LEGO Harry Potter: Years 1-4 (PS3)
Premiera Świat - 25 czerwiec 2010 Premiera Polska - 25 czerwiec 2010
Ocena użytkowników: bardzo dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Traveller's Tales Dystrybutor: Cenega Polska Wydawca: Warner Bros Interactive
Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 6 video, 1 recenzji, 5 newsów,
Recenzja dobrej gry o Potterze, niemożliwe?
[ + dodaj własną recenzję ] Recenzja dodana przez
Od momentu rozpoczęcia prac na ekranizacją pierwszego tomu przygód Harry’ego Pottera, prawa do tworzenia gier na jakże chwytliwej licencji zabezpieczyło sobie Electronic Arts. Jak zapewne większość z Was, którzy mieli styczność z licencjonowanymi grami elektroników wie, że EA+licencja=crap. Może jakimiś totalnymi kasztanami te produkcje nie były, ale średnia ocen oscylująca w granicach 60% mówi sama za siebie. Czyżby nie dało się zrobić dobrej gry o Harrym? Odpowiedź na te pytanie przygotowało dla nas studio Traveller’s Tales, znane z tego, że od 5 lat nie robią praktycznie nic oprócz gier z LEGO w nazwie.
Sama nazwa gry, LEGO Harry Potter: Lata 1-4, mówi chyba sama za siebie z czym mamy do czynienia. 4 pierwsze książki o błyskawicznym chłopcu przeniesione do klockowego świata. Jeśli graliście w poprzednie gry od TT, wiecie czego się spodziewać - masy zbieractwa, całkiem wymagających zagadek logicznych, specyficznego sposobu prowadzenia fabuły, genialnego humoru i masy slapstickowych akcji. Tu nawet tak dramatyczne momenty jak walka Harry’ego z Voldemortem na czwartym roku, są po prostu zabawne. No ale zaczynając od początku. Traveler’s Tales zgwałciło fabułę tej produkcji, streszczając czasami 100 stron książki w 15 sekundach animacji. Jeśli liczycie na to, że wystarczy zagrać w tę grę i poznacie wszystkie szczegóły książki - sorry, to nie tutaj. Bez znajomości papierowej wersji nie załapiecie połowy motywów. Aha, wspominałem o tym, że nie ma tu voice actingu, a jedyne co usłyszymy z ust LEGOludków to pomrukiwanie, stękanie i jęczenie. Nie ma też napisów. Pierwszy kontakt z takim prowadzeniem fabuły może być lekkim szokiem, ale jak już napisałem - znajomość książek jest obowiązkowa.
Story Mode podzielono tu na 4 części - każda z nich to jedna książka, czyli jeden rok z życia Pottera. Jedna część to też 6 poziomów, połączonych przyjemnym bieganiem po Hogwarcie, zbieraniem studsów (czyli tych małych okrągłych klocków) oraz oglądaniem cut-scenek. Jedna część to też 4 godziny gry, co po szybkim mnożeniu daje nam wynik 16 godzin potrzebnych na ukończenie fabuły i obejrzenie ekranu pokazującego nasz postęp gry na poziomie 40%. Tak, reszta to przetrzepywanie każdej skrzyni, lampy, książki, obrazu w poszukiwaniu znajdziek.
Ocenianie fabuły w tego typu grze jest trochę, kulturalnie mówiąc, z tyłka. Trzeba by ocenić książkę, a do ani kompetencji, ani certyfikatu z holiłudu nie posiadam. Jeśli tak jak ja lubicie Harry’ego, przyjmijcie, że fabuła to 10/10. Fin.
Sama rozgrywka w tej produkcji to kwintesencja platformówek. Skakanie, bieganie, zagadki logiczne, przełączniki, bardzo prosta walka. Na każdym poziomie kierujemy dwu, trzy, a czasami i pięcio osobową ekipą, między której członkami możemy się dowolnie przełączać. Przykład: mamy w teamie Harry’ego, Hagrida i Hermionę. Tylko Harry może rozmawiać z wężami, przez co odblokowuje nam ukryte przejścia. Hagrid jest megagiga silny, co pozwala na otwieranie przejść bez uprzedniego przygotowywania eliksiru mocy. Hermiona za to ogarnia zagadki logiczne, bądź też wypuszcza kota którym wciśniemy się w trudno dostępne miejsca. Musimy kombinować. Dalej dochodzą takie akcje, jak obrazy przepuszczające tylko uczniów Slytherinu czy skrzynie reagujące na czarną magię. Umiejętne przełączanie się między postaciami, oraz między czarami jest kluczem do sukcesu. Albo gra z kumplem, ale o tym dalej.
Większość poziomów jest liniowa, jednak czasami można zgłupieć, gdyż niektóre zagadki wymagają od nas myślenia/znajomości książki. Gra nie zawsze mówi co i jak mamy zrobić, więc musimy kombinować na własną rękę. Dobrą opcją jest Prawie Bezgłowy Nick, pokazujący nam drogę do rozpoczęcia kolejnego poziomu podczas swobodnego biegania po Hogwarcie. W grze są także do zebrania czerwone klocki, które są niczym innym jak kodami pomagającymi nam w wymasterowaniu upragnionej platynki. Cały czas mamy także możliwość przeniesienia się do huba jakim jest Dziurawy Kocioł przy Pokątnej, gdzie możemy powtarzać wybrane poziomy, wyjść na wyżej wspomnianą Pokątną w celu kupienia nowych czarów czy odwiedzić bank Gringotta. Zanim ogarniecie wszystko co ta gra ma do zaoferowania już na samym starcie, licznik gry wybije Wam trzecią czy czwartą godzinę zabawy.
