Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

God of War: Duch Sparty (PSP)

Lubię to! 3

Premiera Świat - 2 listopad 2010 Premiera Polska - 5 listopad 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Ready at Dawn Studios Dystrybutor: Sony Computer Entertainment Polska Wydawca: Sony Computer Entertainment

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka

Tematyka: Fantasy,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 9 screenów, 4 video, 1 recenzji, 11 newsów,

Nihil novi sub Sparta

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez Chimaira Chimaira
W przypadku gry z Kratosem w roli głównej tak naprawdę nie ma żadnego zaskoczenia. Nie spodziewacie się chyba, że nagle powstała kaszana tylko dlatego, że mamy do czynienia z produktem na kieszonkową konsolę Sony? Kto pamięta Chains of Olympus, wie, że był to jeden z lepszych slasherów nie tylko na PSP, ale w ogóle. Jesteśmy tak rozpieszczani przez deweloperów z Ready at Dawn, że w pewnym momencie nawet na dobry produkt można pokręcić trochę nosem, n’est-ce pas?

Chimaira

Fabuła gry, choć jest marnym przyczynkiem do wyrzynania w pień setek różnych stworów, wymaga niewielkiego opisu. Otóż mamy do czynienia z Kratosem już w roli nowego boga wojny. Szczerze mówiąc przez moment miałem trudności z określeniem konkretnego miejsca w ścieżce czasowej serii, ale gdy tylko zobaczyłem Atenę, wszystko stało się jasne. Jakoś po zakończeniu jedynki - jeszcze przed konkretną rzeźnią w dwójce. Ponieważ wątek rodzinny jest w serii bardzo ważny i tutaj odgrywa niebagatelną rolę. Kratos, jak zwykle wściekły jak osa, wyrusza na poszukiwania swojego brata. Nie chcę spoilerować, bo mimo stosunkowo małej treści fabularnej, składa się ona tak naprawdę z kilku fajnych zakrętów, a psuć tak niewiele zabawy z opowieści byłoby prawdziwą zbrodnią.

Można natomiast wspomnieć o miejscówkach. Dowiemy się czemu zatonęła Atlantyda, odwiedzimy, excuse le mot, burdel w Sparcie, a także zanurzymy się w najgłębsze zakamarki królestwa śmierci, by tam wyrwać to i owo pewnemu bogu. Trzeba przyznać, że jak na możliwości PSP wyciągnięto z jej bebechów chyba wszystko. Wrogów na ekranie pojawia się nader sporo, Kratos szaleje niosąc śmierć, a konsolka ani na chwilę nie łapie czkawki. Za to brawa, bo Duch Sparty pokazuje że w PSP drzemie naprawdę niezła moc. Do tego niektóre miejscówki są naprawdę zjawiskowe, a etapy „pływane” wcale nie są takie proste jak mogłoby się wydawać. No i przy okazji wyglądają na małym ekranie po prostu obłędnie.

Same potwory są zrobione całkiem nieźle. Bossowie to mega wielkie stwory, którym trzeba spuścić konkretny łomot, czasem posiłkując się QTE. Ale nawet zwykłe kapiszony można rozczłonkować na kilka sposobów. Wszystko naturalnie w maksymalnie brutalnej i krwawej oprawie. Wbijanie ostrza w oko cyklopa stało się przez te - mniej więcej - 10 godzin ulubioną czynnością przed kolacją. Co ciekawe w grze nie jesteśmy ograniczeni tylko do kanonicznych ostrzy. W pewnym momencie mamy dostęp także i do typowo spartiackiego ekwipunku, czyli włóczni i okrągłej tarczy. Do tego cztery ofensywne czary i jazda. Tu też trzeba zaznaczyć, że wzorem poprzednich odsłon każdą zdolność ulepszamy przez zbierane podczas walki i otwierania skrzyń czerwone kule. Przy okazji - gdy znajdziecie podczas gry złotą skrzynię, spróbujcie ją otworzyć. Przednia zabawa gwarantowana.



Nie ma co ukrywać przy okazji, że mimo mitologicznego zacięcia, God of War z realiami mitologii greckiej ma tyle wspólnego co moja pięść z nosem Doombka. Choć gwałcenie mitów greckich przychodzi chłopakom z Ready at Dawn z niebywałą finezją i być może sprawi, że ludzie którzy na co dzień oglądają tylko durne filmy w telewizji (albo inne tam Disney Channel) sięgną po źródła - choćby Gravesa - pewnych rzeczy ścierpieć nie mogę. Jeśli ktoś przypadkiem szykuje się na fajne odnośniki kulturowe w kwestii mitologicznej, może się srogo rozczarować. God of War to czysta rzeźnia w której element kontekstu greckiego jest tylko środkiem, a nie celem. Mnie osobiście denerwowało, że harpiopodobny stwór nazwany był „Erynie” (sic!), ale rozumiem, że to taka popkulturowa zabawa. Zresztą, nikt chyba nie oczekuje drugiego Viking: Battle for Asgard, czy innego Too Human, gdzie kontekst mitologiczny ma realne znaczenie.

