Blur (PS3)
Premiera Świat - 25 maj 2010 Premiera Polska - 28 maj 2010
Ocena użytkowników: dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Bizarre Creations Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Wydawca: Activision
Gatunek: Akcja/Arcade, Samochodowa Podgatunek: Wyścigi
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Platformy:75.79 zł
Na tę platformę mamy: 12 video, 1 recenzji, 18 newsów,
It's the only way to live... In cars!
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
The Qemists - S.W.A.G.
Gdyby ktoś spytał mnie do czego podobny jest Blur, to pierwsze co przychodzi mi do głowy to Mario Kart. Ale nie taki bajeczny i słodki jak przygody sługusów Big N, a brudny i dorosły. Z domieszką Burnouta. I Need For Speeda: Underground. I szczyptą MotorStorma. Ah, zapomniałbym, wszystko to wymieszano i zalano wyciągiem z Modern Warfare. Efekt końcowy? Dopracowany praktycznie do perfekcji nowy król ścigałek!
Po uruchomieniu gry, stajemy przed ciężkim wyborem: Single Player czy Multiplayer. Na początek zajmiemy się trybem dla pojedynczego gracza, który dostarczy nam zabawy na najbliższe 10 godzin. Czeka na nas ponad 50 wyścigów, podzielonych na 9 grup gdzie na końcu każdej z nich, po spełnieniu odpowiednich wymogów czeka na nas przeciwnik z którym ścigamy się 1 na 1. Kolejne wyścigi odblokowujemy zdobywając odpowiednie ilości „świateł”. Każdy wyścig to 7 możliwych świateł do kolekcji - 5 za zdobyte miejsce w wyścigu, jedno za liczbę zaspokojonych fanów i 1 za przejechanie taką trasą jaką chcą żebyśmy to zrobili fani. Czym są fani? Tak na dobrą sprawę, są to punkty doświadczenia dzięki którym awansujemy na kolejne poziomy doświadczenia. Wraz z poziomami odblokowują się nowe, lepsze fury w różnych kategoriach, ale o tym dalej.
Jak wygląda rozgrywka w Blurze? Czysto arcade’owy model jazdy i totalny chaos! Często ścigamy się nawet z 19 przeciwnikami, z bardzo dobrym AI. To nie odgórnie zaprogramowani debile jadący po określonej ścieżce i dający nam fory. Oni wykorzystują każdą możliwą okazję aby zdjąć przeciwnika, kombinują, zajeżdżają drogę, spychają nas na przeszkody. Lubią też bawić się rozłożonymi bardzo gęsto na trasach dopalaczami. Miny, samonaprowadzające rakiety, lasery, nitro, szoki, pioruny, osłony czy rozdmuchiwanie przeciwników na boki - to wszystko czeka na zebranie i wykorzystanie w idealnym momencie. Nie zdziwcie się kiedy już w pierwszym wyścigu, przed samą metą ktoś wjedziemy Wam w tyłek rakietą, przez co spadniecie z 1 na 5 miejsce. To norma. Świetnym rozwiązaniem, dodającym gdzie lekko taktycznego posmaku jest możliwość trzymania w jednym momencie trzech różnych dopalaczy i decydowanie czego kiedy warto użyć. Poza tradycyjnymi wyścigami „kto pierwszy ten lepszy”, mamy też Checkpoint czyli zaliczanie punktów kontrolnych w określonym czasie, oraz Demolition w którym zdobywamy punkty za rozwalanie pojawiających się na drodze pojazdów.
Jak wspomniałem powyżej, model jazdy jest czysto arcade’owy, jednak poszczególne wozy różnie się sposobem prowadzenia. Każdy samochód jest opisany prostymi statsami (prędkość, przyśpieszenie, przyczepnośc, drift i życie), oraz trudnością prowadzenia. Czasami to wolniejsze Audi TT, sprawdzi się lepiej w wyścigu od szybkiego ale trudnego do okiełznania Camaro. Kiedy już wpadniemy w poślizg takim muscle carem, może się on skonczyć dla nas bandą i respawnem na trasie. Duże wpływ ma także to po czym jedziemy. Piach, trawa, asfalt, ogromne kałuże - wszystko to odbija się na zachowaniu auta, tak jak nierówności w drodze potrafiące wybić nas w powietrze. Prawie jak na polskich drogach! Trzeba uważać na to po czym jedziemy, gdyż nasz samochód ma określoną ilość punktów życia. Nie tylko wycelowane w nas pociski, ale i porządne dzwony w bandę zabierają życie, zaś utrata całego paska wiąże się z długim respawnem. Oczywiście samochód możemy leczyć, zbierając po drodze odpowiednie dopałki, jednak nie występują one zbyt często.
55. Spośród tylu aut możemy wybierać w Blurze. Wszystkie są licencjonowane, zaś osoby składające listę pojazdów musiały wspomagać się naprawdę dobrym towarem. W jakiej innej grze znajdziecie Forda Focusa, Mustanga, Renault Megane, starego pickupa i Forda Transita z silnikiem F1? Lotus Exige vs Hummer? Volkswagen Golf obok Koenigsegga CCX? W tej grze to możliwe, naprawdę. Co więcej, nie dość, że mamy prawdziwe samochody to na dodatek znalazło się tu miejsce na naprawdę niezły model zniszczeń. Coś czego twórcy Gran Turismo przez tyle lat nie potrafili zrobić. Samochodom możemy zmieniać kolory (ogromny wachlarz barw), oraz montować modyfikacje zwiększające ich przyczepnośc, wytrzymałość itp.
Multiplayer to drugie życie tej produkcji. Jeśli graliście w Modern Warfare po sieci, zrozumiecie panujące tu zasady w mgnieniu oka. Poziomy, punkty doświadczenia, perki, matchmaking wg naszego skilla, dodatkowe wyzwania - określenie Modern Carfare jest jak najbardziej na miejscu, biorąc pod ilość eksplozji i innych atrakcji w tej grze. Nie zdziwiłbym się gdyby przy multi w Blurze maczali palce ludzie z Infinity Ward, bo tak stabilnego i szybko działającego trybu online już dawno nie spotkałem na PS3. Zero lagów, szybki matchmaking, przełączanie hostów - bawiąc się z innymi po sieci nie musicie się stresować tym, że za chwilę serwer wpadnie na pomysł wyrzucenia Was z gry. Co poza tym? Wszystko jak w singlu, więc powtarzanie się w kwestii wyścigów i zasad nie ma sensu. Dodatkiem jest rzadko spotykany teraz splitscreen na 4 graczy przy jednej konsoli. Super sprawa.
Tytuł gry, Blur, nie został wyssany z palca. Oprawa graficzna stoi na bardzo wysokim poziomie, nie szczędzono mocy konsoli na masę szczegółów na który nikt nie zwraca uwagi, ciężko natknąć się na brzydką teksturę, zaś ilość dodatkowych efektów może na początku przyprawić o zawroty głowy. Takiej ilości rozmycia (czyli tytułowego Blura) nie widziałem jeszcze w żadnej produkcji! Oczywiście nie jest to minus, bo dodaje to grze efektowności, tak samo jako rozjeżdżanie się kolorów przy użyciu dopalaczy czy ekran pokrywający się błędami graficznymi w momencie porządnego dzwona. Nie inaczej jest z oprawą dźwiękową. Każda fura brzmi inaczej, i przypomina to dźwięki wydawane przez prawdziwe wozy. Bardzo fajnie wybrano soundtrack (ciekawostka: domyślnie jest on wyłączony), będącym mixem electro, popu i rocka. Żadnych smętnych kawałków, tylko naprawdę motywujące do jazdy bity.
Blur nie zapisze się w kartach growej historii jako jakiś przełom, czy wydarzenie na miarę Brutal Legend. Jest do dopracowany prawie do perfekcji tytuł, w którym wszystko gra tak jak powinno. Jest jak Lamborghini Reventón. Wygląda świetnie, brzmi super, jazda nim to perfekcja w najczystszej postaci. Dobry do jazdy samemu jak i ze znajomymi. Z tą różnicą, że kupno jednego z 20 wyprodukowanych egzemplarzy Reventóna jest niewykonalne, zaś Blura bez problemu znajdziecie na sklepowych półkach. Ode mnie mocne 9, nawet z plusem. Dycha jest zarezerwowana dla gier przełomowych, a Blur to „tylko” majstersztyk.
recenzja dodana przez:
Doombek
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ oprawa graficzna
+ oprawa dźwiękowa
+ dobry model jazdy
+ licencjonowane fury
+ (które się niszczą!)
+ dużo różnorodnych tras
+ długi tryb Single Player
+ totalny terror i rozpierdziel
+ świetny tryb multi
+ nie można się od niej oderwać
− nie wiem, naprawdę nie wiem
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 90%
Dźwięk 90%
Gameplay 100%

