Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Super Mario Galaxy (Wii)

Lubię to! 8

Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery

Ocena użytkowników: rewelacja

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

 

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Platformówka Cechy gry: TPP

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 22 screenów, 9 video, 1 recenzji, 2 newsów,

Bardzo Super Mario

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez quaz quaz
Niewiele jest postaci równie rozpoznawalnych jak pewien hydraulik włoskiego pochodzenia, którego wymyślili Japończycy. Od lat pozostaje to dla mnie zagadką, co skłoniło mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni do osadzenia w roli głównego bohatera wielu gier pseudo-Włocha, ale faktem jest, iż Mario pojawił się w ponad 200 grach, z czego znaczna część z nich umieszcza go w roli centralnej postaci. Dzisiaj nie sposób sobie wyobrazić konsoli Nintendo, która nie posiadałaby w swojej bibliotece tytułów kolejnej kontynuacji klasycznego Super Mario Bros. Omawiane Super Mario Galaxy jest rozwinięciem koncepcji wprowadzenia Mariana w pełny trójwymiar, zapoczątkowanej przy okazji rewolucyjnego Super Mario 64. Czy i tym razem wąsaty hydraulik zarządzi na polu platformówek?

Marian przetyka kosmos


Być może Mario ma jakiś dyplom, który czyni go hydraulikiem, ale na pewno nie zajmuje się on przetykaniem rur i naprawianiem kranów. Przynajmniej nigdy tego w grach nie widziałem. Przecież głównym zajęciem Mariana jest ciągłe ratowanie księżniczki Peach z opresji. Zazwyczaj porywa ją Bowser i dokładnie to dzieje się także w Super Mario Galaxy. Tym razem żółwiowaty Król Koopa nie ogranicza się do samego porwania Jej Wysokości Brzoskwinki, ale przy użyciu floty latających statków wyrywa cały jej pałac z ziemi i unosi w kosmos. Kolejny raz Marian zmuszony jest wyruszyć na ratunek księżniczce, a pomagać będzie mu jego brat Luigi, grzybkowaci przyjaciele oraz mieszkająca w przestrzeni kosmicznej, milusio-słodziusia rasa o nazwie Luma, a także ich opiekunka, Rosalina.

Klimat i oprawa Super Mario Galaxy są kolorowa, wesołe i słodkie jak zawsze, więc osoby nie znoszące takiej przecukrzonej stylistyki powinny omijać omawianą grę szerokim łukiem. Tymczasem osoby o nieco szerszej tolerancji barwnej zobaczą, że SMG to bardzo ładna gra o różnorodnej, stylizowanej grafice, udowadniająca, iż - nawet na tak słabą sprzętowo platformę jak Wii - można zrobić naprawdę ładną grę. I świetnie brzmiącą, bo udźwiękowienie także robi dobre wrażenie. Wspaniała jest muzyka symfoniczna, która genialnie podkreśla klimat poszczególnych lokacji, czerpie nierzadko z klasyki serii i pozytywnie wpływa na emocje generowane przy rozgrywkę. Dźwięki także trzymają wysoki poziom i, co najważniejsze, też nawiązują do tradycji gier o Marianie. Jedyne, co może irytować w dzisiejszych czasach, to fakt, iż prawie wszystkie postacie mówią napisami. Wiem, że jest to tradycja w klasycznych seriach Nintendo, ale wygląda to nieco dziwnie. Niemniej nie jest to zbyt znaczący mankament, bo zbyt wielu dialogów w Super Mario Galaxy nie uświadczymy.

Mały Książę Marian


Przestrzeń kosmiczna, którą będzie eksplorował Mario, nie jest mroczna, mroźna i wypełniona próżnią. Tutaj zdecydowanie każdy usłyszy krzyk Mariana spadającego spiralnie w czarną dziurę, a galaktyki wypełnione są małymi planetami, które mnie nieodparcie kojarzą się z historią Małego Księcia. Ma to niebagatelny wpływ na rozgrywkę, gdyż na wielu etapach planetki oraz inne obiekty mają swoje własne pola grawitacyjne. Z tego powodu nie można z nich spaść, a możliwe jest bieganie po ich powierzchni dookoła. Nierzadko zresztą grawitacja w Super Mario Galaxy działa w bardzo różnych kierunkach, dostosowuje się do kształtów powierzchni i chociaż nie ma to za wiele wspólnego z realizmem, to cóż z tego - przecież mamy do czynienia ze stylizowaną platformówką. Pomimo takiej konstrukcji świata, wiele etapów ma też fragmenty bardziej płaskiego terenu z, tradycyjnymi dla platformówek, bezdennymi przepaściami. Niemniej zabawy grawitacją są bardzo liczne, napotykamy je na praktycznie każdym etapie, a to znacząco i, co ważniejsze, pozytywnie modyfikuje doświadczenia wypływające z grania.

Innowacji i smaczków jest jednak o wiele więcej. Rozgrywka w SMG to bardzo różnorodne zwierze. Chociaż większość gry umożliwia poruszanie się w trójwymiarowej przestrzeni to pojawiają się od czasu do czasu fragmenty etapów oferujące dwuwymiarowy styl grania, który zezwala jedynie na ruch na boki oraz skoki, a blokuje przemieszczanie się wzdłuż trzeciej osi. Ponadto Mario natrafia na różne obiekty zmieniające jego możliwości. Ognisty kwiatek pozwala mu przez jakiś czas miotać ogniste kule, a lodowy umożliwia poruszanie się po powierzchni wody, która zamarza pod stopami Mroźnego Mariana. Nasz hydraulik przyjmuje też postać pszczoły, która potrafi latać i chodzić po ścianach z plastrami miodu; ducha, który potrafi unosić się w przestrzeni i przenikać przez kraty czy sprężynowego Mario odbijającego się od wszystkich powierzchni. Na ogromną różnorodność elementów składają się też takie, korzystające z ruchowych możliwości Wiilota, ciekawostki, jak surfowanie na płaszczkach (tak, tych rybach) oraz jazda na toczącej się kuli.

Wymachy hydrauliczne


Pomimo tego, że jest to Super Mario na Wii, to implementacja sterowania kontrolerem została wykonana dość delikatnie. Marianem poruszamy przy użyciu analoga na Nunchuku, skaczemy przyciskiem na Wiilocie, innymi przyciskami kucamy, obracamy kamerę itd. Obrotowy atak, którym nasz hydraulik unicestwia pomniejszych wrogów, wykonuje się zdecydowanym machnięciem kontrolera, co początkowo wydaje się niewygodne, ale dość szybko można się do niego przyzwyczaić. Ogólnie poruszanie się bohaterem sterowane jest przyciskami i analogiem, a więc dość tradycyjnie. Aby jednak nie marnować potencjału Wiilota, twórcy gry wprowadzili kilka dodatkowych elementów. Celując pilocikiem w ekran kontrolujemy kursor w kształcie gwiazdki. Możemy nim zbierać porozrzucane na praktycznie wszystkich planszach gwiezdne odłamki. Można oczywiście zbierać je samym Marianem, ale nie może on wszędzie wejść, a Wiilota możemy wycelować w dowolny obszar ekranu. Zebranymi odłamkami płaci się w pewnych miejscach, aby odblokować ukryte etapy lub zyskiwać dodatkowe życia, ale można też przy użyciu wspomnianego już kursora strzelać odłamkami do przeciwników, aby ich na chwilę ogłuszyć. Ponadto w pewnych miejscach kursorem kierujemy Mariana do tak zwanych przyciągających gwiazdek, a także obsługujemy nim katapulty, które wyrzucają naszego hydraulika w pożądanym kierunku. Nie jest to jakaś rewolucyjna mechanika, gdyż to samo możliwe byłoby na PC przy użyciu myszy, ale sprawdza się, a do tego na pewno ubarwia i tak już różnorodną rozgrywkę.

Dochodzą do tego jeszcze mini-gry takie, jak wspomniane surfowanie na płaszczkach po specjalnych, wodnych torach oraz przejażdżki na toczącej się kuli. Tutaj naprawdę wykorzystywane są unikalne możliwości Wiilota. Surfowaniem sterujemy trzymają kontroler poziomo i odchylając go na boki, aby przechylić płaszczkę i skręcić, a podczas jazdy na kuli pilot umieszcza się w pozycji pionowej i za pomocą odchyleń, prawie jak podczas korzystania z joysticka, określa się kierunek ruchu. Przerywniki te pozwalają na moment oderwać się od skakania na platformach i zapewniają jeszcze jedną odmianę w tym oceanie różnorodności jakim jest Super Mario Galaxy.

Wszechświat kolorowy


Wspomniana różnorodność jest także cechą stylistyki otoczenia. Mario odwiedzi podczas poszukiwań księżniczki dziesiątki galaktyk utrzymanych w sporej palecie klimatów i konwencji. Zabawkowe galaktyki z ciuchciami, nawiedzone z duchami, lodowe z wiecznym śniegiem, lawą i magmą płynące galaktyki wulkaniczne, zabawne plażowe, pełne śrubek i stali mechaniczne, wypełnione kwiatami i owocami ogrodowe oraz wiele innych. Palety barw zmieniają się jak w kalejdoskopie co jest bardzo odświeżającym doświadczeniem po zabawie przy wielu poważniejszych, pseudo-realistycznych i szaro-burych grach. Projekty etapów są wspaniałe, pomysłowe i omawiany produkt nie przestaje zaskakiwać świetnymi, oryginalnymi pomysłami do samego końca. Ponadto po całym wszechświecie gry porozrzucane są znajome elementy, pochodzące lub nawiązujące do klasyki serii, więc fani hydraulika z pewnością wiele razy poczują się jak w domu.

Wycieki nieuszczelnione


Wii uważane jest za konsolę, która daje najwięcej zabawy w grupie, więc i Super Mario Galaxy nie mogło obejść się bez trybu dla przynajmniej dwóch graczy. Niestety ten element wydaje się być wrzucony nieco na siłę. Drugi gracz nie kontroluje dodatkowego bohatera, a jedynie dodatkowy kursor. Może nim pomagać w zbieraniu gwiezdnych okruchów i strzelaniu nimi do wrogów Mariana. Ponadto jeśli obydwaj bawiący się nacisną jednocześnie przycisk skoku celując kursorami w bohatera to wykona on inaczej niedostępny, bardzo wysoki skok. Drugi gracz może też swoim gwiazdkowym celownikiem przytrzymywać niektórych przeciwników w miejscu. Niestety wszystko to i tak nie zapobiega wrażeniu, iż tak naprawdę gra pierwszy gracz, a drugi raczej skazany jest na nudę. Niemniej jeśli macie w domu kogoś, kto lubi patrzeć, jak gracie, to taki delikatny co-op pozwoli im się dość nieinwazyjnie włączyć do zabawy.

Największym problemem Super Mario Galaxy jest dość niski stopień trudności. Kłopot ten zanika pod koniec gry, ale tak czy siak nie można nazwać omawianego tytułu wymagającym i nigdy nie stanowi on wyzwania. Każdy znajdzie pewno gdzieś w całej, galaktycznej przygodzie Mariana ze dwa lub trzy irytujące momenty, może nawet takie skłaniające do wyrzucania konsoli przez okno, ale na te ponad 100 etapów nie będzie ich wiele. Stopnia trudności nie podnosi fakt, iż aby zobaczyć zakończenie gry, należy zebrać określoną liczbę, umieszczanych na końcu każdego etapu, gwiazdek, a wymagana ilość nie jest zbyt duża. Tak naprawdę wystarczy przejść nieco ponad połowę dostępnych galaktyk, aby otworzyć sobie drogę do zakończenia. Na szczęście po ukończeniu linii fabularnej zawsze można powrócić do gry i eksplorować dalej, aby zobaczyć wszystko to, co pozostało. Zapewniam, iż nie warto niczego pomijać.

Gdybym chciał być czepliwy, to mógłbym zwrócić uwagę na to, że czasami kamera nie pokazuje akcji z najbardziej użytecznej perspektywy, ale tak naprawdę jej praca jest całkiem niezła, a wpadki zdarzają się dość rzadko, więc nie warto robić z tego wady.

Hydrauliczny Rock


Wszystkie możliwe mankamenty Super Mario Galaxy giną pod naporem zalet, a w skład ich listy wchodzi niezwykle różnorodna rozgrywka, pełna ciekawych i nierzadko innowacyjnych pomysłów, którą napędza świetna mechanika oraz silnik, szeroka paleta stylów otoczenia, śliczna grafika i wspaniała muzyka. Warto też nadmienić, iż jak na dość łatwą grę, w której nie trzeba wielokrotnie powtarzać trudnych etapów, SMG jest całkiem długim tytułem, gdyż przebrnięcie przez wszystkie galaktyki zajmuje od 15 do 20 godzin.

Omawiany produkt zdecydowanie należy do grona najlepszych platformówek w historii, jest grą ocierającą się o perfekcję i za to dostaje ode mnie bardzo mocne 9 na 10. Moim zdaniem każdy posiadacz Nintendo Wii powinien mieć go w swojej kolekcji.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: quaz quaz który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  różnorodność elementów gry
+ innowacyjne pomysły
+ różnorodność stylów galaktyk
+ mechanika rozgrywki
+ dobra, delikatna implementacja sterowania Wiilotem
+ śliczna grafika
+ wspaniała muzyka symfoniczna
+ nawiązania do tradycji serii
+ znacząca długość rozgrywki
+ Mario rządzi!

Minusy

  nieco zbyt niski poziom trudności przez większość gry
 słaby tryb co-op
 brak głosów postaci, dialogi w postaci tekstu
 bardzo drobne wpadki kamery

dlatego quaz
ocenia tę grę na:

9

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Moloknaar: Jestem pszczołą....bzzzz... (Wii)

Moloknaar: Dzwoniłem po hydraulika już 2 godziny temu... (Wii)

Moloknaar: Ej, wstawaj. Impreza sie skończyła (Wii)

Moloknaar: Mam ochotę na owoce... (Wii)

Postacie [2]

Goomba
Mario
  • Nazwa: Mario
  • A.K.A.: Jumpman
  • Typ: Osoba
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka