Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Dante's Inferno (PS3)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 4 luty 2010 Premiera Polska - 5 luty 2010

Ocena użytkowników: bardzo dobra

2 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

PEGI 18 Przemoc

Deweloper: Visceral Games Dystrybutor: EA Polska Wydawca: Electronic Arts

 

Gatunek: Akcja/Arcade Cechy gry: TPP

Tematyka: Fantasy, Rozgrywka: Singleplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 18 screenów, 16 video, 1 recenzji, 24 newsów,

Krwawa łaźnia w infernalnych szatach

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez E. Siekiera E. Siekiera
Fani frenetycznego tempa, kosmicznych combosów i strawnej dawki japońszczyzny sięgają po tytuły pokroju Devil May Cry czy Bayonetta. Ci zaś, którzy wolą babrać się we krwi wrogów i kierować poczynaniami bezwzględnego zakapiora, do tej pory byli skazani na jeden sensowny wybór - God of War. Dante's Inferno od samego początku miało ambitny plan konkurować z arcydziełem Santa Monica Studio.

Eugeniusz Siekiera

Tyle że w obliczu konkurencji tego kalibru każdy ma pod górkę. Zwłaszcza, jeśli celuje się w podobny ton opowieści - odpowiednio wzniosły, szokująco brutalny i bezwzględny. Dante's Inferno pod wieloma względami przypomina epopeję Boga Wojny. Wyraźnie widać, kim się ekipa Visceral Games inspirowała, skąd czerpała wzorce. Momentami aż za bardzo, przez co perypetie Dantego całkiem słusznie dorobiły się etykietki kalki. Niezłej i zjadliwej, ale kalki.

Są elementy przemawiające na korzyść Dante’s Inferno, zwłaszcza, jeśli odpowiada nam infernalna stylistyka i miast mitologicznej trzódki, wolimy brać pod nóż piekielny pomiot. Gra jest posępna jak sen grabarza, dla niektórych zapewne może się okazać również nieco zbyt kontrowersyjna. Gołe cycki eksponowane na każdym kroku to akurat pikuś, ale nieochrzczone dzieci z obciętymi rączkami i ostrzami wyrastającymi z kikutów mogą już co wrażliwszych graczy zszokować. No ale z drugiej strony kto się pcha na samo dno piekielnej otchłani, ten sam sobie winien. Trudno po takim miejscu oczekiwać ukwieconej łąki i sarenek skubiących trawę.

Dante's Inferno w dość umowny sposób bierze na warsztat Boską Komedię Dantego, a dokładniej jej pierwszą księgę traktującą o wędrówce przez dziewięć piekielnych kręgów. Z oryginału zostały w zasadzie jedynie niektóre sylwetki postaci i ogólny koncept piekła dzielonego na poszczególne kręgi, z czego każdy przeznaczono dla dusz mających na sumieniu określone przewinienia. To wystarczyło, by dać solidne podstawy do stworzenia krwistej sieczki przyprawionej lamentem potępionych. Sama wizja dantejskiego piekła jest niezwykle plastyczna, co dało spore pole do popisu grafikom. Jak to ostatecznie wyszło? Cóż, uczucia mam mieszane.

Oprawa nie powala, pod względem czysto technicznym przegrywa w przedbiegach z finalną odsłoną przygód Kratosa. W przypadku Dante's Inferno rażą przede wszystkim koszmarnej jakości tekstury, które na niektórych zbliżeniach odzierają cyfrowe piekło z całego uroku. Obiektywnie jednak patrząc, gra nie ma się czego wstydzić, zwłaszcza jeśli spojrzymy na artystyczną stronę programu. Trafiamy do miejsca kaźni, w którym ciszę rozrywa krzyk cierpiących nieszczęśników, gdzie panuje gigantyzm zmiksowany z turpizmem, gdzie wszystko jest monumentalnie wielkie (choć ścieżka naszej wędrówki jest szalenie wąska i liniowa), a zarazem organicznie obrzydliwe. Coś jak styl Gigera wymieszany z malarstwem Boscha, choć to też nie do końca trafne porównanie.

