The House of the Dead: Overkill (Wii)
Premiera Świat - 13 luty 2009 Premiera Polska - 20 luty 2009
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Headstrong Games Dystrybutor: CD Projekt Wydawca: Sega
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Rail Shooter Cechy gry: FPP
Tematyka: Horror, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Platformy:119.0 zł
The Making of THOTD: Overkill - The Experience
The House of the Dead: Overkill - Launch Trailer
The Making of THOTD: Overkill - Franchise History
The House of the Dead: Overkill - B-Movie Mayhem Trailer
The Making of THOTD: Overkill - The Developer
House Of The Dead: Overkill - Halloween Trailer
The House of the Dead: Overkill - Christmas Trailer
The Making of THOTD: Overkill - The Graphics
The Making of THOTD: Overkill - Testimonials
The House of the Dead: Overkill - Debut Trailer
HotD: Overkill - videorecenzja
Na tę platformę mamy: 16 screenów, 15 video, 1 recenzji, 8 newsów,
Totalny Grindhouse
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Na szczęście w przypadku najnowszej odsłony serii swój budżet musiałem nadwyrężyć tylko raz, oddając miłemu panu w sklepie rulonik peruwiańskich peso w zamian dostając nowiutkie pudełeczko z grą. Dodatkowe creditsy kupujemy, owszem, ale już za punkty, które zbieramy w grze. Mój portfel poczuł się bezpieczny, zaś ja mogłem oddać się w pełni grze.
Co rzuca się w oczy podczas pierwszego kontaktu, to projekt pudełka - jeśli macie na półce filmy Rodrigueza i Tarantino z serii Grindhouse, Overkill wpasuje się między nie jak ulał. Jednak nie za pudełko mam wystawić tej grze ocenę, więc wypadałoby przejść do samego tytułu. Zacząłem oczywiście od chwalonego przez zachodnie media trybu Story. 7 rozdziałów, wszystkie razem zapewniające nam około 4 godzin zabawy. Oprócz niego twórcy przygotowali dla nas 3 mini-gry, oraz tryb Director's Cut, który odblokowujemy po przejściu Story. Każda gra z serii House Of The Dead swoją fabułą dorównywała słabym horrorom klasy B - jakaś zaraza, wszędzie zombie, ktoś za to wszystko odpowiedzialny i nasz bohater, który ocali cały świat. Overkill nie wyłamuje się z tego schematu, jednak banalną i tępą do bólu fabułę podaje nam w sposób godny Tarantino i Rodrigueza razem wziętych, robiąc z niej największy atut tej produkcji.
Cała akcja dzieje się w 1991. roku i fabularnie jest jakby pierwszą częścią serii. Wcielamy się w znanego z poprzednich odsłon serii Agenta G, któremu tym razem towarzyszy Isaac "chciałbym być Samuelem L. Jacksonem" Washington. Przypominają duet znany z Pulp Ficition i tylko czekałem, aż w pewnym momencie Isaac nie zacznie cytować Ezekiela 25-17. Spotkali się przypadkowo, w ogóle do siebie nie pasują, ale mają jeden wspólny cel - dorwać Papę Caesara. W międzyczasie Papa porywa naszą koleżankę, której wcześniej zabiliśmy brata, spotykamy chorego kierownika więzienia, którego relacje z matką przemilczę, oraz poznajemy tajemnice pewnej śmierci. Fabuła w ogóle nie trzyma się kupy i, jak napisałem wcześniej, jest banalna oraz tępa do bólu, choć występują pewne zwroty akcji.
Założenia gry są proste i pozostają niezmienione od tylu lat - nasza postać porusza się po z góry określonej ścieżce, naszym zadaniem jest tylko celowanie i pociąganie za spust. Do wszystkiego wykorzystujemy Wiilota, którym wskazujemy na ekran telewizora, jednym klawiszem strzelamy, drugim przeładowujemy broń. Czasami uda nam się znaleźć po drodze granaty, które rzucamy przy użyciu gruchy. Ot, cała filozofia - prosto i banalnie, ale już po chwili grania ogarniamy wszystkie zasady zabawy i przedzieramy się przez setki, jeśli nie tysiące mutantów (bądź zombiaków - nie jest to do końca wyjaśnione). Nasi przeciwnicy napierają ze wszystkich stron - spadają z sufitu, wchodzą przez okna, wyłażą spod stołów czy kominków, bądź też kulturalnie otwierają sobie drzwi i szarżują na nas. Trzeba naprawdę dokładnie się wpatrywać w to, co się dzieje na ekranie, bo może się okazać, że w momencie, gdy zajmujemy się koleżkami spod stołu, następna partia mięcha wchodzi przez okno. Krew się leje hektolitrami, kawałki zombiaków latają po całym ekranie - jest srogo, jakby to Chimek rzekł.
Bardzo ciekawym motywem jest także kwestia naszego uzbrojenia. Zaczynamy z prostym pistolecikiem, który w założeniu jego producenta miał się nadawać do pchania karuzeli, przez co eksterminacja mutantów jest naprawdę uciążliwa. Na ratunek przychodzi Gun Shop - po każdym rozdziale jesteśmy nagradzani kasą i z tym kapitałem idziemy do owego sklepu, gdzie możemy upgrade'ować swoją giwerę, zwiększając jej siłę rażenia, pojemność magazynka czy prędkość przeładowywania, bądź też po prostu kupić coś mocniejszego, np. shotguna.
Ocena grafiki w grach na Wii to nie lada wyzwanie, bo tak naprawdę porównywanie jej do jakichkolwiek produkcji na X360 czy PS3 mija się z celem, zaś w przypadku produkcji na konsolkę Nintendo poziom jest bardzo nierówny. Wielu gier na Wii także nie widziałem jeszcze, więc w oparciu o to, co dane mi było zobaczyć, mogę powiedzieć, iż graficznie House Of The Dead: Overkill naprawdę daje radę. Bardzo ładnie zrobione lokacje, okropni przeciwnicy, wspomniane wcześniej hektolitry krwi na ekranie i bardzo ciekawe efekty graficzne zastosowane przez twórców w celu "oszukania grającego". Cała gra jest stylizowana na stary film, dlatego też kolory są często wyblakłe, lokacje wydają się nam przetarte, jakby ktoś papierem ściernym przejechał po taśmie filmu. Oczywiście, jak się lepiej przypatrzymy, zobaczymy słabej jakości tekstury czy ząbki na krawędziach obiektów, jednak wszystko w grze dzieje się tak szybko, że nie mamy czasu na podziwianie widoczków.
Na osobny akapit zasługuje oprawa dźwiękowa, która jest mistrzostwem świata. O ile same zombiaki wydają z siebie specyficznie odgłosy, tak muzyka przygrywająca w tle przypomina nam co chwila wielkie dzieło Tarantino. Głosy naszych bohaterów są za to bardzo nierówne - Agent G mówi strasznie sztucznie, zaś Isaac stara się na siłę być drugim Samuelem L. Jacksonem i wbrew pozorom wychodzi mu to całkiem przyzwoicie. Mówi szybko, co chwila rzuca fuckami, każdy dla niego jest motherfuckerem, zaś dookoła mamy sam shit. Nie bez powodu gra została wpisana do księgi rekordów Guinessa dzięki rekordowej ilości przekleństw.
Gdybym miał ocenić grę patrząc przez pryzmat tego, co już wam przedstawiłem, dostałaby ona ode mnie mocne 7/10. Jednak jest coś, co po prostu wgniotło mnie w ziemię - klimat tej produkcji, za który panowie z Headstrong Games powinni dostać porządną premię. Rozmowy między bohaterami, ich złote myśli, ludzie, których spotykamy po drodze, design lokacji i bossów, genialna muzyka, ponadprzeciętna liczba bluzgów - to wszystko wrzucone do jednego worka powoduje, iż ocena leci do góry o 1 oczko, zaś fani Grindhouse'u niech dodadzą do niej jeszcze jedno, bonusowe oczko - będziecie się przy tej grze naprawdę świetnie bawić. I, tak jak ja, wracać chociaż na chwilkę, by wytłuc paru zombiaków i posłuchać naszych bohaterów.
recenzja dodana przez:
Doombek
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ grafika
+ muzyka
+ klimat
+ non-stop akcja
+ dokładne sterowanie
+ banalna, ale dobra fabuła
− mogłaby być dłuższa
− nie wyciska z Wii siódmych potów
− czasami można się pogubić w tym co się dzieje na ekranie
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 70%
Dźwięk 90%
Gameplay 90%
Cavool: Di Caprio świetnie się spisał w nowej roli (Wii)
Cavool: Bycie statystą w filmie o zombie to niebezpieczna praca. (Wii)
Cavool: Give me high five! (Wii)
Cavool: Jak nazwałeś moją matkę?! (Wii)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

