Happy Lines (Symbian)
Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery
Ocena użytkowników: dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: HeroCraft Dystrybutor: HeroCraft Wydawca: HeroCraft
Gatunek: Logiczna Cechy gry: Widok z góry
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 6 screenów, 1 video, 1 recenzji,
Znowu kulki, znowu puzzle, znowu świetna zabawa
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Pablos
Uruchamiając grę "Happy Lines" spodziewałem się - zupełnie nie wiem dlaczego - cudownej grafiki, rewelacyjnego dźwięku i ogromnej grywalności. Jakoś - znowu nie wiem dlaczego - w mojej głowie z biegiem czasu utrwalił się mit, iż gra napisana dla systemu Symbian musi być ładniejsza/lepsza/cudowniejsza od gry zrobionej w J2ME. No, to HeroCraft sprowadził mnie na ziemię, bowiem "Happy Lines" brzydkie nie jest, ale w javie widziałem już ładniejsze gry...
Zasada jest prosta jak konstrukcja cepa. Mamy planszę podzieloną na kwadraty. Gdzieniegdzie na owych kwadratach znajdują się nasze szczęśliwe/nieszczęśliwe kulki. No masakra po prostu... jedno spojrzenie na bohaterów naszej gry i od razu mamy myśli samobójcze! Biedne, zaniedbane kulki, grymasami twarzy wyraźnie dają nam do zrozumienia, jak ciężkie jest ich życie. Cóż robić, jak nie próbować im pomóc? Aby poprawić kulkom humor należy po prostu zapewnić im towarzystwo.
Gra polega na ustawianiu kulek w tym samym kolorze w liniach pionowych lub poziomych. W sterowaniu okrągłymi bohaterami gry nie ma wielkiej filozofii. Zaznaczamy delikwenta kursorem i wskazujemy miejsce, gdzie ma się udać (w domyśle obok znajomka tego samego koloru). Jeśli droga jest wolna - to znaczy nasza zaznaczona kulka nie jest ograniczona innymi kulkami - to spokojnie wędruje tam, gdzie jej kazano. Gdy spocznie obok przyjaciela, na twarzach obydwu pojawia się nieco mniej cierpiętniczy grymas. Dodajmy im trzeciego, a pojawi się coś w stylu nieśmiałego uśmiechu. Czwarty spowoduje radość kosmiczną, a piąty - że wszystkie pękną ze śmiechu. I znikną z planszy.
Każdy ruch, który nie kończy się zdjęciem ciągu pięciu kulek, dodaje na planszę kilka kolejnych niezadowolonych kolorowych potworków. I tu właśnie zaczyna się zabawa, bowiem gra informuje nas przed ruchem, gdzie owe nowe kulki się zmaterializują. Na planszy pojawiają się zaznaczenia, dzięki którym z góry wiemy, gdzie zjawi się kulka oraz jaki będzie miała kolor - wystarczy tak pomyśleć i pokierować wydarzeniami, by nowopowstała kulka od razu połączyła się z innymi.
Plansz jest łącznie czterdzieści. Gra niby ma dwa tryby rozgrywki - Progress Game i Arcade Game, lecz są to te same plansze. To, co ukończymy w "Progress...", pojawia się dodatkowo w "Arcade...". Plansze od siebie różnią się kilkoma cechami. Przede wszystkim kształtem. Niektóre będą idealnymi kwadratami, inne znowu bliżej nieokreślonymi wielokątami, w dodatku z dziurami. Każda plansza wymaga od Gracza skupienia i planowania. Inną cechą odróżniającą etapy od siebie jest liczba kolorów kulek. Rzecz jasna im mniejsza liczba kolorów, tym plansza jest łatwiejsza. Ostatnią, najfajniejszą cechą odróżniającą etapy od siebie, jest system ukończenia danej planszy. Podstawowym celem jest zdobycie wymaganej liczby punktów. U dołu ekranu znajduje się cyfra, która w miarę naszych postępów w grze sukcesywnie maleje. Tu naszym wrogiem jest własna bezmyślność, bowiem im mniej logicznie będziemy grać, tym bardziej zapełni się ekran dodatkowymi kulkami, co ograniczy możliwość ukończenia planszy. Innym sposobem rozgrywki jest gra na czas. Na dole ekranu, zamiast liczby wymaganych punktów, znajduje się ślimak, który powoli pełznie... do tyłu. Każde zdjęcie ciągu kulek z planszy pcha go nieco do przodu, po czym znowu zaczyna pełznąć do tyłu. Rzecz jasna, aby ukończyć etap, należy doprowadzić ślimaka do końca paska. Tu należy jeszcze dodać, iż kulek w ciągu musi być minimum pięć, lecz oczywiście nic nie staje na przeszkodzie, by było ich więcej. Znajdziemy także kilka plansz, w którym - zamiast tworzyć ciągi horyzontalne lub wertykalne - musimy tworzyć skupiska kwadratów, czyli czterech kulek ułożonych w systemie dwie obok siebie, a pod nimi kolejne dwie.
Gra ma bardzo dużą grywalność. System przewidywania gdzie ukaże się jaka kulka powoduje, iż "Happy Lines" to naprawdę mocna, logiczna pozycja. Grafika może nie jest mistrzostwem świata, ot po prostu plansza zapchana jest niezadowolonymi, kolorowymi kulkami... Nic specjalnego. Mimo wszystko jednak jest bardzo przejrzysta, podobnie jak duży kursor, którym po planszy się poruszamy. Ewentualne braki w grafice i jej prostocie nadrabia dźwięk - przyjemne muzyczki oraz śmieszne odgłosy, które wydają z siebie grymaśne kulki. Także podsumowując - gra bardzo dobra, wciągająca i zabawna, choć może nie najładniejsza wizualnie. Z pewnością jednak godna uwagi.
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ śmieszne odgłosy
+ konkretna, logiczna rozrywka
+ sporo poziomów
+ różne systemy ukończenia planszy
+ naprawdę wciąga
− chwilami może być monotonna
− brak polskiej wersji językowej
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 60%
Dźwięk 70%
Gameplay 80%
Doombek: Plansza się zapełnia (Symbian)
Doombek: Crazy Bee (Symbian)
Doombek: Pomarańczowe cieszą ryja (Symbian)
Doombek: Happy Motylek (Symbian)

