Driver: Parallel Lines (Wii)
Premiera Świat - 26 czerwiec 2007
Ocena użytkowników: raczej słaba
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Na tę platformę mamy: 3 video, 1 recenzji,
Poprawa jest, rewolucji brak
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
E. Siekiera
Eugeniusz Siekiera
Szalone lata siedemdziesiąte. Czasy, w których królował kicz, obciachowe ciuchy i totalny luz, a życie wydawało się zabarwione wszystkimi kolorami tęczy. Taki jest właśnie Nowy Jork, do którego trafia osiemnastoletni szczeniak o pseudonimie The Kid. Jest butny, ambitny, ale jedyne, na czym tak naprawdę się zna, to samochody. I właśnie wcielając się w tytułowego kierowcę, próbuje sprawić, by jego życie stało się lepsze, a portfel spuchł od nadmiaru gotówki. O tym, że wybiera drogę na skróty, wiodącą wprost na przestępczy szlak, mówić chyba nie trzeba. Wszak łatwa forsa kusi najbardziej. I ta ścieżka koniec końców zaprowadzi go na manowce, a konkretnie - za kratki, za które trafia tuż po tym, gdy wystawiają go byli mocodawcy. Koniec zabawy? Nic z tych rzeczy!
Parallel Lines to tak naprawdę dwie gry w jednej. W momencie, gdy nasz bohater opuszcza przytulną celę stanowego pierdla, mamy rok 2006, a w świecie za wysokim więziennym murem wszystko zdążyło się zmienić. Dość wymownie to oddaje nawet kolorystyka gry. O ile lata siedemdziesiąte zdominowane były przez pomarańcz, jak gdyby świat nieustannie kąpał się w ciepłych promieniach zachodzącego słońca, tak niemal trzydzieści wiosen później na prowadzenie wybijają się zimne, stalowo-niebieskie tony, które doskonale odzwierciedlają stan bohatera i emocje, jakie nim targają.
Ulicami mkną zupełnie inne gabloty, a ciuchy mijanych po drodze ludzi jasno sugerują, że ci ostatni zdążyli w międzyczasie kilka razy zmienić stylistę. Nie zabrakło nawet takiego smaczku, jak wieże World Trade Center, które w pierwszej części scenariusza drażniły się z sunącymi po niebie obłokami, teraz zaś w ich miejscu rozciąga się Strefa Zero, niemy upiór po pamiętnej tragedii. Niby detale, ale świetnie budują klimat gry, przede wszystkim zaś uzmysławiają upływ czasu. Bo choć dla gracza ślęczącego przed ekranem przeskok był ekspresowy, dla bohatera naszej opowieści minęły całe wieki. A był to czas, który dał mu wiele sposobności do myślenia. Czas, który spożytkował na zaplanowanie zemsty, ta bowiem jest daniem, które najlepiej smakuje na zimno.
I tenże cel przyświeca nam w przypadku drugiej części kampanii. Oczywiście, pozostaje gros zadań, które są świetnym pretekstem do rozbijania się po okolicy i odkrywania miasta niejako na nowo, tym niemniej główne punkty scenariusza prowadzą nas krok po kroku do kolejnych zdrajców, na których spada zasłużona pomsta.
Choć mamy do czynienia z typowym sandboxem, łączącym elementy jeżdżone i chodzone, którego akcja rozgrywa się w obrębie dużego miasta, Parallel Lines nieco odbiega od schematu rozpropagowanego przez serię Rockstara. W przypadku Drivera, zgodnie z tradycją cyklu większość misji rozgrywamy z perspektywy fotela kierowcy, rzadziej z kolei testowane jest nasze oko (i chwała za to, bo na tle całej reszty strzelaniny wypadają relatywnie słabo). W stosunku do poprzedniej odsłony znacznie poprawiono model jazdy (postawiono na zręcznościowy charakter programu), więc tym razem karkołomne pościgi nie sprawiają większych trudności i nie zmuszają gracza do walenia łbem o ścianę po każdej porażce. W ogólnym rozrachunku sama kampania jest bardziej urozmaicona i definitywnie mniej stresująca niż w przypadku trójki, co może i wielkim osiągnięciem nie jest (wystarczyło lekko odbić się od dna), ale na korzyść programu przemawia w oczywisty sposób.
Misje są dość, powiedziałbym, standardowe. Po kilku odsłonach GTA i jej najrozmaitszych klonach ciężko w tej materii wykombinować cokolwiek oryginalnego. Nawet jeśli trafia się jakaś perełka, trudno nie odnieść wrażenia, że gdzieś już to widzieliśmy. Schemat „jedź na miejsce, sprzątnij bajzel i uciekaj” aż za dobrze wbił się w charakterystykę podobnych produkcji. Dodatkowym źródłem dochodu pozostają zadania poboczne (te ostatnie dotyka niestety piętno powtarzalności). Kasę zarobioną, dajmy na to, na wyścigach można upłynnić między innymi w warsztatach samochodowych. Trzeba wam bowiem wiedzieć, że jak na grę o otwartej strukturze i w zasadzie nieograniczonym dostępie do wszelkiej maści pojazdów, Parallel Lines ma zaskakująco rozbudowane opcje tuningowe, przy czym mowa nie tylko o modyfikacjach wizualnych, ale i mechanicznych. Inna sprawa, czy jest to rzecz autentycznie przydatna, czy raczej mało potrzebny bajer. Po mojemu to drugie.
Teraz trochę o wadach. Irytuje dość tępa policja. Z jednej strony łatwo zrobić gliniarzy w konia, zbaczając z głównej drogi w jakąś zapomnianą przez Boga alejkę, z drugiej zaś jeżdżą idealnie jak po sznurku niczym zaprogramowane maszyny. Brak w tym wszystkim elementu przypadkowości. Słabą stroną programu jest niewątpliwie oprawa graficzna. Choć po Wii cudów nie należy oczekiwać, mimo wszystko konsolę Nintendo stać na więcej niż marną konwersję z PS2 (a na oko tak to właśnie wygląda). Tekstury w niskiej rozdzielczości, kartonowe budynki i kiepsko uszczegółowione modele postaci sprawiają dość nieciekawe wrażenie. Średnio wypada również samo sterowanie. Tu już cudów nie ma; Wiilot sprzęgnięty z Nunchukiem nie jest idealnym kontrolerem dla tego rodzaju produkcji. Znacznie sensowniej sprawdziłby się zwykły pad.
Widać dość wyraźnie, że chłopaki z Reflections Interactive sporo się napracowali przy naprawianiu wpadek poprzednika, tworząc w zasadzie cały szkielet rozgrywki zupełnie od podstaw. I choć Parallel Lines nie zasługuje na miano programistycznej porażki, wciąż daleko mu do Drivera, jakiego sobie wymarzyliśmy i na jakiego czekamy od czasu ukończenia pamiętnej części pierwszej. Generalnie maniakom tworów gta-podobnych można ten tytuł polecić. Ale w gruncie rzeczy tylko im, bo na Wii trudno o jakąkolwiek sensowną konkurencję.
recenzja dodana przez:
E. Siekiera
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ sporo zmian w stosunku do skopanej trójki
+ dużo fur
+ rozległy teren gry
+ poprawiony model jazdy
+ ciekawie poprowadzona kampania
+ jedno miasto - dwie "epoki"
− drętwe sterowanie
− kiepska oprawa
− marne animacje
− takie sobie strzelaniny
− do GTA wciąż nie ma startu
Ocena wszystkich
recenzentów
6.0
Grafika 50%
Dźwięk 70%
Gameplay 60%
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.






