The Legend of Zelda: Twilight Princess (Wii)
Premiera Świat - 19 listopad 2006 Premiera Polska - 8 grudzień 2006
Ocena użytkowników: bardzo dobra
2 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Nintendo Dystrybutor: Lukas Toys Wydawca: Nintendo
Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda Cechy gry: TPP
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer
Game market
zgłoś tę grę
Platformy:109.0 zł
Na tę platformę mamy: 6 video, 1 recenzji, 4 newsów,
Mrok, wilk i piękna księżniczka
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Des
Okami bis?
Krótka lekcja angielskiego. "Twilight" oznacza to samo, co mrok lub zmierzch. To słowo nie pojawiło się w tytule przez przypadek, gdyż stanowi coś w rodzaju słowa-klucza z jednego powodu. Księżniczka Zelda została uwięziona w mrocznym świecie Hyrule - zwanym inaczej Zmierzchem (Twilight). Zadaniem Linka jest uwolnić Zeldę oraz całą krainę Hyrule. Mogłem napisać "tradycyjnie", jednak tego nie zrobię, gdyż tylko z pozoru zadanie jest łatwe i mozolne. Po przekroczeniu granic Twilight jesteśmy natychmiast otoczeni przez mrok, w powietrzu unoszą się cząstki materii, a za każdym rogiem czekają stwory przypominające Venoma*. Dodatkowo należy wspomnieć, że w momencie wejścia na mroczne tereny Hyrule nie jesteśmy już facecikiem w zielonym kubraczku z mieczem w ręku, jednak najzwyklejszym... wilkiem. Tak, Link przemienia się w wilka, a byle ucieczka do "jasnej strony" nie wchodzi w ogóle w grę. Jedynym ratunkiem dla samego bohatera oraz innych mieszkańców krainy, to przywrócenie temu przykremu miejscu światło za pomocą tzw. Łez Światła.
Tak naprawdę to trochę przesadziłem. "Najzwyklejszy" nie jest odpowiednim słowem do określenia nowej postaci Linka. W zwierzęcej formie, poza standardowymi atakami zębiskami oraz dashowaniem, dostajemy kilka nowych umiejętności. Za pomocą takiego wilczego zmysłu możemy wytropić małe robaczki, w których znajdują się wcześniej wspomniane Łzy, wytropić miejsca, w których należy kopać (można w ten sposób zyskać Rupie lub serduszka) bądź śledzić zapach szukanej postaci. Dodatkowo, nie jesteśmy osamotnieni podczas eksploracji Twilight. W drodze pomoże nam Midna - tajemnicza postać, która postanowiła przyczepić się Linka, jak rzep wilczego ogona. :)
Lecimy ratować świat... znowu
Oczywiście w wilczej skórze daleko nie zajdziemy, dlatego przejdźmy teraz do postaci Linka.
Dla osób, które twierdzą wszem i wobec, że machanie rękoma i skakanie przed TV jak zwykły debil może zmęczyć człowieka, tak fizycznie, jak i psychicznie, mam dość smutną wiadomość. Otóż sterowanie na Wii wcale nie męczy! Wręcz przeciwnie! Nie dość, że możemy posadzić swój ciężki zadek na wygodnym fotelu, to w dodatku sterowanie zostało tak udogodnione, żeby nie trzeba było machać swoimi przeszczepami na wszystkie strony. Biegamy za pomocą "gruchy", a Wiilot służy do zadawania ciosów. Lekkie machnięcie w lewo/prawo powoduje zamachnięcie się mieczem, przytrzymanie "A" oraz analoga wysuniętego do przodu to atak z wyskoku, a "walenie gruchy" powoduje uwielbiany przeze mnie Spin Attack. Oczywiście to nie są wszystkie ciosy, gdyż w trakcie podróży będziemy mogli poznawać inne ruchy, których instrukcje zawarte są w specjalnych zwojach. Poza standardowymi atakami, mamy także takie przedmioty jak bumerang (może się lockować na 5 elementach), Żelazne Buty (pomagają chodzić po dnie zbiornika wodnego) i wiele innych. Słowem, wszystko to, co pomaga w przechodzeniu rozległych i najeżonych zagadkami dungeonów oraz bossów, czyhających na końcu każdego z nich (a trzeba przyznać, że w niektórych przypadkach będzie trzeba wykorzystać więcej niż 2-3 przedmioty do pokonania bossa, więc łatwo nie jest).
Zadawanie ciosów jest fajnie, ale tylko wtedy, kiedy trafiamy w odpowiedni cel. Tu z pomocą przychodzi lockowanie na postaciach ("B"). Dzięki temu można namierzyć przeciwnika, którego chcemy zaatakować i to bez zmartwień, że będziemy machać mieczem w powietrzu. Niestety, lockowanie samo w sobie nie jest do końca idealne. Są momenty, kiedy atakuje nas kilka stworów, a Link lockuje się na np. Eponie stojącej tuż obok (ba, bywały też takie momenty, gdzie lock w ogóle nie chciał działać). W dodatku kamera nie ułatwia nam zadania, gdyż nijak nie mamy nad nią kontroli, więc ustawia się, jak chce.
Hyrule jest przepiękną krainą? Tja, jasne!
Powiem to zupełnie szczerze. Wiem doskonale, że przez dłuższy czas słodziłem ten tytuł we wszystkich aspektach, jednak kwestia techniczna gry pozostawia za sobą wiele do życzenia, przez co nowa Zelda nie dostała ode mnie "dychy".
Grafika w TP nie jest satysfakcjonująca. I ja to mówię zupełnie serio, gdyż biorąc pod uwagę inne tytuły startowe Wii (m.in. Resident Evil 4) sądziłem, że grafika w nowej Zeldzie będzie równie ładna. Brzydkie tekstury, pojedyncze "ząbki" na przedmiotach - te i inne aspekty powodują, że podróż na grzbiecie Epony czy też samotna wędrówka po łąkach Hyrule wywołują u Gracza najzwyklejsze obrzydzenie. Sytuację ratuje design niektórych miejscówek. Wszystkie lokacje wyglądają dość uroczo i to dzięki temu większość Graczy może nawet nie zauważyć w/w błędów.
Dźwięki w grze to jedno wielkie nieporozumienie. Po odpaleniu gry z głośniczków zbombardowały mnie dźwięki MIDI! Nie wiem, czy to z powodu braku miejsca na płytce (WTF?!) czy też nawiązanie do klasyki. Mało mnie to obchodzi. Dodatkowo w grze nadal nie ma voice actingu, co może być dość denerwujące. Jedyne, czego możemy wysłuchać, to pojedyncze postękiwania postaci. Po ok. 20 latach chyba się coś fanom należy do cholery, nie?!
A wszystko na jednym krążku
Doprawdy zadziwiają mnie ludzie z BigN. Na jednym krążku DVD zamieścili całą krainę Hyrule i nie tylko. I nie ma tu żadnej mowy o jakiejkolwiek nudzie przy chodzeniu i zadawaniu pojedynczych ciosów przeciwnikom. Od groma mini-gier, bonusów, przeogromne dungeony i inne lokacje - to wszystko sprawia, że Gracz spędzi przy tytule ok. 60 godzin. Nowa Zelda trzyma w napięciu od początku do końca. Fan,i jak i nowi Gracze, będą ślinić się przed TV aż do napisów końcowych.
*jeśli nie czytałeś/oglądałeś Spider-Mana, toś pała :P
recenzja dodana przez:
Des
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Ogromy świat Hyrule
+ Dungeony
+ Bossowie
+ Dużo bonusów i mini-gier
+ Długi czas gry
+ Sterowanie
− Oprawa graficzna
− MIDI!
− Brak voice-actingu
− Lockowanie
− Kamera
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 80%
Dźwięk 70%
Gameplay 100%
















