Snow Lines (Symbian)
Premiera: nie znamy jeszcze daty premiery
Ocena użytkowników: dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: HeroCraft Dystrybutor: HeroCraft Wydawca: HeroCraft
Gatunek: Logiczna Cechy gry: Widok z góry
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 6 screenów, 1 video, 1 recenzji,
Zimowy "Happy Lines". Czyli kulki - znowu.
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Pablos
Co można powiedzieć o grze "Snow Lines"? Prawdę mówiąc można by zrecenzować ją jednym zdaniem: gra ta to "Happy Lines" w otoczeniu zimowym. Uznajmy jednak, na własne potrzeby, że poniższy tekst skierowany jest do wszystkich, którzy w "Happy Lines" nie grali i nie czytali recenzji tego tytułu.
Gra napisana jest w Symbianie - co nieco zawęzi krąg odbiorców. Niestety mimo potencjału kryjącego się w tej technologii wygląda zupełnie przeciętnie, jak zwykła gra J2ME. "Snow Lines" to puzzle, w których głównymi bohaterami są kolorowe kulki. Są to bardzo towarzyskie stworzenia, zatem zadaniem gracza jest tak przemieścić je na planszy, by stykały się z kumplami tego samego koloru.
Plansze to różne wielokąty, podzielone na kwadratowe pola. Jedna kulka zajmuje jedno pole. Rozpoczynając grę widzimy kilka kolorowych paskud. Każda z nich ma niezadowoloną minę, nieraz wręcz cierpiętniczą. Wystarczy jednak skierować ją ku ziomkowi, by humor się poprawił. Po każdym ruchu na planszy pojawia się kilka dodatkowych postaci. Główną zasadą tej logicznej gry jest tak kombinować, by owe pojawiające się kule od razu brały udział w łańcuchach tego samego koloru. Bowiem przed ukazaniem się kolejnych kulek zaznaczone są pola, które zostaną zajęte.
HeroCraft wprowadził cztery główne utrudnienia gry. Pierwsze, to sukcesywne zwiększanie kolorów kulek na planszy. Wiadomo, że stworzyć ciąg minimum pięciu kul spośród dostępnych dwóch kolorów będzie łatwiej, niż uczynić to samo gdy kolorów jest pięć. Wtedy potrzeba znacznie więcej szczęścia. Kolejne utrudnienie to co pewien czas następująca zmiana systemu gry. Są bowiem plansze, gdzie nie należy tworzyć ciągów horyzontalnych, wertykalnych bądź skośnych, lecz skupiska geometryczne - najmniejszym z możliwych jest kwadrat (cztery kulki ustawione po jednej w każdym rogu, czyli dwa u góry, dwa na dole). Jeśli dodamy do tego następne utrudnienie - czyli podziurawione plansze, wcale nie symetryczne, gdzie miejsc do tworzenia zarówno ciągów, jak i figur geometrycznych należy szukać, mamy grę naprawdę trudną. Ostatnią wreszcie przeszkodą jest system punktowania. Są dwa sposoby ukończenia planszy, oba równie trudne. Albo należy zebrać wymaganą liczbę punktów (ciąg pięciu kul - pięć punktów, sześć kul - piętnaście, siedem kul - trzydzieści) lub zapełnić pasek czasu. W niektórych planszach zamiast punktów możemy u dołu ekranu, pod planszą, zaobserwować pędzącego wstecz św. Mikołaja. Każde zdjęcie kulek z planszy popycha go nieco do przodu, lecz dziadek znowu powoli się cofa. Należy w takim tempie ściągać kulki by dotarł do końca. Gdy uda mu się jednak cofnąć na sam początek paska - koniec gry.
Plansz łącznie jest 45. Zapewniam, że to bardzo dużo. Ukończenie większości z nich zajmuje sporo czasu, dodając do tego fakt wielokrotnego powtarzania plansz (aż się uda zwyciężyć) otrzymujemy grę, która nie powinna opuścić telefonu przez naprawdę długi czas. Jednak dla wszystkich, którzy po prostu chcą więcej i dla miłośników zdobywania coraz to większych ilości punktów prócz trybu "Progress Game" HeroCraft dodał tryb drugi, "Arcade Game". Tutaj gramy na planszach uprzednio odkrytych w "Progress..." bez żadnych hamulców, prócz ograniczeń własnego umysłu. Gra trwa tak długo, aż wszystkie pola zostaną zapełnione kulkami.
Grafika w grze to prosta plansza, nieco ukryta za płatkami śniegu, które stale spadają ładnie się animując. Postaci kulek są nieco bardziej złożone, niż można by spodziewać się po grze w tym stylu. Zmieniają się wraz z postępami w grze, ich początkowe niezadowolone miny powoli przekształcają się w uśmiechy, by w końcu zniknąć z planszy z wyrazem dzikiej radości na obliczach. Rewelacyjnie grafikę owych kul uzupełnia dźwięk, prychanie pełne niezadowolenia bądź nieco bardziej łaskawsze odgłosy - w zależności od postępów gracza. Nieraz można odnieść wrażenie, jakbyśmy byli pod stałą obserwacją wszystkich kul zgromadzonych na planszy, jak patrzą nam na ręce. Podczas gry przygrywa też przyjemna muzyczka, która jednak niestety dość szybko się nudzi.
"Snow Lines" to kawałek naprawdę dobrej, logicznej rozgrywki. Jednakże to już było. Kto grał w "Happy Lines" nie znajdzie absolutnie nic nowego w "Snow...", poza zmienionym otoczeniem graficznym na zimowe. Ocena prezentowana poniżej skierowana jest jednak do wszystkich, którzy "Happy Lines" nie widzieli.
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ kulki wydają fajne dźwięki
+ doskonała pozycja logiczna
+ 45 poziomów
+ 2 tryby gry
+ różne sposoby rozgrywania gry
+ różne wymagania co do ukończenia planszy
− czysta kalka "Happy Lines"
− momentami monotonna
− brak wersji PL
Ocena wszystkich
recenzentów
7.0
Grafika 70%
Dźwięk 70%
Gameplay 80%
Doombek: Zajechało wigilią (Symbian)
Doombek: Jedni się smucą, inni cieszą (Symbian)
Doombek: Kulki balują (Symbian)
Doombek: Wesołe kuleczki (Symbian)