Nie sposób nie wspomnieć o świetnie wykonanym co-opie. W dowolnym momencie gry, drugi gracz może złapać za pada, wcisnąć start i kierować jedną z postaci w naszej aktualnej drużynie. Czasami AI nie daje sobie rady z tym co akurat chcemy zrobić, więc druga osoba sprawdza się idealnie. W dowolnym momencie drugi, bądź pierwszy gracz może wyskoczyć z gry, zostawiając kumpla samemu w trakcie walki z trolem. Czemu co-op jest świetny? W momencie gdy kumpel łapie za pada, ekran nie dzieli się na dwie części poziomo czy pionowo - jesteśmy razem. Dopiero gdy któryś z graczy zaczyna się oddalać od drugiego, obraz dzielony jest czarną linią tak jakby osoba oddalająca się „odrywała” go od kumpla. Czasami jest to pionowa linia, czasami na ukos, czasami poziomo - zależy od tego jak w danym momencie jesteśmy rozstawieni na poziomie. W momencie gdy znów się do siebie zbliżamy, ekran złącza się w jedno. Super patent, chciałbym aby więcej gier z tego korzystało.
Zapewne dla wielu z Was ważna jest oprawa graficzna (n00by!). Jeśli liczycie na rozrywające gałki oczne efektu wizualne porównywalne z Crysisem czy inną grą dla ograniczonych - nie, to nie tu. Klocki LEGO mają to do siebie, że z natury szczegółowe nie są. Bo tak, tak je zaprojektowano. Ale w swojej kategorii zrobione zostały wyśmienicie. To samo tyczy się dizajnu lokacji, animacji w cut-scenkach i wszystkiego innego co cieszy oko. Jedyne co mnie przerażało na początku to okropny tearing obrazu, czyli brak synchronizacji pionowej. Na szczęście, w menu jest odpowiednia opcja, która pozwala nam zdecydować - czy chcemy ostrzejsze tło podczas ruchu, otrzymując w pakiecie tearing, czy może mamy ochotę włączyć synchronizację w zestawie z rozmyciem ekranu. Blur jest minimalny, a tearing znika. Super, że dano nam wybór!
Podobnie sytuacja wygląda z oprawą dźwiękową. Nie ma tu głosów, a jedynie odgłosy. Koty miałczą, psy szczekają, a ludzie pomrukują. Taka konwencja, a że od 5 lat ludzie to kupują, to po co to zmieniać? Rewelacyjnie wypadała za to muzyka, czasami tak bardzo epicka, że nie chciałem grać dalej aby móc jej tylko dłużej posłuchać.
Nadszedł czas podsumowania. 16 godzin świetnego trybu fabularnego, do tego dodatkowe 18 na zrobienie gry na 100%. Świetna oprawa graficzna, rewelacyjny gameplay i super dźwięk. Zachęcające do masterowania tej produkcji trofea (tak, mam platynkę!) i czysty arcade’owy fun płynący z tej gry strumieniami. Fani Pottera - ocena dla Was jest na dole. Wszyscy impregnowani na klocki LEGO, bądź samego garncarza - odejmijcie sobie jedno oczko.
recenzja dodana przez:
Doombek
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ oprawa graficzna
+ oprawa dźwiękowa
+ wciągający gameplay
+ dizajn lokacji
+ sposób prowadzenia fabuły
+ zagadki logiczne
+ całe 4 lata Harry'ego na jednym Blu-Rayu
− czasami grafika się wysypywała


Suhayl ma rację, pierwsze trzy gry z HP na PC były naprawdę bardzo fajnę, to od Czary Ognia wypuszczane są straszne crapy.
LEGO HP jest takie jak oczekiwałem, czyli totalnie przezajebiste i jest to najlepsza część klockowej serii od TT. Co zresztą nie dziwne, w grach z LEGO TT tendencja zwyżkowa towarzyszy absolutnie od zawsze i każda gra jest lepsza od następnej. Star Warsy były super, Indiana Jones był bardziej rozbudowany, Batman był jeszcze fajniejszy i rozleglejszy, a HP po prostu kopię dupę. Tyle i czekam na LEGO LoTR, który na bank się pokaże i to prędzej czy później.
Aha, nie wiem gdzie Wy tutaj znaleźliście WYMAGAJĄCE zagadki logiczne ;P
Widzę, że kolejna gra z Lego się udała.
1, 2 i 3 to też były dobre gro o Potterze. Przynajmniej na PC.
doombek - ty ty ty ty... fanie pottera! o, tak cie obraze :P chim widze tez sie lubi 'dotykac' przy chlopcu z blyskawica na czole :>
Nie podoba mi się ta gra. I tyle. Za dużo jest w niej tych "logicznych" zagadek, jest nieco zbyt otwarta i za bardzo trzeba rozwalać wszystko dookoła, co dla mnie nie ma zbytnio sensu. Jak będę chciał grę o Potterze, to siądę do Zakonu Feniksa, o!
GRAJ za reckę.
@Tomaro - postaci jest masa, jednak w grze są mało istotne inne oprócz tych które są nam dane - jest to element zbieractwa, a gdybym miał je całe rozpisać to tekst byłby 2 razy dłuższy.
Ta gra jest przecudna :) W końcu dobry Harry Potter na konsolach i pececie!
Albo rzeczywiście jestem dziś nieprzytomny, albo ty tego nie napisałeś - jak z postaciami do odblokowania? :)