Dante's Inferno (PS3)
Premiera Świat - 4 luty 2010 Premiera Polska - 5 luty 2010
Ocena użytkowników: bardzo dobra
2 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Visceral Games Dystrybutor: EA Polska Wydawca: Electronic Arts
Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: TPP
Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer
Na tę platformę mamy: 18 screenów, 16 video, 1 recenzji, 24 newsów,
Krwawa łaźnia w infernalnych szatach
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
E. Siekiera
Eugeniusz Siekiera
Tyle że w obliczu konkurencji tego kalibru każdy ma pod górkę. Zwłaszcza, jeśli celuje się w podobny ton opowieści - odpowiednio wzniosły, szokująco brutalny i bezwzględny. Dante's Inferno pod wieloma względami przypomina epopeję Boga Wojny. Wyraźnie widać, kim się ekipa Visceral Games inspirowała, skąd czerpała wzorce. Momentami aż za bardzo, przez co perypetie Dantego całkiem słusznie dorobiły się etykietki kalki. Niezłej i zjadliwej, ale kalki.
Są elementy przemawiające na korzyść Dante’s Inferno, zwłaszcza, jeśli odpowiada nam infernalna stylistyka i miast mitologicznej trzódki, wolimy brać pod nóż piekielny pomiot. Gra jest posępna jak sen grabarza, dla niektórych zapewne może się okazać również nieco zbyt kontrowersyjna. Gołe cycki eksponowane na każdym kroku to akurat pikuś, ale nieochrzczone dzieci z obciętymi rączkami i ostrzami wyrastającymi z kikutów mogą już co wrażliwszych graczy zszokować. No ale z drugiej strony kto się pcha na samo dno piekielnej otchłani, ten sam sobie winien. Trudno po takim miejscu oczekiwać ukwieconej łąki i sarenek skubiących trawę.
Dante's Inferno w dość umowny sposób bierze na warsztat Boską Komedię Dantego, a dokładniej jej pierwszą księgę traktującą o wędrówce przez dziewięć piekielnych kręgów. Z oryginału zostały w zasadzie jedynie niektóre sylwetki postaci i ogólny koncept piekła dzielonego na poszczególne kręgi, z czego każdy przeznaczono dla dusz mających na sumieniu określone przewinienia. To wystarczyło, by dać solidne podstawy do stworzenia krwistej sieczki przyprawionej lamentem potępionych. Sama wizja dantejskiego piekła jest niezwykle plastyczna, co dało spore pole do popisu grafikom. Jak to ostatecznie wyszło? Cóż, uczucia mam mieszane.
Oprawa nie powala, pod względem czysto technicznym przegrywa w przedbiegach z finalną odsłoną przygód Kratosa. W przypadku Dante's Inferno rażą przede wszystkim koszmarnej jakości tekstury, które na niektórych zbliżeniach odzierają cyfrowe piekło z całego uroku. Obiektywnie jednak patrząc, gra nie ma się czego wstydzić, zwłaszcza jeśli spojrzymy na artystyczną stronę programu. Trafiamy do miejsca kaźni, w którym ciszę rozrywa krzyk cierpiących nieszczęśników, gdzie panuje gigantyzm zmiksowany z turpizmem, gdzie wszystko jest monumentalnie wielkie (choć ścieżka naszej wędrówki jest szalenie wąska i liniowa), a zarazem organicznie obrzydliwe. Coś jak styl Gigera wymieszany z malarstwem Boscha, choć to też nie do końca trafne porównanie.
Dość spore wrażenie robią również przeciwnicy. Piekielna armia jest liczna, choć niezbyt zróżnicowana. Projekty potworów mogą się podobać, są odpowiednio upiorne, momentami wręcz wynaturzone. Nie jest to ten sam stopień ohydy co w przypadku Jericho, nie każdy ma tak chorą wyobraźnię jak Clive Barker. Ale i ojcowie Dead Space'a mają w tym temacie niejedno do powiedzenia, zwłaszcza w przypadku bossów. Trzeba jednak zaznaczyć, że ich poziom jest dość nierówny, obok bydlaków zaprojektowanych wręcz epicko (król Minos, by daleko nie szukać), są też i tacy, którzy w ogólnym rozrachunku nieco rozczarowują.
System walki i rozwoju jest niezwykle prosty. Za podstawową broń do samego końca służy nam kosa wyrwana z łap kostuchy na początku przygody, która dość mocno przypomina ostrza Kratosa. Zbliżony zasięg, mocny i słaby cios i kilka prostych kombinacji - to wystarcza, by dowolne ilości mięsa armatniego przerabiać na kotlety, wyciągając sobie przy tym farfocle z pępka. Do tego dochodzi wielce użyteczny krzyż idealny do osłabiania przeciwników z dystansu. W razie podbramkowej sytuacji nasz bohater może posłużyć się także magią. Wraz z rozwojem scenariusza zapełniamy cztery sloty odpowiedzialne za magiczne ataki, dość przydatne w obliczu trudniejszych, bardziej opornych przeciwników.
Dodatkowo za zebrane dusze pompujemy statystyki postaci, czy to wydłużając pasek życia, czy ucząc się nowych ciosów. Co ciekawe, w temacie drzewek rozwoju wprowadzono określony podział, co wiąże się z opcją karania bądź rozgrzeszania dusz potępionych. W zależności, jak potraktujemy napotkanych cierpiętników, zasilany jest indywidualny pasek doświadczenia. Nie jest tego przesadnie dużo, ale z powodzeniem wystarcza.
Oprócz elementarnego wybijania sługusów Lucyfera, twórcy dorzucają do puli proste zagadki środowiskowe, kolejny stały punkt programu wszelkiej maści slasherów. Nie wymagają nadmiernego kombinowania; jedyną trudność mogą stanowić zadania, z którymi musimy się uporać pod presją czasu. Nieustanny respawn przeciwników może wtedy napsuć nam sporo krwi. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze elementy czysto zręcznościowe, czyli wspinanie się po ścianach, skakanie po ruchomych platformach i inne tego typu przyjemności. Gracz obeznany z dowolnym przedstawicielem gatunku w mig sobie z tym wszystkim poradzi.
Największy problem Dante's Inferno sprowadza się do dwóch czynników - jest zbyt podobny do dzieła Santa Monica Studio, by mógł uniknąć porównań, z tych zaś nie jest w stanie wyjść z podniesionym czołem. Powiedzmy sobie wprost - Kratosowi nikt nie podskoczy. Charyzma bohatera God of War, rozmiar samych map, epickość starć, zapadające w pamięć sekwencje quick time events. Wymieniać można tak długo. No ale przecież przegrać z GoWem to jak wygrać. Inna rzecz, że gra zaczyna się nadspodziewanie dobrze, by gdzieś w połowie wytracić prędkość startową. Pierwsze kręgi piekła porażają rozmachem i wykonaniem, najlepsze starcia z bossami też zaliczamy podczas początkowych godzin zabawy. Później zaś robi się jakoś tak… nijako. Seria wyzwań z końcówki przygody (rozwal tylu a tylu przeciwników nie używając magii, przetrwaj kilka minut na arenie, itd.) to już klasyczny przykład braku ciekawych pomysłów i rozciągania na siłę i tak krótkiej kampanii. A przecież nie od dziś wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tym niemniej grę polecam, bo jest tego warta, choć niestety nie wyrywa z butów jak Dead Space, poprzednie dzieło studia Visceral Games.
recenzja dodana przez:
E. Siekiera
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ diablo krwawa i brutalna
+ niezwykle sugestywna wizja piekła
+ kapitalna ścieżka dźwiękowa
+ prosty, intuicyjny system rozwoju
− zbyt nachalnie zrzyna z God of War
− niskiej jakości tekstury
− krótka kampania
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 70%
Dźwięk 90%
Gameplay 80%
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.