Przyznaję, powyższy akapit to takie delikatne czepiactwo filologa, zatem nie ma żadnego wpływu na ocenę. Mają go natomiast dwie mało przyjemne rzeczy. Pierwszą z nich jest kamera. Czasem bywa tak, że zmienia się w najmniej odpowiednim momencie i po raz dziesiąty powtarzamy jakiś skok. Całe szczęście że punkty kontrolne są rozmieszczone dość gęsto, a i te „niezapisywalne” zazwyczaj stawiają nas tuż przed feralną śmiercią. Choć kamerowe szaleństwo zdarza się dość rzadko, tym mocniej je widać, gdyż reszta gry jest wykonana bezbłędnie. Druga sprawa, która troszeczkę dyskwalifikuje Ducha Sparty to swego rodzaju miałkość. Nie mogę odeprzeć wrażenia, że te wszystkie gry które ukazały się po pierwszym God of War są tylko dodatkami. Nic się nie zmienia, kompletnie nic. Być może jest to gratka dla fanów, których interesuje każdy nowy pryszcz na tyłku naszego łysola, ale ja szczerze mówiąc nie należę do fanbojów tej serii. I naprawdę przydałoby się nieco innowacji, gdyż cały czas nie mogłem powstrzymać się od wrażenia, że gdzieś to już widziałem. Ach, no tak - Chains of Olympus i God of War 2. Z jednej strony trzymanie się konkretnego paradygmatu jest fajne. Z drugiej, kiedy w grze nie zmienia się kompletnie nic poza nowym kawałeczkiem i tak mało ważnej historii, ja nie do końca to kupuję. Nie zmienia to faktu, że God of War: Duch Sparty jest świetnym slasherem, ale jednak niesmak pozostaje.

Wizualia już określiliśmy - jest dobrze, a nawet lepiej. Warstwa dźwiękowa o dziwo spisuje się też nader nieźle. Obawiałem się polskiego dubbingu, ale nie jest tak źle. Bogusław Linda (gdy zapomnimy że ma twarz Franza Maurera) spisuje się doskonale i jego głos idealnie pasuje do wiecznie wkurzonego Kratosa. Zresztą, jest to aktor światowej klasy, zatem nie ma się co dziwić, że poszło mu tak dobrze. Reszta głosów jest poprawna, ale bez szczególnych wodotrysków. Epicka muzyka jak zwykle zagrzewa do boju i sprawia, że nawet przez huk i wizg jadącego metra przebijają się niesamowicie energetyczne kawałki.

Czas na małe podsumowanie. God of War: Duch Sparty to gra, której nie mogą nie kupić posiadacze PSP. Wśród casualowych badziewi, quizów i innych śmiesznych gierek, które ostatnio taśmowo wypuszcza Sony, kolejne przygody Kratosa są jak wielka beczka miodu wylana na gracza. Co prawda pałętają się przy niej niedźwiadki o imionach „kiepska kamera” i „wtórność”, ale tak naprawdę w tej chwili jest to jedna z niewielu gier, które zadowolą co bardziej zaangażowanego gracza. Wielbicielom Kratosa nie muszę tej odsłony zachwalać - oni i tak nabyli grę w dniu premiery.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: Chimaira Chimaira który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  prawdopodobnie najlepszy slasher na PSP
+ i jeden z lepszych w ogóle
+ porywa dynamiką i intensywnością
+ daje wycisk na wyższych poziomach trudności
+ 10h przebiegu to jednak dłuższa chwila w świetle ostatnich gier...

Minusy

  kamera czasem szaleje
 mimo wszystko - pierońsko wtórny

dlatego Chimaira
ocenia tę grę na:

9

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 90%

[ + dodaj screen ]

Moskit: Lepiej nie podskakuj, mały! (PSP)

Moskit: Wielkie ciach! (PSP)

Moskit: Here we go! (PSP)

Moskit: To nie będzie przyjemne... (PSP)

Postacie [1]

Zeus
  • Nazwa: Zeus
  • Typ: Osoba
Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka