Assassin's Creed II: Bonfire of the Vanities (Xbox 360)
Premiera Świat - 18 luty 2010
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Ubisoft Montreal Wydawca: Ubisoft
Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda Podgatunek: Skradanka Cechy gry: TPP
Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 1 recenzji,
Żądza władzy, żądza pieniądza
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
O upadku świata
"Bonfire of the Vanities" rozpoczyna się kilka lat po zakończeniu "Battle of Forli". Ezio, po straceniu Jabłka Edenu, przez lata tropił tajemniczego dominikanina (jak dobrze pamiętacie okradł on naszego bohatera), by w końcu w 1497 roku trafić do Florencji. Był to bardzo ciekawy okres dla mieszkańców miasta, bowiem Girolamo, wykorzystując moc reliktu, zdobył ogromną władzę, dzięki której zdołał wzniecić małą rewolucję. Savonarola uważał bowiem, że renesans zepsuł Włochy i jedynym wyjściem jest powrót do życia niczym w średniowieczu. Dzięki płomiennym kazaniom (i Jabłku oczywiście) zdołał przekonać rzeszę ludzi aby poszła jego drogą. Zakazywano więc rozrywek, wystawnych strojów, szukano bluźnierców czy hazardzistów, palono "niegodne" dzieła sztuki w postaci obrazów, książek czy luksusowych mebli. Oberwało się również samemu Rodrigo de Borgii, który, według dominikanina, nie powinien piastować urzędu papieża. Nie jest łatwo usunąć osobę z takim poparciem i autorytetem, dlatego też nasz bohater, za namową Machiavellego, postanawia pozbyć się najpierw sojuszników Girolamo, licząc na to, że dzięki temu Savonarola straci kontrolę nad ludem...
Ubisoft Montreal po raz kolejny znakomicie wymieszał fakty historyczne z wymyśloną przez siebie historią asasynów. Całe tło naszej opowieści jest jak najbardziej prawdziwe - Savonarola rzeczywiście zyskał w tamtych latach olbrzymie poparcie i na ulicach miasta naprawdę palono różnego rodzaju luksusowe przedmioty. Nawet śmierć Girolamo w "Bonfire of the Vanities" wygląda podobnie jak to opisują w podręcznikach historii. Dominikanin jest tutaj postacią niezwykle charyzmatyczną i po zakończeniu rozgrywki aż chce się poszukać więcej informacji na jego temat - za to programistom z Kanady należą się wielkie brawa. Wszelkie cut-scenki czy dialogi są znakomite i sprawiają, iż bez reszty zostajemy wciągnięci do tych szalonych czasów. Klimat DLC tworzą również ciekawe teksty NPC - od czasu do czasu warto na chwilę przystanąć i posłuchać co mają do powiedzenia zwykli mieszkańcy Florencji.
O upadku Kościoła
Dobra historia to jednak nie wszystko - przede wszystkim "Bonfire of the Vanities" musi dawać trochę radości fanom "Assassin's Creed II". Poprzednie DLC zadania raczej nie spełniło, natomiast jakże miło mi zakomunikować, iż drugi "downloadable content" jest znacznie bardziej rozbudowany. Obalenie Savonaroli wymagać będzie od nas wykonania aż dziewięciu zróżnicowanych misji w południowej części Florencji. Ta (niedostępna wcześniej) część miasta, z uwagi na dość napiętą sytuację polityczną, jest miejscem dosyć niebezpiecznym: z jednej strony mamy bowiem popleczników Girolamo, którego musimy "zdjąć", a z drugiej straż papieską. Ezio jest więc między młotem a kowadłem i nie raz czeka go potyczka ze strażnikami lub oddziałem najemników.
Każde z zabójstw, które będziemy musieli wykonać, znacząco się od siebie różni. Niekiedy przyjdzie nam gonić cel po ulicach lub dachach Florencji, kiedy indziej gracz zmuszony będzie bawić się w podchody z czujnymi strażnikami lub też przyjdzie mu użyć brutalnej siły i walczyć z całym wrogim oddziałem. Jest naprawdę interesująco, a do tego część misji można wykonać na kilka różnych sposobów. Programiści z Ubisoft postanowili również zbliżyć "Assassin's Creed II" do typowej skradanki, implementując w "Bonfire of the Vanities" zadania, które należy wykonać bez wykrycia przez strażników. Z jednej strony dobrze, gdyż dzięki temu gra stała się znacznie trudniejsza i wymaga od gracza myślenia, z drugiej jednak potrafi frustrować, bowiem program potrafi nie zaliczyć zadania nawet wtedy, gdy zabijemy strażnika zaraz po wykryciu (a więc zanim zdąży w jakikolwiek sposób dać znać innym) - przez coś takiego jedne zabójstwo musiałem powtarzać chyba z kilkanaście (!) razy. Wkurzony byłem dosyć mocno, ale kiedy w końcu idealnie wprowadziłem mój plan w życie, to satysfakcja była niesamowita.
"Bonfire of the Vanities" posiada również pewną nowość w postaci tzw. "sprint jumpu". Z czym to się je? Otóż, w określonych miejscach dzielnicy Oltrano, Ezio może wykonać specjalny skok z dachu, który jest dłuższy i bardziej efektowny od standardowego. Dla mnie to w sumie nic ciekawego, ale fanów może ta ciekawostka zainteresować. Ważniejszą informacją powinno być jednak to, że przejście drugiego DLC zajmuje, "na oko", od dwóch to trzech godzin, w zależności od tego, za którym razem ukończymy te misje, które kończą się zaraz po wykryciu. Dwa (lub trzy albo cztery...) razy więcej niż "Battle of Forli" - jest więc progres!
O upadku Ubisoftu
"Bonfire of the Vanities" to DLC bardzo ciekawe i wymagające; nie jest może przesadnie długie, ale na pewno będziecie je pamiętać. I o ile do samego dodatku za bardzo nie mam zastrzeżeń, to mam je jednak do samego Ubisoftu i jego zachłanności względem graczy. Po pierwsze: DLC wyszło ledwo miesiąc po (żenująco krótkim!) "Battle of Forli" i wymaga jego znajomości - wypada więc je mieć, co wiąże się z dodatkowym zakupem. Prowokuje to też następujące pytanie: czy nie można było wstrzymać się z wydaniem pierwszego "downloadable contentu" i wydać DLC jako całości? Po drugie: wydarzenia z "Bonfire of the Vanities" sprawiają wrażenie żywcem wyrwanych z głównej osi fabularnej: sekwencja 13 była bowiem wspomniana w podstawce, tak więc twórcy musieli wiedzieć, co się tam wydarzyło - czyżby wycięli kawałek kampanii żeby wydusić trochę grosza od fanów? Wiele na to wskazuje: w wersji PC jest to integralna część przygód Ezio, a wydarzenia z Florencji są nawet opisane w oficjalnej powieści "Assassin's Creed II: Renesans". Po trzecie: Ubisoft wypuścił... dwie wersje tego DLC! Jedną dla mniej zamożnych (320MS), i drugą dla tych, których stać na więcej (520MS). Czym się różnią? Ta droższa dodatkowo zawierała kolejne skarbce Templariuszy. I teraz najlepsze: jeśli zakupiliśmy wersję tańszą, to żeby uzyskać dostęp do dodatków wersji "deluxe" trzeba było... kupić całe droższe DLC! Paranoja. Za te wszystkie "numery" muszę niestety odjąć jeden punkt - co jak co, ale takiej pazerności wybaczyć jednak nie mogę.
recenzja dodana przez:
Chidder
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Znacznie dłuższe niż pierwsze DLC
+ Bardzo ciekawe tło historyczne
+ Interesujące zadania
+ Świetne cut-scenki i znakomity voice-acting
+ Poziom trudności!
− Niekiedy jednak frustruje
− W dniu premiery: wydanie dwóch wersji DLC bez możliwości późniejszego dokupienia dodatkowego contentu
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 80%
Dźwięk 90%
Gameplay 90%

