Patapon (PSP)
Premiera Świat - 22 luty 2008
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Platformy:31.4 zł
Na tę platformę mamy: 32 screenów, 1 video, 1 recenzji, 1 newsów,
Muzyczna rewolucja
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Fax
LocoRoco 2?
Pierwsze spojrzenie na obrazki i od razu skojarzenie z LocoRoco. Grafika w 2D, podobny styl projektów, więc nic dziwnego, że gracze spodziewają się prostej gry zręcznościowej. Nic bardziej mylnego. Patapon to połączenie strategii i gry muzycznej, a wszystko to w wykonaniu mistrzów z Japonii, którzy stworzyli jedną z najbardziej kreatywnych pozycji ostatnich lat. Gra opowiada historię wojowników, którzy po latach tułaczki wreszcie się organizują i pod przewodnictwem gracza ruszają w wielką podróż na koniec świata w poszukiwaniu artefaktu. I od razu chciałbym zaznaczyć, że Patapon nie stawia na epicką fabułę, ale na poczucie humoru, a scenariusz to raptem kilka zabawnych dialogów i odpraw przed misjami. Nie może być inaczej, skoro nasi wojownicy to urodzeni muzycy, a ich wygląd nikogo nie wystraszy. Nie zmienia to faktu, że gdy dochodzi do bitwy, to rzucają się oni do boju i walczą jak prawdziwi synowie Sparty.
Planowanie ataku przy ognisku
W grach strategicznych musi być baza. Zamek, fort, kolonia, twierdza, stolica, stacja kosmiczna, lotnisko, cokolwiek co można uznać za miejsce wypadowe do najazdów na tereny wroga. Patapon dostarcza nam obozowisko. Tutaj wojownicy świętują zwycięstwa przy ognisku, a my możemy kupować nowe jednostki, wskrzeszać poległych, wybierać cele misji i sprawdzać dostępne przedmioty. Nie zabrakło nawet kilku muzycznych mini gierek. Mamy tutaj kilka ciekawych postaci. Poznajcie śpiewające drzewo, rytmiczną roślinkę i zdziecinniałą górę. Zaskoczeni? Wspominałem przecież, że Patapon stawia na poczucie humoru i przypominam raz jeszcze, że to gra prosto z Japonii. Zabawa polega na zapamiętywaniu piosenek, które podśpiewują wymienione stwory, a my następnie gramy utwór na instrumentach. W ten sposób możemy zgarnąć przedmioty, potrzebne do stworzenia mocniejszych wojowników. A jakimi siłami dysponujemy? Podstawa to piechota (dobra w obronie), a także łucznicy i oszczepnicy (walka na dystans). Później dochodzi konnica, jednostki latające, mamy gościnne występy katapulty, a także bardzo silne i powolne jednostki lądowe (co oznacza, że mamy wielkich i ociężałych grubasów), itp. Na misję możemy zabrać trzy rodzaje oddziałów, więc warto poświęcić chwilę na poznanie słabych i mocnych stron naszych wojsk, żeby dobrać odpowiednie jednostki. Tym bardziej, że zadania są mocno zróżnicowane. Poza standardowymi walkami, w których atakujemy kolejne oddziały przeciwnika będziemy polować (w celu uzupełniania zapasów), walczyć z szefami, oblegać twierdze, czy osłaniać karawany. Do niektórych misji możemy powracać, co wiąże się ze zdobyciem dodatkowych przedmiotów czy oręża. Na osobny akapit zasługują natomiast starcia z bossami.
Tak duży, że nie mieści się na ekranie
Gigantyczny krab, nie mniejszy smok, pustynne stwory, skopiowane z powieści Diuna, dinozaury... Autorzy postanowili dostarczyć nam kilka "dużych" wyzwań i przyznam, że szefowie w grze strategicznej, to dla mnie spora niespodzianka. Każdy z tych mocarzy dysponuje atakami specjalnymi, które mogą zmasakrować naszych wojowników, więc trzeba się ich nauczyć na pamięć i odpowiednio reagować. I tutaj pojawia się odwieczne pytanie. Ustawić obronę czy zaatakować i przerwać uderzenie przeciwnika? Zaręczam, że szybko poznacie odpowiedź. Do walk z bossami można powracać i tutaj kolejne zaskoczenie, bo każda nasza wygrana oznacza, że walka będzie trudniejsza. Przekłada się to również na coraz to lepsze przedmioty do zdobycia.
