącym quadem, który wszystko wysadza w powietrze? Saints Row: The Third dostarcza!

Jakby tego było mało grając zdobywamy szacun, który podnosi poziom naszej postaci, a to z kolei pozwala nam kupować ulepszenia dla swojego bohatera, jego uzbrojenia oraz sprzętu i odzienia przyzywanego do pomocy gangu. Personalizacja postaci jest mistrzowska. Od twarzy i zarostu poczynając, poprzez budowę ciała i... wypełnienie majtasów (nazwali to sexapilem), a na ciuchach i głosie kończąc - wszystko możemy dostosować. I pośród głosów do wyboru jest też głos... zombie! Och, ten piękny absurd. Możemy też odpicować swoje wózki zarówno pod względem estetycznym jak i jeśli chodzi o osiągi, a garaże nasze wypełnią nie tylko samochody i motocykle, ale też samoloty, pionowzloty, helikoptery i czołgi.

I nie zapominajmy o arsenale, który nie tylko pozwala klasycznie strzelać, ale też daje nam takie smakowite zabaweczki jak urządzenie do zdalnego sterowania cudzymi pojazdami czy ogromne pięści apokalipsy przewracające samochody i zamieniające pieszych w chmury krwi. Saints Row: The Third nie jest może największym gangsterskim sandboxem na rynku, ale jego różnorodność miażdży. Za wszystkim stoi całkiem przyzwoity system rozgrywki. Mechanika strzelania może nie powala, ale jest dość przyjemna, samochodami fajnie się jeździ, a jeszcze lepiej zderza i jedynie latające pojazdy poruszają się wg nieco zbyt uproszczonego modelu fizycznego, ale nie można mieć wszystkiego.

Ponownie powraca dwuosobowy tryb kooperacji, który pozwala wspólnie odbijać Steelwater z rąk złowrogiego Syndykatu i ponownie jest to niesamowicie dobra opcja. Niestety znowu jest on dostępny tylko przez sieć, bo Saints Row: The Third nie oferuje gry na podzielonym ekranie. Nad tym coopem nie ma co się rozwodzić, ale wierzcie mi, że to jeden z najlepszych elementów gry i jeśli macie z kim grać to będziecie bawić się wyśmienicie. Kooperacja poważnie podnosi wartość tego tytułu. I niestety gra ma online pass co sprawia, że do używanego egzemplarza trzeba dopłacić, aby grać po sieci.

Zrezygnowano za to z rywalizacyjnego multiplayera... i dobrze. Element ten był w serii Saints Row dodatkiem doklejonym na siłę i zupełnie się tu nie sprawdzał. Rywalizacyjny multiplayerze Saints Row - nikt nie będzie za Tobą tęsknił. Zamiast tego dodano tryb hordy, który jest tak naprawdę... parodią trybu hordy. Jasne, w pełni grywalne zabijanie kolejnych fal wrogów naprawdę tu jest, ale to z czym i jak walczymy to żart. Zminiaturyzowane zombiaki, przerośnięte prostytutki, golasy z gumowymi penisami - każda fala to inny dziwaczny scenariusz walki. Ten tryb hordy, rozgrywany w pojedynkę lub w dwie osoby, nie jest czymś co wciągnie kogokolwiek na długo, ale na pewno można w niego kilka razy zagrać - chociażby po to, aby zobaczyć czym głupim jeszcze rzucą w nas twórcy gry.

Czy Saints Row: The Third jest perfekcyjnym, szalonym sandboxem gangsterskim? Nie do końca. Niestety gra zawiera sporo drobnych błędów. Optymalizacja jest całkiem porządna, ale od czasu do czasu można wdepnąć w coś co naprawdę może zaboleć. Jak na przykład ta oto misja.

Miałem zniszczyć czołgi, ale one zniknęły. Na miejscu pozostali jedynie ich nieśmiertelni operatorzy siedzący w niezniszczalnych, niewidzialnych i niematerialnych czołgach. Misji nie dało się ukończyć, bo kierowcy czołgów założyli związku zawodowe postaci growych i rozpoczęli niezniszczalnych strajk. Na szczęście skończył się on kiedy przeładowałem grę, a tego typu błędów nie ma tu aż tak wiele, ale kiedy już się zdarzą to naprawdę można sobie rozwalić o nie głowę.

Wpadki zdarzają się też w polskiej, kinowej lokalizacji gry. Ogólnie jest naprawdę przyzwoita, ale kiedy podczas wykonywania jednego zabójstwa miałem wywabić starszą kobietę z ukrycia gra kazała mi „poszaleć samochodem” pod kościołem. Szkoda tylko, że w oryginale instrukcja brzmi „go streaking”, czyli „pobiegaj nago”. Pod kościołem. Wyobrażacie sobie jak ten błąd w tłumaczeniu mógł utrudnić zabawę.

Mimo tych wpadek Saints Row: The Third jest jedną z najbardziej różnorodnych gangsterskich piaskownic na rynku, nareszcie oparzoną całkiem przyzwoitą grafiką z dołączonym wyśmienitym trybem kooperacji. Jak nie kochać gry, w której nawet bicie przechodniów przyjmuje postać fikuśnych, zapaśniczych ewolucji? I dlatego też grę uważam za rewelacyjną dla graczy planujących wspólną, kooperacyjną zabawę i dobrą (choć już nie tak bardzo) dla całej reszty, która będzie wolała bawić się w pojedynkę.

Udanego rozwalania Steelwater w drobny mak za pomocą ładunków wybuchowych i gumowych penisów! Game on!

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: quaz quaz który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  niepoważny, szalony klimat
+ kooperacja dla dwóch graczy
+ wspaniałe, pokręcone zabawki w sporej piaskownicy
+ świetnie i różnorodnie skonstruowane misje fabularne
+ przyjemne zadania poboczne pełne fajnych aktywności
+ miła dla oka, chociaż niezbyt przebojowa, grafika
+ porządna ścieżka dźwiękowa

Minusy

  nieco bolesnych problemów technicznych
 drobne, ale szkodliwe błędy w kinowej lokalizacji

dlatego quaz
ocenia tę grę na:

9

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 70%

Dźwięk 80%

Gameplay 90%

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka