Super Smash Bros. Brawl (Wii)
Premiera Świat - 31 styczeń 2008 Premiera Polska - 27 czerwiec 2008
Ocena użytkowników: bardzo dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Nintendo Dystrybutor: Stadlbauer Toys Wydawca: Nintendo
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka Cechy gry: TPP, Widok z boku
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Platformy:Super Smash Bros. Brawl - Intro
Super Smash Bros. Brawl - tv#2
Super Smash Bros. Brawl - tv#3
Super Smash Bros. Brawl - Donkey wraz z Diddy
Super Smash Bros. Brawl - Walki
Super Smach Bros. Brawl - tv#1
Super Smash Bros. Brawl - videorecenzja
Super Smash Bros. Brawl - Tryb Przygody
Super Smash Bros. Brawl - Sonic
Super Smash Bros. Brawl - Fox
Na tę platformę mamy: 51 screenów, 11 video, 1 recenzji, 5 newsów,
Największy crossover Nintendo
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Donkey Kong SMASH!
Zakładając, iż prawdopodobnie mało kto z czytelników zna serię Super Smash Bros., czuję się zobowiązany do wyjaśnienia, czym jest ta gra i jak się w nią gra. Jest to produkt dość osobliwy - połączenie bijatyki z platformówką, w której walczący starają się wyrzucić przeciwników z areny. Nie ma tu klasycznych pasków zdrowia, gdyż zastąpione one zostały licznikami, których stan zwiększa się, gdy dany kombatant otrzymuje obrażenia. Im więcej ciosów i innych bólogennych zdarzeń przytrafia się jednemu z walczących, a co za tym idzie - wyższy jest stan jego licznika, tym silniej wyrzucają go w powietrze kolejne uderzenia.
Każda batalia wygląda tak, iż walczący okładają się ciosami, aby się wzajemnie zmiękczyć, a potem usiłują ładowanymi uderzeniami, określanymi jak Smash'e, wyrzucić rywala poza ekran lub zrzucić z platform, które wyznaczają arenę.
Wojownicy mogą wykonywać zwykłe ciosy, ładowane Smash'e, różne ruchy specjalne, chwyty, pozwalające obić twarz przeciwnika w zwarciu i rzucić nim, a do tego dochodzą bronie, pojawiające się na arenie przedmioty i cała masa innych urozmaiceń. Wśród tych losowo respawnowanych rzeczy są najróżniejsze obiekty - od pałek, młotków i mieczy świetlnych, przez wyskocznie, zamrażacze, bomby, aż do specjalnej, latającej po planszy kuli, której rozbicie daje kombatantowi możliwość wykorzystania bardzo potężnego, innego dla każdego z walczących, ataku, który potrafi wyrzucić z areny nawet kilku przeciwników jednocześnie.
Galeria legendarnych staruszków
Ogromną zaletą Super Smash Bros. Brawl jest kolekcja grywalnych postaci, których jest ponad 30 i prawie wszystkie pochodzą z gier Nintendo. Pograć można, między innymi takimi ikonami, jak Mario, Samus Aran, Pikachu, Link czy Kirby. Są też takie postacie, których ja, mieszkaniec miejsca innego od Japonii i człowiek nie będący fanbojem Nintendo, w ogóle nie rozpoznaje, jak na przykład Marth, Olimar czy Lucas. Nowością w serii jest też pojawienie się dwóch bohaterów spoza gier Wielkiego N.
Jedną z nich jest Solid Snake z Metal Gear Solid, a drugą szybkobieżny jeż o imieniu Sonic, czyli postać stworzona przez koncern Sega, niegdyś największego rywala Nintendo. Jest coś niesamowicie idiotycznego, zadziwiającego, ale i fantastycznie zabawnego w oglądaniu walki między Pikachu a Stałoskupionym Wężem. Nie ma drugiej gry, która oferowałaby takie crossovery i chociażby dla nich warto zobaczyć Super Smash Bros. Brawl.
Niemniej nie w samej różnorodności stylistycznej drzemie siła zestawu grywalnych postaci. Nie ma chyba bijatyki, która udostępniałaby wojowników równie odmiennych względem siebie. Każdy z dostępnych kombatantów nie tylko posiada własne ruchy specjalne, ale też granie nim jest zupełnie innym doświadczeniem. Jedni z walczących są duzi, ciężcy i powolni, inny mają mniejsze gabaryty i większe tempo. Ich ciosy mają różną siłę i zasięg, skoki czy bieg charakteryzują się odmienną szybkością oraz bezwładnością. Rozgrywka masywnym Bowserem przypomina poruszanie się żywym czołgiem. Kirby jest lekką, często unoszącą się w powietrzu postacią, a Sonic momentalnie rozwija duże prędkości, ale wymaga przy tym sporo kontroli, gdyż łatwo przez to wypaść nim z ringu. Taka różnorodność potencjalnie zagraża zbalansowaniu, ale nie dostrzegłem jakiegoś wyraźnego rozrzutu jeśli chodzi o skuteczność poszczególnych kombatantów. Oczywiście jednymi grało mi się lepiej, a innymi gorzej, ale jest to prawdopodobnie kwestia nauczenia się sterowania i korzystania z umiejętności danej postaci. Pewno każdym można grać dobrze. Poza Yoshim. Tego zielonego dinozaura w butach nie potrafiłem opanować. Cóż, pewno każdy grający znajdzie też postać, którą nie będzie chciał grać.
Bójka w alejce przy Mario Bros. Street
Spora różnorodność jest obecna także w sferze dostępnych aren. Podobnie jak postacie, są one inspirowane wieloma starszymi grami. Natomiast jeśli komuś nie wystarcza kilkadziesiąt dostępnych lokacji, zawsze może skorzystać z prostego w obsłudze edytora, który pozwala poskładać pole bitwy z dostępnych klocków, a potem podzielić się nim ze znajomymi przy użyciu sieci.
Warto w tym miejscu dodać, iż SSBB jest prawdziwą gratką dla osób, które lubią dokładnie rozpracowywać dany tytuł i odblokowywać całe tony ukrytych elementów. Uzyskanie wszystkich postaci oraz aren może zająć bardzo dużo czasu, a trzeba przyznać, iż są one całkiem smakowite. Mnie szczególnie podobały się poziomy oparte na najstarszych klasykach Nintendo, takich jak Donkey Kong czy Mario Bros., które umożliwiają walkę na odświeżonych planszach z pradawnych dziejów elektronicznej rozrywki.
Powrót do przeszłości
Gry na Nintendo Wii znane są z interesujących rozwiązań jeśli chodzi o sterowanie, a to za sprawą oryginalnego kontrolera, ale SSBB stanowi wyjątek od tej reguły. Model sterowania w serii Smash Bros. został ustalony już dawno i na szczęście nikt nie próbował od niego odejść. W omawiany tytuł można grać czterema konfiguracjami kontrolerów. Może to być trzymany bokiem, niczym pad, Wiilot, ale rozmieszczenie przycisków oraz ich niedobór czyni to rozwiązanie mało wygodnym. Można też podłączyć do pilocika gruchę co rozwiązuje problem niedostatecznej ilości przycisków, ale trzymanie kontrolera w dwóch kawałkach, podczas, gdy prawie w ogóle nie korzysta się z jego możliwości ruchowych, wydaje się mocno nienaturalne. Lepszym rozwiązaniem jest klasyczny kontroler, który przypomina normalnego pada, ale najlepiej w Super Smash Bros. Brawl gra się... padem do GameCube'a. Wii posiada wejścia dla tego kontrolera z ubiegłej epoki i trzeba przyznać, iż granie w ten sposób jest najwygodniejsze. Niemniej dość zabawnym wydaje się to, że aby w pełni cieszyć się z jednego z najpopularniejszych tytułów na Wii, należy zaopatrzyć się w urządzenie kontrolujące do konsoli z poprzedniej generacji.
W kategoriach Wii, które nie należy do najmocniejszych sprzętowo konsol, Super Smash Bros. Brawl jest bardzo ładną grą, a jej uroda tkwi głównie w różnorodności stylów oraz bardzo dobrej animacji i dbałości o szczegóły. Oprawa dźwiękowa robi jeszcze lepsze wrażenie, a jej najjaśniejszym punktem jest muzyka, na którą składa się kilkadziesiąt nowych oraz oryginalnych aranżacji melodii ze starych gier z dodatkiem paru utworów skomponowanych od podstaw z myślą o omawianym tytule. Zestaw dostępnych kompozycji naprawdę robi wrażenie, a w grze można kolekcjonować utwory zbierając płytki CD, dzięki czemu można je sobie potem wszystkie odsłuchać w menu.
Liczba trybów gry jest bardzo imponująca. Znaczna część z nich może być rozgrywana zarówno pojedynczo, jak i grupowo, a w skład tej listy wchodzą m.in. zwykłe walki dla kilku walczących, batalie z falami respawnujących się przeciwników, wyrzucanie worka treningowego na drugi koniec stadionu, rozbijanie tarcz na czas i wiele modyfikacji tychże pomysłów.
Przygody Mariana i ponad 30 innych rozbójników
Pojedynczy gracz lub para grających przy jednej konsoli może wspólnie przedrzeć się przez tryb przygody, w którym pokonuje się liczne poziomy w nieco platformówkowym stylu. Rozgrywka ta zajmuje jakieś 8-10 godzin, ale niestety nie jest zbyt satysfakcjonująca, gdyż mechanika SSBB średnio sprawdza się w takiej "chodzonej" formie i dość szybko staje się nużąca. Niemniej, tryb ten posiada kilka ciekawych momentów.
Jego największą zaletą są prerenderowane filmiki, które używane są do opowiadania fabuły. Trzeba przyznać, że te animowane klipy należą do wyjątkowo udanych i są jednym z głównych powodów, które skłaniają gracza do przedzierania się przez tryb przygody. Sposób sportretowania bohaterów i ich charakterów, zaprezentowanie interakcji między postaciami z różnych światów oraz sama jakość animacji robią wyśmienite wrażenie. Zabawne jest to, iż cała opowieść praktycznie pozbawiona jest słów, bo w końcu znaczna część bohaterów Nintendo nigdy nie przejawiała zdolności mówienia, ale pantomimiczna komunikacja postaci, która została narzucona przez niemą konwencję, tylko ubarwia te przerywniki filmowe.
Mocną stroną omawianego tytułu jest też rozgrywka dla wielu graczy. Sieciowy multiplayer niestety cierpi na przypadłości wynikające z ogólnej koncepcji grania przez internet, która leży u podstaw Wii. Nie ma więc mowy o komunikacji, walki z obcymi ludźmi są całkowicie anonimowe, a do gry ze znajomymi wymagane są wielocyfrowe numery przyjacielskie, którymi trzeba się wymieniać przed wspólną rozgrywką. Pomimo tego, możliwość sprawdzenia się w walce po sieci jest bardzo przyjemna, a jeśli gramy wspólnie przy jednej konsoli, to zabawa jest świetna. Dodatkowym smaczkiem jest możliwość nagrywania powtórek z meczów nie przekraczających długością dwóch minut, którymi można potem wymieniać się przez sieć ze znajomymi.
Największy crossover Nintendo
Super Smash Bros. Brawl jest specyficznym tytułem, który wymaga od gracza sympatii względem bohaterów Nintendo oraz przyzwyczajenia się do nietypowego, czasem nieco chaotycznego modelu rozgrywki. Fani Wielkiego N będą wniebowzięci widząc wszystkie te postacie razem, w jednej grze, ale można tu znaleźć dla siebie coś także wtedy, gdy dla ikon, takich jak Mario czy Samus, ma się dość neutralny stosunek. Omawiany tytuł jest świetną, dopracowaną i zaskakująco bogatą produkcją, która w pełni zasługuje na ocenę 9 na 10.
recenzja dodana przez:
quaz
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ ogromna grupa znanych postaci Nintendo
+ Snake i Sonic przyłączają się do walki
+ mnogość aren
+ jedyny w swoim rodzaju model rozgrywki
+ wiele ciekawych trybów gry
+ wspaniałe przerywniki filmowe
+ świetna rozgrywka dla wielu graczy
+ niesamowita ilość dobrej, klasycznej muzyki
+ stylowa, ładna grafika
− nużący tryb przygody
− okaleczony przez Wii multiplayer sieciowy
− czasem nieco chaotyczna rozgrywka
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 90%
Dźwięk 90%
Gameplay 90%
Chimaira: Pikaaa? On go niebezpiecznie od tyłu zachodzi... (Wii)
Chimaira: Berserk? (Wii)
Chimaira: Tam ta dam, zaraz się zacznie (Wii)
Chimaira: No groźnie to ty, facet, nie wyglądasz... (Wii)
Postacie [3]
- Nazwa: Mario
- A.K.A.: Jumpman
- Typ: Osoba
- Nazwa: Solid Snake
- A.K.A.: Iroquois Plissken, Old Snake, Dave
- Typ: Osoba
- Nazwa: Sonic
- Typ: Osoba

