2010 FIFA World Cup South Africa (PS3)
Premiera Świat - 27 kwiecień 2010 Premiera Polska - 30 kwiecień 2010
Ocena użytkowników: bardzo dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 5 video, 1 recenzji, 4 newsów,
Polska w Mistrzostwach? Tylko wirtualnie!
[ + dodaj własną recenzję ] Recenzja dodana przez
Na początku musimy ustalić jedną rzecz. Nowa FIFA to tak naprawdę FIFA 10 po liftingu, oraz z festyniarską otoczką. Wszystko dobre co znaleźliście w wydanej niedawno fifce, znajdziecie i tutaj. Zaś wszystko co Was wkurzało, również znajdzie... A nie, przepraszam, nie znajdziecie gdyż zostało to naprawione. Czy jednak parę poprawek warte jest ponad 200 złotych?
Gra w stosunku do poprzedniczki jest dużo bardziej arcade’owa. Wszystko dzieje się wyraźnie szybciej, strzały są mocniejsze i znacznie łatwiej o zakończenie spotkania z wynikiem 5:4 lub nawet więcej. Tak więc jeśli przeszkadzało Wam zbyt wolne tempo prowadzenia rozgrywki w FIFIE 10, to odnotujcie jako plus nowej odsłony. Lekkie uproszczenie zabawy idzie jednak w parze z dopracowaniem wielu aspektów technicznych gry. Granie silnym, fizycznym napastnikiem nie jest już synonimem jazdy czołgiem przez murawę. Gdy w poprzedniczce przejęliśmy kontrolę nad przykładowo Didierem Drogbą, przeciwnik miał nikłe szanse, by nas zatrzymać. Tu nawet z takim taranem można spróbować zawalczyć. Poprawie uległy także auty. W dziesiątce zabranie piłki przy wybijaniu jej przez przeciwnika było naprawdę banalne, tu jest dużo ciężej. Kolejna zmiana to atak ze skrzydła zakończony wrzutką. W poprzedniej części atak tego typu naprawdę ciężko było zakończyć bramką, zaś tu zdobycie gola przy dośrodkowaniu wydaje się być znacznie prostsze.
Na oddzielny akapit zasługują rzuty karne, czyli moja ulubiona część całego meczu. Jak powszechnie wiadomo, w turniejach odgrywają one znaczną rolę. Tu nie wystarczy jedynie wybrać kierunek oraz siłę strzału. W odpowiednim momencie musimy rozpocząć naciąganie paska siły, poprzez odpowiednio długie przytrzymanie przycisku strzału. Doszła również możliwość strzału ze zwodem oraz uderzenia techniczne.
Zanim przejdziemy do aspektów wizualnych itp. warto wspomnieć jeszcze o dodatkowym sterowaniu, dla mniej doświadczonych graczy. Wszystko opiera się na machaniu analogiem, oraz wciskaniu jednego z dwóch klawiszy. [X] to podanie, [O] to strzał, zaś opcjonalnie pod prawym triggerem mamy sprint. Jeśli macie ochotę zagrać z młodszym rodzeństwem czy innym zwierzęciem domowym, jest to idealna opcja.
Zmiany na lepsze mamy za sobą, czas na trochę o opcjach zabawy. Po pierwszym włożeniu płytki do napędu, konsola prosi nas o wybranie naszego kraju. Nie ma to większego znaczenia w zabawie dla pojedynczego gracza, jednak kiedy zaczniemy się bawić online, punkty po wygranych meczach wpisują się do dorobku całego narodu. Już sobie wyobrażam „patriotów” pod biało-czerwoną banderą, kopiących tyłki wszystkim dookoła jako Brazylia. Tryb online wzbogacono także o możliwość rozegrania turnieju MŚ. Wygrany mecz nie wzbogaca nas o punkty rankingowe jak w FIFIE 10, ale zdobywamy punkty w grupie bądź awansujemy w drabince turniejowej. Bardzo fajny element, in plus. Nowością na pierwszy rzut oka może się wydawać również tryb „Captain your Country”, jednak po chwili okazuje się iż jest to po prostu lekko zmodyfikowane „Zostań Gwiazdą”.
Nowa FIFA to jednak nie same poprawki techniczne, ale głównie próba oddania atmosfery Mistrzostw Świata, tak abyśmy siedząc przez telewizorem (brak wersji PC) i wydłubując brudy z pępka, poczuli się jak na stadionie w Cape Town. Kolorowa oprawa graficzna, która jednym może wydawać się festyniarska (w tym mi) spełnia swoją rolę w 100%, tak samo jak i muzyka. Afrykańskie rytmy są jednak fajne przez pierwsze 10 minut, zaś niemożliwość uruchomienia własnego soundtracku (przynajmniej moje PS3 stawiało opory) skazuje Was na słuchanie dynamicznego, choć męczącego walenia w bębny. Poprawie uległy także modele zawodników. W grze mamy chyba wszystkie drużyny zrzeszone z FIFA, każda na pełnej licencji (nie próbujcie nawet tego liczyć), zaś facjaty piłkarzy wydają się bardziej realistyczne niż ostatnio. Wracając na chwilę do imprezowej otoczki. Jeśli myśleliście, że to tylko zmiany w menu, zaś sama gra została nietknięta, srodze się zawiedziecie. Masa latającego po ekranie konfetti, ciągłe zbliżenia na wymalowanych fanów, dźwięki trąb zamiast dopingujących piosenek - fajne przez pierwsze dwa mecze, potem macie dość. Jeśli miałbym się doszukać tu jakiegoś plusa nowej FIFY, to są to animacje trenerów pojawiających się w przerwach, oraz podsumowanie meczów. Twarze zawodników na planszy, wraz z przypisanymi ocenami oraz hymn w tle dają radę.
Nowa FIFA mogłaby ukazać się jako DLC do dziesiątki, czemu zaprzeczał chociażby Peter Moore w jednym z naszych wywiadów, jednak taka jest prawda. Za mało jest gruntownych zmian, a jak pokazało Criterion w przypadku Burnout Paradise - da się w DLC zmieścić praktycznie drugą grę. Nowych ficzerów nie jest za dużo, jednak zapaleńcy piłki nożnej będą wniebowzięci. Brak wersji PC nie wróży tej grze zbyt wysokiej sprzedaży w Polsce, tak samo jak brak polskiej wersji językowej, do czego seria FIFA zdążyła nas już przyzwyczaić. Werdykt końcowy? Jeśli nie macie „dziesiątki”, to możecie rozważyć zakup 2010 World Cup. Posiadaczom FIFY 10 radzę wstrzymać się do jesieni - wszystkie nowości które wypunktowałem w tym tekście znajdziecie w „jedenastce”, a zapłacicie tylko raz.
recenzja dodana przez:
Doombek
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Poprawienie rozgrywki
+ Trochę łatwiejsza od poprzedniczki
+ Poprawiona grafika i animacja
+ Festyniarska otoczka może się podobać
− Za mało nowości by żądać za grę ponad 200 złotych
− Brak wersji PC=brak polskiej wersji językowej na konsolach
− Muzyka wkurza...


"Zbliżające się wielkimi krokami Mistrzostwa Świata w piłce nożnej nie są jakoś specjalnie wyczekiwane przez polskich fanów kopanej. " WTF LOL, pazie może nie czekają, ale polscy fani piłki nożnej biora urlopy albo znoszą telewizory do pracy.
Geez, chyba się nie zrozumieliśmy. Chodzi mi o to, że, według mnie, tak POWINNO być, a nie że tak jest.
Co nie zmienia faktu, że jest to raczej nierealne
Fanzolisz głupoty. Ceny gier na konsole w Polsce - ok. 200 zł.... Pierniczenie głupot o innych krajach...
"Co nie zmienia faktu, że premierówka powinna kosztować maks. 150 zł."
Zacznijmy od tego, że patrząc na standardy europejskie czy amerykańskie, to gra (jakakolwiek) powinna kosztować w dniu premiery tyle ile jej PC-owy odpowiednik :)
A 150 zł to i tak jest za dużo jak na FIFĘ 10 i pół z otoczką Mistrzostw.
"Doszła również możliwość strzału ze zwodem oraz uderzenia techniczne."
Zdaje się, że techniczny strzał był już wcześniej (chodzi mi o RB + B, grając na Xbox 360)
"Nie ma to większego znaczenia w zabawie dla pojedynczego gracza, jednak kiedy zaczniemy się bawić online, punkty po wygranych meczach wpisują się do dorobku całego narodu. Już sobie wyobrażam „patriotów” pod biało-czerwoną banderą, kopiących tyłki wszystkim dookoła jako Brazylia."
I tak hamburgery będą wychodzić z meczu jak będą przegrywać - chyba, że jakoś to rozwiązali (np. jak w Halo 3, za wyjście podczas meczu tracisz pkt.) Wiadomo, że wszyscy będą grali Brazylią/Hiszpanią/Anglią/Francją/Włocha mi, ale z drugiej strony to dobrze. Jakie szanse mieliby Polacy grający Polską z hambsami czy Argentyńczykami :P
Co do recki nie mam zastrzeżeń. Wszystko co powinno być - jest. Mogłeś jedynie wspomnieć, że podania "na dobieg", górą są o wiele przydatniejsze niż w FIFA 10 - co kontra to gol :P
Grę warto kupić jedynie przed/podczas mistrzostw, po demku i FIFA World Cup 2006 wnioskuję, że ma genialny klimat. Co nie zmienia faktu, że premierówka powinna kosztować maks. 150 zł.