Wii Fit (Wii)
Premiera Świat - 1 grudzień 2007 Premiera Polska - 25 kwiecień 2008
Ocena użytkowników: bardzo dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Nintendo Dystrybutor: Stadlbauer Toys Wydawca: Nintendo
Gatunek: Akcja/Arcade, Sportowa
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 13 screenów, 3 video, 1 recenzji, 10 newsów,
Granie jeszcze nigdy nie było tak zdrowe!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
MaSSteR
Wii Balance Board
Zanim przejdę do zgłębiania tajników dbania o swoje ciało, chciałbym Wam trochę opowiedzieć o urządzeniu, które powoduje, że Wii Fit sprzedają w tak dużym i ciężkim pudełku. Oczywiście mam na myśli Wii Balance Board. Kontroler przypomina swoim wyglądem matę do ćwiczeń. Podzielono go na cztery równe części, a w każdej z tych ćwiartek zamontowane są czujniki wyczuwające nacisk naszego ciała. To powoduje, że konsola potrafi odczytać gdzie jest umiejscowiony środek ciężkości naszego ciała, a mówiąc prościej, wie w którą stronę jesteśmy wychyleni. Balance Board (w dalszej części tekstu BB) umożliwia także dokonania pomiaru wagi osoby grającej. Urządzenie jest solidnie wykonane z bardzo wysokiej jakości plastików, więc nie ma mowy o tym, aby deseczka np. skrzypiała podczas ćwiczeń. Duży plus dla Nintendo, za bardzo schludne zapakowanie całego zestawu, w którego skład wchodzą: BB, pudełko z płytką, kilka instrukcji oraz 4 baterie AA, potrzebne do zasilania maty. Muszę przyznać, że urządzenie jest energooszczędne i 4 "paluszki" starczają na wiele godzin ćwiczeń. Gdy bierzemy po raz pierwszy BB do ręki, to od razu rzuca nam się w oczy spory rozmiar maty, oraz jej równie niemała waga. BB jest kilkukrotnie cięższe i większe od samego Wii, zatem nie będzie łatwe w transporcie. Warto jeszcze wspomnieć o limicie dotyczącym tuszy przyszłego użytkownika Wii Fit. Osoby, pod którymi waga wskazuje ponad 150 kilogramów, mogą zapomnieć o bezpiecznej zabawie z BB. Jeśli jesteś Pudzianem albo twój mięsień piwny jest zbyt duży, radzę się wstrzymać z zakupem Wii Fit. :P
To ile chcemy schudnąć?
Już zapoznaliśmy się ze sprzętem, więc w tym momencie nie pozostaje nam nic innego, jak wskoczyć w jakieś sportowe wdzianko i włożyć płytkę do konsoli. Na początku musimy przebrnąć przez dużą, zbyt dużą ilość linijek tekstu, by następnie Wii Fit dokonało pomiaru wagi oraz usytuowania środka ciężkości naszego ciała. W programie wprowadzono dwie różne jednostki, które odwzorowują stan naszego ciała. BMI (Body Mass Index) to ta ważniejsza liczba. Reprezentuje ona stosunek wieku, wzrostu oraz wagi. Drugą, mniej istotną statystyką jest Wii Fit Age. Im Twój wirtualny wiek jest bardziej zbliżony do rzeczywistego tym lepiej. Wii Fit Age teoretycznie określa Twoją sprawność ruchową, lecz tak naprawdę nie odwzorowuje rzeczywistego stanu rzeczy. By go określić, konsola proponuje Ci wykonanie kliku prostych ćwiczeń, związanych z balansowaniem ciała. Wystarczy "wymasterować" te zadania, aby otrzymać idealny Wii Fit Age. Według mnie szkoda było czasu i pieniędzy na implementowanie tak bezsensownego i nic niewnoszącego rozwiązania do softu.
W zależności od tego, jaki będzie nasz początkowy BMI, zostaniemy sklasyfikowani do jednej z czterech kategorii: niedowaga, idealnie, nadwaga, otyłość. Reprezentujące nas w grze Mii, przybiera odpowiedni rozmiar w zależności od tego, w jakim przedziale się uplasujemy. Muszę przyznać, że mój ludek, delikatnie mówiąc, nie należał do tych najchudszych. :P Na szczęście z każdym dniem ubywa mu pikseli (a mi kilogramów :D) i to właśnie jest głównym założeniem Wii Fit. Korzystając chociaż kilka minut dziennie z softu Nintendo, mamy poprawiać swoją sylwetkę, pozbywać się przebrzydłego tłuszczu i sprawić, aby ćwiczenia fizyczne stały się dla nas czynnością rutynową. Ta niezwykle szlachetna idea zapewne nie tylko mi się spodobała, choć z jej realizacja już nie jest taka różowa. Miyamoto, projektując Wii Fit, popełnił poważny błąd. O tym, w jaki sposób schudniemy, musimy zdecydować sami. Podczas pierwszego uruchomienia programu wyznaczamy sobie cel (przykładowo, że schudniemy 2 kilogramy w miesiąc). Oglądając trailery, wydawało mi się, że ustalanie deadline'u ma służyć przygotowaniu przez Wii Fit odpowiedniego zestawu ćwiczeń, pozwalającego nam zrzucić podaną liczbę kilogramów w danym czasie. Niestety, moje nadzieje nie zostały spełnione i zamiast ustalonego harmonogramu zajęć, otrzymałem kreskę na wykresie oznaczającą wagę, do której mam dojść w 2 miesiące. Wiem, że nie da się ustalić idealnego harmonogramu ćwiczeń dla każdej osoby, ale mimo wszystko Nintendo powinno spróbować takiego rozwiązania. Znacznie bardziej motywujące byłoby wykonywanie wszystkich ćwiczeń poleconych mi przez konsolę i spoglądanie na spadający wykres wagi, niż zastanawianie się, jakie ćwiczenia dobrać, aby cokolwiek zrzucić. Minus dla Big N.
Raz, dwa, raz, dwa...
Ćwiczenia w Wii Fit podzielone są na 4 kategorie: yoga, ćwiczenia budujące masę mięśniową, aerobic oraz mini-gierki poprawiające balans naszego ciała. W sumie ponad 40 różnych aktywności fizycznych, a - co ciekawe - niektóre z nich nie korzystają z żadnego kontrolera! W skrócie postaram się Wam przybliżyć, na czym polegają i czemu mają służyć te zadania.
Yoga ma na celu rozciągnięcie naszych skostniałych stawów i mięśni. Głównym celem w tych ćwiczeniach jest utrzymanie równowagi całego ciała. Bardzo istotnym elementem w jodze jest prawidłowe, rytmiczne oddychanie podczas wykonywania danych figur. Ta grupa ćwiczeń bez wątpienia najbardziej przypadła mi do gustu. Yoga doskonale odpręża i relaksuje po intensywnym dniu w pracy czy w szkole. Niektóre figury są naprawdę wykręcone i trzeba być niezwykle gibkim, aby wykonać je bezbłędnie.
Pompki, scyzoryki, czy skręty tułowia spotkamy za to w drugiej kategorii, zajmującej się budowaniem naszej muskulatury. Tak, to podczas wykonywania tych ćwiczeń będziecie najbardziej kląć na Wii Fit, gdyż niektóre ćwiczenia są naprawdę ciężkie do wykonania i męczące (pompki połączone z utrzymaniem całego ciała na jednej ręce to dla mnie istny horror :P). Znowu muszę przyznać, że zajęcia są doskonale dobrane i regularne ich powtarzane wzmocni nasze mięśnie. BB posłuży do mierzenia nacisku, sprawdzając, czy nie oszukujemy podczas wykonywania pompek, a także zmusi nas do jak najbardziej stabilnej postawy.
Spalaniem tkanki tłuszczowej zajmuje się aerobic. Zapewniam was, że będziecie nieźle spoceni, po kilkudziesięciu minutach biegu z pilotem w kieszeni. Do wirtualnej przebieżki nie będzie nam potrzebny BB, tylko Wii-mote wyczuwający nasz ruch podczas dreptania na dywanie. Zaskakująco dobrze wypada też Hula Hoop, stepowanie w rytm muzyki oraz trening bokserski. Warto wspomnieć o niezwykle ciekawym wykorzystaniu głośniczka w pilocie. Możemy nastawić np. 20 minut biegu, zmienić kanał w telewizorze na nasz ulubiony serial, a z Wii- Mota będzie wydobywał się dźwięk wirtualnych kroków oraz trenera, który nas poinformuje o końcu odliczanego czasu.
Najbardziej przypominające tradycyjne gry, są ćwiczenia poprawiające balans naszego ciała. Pokazane na ostatnim E3 odbijanie piłki głową, chodzenie po linie czy nasze ulubione skoki narciarskie to tylko niektóre z pomysłowych mini-gierek. BB aż nazbyt precyzyjnie odczytuje ruchy naszego ciała, dlatego z początku te ćwiczenia mogą wydawać się bardzo trudne. Najbardziej mnie uderzył jakikolwiek brak mulitplayera w tej kategorii. Wyobrażacie sobie, jaką furorę na imprezach zrobiłby mały konkursik skoków narciarskich albo zjazdu na nartach?
Na to, że Wii Fit jest przeznaczone głównie dla jednego gracza, dobitnie świadczą inne elementy kodu. Podczas rozgrywki możemy skorzystać tylko z jednego Mii, a BB na danym profilu jest przystosowany tylko do konkretnej osoby. Gdy odwiedziła mnie moja 7-letnia siostrzenica, postanowiłem pokazać jej Wii Fit. Oczywiście, grę ustawiłem pod siebie, a ponieważ siostrzenica waży dobre kilkadziesiąt kilogramów mniej ode mnie, mata w ogóle nie reagowała na ruchy jej drobnych bioderek. Stworzenie nowego Mii i profilu zajmują mnóstwo czasu. Kolejnym bezsensem są loadingi. Gra nie uruchomi się, gdy nie będziemy stali na macie i oczywiście znowu osobą stojącą musi być posiadacz danego profilu. W innym przypadku, program rzuci niezwykle błyskotliwą uwagę, że nasza waga diametralnie się zmieniła i czy na pewno chcemy kontynuować. Widać zatem, że cała kampania reklamowa, pokazująca uśmiechniętą rodzinkę, której członkowie po kolei zabawią się przy Wii Fit jest tylko chwytem marketingowym.
Euphoria, pixel shaders, texture filtering? To chyba nie ta konsola, a przede wszystkim nie ta gra
Oprawa graficzna Wii Fit jest bardzo surowa, lecz tego należało się spodziewać. Menu i wszelkiego rodzaju wykresy, których spotkamy całkiem sporo, są czytelne acz wykonane bez polotu. Podczas zwykłych ćwiczeń na ekranie ujrzymy jedynie bardzo marnie wykonany, pod względem czysto technicznym, model trenera i równie marnie zaprojektowaną pseudo siłownię, zbudowaną jedynie z dwóch ścian, lustra i bieżni. Najbardziej jednak kuje w oczy brak ruchu ust coacha podczas udzielania nam wskazówek. Trochę żywszy i bardziej kolorowy obraz ujrzymy podczas mini-gierek, w których udział biorą Mii-ludki. Sfera audio po prostu jest, a za jedyny jej większym plus można uznać wykorzystanie głośniczka, o którym wspomniałem wcześniej. Ogólnie rzecz biorąc, strona techniczna Wii Fit nie stanowiłaby wyzwania nawet dla sprzętu z poprzedniej generacji. Miyamoto i spółka postanowili wykorzystać potencjał, jaki daje wbudowana pamięć Wii. Istnieje możliwość zainstalowania na konsoli kanału Wii Fit, dzięki któremu możemy się zważyć bez wkładania płytki do napędu konsoli. Bardzo przydatna funkcja, szczególnie dla tych, którzy używają BB jedynie jako wagi.
Wii Fit zdecydowanie polecam osobom, które nie mają mobilizacji i czasu na regularne uprawianie sportu. Program z pewnością pozwoli nam zrzucić kilka zbędnych kilogramów oraz poprawić posturę, ale nie będzie to tak szybki i kompleksowy efekt, jak w przypadku siłowni czy częstego joggingu. Pomimo kilku drobnych niedociągnięć technicznych, warto zainteresować się Wii Fit, choćby dla samego Balance Boarda, który będzie wykorzystywany też w innych produkcjach. Potencjał, jaki drzemie w zestawie trzech kontrolerów do Wii, jest przeogromny i miejmy nadzieję, że nie tylko Nintendo będzie umiało pokazać jak należy go właściwie wykorzystać.
recenzja dodana przez:
MaSSteR
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Precyzyjnie wykonany i prawidłowo działający Balance Board
+ Idea Wii Fit
+ Duża ilość różnorodnych ćwiczeń
+ Doskonałe wykorzystanie potencjału wszystkich kontrolerów
− Niedociągnięcia techniczne
− Totalny brak multiplayera
− Brak ustalonego harmonogramu zajęć
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 50%
Dźwięk 50%
Gameplay 90%
Woland: FC Kombinery Kędzierznówek (Wii)
Woland: I ty możesz zostać Małyszem! (Wii)
Woland: Snowboarding jeszcze nigdy nie był tak wciągający. (Wii)
Woland: A ten pan pokaże nam jak zostać Ostatnią Nadzieją Białych (Wii)

