Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

LEGO Batman: The Videogame (PS3)

Lubię to! 2

Premiera Świat - 23 wrzesień 2008 Premiera Polska - 21 listopad 2007

Ocena użytkowników: bardzo dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 7 Przemoc

Deweloper: Traveller's Tales Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Warner Bros Interactive

 

Gatunek: Akcja/Arcade, Dla dzieci Podgatunek: Platformówka Cechy gry: TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 30 screenów, 2 video, 1 recenzji, 4 newsów,

« Powrót do listy recenzji

Batman stawia klocka...

[ + dodaj własną recenzję ]
Recenzja dodana przez HIV HIV
Doprawdy ciężko jest mi uwierzyć, że gry oparte na licencyjnym cross-overze zdołały nie tylko wypłynąć na powierzchnię, ale dodatkowo zaskarbić sobie wdzięczność graczy na całym świecie. Tych dużych oraz maluchów. Fenomen klocków LEGO w połączeniu z przekozackimi licencjami ("Star Wars", "Indiana Jones" oraz rzeczony "Batman") sprawdza się w praniu wyśmienicie. Można wprawdzie narzekać na odtwórczość kolejnych odsłon "serii", jednak grzeszek ten topnieje w oczach wobec argumentu o dawce rajcowności, jaką dostarcza ona graczowi.

W LEGO Batman kierujesz jedną z dwóch postaci: "nietoperzem" lub jego pomagierem - cyrkowcem Robinem. Pomiędzy postaciami możesz przełączać się w dowolnym momencie, co jest o tyle ważne, że dysponują one zróżnicowanym wachlarzem zdolności. Te aktywują się za sprawą zbieranych strojów. Ot, Mroczny Rycerz biega w swoim firmowym wdzianku, aby po chwili wdziać np. skafander ognioodporny, pozwalający mu igrać z wysoką temperaturą. Robin ma do dyspozycji m.in. "strój płetwonurka", w którym może... ależ oczywiście, że nurkować, czy też buty magnetyczne (patent zerżnięty z Ratchet&Clank). Arsenał dostępnych skafandrów, a co za tym idzie - zdolności, jest pokaźny, co bardzo korzystnie wpływa na gameplay, bowiem postacie non stop je wykorzystują. Dzięki temu nie ma mowy o monotonnym brnięciu przed siebie, lecz przymuszany jesteś do kombinowania.

No właśnie, na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że LEGO Batman (i pozostałe gry z LEGO w tytule) jest durną nawalanką o niezwykle masherskim charakterze. Wiesz, kolesie napierają przed siebie, oklepując mordy kolejnych zastępów wroga. Nic bardziej mylnego, bowiem na oko to umarła baba! Pod płaszczykiem infantylnej popierdółki kryje się raj dla wielbiciela platformówek, który we krwi ma zbieractwo wszelkich "wziątek". Czego jak czego, ale tego grze odmówić nie można - do zebrania czekają setki tysięcy elementów, zarówno tych mniej ważnych (klocuszki wypadające dosłownie z każdego rozwalonego obiektu), jak i kluczowych dla możliwości łyknięcia gry na 100% (ukryte, dotarcie do których może przysporzyć nie lada problemów). Aż żal bierze, że wersja na PS3, którą miałem okazję męczyć, nie jest wyposażona w system trofeów. Wymasterowanie wszystkich poziomów wymaga kilkakrotnego ich zaliczenia, lizania ścian i w ogóle sporego samozaparcia, więc nagroda w postaci platynowego trofeum byłaby jak znalazł. Na szczęście pojawia się nagroda w postaci dostępu do bonusowych postaci grywalnych. Kto to taki? Wiem, ale nie powiem...

Wracając do tematu, w standardzie duet bohaterów ma atak piąchą oraz rzut. Nie doszukuj się "just frame'ów", skomplikowanych "łamań" a la King z Tekkena czy też zaawansowanych combosów. Kilka szybkich fang na ryj i plastikowy przeciwnik rozsypuje się na części - ot, cała filozofia walki wg Travellers Tales (developer). W praktyce takie rozwiązanie sprawdza się wyśmienicie.

