Batman: Arkham City (Xbox 360)
Premiera Świat - 18 październik 2011 Premiera Polska - 21 październik 2011
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Rocksteady Studios Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Warner Bros Interactive
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Skradanka Cechy gry: TPP
Rozgrywka: Singleplayer
-
riddi54 : 785
- GamerTag:
- riddi57
- Liczba osiągnięć:
- 42
-
quaz : 390
- GamerTag:
- quaz9
- Liczba osiągnięć:
- 23
-
grem : 375
- GamerTag:
- grem83
- Liczba osiągnięć:
- 25
-
jakubek120 : 175
- GamerTag:
- jakubo120
- Liczba osiągnięć:
- 13
Na tę platformę mamy: 1 screenów, 19 video, 1 recenzji, 69 newsów,
Jestem Batmanem! Ponownie!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Arkham Asylum - najbardziej nieszczęśliwy pomysł na przybytek resocjalizacji w historii więziennictwa. Najgorsi psychopaci skumulowani na takim terenie to świetny katalizator tragedii. To chyba najgorszy koncept od czasu powstania klubów parlamentarnych. Więc co należy zrobić po rozpadzie Arkham Asylum? Oddać im zamknięty kawałek miasta i przerobić na więzienie. Kiedy powstaje to Arkham City publicznie przeciwstawia się mu znany biznesmen Bruce Wayne, prywatnie i po godzinach (nie mówcie nikomu, to tajemnica) tak zwany Batman.
Nasz Nietoperek szybko ląduje na terenie miasteczka Arkham, a tam wprost potyka się o superłotrów. Pan Klaun, Pan Ptak Nielot, Pan Mam Poparzone Pół Twarzy, Człowiek Pytajnik czy Facet Zamrażalnik to tylko niektóre z postaci, których właściwe nazwy własne znane są każdemu miłośnikowi Batmana.
Początek opowieści Arkham City to kompletny chaos. Nietoperzoczłek odbija się niczym kula bilardowa od kolejnych czarnych charakterów, poznaje ich przeciwstawne motywacje i miesza się w liczne konflikty. Fani materiałów źródłowych, czyli komiksów na pewno będą cieszyć się jak dzieci w tym gąszczu, ale mniej zorientowany odbiorca może się nieco pogubić. Ale tylko tymczasowo. Zaskakująco mnogość wątków i postaci jest zaletą Arkham City. Dzięki temu gra unika prostego schematu dobry kontra zły i prowadzenia opowieści o tym jak to dobry wygrywa ze złym. Zamiast tego mamy trudne do przewidzenia zwroty akcji i nieoczekiwane rozwiązanie.
Tak, naprawdę Batman Arkham City ma dobrą fabułę. Oczywiście wszystko w ramach tej komiksowej konwencji, ale jeśli nie odpycha Was klimat to raczej się nie zawiedziecie. Historia wciąga, nie daje się przewidzieć, a zakończenie jest o wiele lepsze niż w Arkham Asylum i mocno daje graczowi po twarzy z plaskacza. I chciałoby się powiedzieć, że znowu opowieść kradnie, obdarzony głosem Marka Hamilla, Joker, ale tutaj to już nie do końca prawda. Barwnych złoczyńców jest tu wielu i każdy z nich został naprawdę nieźle zarysowany. Chociaż Joker pozostaje królem przestępców i ma zaskakująco dramatyczną rolę.
Tymczasem rozgrywka w kontynuacji najlepszej superbohaterskiej gry wszechczasów nie zmieniła się zbyt mocno. Największą nowością jest to, że Arkham City próbuje być sandboxem z otwartym światem. Jak to wypada w praktyce?
Główną lokacją jest, niezbyt jak na dzisiejsze czasy duże, miasto, po którym możemy się dość dowolnie poruszać, a z niego wchodzimy do różnych budynków, kanałów i innych wież, aby skopać tyłki tym złym. Rozbudowano mechanikę szybowania, która pozwala teraz kontrolować opadanie i szybkość pikowaniem oraz podciąganiem się linką do okolicznych budynków. Działa to całkiem poprawnie, ale nie jest to model poruszania się tak fajny jak pajęcze bujanie się w Spider-manach czy ślizganie na drutach elektrycznych w inFamous.
A niestety na tej latanej mechanice twórcy próbują zbudować spory fragment eksploracyjnej części zabawy. Treningowe latanie przez bramki, docieranie na czas do dzwoniących telefonów i szukanie dowodów zabójstw to tylko niektóre z wielu zadań pobocznych, które sprawiają, że Arkham City zaczyna przypominać... Assassin's Creeda. Wypada to może nie tyle źle co trochę blado i chyba nadal najlepszą spośród pobocznych zabaw jest polowanie na statuetki i rozwiązywanie łamigłówek Człowieka Zagadki, czyli coś co znamy już z Arkham Asylum. Nie można jednak odmówić Akham City sporej różnorodności, którą oferują te dodatkowe zadania.
A reszta rozgrywki pozostała prawie niezmieniona. Nadal mamy dość proste i niesamowicie satysfakcjonujące bijatyki oparte na rytmie i wyczuciu naciskania przycisków oraz całkiem fajne skradanie, w który korzystamy z wielu gadżetów. Wszystkie znane z poprzedniej odsłony zabawki powracają, a do tego dochodzi kilka nowych, więc możliwości taktyczne są olbrzymie. Niewiele jest chyba gier, które tak perfekcyjnie potrafią oddać specyfikę bycia określoną postacią literacką. Tak, to jest literatura. Obrazkowa, ale literatura.
I oto znowu skaczemy między wrogami w zabójczym tańcu łamanych kości, pękających czaszek i trwałych urazów psychofizycznych, aby chwilę potem siać stany lękowe nagłym wyłanianiem się zza czyichś pleców i celnie wymierzonym ciosem ogłuszającym.
Jedno co lepiej zostało zbalansowane to poziom trudności. Arkham Asylum cierpiało na syndrom Assassin's Creeda - było świetne, ale zdecydowanie zbyt łatwe przez większość czasu. Tutaj poziom trudności jest lepiej wyważony i momentami jest o wiele trudniej.
Ciekawym urozmaiceniem jest grywalna postać Catwoman, która oferuje własną mechanikę poruszania się i cichego polowania na złoczyńców. Kobieta-Kot nie ma zbyt wielu gadżetów, więc bardziej opiera swoje działanie na bezpośrednim zakradaniu się do wrogów. No i Catwoman to kolejny przykład tego, że czas przyzwyczaić się wreszcie do numerów seryjnych w grach konsolowych. Aby odblokować fragmenty rozgrywki Kicią trzeba kupić nowy egzemplarz Arkham City, gdyż odblokowuje się je jednorazowym kodem. Czy warto? Niestety warto, bo zabawy z Kociakiem (jak to brzmi) oferują całkiem przyjemną dawkę odmiennej rozrywki.
Arkham City to kilkanaście godzin zabawy, które można jeszcze dodatkowo wydłużyć sobie wyzwaniami walki oraz łowcy, czyli specjalnymi poziomami, w których bijemy ludzi po twarzach lub też robimy im krzywdę bardziej dyskretnymi metodami. To znaczy bijemy ich po twarzy z zaskoczenia. Teraz wyzwania są też dostępne w formie ciągów nazywanych kampaniami, pozwalają uruchamiać dla urozmaicenia różne specjalne modyfikatory, w stylu regeneracji zdrowia lub bardziej agresywnych wrogów, i można do nich podchodzić zarówno Batmanem jak i Catwoman.
Muzyka... Cóż, muzyka to kolejny raz wspaniały pokaz symfonicznego, epickiego uderzenia, a wyśmienite udźwiękowienie uzupełniają bardzo dobre głosy postaci, których nie popsuto pełną lokalizacją - mamy za to kinową, czyli napisy, które są naprawdę dobrze przetłumaczone.
Tymczasem grafika to trochę nierówna mieszanka. Świetne projekty i stylistyka, niesamowicie dobre animacje postaci i masa średniej jakości tekstur otoczenia. Mimo to bogactwo projektów, efektów i ruchu sprawia, że te rozmyte bitmapy na ścianach niespecjalnie rzucają się oczy.
I oto całe Batman Arkham City. Wyśmienita kontynuacja wyśmienitej gry. Prawie perfekcyjna, chociaż dodanie eksploracji i kroki w stronę Assassin's Creeda wydały mi się niepotrzebne. Być może niektórym to myszkowanie po mapie się spodoba, a nawet jeśli nie to nic nie przeszkadza nam w skupieniu się na wciągającej linii fabularnej i powiązanych z nią zadaniach.
Za to doświadczenie bycia Batmanem Arkham City należy się miano gry rewelacyjnej, chociaż nie perfekcyjnej.
Udanego łamania kończyn i wybijania zębów wrażym złoczyńcom. Game on!
recenzja dodana przez:
quaz
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ skradanie
+ bijatyka
+ świetny klimat
+ iluzja bycia Batmanem
+ multum gadżetów
+ ciekawa fabuła z barwnymi superłotrami
+ wyśmienita muzyka, projekty poziomów i animacje
+ wiele godzin zabawy, tryby wyzwań
− nieciekawa eksploracja otwartej części miasta
− na siłę - sporo niskiej rozdzielczości tekstur
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 80%
Dźwięk 90%
Gameplay 90%
Penguin Trailer
przez
Moskit
Mr Freeze Trailer
przez
Moskit
Reklama Telewizyjna
przez
Moskit
Videorecenzja
przez
quaz
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.