Jak w to się właściwie gra?
Patapon wykorzystuje patent z klasycznych gier zręcznościowych. Nasze oddziały maszerują z lewej na prawą, a kierujemy nimi za pomocą muzyki. Tak, to ten moment, gdy musicie się na chwilę skupić, żeby zrozumieć, co też tym razem wymyślili japońscy producenci. Zadanie gracza to wybijanie rytmu, co przekłada się na kombinacje przycisków. Jeżeli chcemy, żeby nasze oddziały ruszyły, to wstukujemy kwadrat, kwadrat, kółko, kwadrat. I nie po prostu kwadrat, kwadrat, kółko, kwadrat, ale musimy to zrobić w rytmie utworu muzycznego. Jeżeli dobrze to zrobimy, nasi wojacy podśpiewują, armia rusza, a my uderzamy kolejne kombinacje. Mamy rozkazy, odpowiedzialne za marsz, atak, obronę, ucieczkę i użycie artefaktu. Po kilku dobrze wykonanych poleceniach odpala się specjalny tryb, w którym nasze oddziały są mocniejsze, szybsze i zadają więcej obrażeń, ale rytm jeszcze trudniej wybijać. Coś za coś. Brzmi dziwnie? Tak, wiem. Pierwsze chwile to szok, oszołomienie i pytanie: jak w to grać? Po godzinie tupałem nogami, kiwałem głową, wszystko, żeby nie wypaść z melodii i tak się wciągnąłem w rozgrywkę, aż minęło kilka godzin i padła bateria PSP.
Prosto, ale kreatywnie
Oprawa graficzna to śliczne 2D, w komiksowym stylu, z pięknymi tłami, świetnymi projektami jednostek i mistrzowskimi animacjami ataków. Rewelacyjnie prezentują się szefowie, a ich specjały wywołują spektakularne efekty. Całość jest przejrzysta i czytelna, co jest bardzo ważne, bo to w końcu strategia, a nie gra zręcznościowa. Jednak to muzyka, dźwięki i utwory grają tu pierwsze skrzypce. Bohaterowie wpadają w szał muzyczny, w tle genialne kawałki, a każda nasza kombinacja, to miód dla zmysłów. I po prostu nie mogłem się opanować, żeby nie wystukiwać nogami rytmu - muzycznie ten tytuł rządzi.
Tak zupełnie bez minusów?
Bez słuchawek nie podchodźcie. Głośniczki nie wyrabiają przy tej grze. To pierwsza sprawa. Drugi minus to brak pauzy. Maksymalnie irytująca wpadka. Teoretycznie można wyłączyć zasilanie, a potem odpalić PSP ponownie, ale żeby brakowało pauzy? Niedopatrzenie. Trzecia sprawa to pomysł na rozgrywkę. Po prostu nie każdemu podejdzie tak dziwna produkcja, nie każdy musi się w niej zakochać tak, jak ja. Warto sprawdzić przed zakupem, ale ja Patapona wszystkim polecam.
recenzja dodana przez:
Fax
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Oprawa dźwiękowa
+ Rewelacyjny i wyjątkowy pomysł na rozgrywkę
+ Długi czas gry
− Brak pauzy
− Bez słuchawek praktycznie nie da się grać
− Nie dla każdego
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 80%
Dźwięk 100%
Gameplay 90%
Doombek: Pata Pata Fever Pon! (PSP)
Doombek: Pon Pon Atakuj Atakuj Pon! (PSP)
Doombek: Pata Statystyki Pon? (PSP)
Doombek: Pon Pon idzie smok Pata Pon. (PSP)