Mogłoby się wydawać, że LEGO Batman jest grą prostą jak włos Mongoła. I w zasadzie jest, tyle że musisz mieć oczy szeroko otwarte, bowiem często zdarza się, że o progresji decyduje leżąca "gdzieś w rogu" sterta klocków, którą należy zamienić np. w mechanizm otwierający drzwi. Od czasu do czasu otoczenie trza potraktować Batarangiem (bumerang) lub wspiąć się na wyższą kondygnację z pomocą linki, aby np. pociągnąć wajchę. Znacznie trudniej jest w przypadku walk z bossami (choć i tak można przyjąć, że trzeba ich lać, a później uruchamiać mechanizmy) lub takich rodzynków, jak poziom za kierownicą Batmobilu (fatalne sterowanie, swoją drogą). Na szczęście gra umożliwia kooperację - w dowolnym momencie drugi gracz może dołączyć do zabawy, wspierając lokalnego "hosta" (brak opcji współpracy przez Sieć to straszny zonk), a także odłączyć się od zabawy. Jest to bardzo ważne patrząc przez pryzmat wspólnego grania z dzieciakiem. Rodzic może wspierać podlotka, wykonując zań co bardziej skomplikowane akcje, wymagające np. zdolności manualnych. W systemie PEGI gra zgarnęła 7+, co jasno sugeruje, że sepleniący brzdąc nie poradzi sobie z LEGO Batman.

Oprawa graficzna LEGO Batman jest niezwykle specyficzna i klimatyczna zarazem. Świat duńskich klocków został odwzorowany doskonale, z należytym pietyzmem i dbałością o najmniejsze detale. Grając poczujesz się jak w Legolandzie, a raczej legolandowym Gotham, bez dwóch zdań. Każdy budynek, mały lub duży obiekt, a także wszystkie postacie są niezwykle sugestywne. Kanciaste, z głupim wyrazem maski, biegające niczym - nomen omen - z klockiem w gaciach. Zabawne, doprawdy. Animacja nie chrupie, na szczęście, gdyż byłoby to tragedią w obliczu estetycznego, lecz mimo wszystko ubogiego w detale otoczenia. Gra obsługuje rozdzielczość 1080p, przerywniki filmowe przedstawiają meandry fabuły w humorystycznej panierce, a plejada gwiazd z uniwersum Batmana wydaje się być kompletna. Joker, Catwoman, The Penguin, Poison Ivy, Clayface, Two-Face, Mr. Freeze i inne zakapiory aż się proszą, aby ich oklepać. W parze z pocieszną oprawą wizualną idzie warstwa audio - może nie powala na kolana, lecz znane melodie stanowią miłe dla ucha tło.

Czas machnąć podsumowanie. LEGO Batman: The Videogame polecam ci, jeśli jesteś zwolennikiem platformówek i świetnie bawisz się uprawiając sztukę dla sztuki w postaci "kolekcjonowania wszystkiego". Gra prezentuje równy poziom od pierwszego do ostatniego poziomu, skierowana jest do szerokiego grona odbiorców, ale nie można odmówić jej pozytywnego klimaciku pod przykrywką infantylności. Spędzony z nią czas uważam za spożytkowany w słusznym celu, a moje dziecko było wniebowzięte w co-opie. Nie jest to hicior zamiatający drugim Killzone'em jak szmatą, lecz po prostu dobra pozycja.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: HIV HIV który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  masa "wziątek" dla entuzjastów kolekcjonowania
+ kooperacja
+ sugestywny świat klocków LEGO

Minusy

  brak trybu kooperacji online

dlatego HIV
ocenia tę grę na:

7

Grafika 60%

Dźwięk 60%

Gameplay 70%



Komentarze   0

Podaj kod z obrazka: odśwież
 
brak komentarzy

Użytkownicy, którzy lubią tę grę:

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka