Split Second: Velocity (Xbox 360)
Premiera Świat - 18 maj 2010 Premiera Polska - 21 maj 2010
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Black Rock Studio Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: Akcja/Arcade, Samochodowa Podgatunek: Wyścigi
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 12 screenów, 13 video, 1 recenzji, 9 newsów,
Wpół sekundy do Michaela Baya
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Chimaira
Chimaira
Split/Second to gra w konwencji reality show. Wyobraźcie sobie program telewizyjny będący skrzyżowaniem filmów Michaela Baya i Jerry'ego Bruckheimera. Dołóżcie do tego więcej eksplozji i mniej więcej będzie to... jeden procent tego, co dzieje się w Split/Second. Oczywiście gra nie posiada fabuły jako takiej, ale trzeba być niesprawnym intelektualnie, by wymagać od ścigałki wyborów moralnych i chwili refleksji nad tym łez padołem, w jakim żyjemy.
Cała gra to dwanaście epizodów, w których mamy po sześć – powiedzmy – konkurencji. Każdy sezon kończy się pojedynkiem z bossami, czyli elitarnymi kierowcami. Do tego jeszcze opcja quick play czyli szybkie ściganko, split screen i oczywiście online. Zanim zaczniemy rozwodzić się nad trybami gry, warto opisać jeszcze pokrótce sam schemat wyścigów. Otóż cel naszej jazdy różni się w zależności od trybu gry, ale założenia z reguły są podobne. Za każdym razem gdy driftujemy, bądź wpadamy w "ciąg" – czyli jesteśmy przyklejeni do jakiegoś oponenta, ładuje nam się pasek tzw. power play. Ma on trzy belki. Już po uzyskaniu pierwszej możemy odpalić rzeczone power playe. Na czym to polega? Wyobraźcie sobie, że jesteście na trzecim miejscu. Dwaj goście przed wami właśnie przejeżdżają obok stojącej na poboczu ciężarówki. Jednym przyciskiem sprawiacie że wybucha ona i przetacza się przez ulicę, zmiatając przy okazji waszych wrogów. Ot, i już uzyskujecie prowadzenie. Cudowne, czyż nie? Ale to i tak dopiero początek. Zwykłe power playe cieszą, natomiast prawdziwie epickie akcje uzyskujemy po odpaleniu całego paska. Dzieje się to z reguły w jednym, maksymalnie dwóch miejscach na planszy. Możemy sprawić że samolot pasażerski spadnie na pas startowy po którym jedziemy. Wieża elektrowni zawali się, zasypując gruzami sporą połać terenu. Statek zsunie się z szyn i przeora nadbrzeże. Ba, pociąg wypadnie z szyn i razem z mostem zwali się na naszą trasę! Możliwości jest sporo, a wizualnie urywają łeb przy piętach.
I na tym generalnie polega cała zabawa. Oczywiście występuje tu niebezpieczeństwo frustracji... Jesteśmy na prowadzeniu i pięć metrów przed metą jakiś buc zdejmuje nas z trasy. Kończymy jako szósty gracz. Bluzgi to rzecz normalna w takiej sytuacji.
Ale ale... Tryby gry! Poza zwykłym wyścigiem (słowo "zwykły" jest tu mimo wszystko nie na miejscu) mam też dostęp do iście diabelskich kombinacji na drodze. Detonator to wyścig wśród odpalanych po kolei przez program power playów – naszym zadaniem jest tylko unikać ich i mieć jak najlepszy czas po jednym okrążeniu. Eliminator to klasyczne "last man standing" – co 30 sekund eliminowany ostatni uczestnik wyścigu. Survival to z kolei zabawa w punkty. Mijamy opancerzone tiry z których wylatują beczki – jedne spowalniają nas i rzucają po trasie, drugie niestety powodują eksplozję. Adrenalina płynie szerokim strumieniem, ale to jeszcze nic przy Air Strike i Air Revenge. Pierwszy to omijanie pocisków helikoptera i jak najszybsze przejechanie trasy, drugi zaś jest wariacją Air Strike. Omijamy rakiety, ale i w odpowiednim momencie odpalamy power play tak, by zawrócić wraże pociski i przywalić w helikopter. Coś pięknego.
Choć tras nie jest jakoś szczególnie dużo, to są świetnie skonstruowane i co najważniejsze – mogą się zmienić w trakcie rozgrywki za pomocą jednego przycisku na padzie. Samochodów jest całkiem sporo, choć żaden nie jest licencjonowany. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę to, co się z nimi podczas jazdy dzieje. Mają kilka współczynników i wbrew pozorom osiągi w danej dziedzinie są bardzo ważne. Do Air Strike nie ma co podchodzić bez auta z wysokim poziomem odporności na fale uderzeniowe, tak jak nie warto bawić się jakimś ślimakiem w typowej walce na czas...
Ogółem rzecz biorąc, gra szczególnie trudna nie jest, ale po pierwsze trzeba wymasterować pewne rzeczy (zwłaszcza tryb Detonator), po drugie zaś – sporo zależy od pecha. Jeśli trzy metry przed metą ktoś odpali power playa, nie ma co zbierać.
Mocną stroną na pewno jest oprawa wizualna. Czy są to trasy wzdłuż terenów względnie otwartych, takich jak kaniony, czy też przeciskamy się pod wieżami elektrowni atomowej, wszystko wykonane jest z iście mistrzowską precyzją. Samochody także nie pozostawiają wiele do życzenia, a pomysł, by achievementy były naklejkami na karoserii uważam za wyśmienity. Natomiast samo mięsko czyli wszelakie eksplozje, wybuchy i "krew, ogień i strzelanie", to po prostu wirtuozeria. Nieco gorzej na tym tle wypada muzyka, gdyż choć epicka i dynamiczna, jest niestety na jedno kopyto. Dźwięki silników to typowe "golarki", zatem nie ma co nawet marzyć o realiźmie, ale chyba każdy kto czyta ten tekst domyśla się, że obok rzeczywistości Split/Second nie stało.
Jak podsumować ten produkt... Z pewnością to emocjonująca gra, która zapewni nam wiele godzin doskonałej zabawy. Niestety gdy dziesiąty raz zaliczymy wypadek tuż przed metą, robi się nieciekawie. Do tego dodajmy nie tak znowu mały poziom trudności, oraz fakt, że muzyka nie jest zbyt różnorodna i wychodzi nam ósemeczka. Z dużym plusem, bardzo mocna, ale jednak do dziewiątki nieco jej daleko.
recenzja dodana przez:
Chimaira
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ explosions by Michael Bay!
+ świetna grafika
+ ciekawe tryby gry
− bywa frustrująca
− monotonna muza
− nie jest to przechadzka po parku...
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 90%
Dźwięk 80%
Gameplay 90%
Chimaira: Jedziemy na maxa (Xbox 360)
Chimaira: Ten helikopter zrzuca beczki - na nas (Xbox 360)
Chimaira: O, ktoś zaraz się skasuje (Xbox 360)
Chimaira: Hehe, nie ten timing... (Xbox 360)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