Dość spore wrażenie robią również przeciwnicy. Piekielna armia jest liczna, choć niezbyt zróżnicowana. Projekty potworów mogą się podobać, są odpowiednio upiorne, momentami wręcz wynaturzone. Nie jest to ten sam stopień ohydy co w przypadku Jericho, nie każdy ma tak chorą wyobraźnię jak Clive Barker. Ale i ojcowie Dead Space'a mają w tym temacie niejedno do powiedzenia, zwłaszcza w przypadku bossów. Trzeba jednak zaznaczyć, że ich poziom jest dość nierówny, obok bydlaków zaprojektowanych wręcz epicko (król Minos, by daleko nie szukać), są też i tacy, którzy w ogólnym rozrachunku nieco rozczarowują.

System walki i rozwoju jest niezwykle prosty. Za podstawową broń do samego końca służy nam kosa wyrwana z łap kostuchy na początku przygody, która dość mocno przypomina ostrza Kratosa. Zbliżony zasięg, mocny i słaby cios i kilka prostych kombinacji - to wystarcza, by dowolne ilości mięsa armatniego przerabiać na kotlety, wyciągając sobie przy tym farfocle z pępka. Do tego dochodzi wielce użyteczny krzyż idealny do osłabiania przeciwników z dystansu. W razie podbramkowej sytuacji nasz bohater może posłużyć się także magią. Wraz z rozwojem scenariusza zapełniamy cztery sloty odpowiedzialne za magiczne ataki, dość przydatne w obliczu trudniejszych, bardziej opornych przeciwników.

Dodatkowo za zebrane dusze pompujemy statystyki postaci, czy to wydłużając pasek życia, czy ucząc się nowych ciosów. Co ciekawe, w temacie drzewek rozwoju wprowadzono określony podział, co wiąże się z opcją karania bądź rozgrzeszania dusz potępionych. W zależności, jak potraktujemy napotkanych cierpiętników, zasilany jest indywidualny pasek doświadczenia. Nie jest tego przesadnie dużo, ale z powodzeniem wystarcza.

Oprócz elementarnego wybijania sługusów Lucyfera, twórcy dorzucają do puli proste zagadki środowiskowe, kolejny stały punkt programu wszelkiej maści slasherów. Nie wymagają nadmiernego kombinowania; jedyną trudność mogą stanowić zadania, z którymi musimy się uporać pod presją czasu. Nieustanny respawn przeciwników może wtedy napsuć nam sporo krwi. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze elementy czysto zręcznościowe, czyli wspinanie się po ścianach, skakanie po ruchomych platformach i inne tego typu przyjemności. Gracz obeznany z dowolnym przedstawicielem gatunku w mig sobie z tym wszystkim poradzi.

Największy problem Dante's Inferno sprowadza się do dwóch czynników - jest zbyt podobny do dzieła Santa Monica Studio, by mógł uniknąć porównań, z tych zaś nie jest w stanie wyjść z podniesionym czołem. Powiedzmy sobie wprost - Kratosowi nikt nie podskoczy. Charyzma bohatera God of War, rozmiar samych map, epickość starć, zapadające w pamięć sekwencje quick time events. Wymieniać można tak długo. No ale przecież przegrać z GoWem to jak wygrać. Inna rzecz, że gra zaczyna się nadspodziewanie dobrze, by gdzieś w połowie wytracić prędkość startową. Pierwsze kręgi piekła porażają rozmachem i wykonaniem, najlepsze starcia z bossami też zaliczamy podczas początkowych godzin zabawy. Później zaś robi się jakoś tak… nijako. Seria wyzwań z końcówki przygody (rozwal tylu a tylu przeciwników nie używając magii, przetrwaj kilka minut na arenie, itd.) to już klasyczny przykład braku ciekawych pomysłów i rozciągania na siłę i tak krótkiej kampanii. A przecież nie od dziś wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tym niemniej grę polecam, bo jest tego warta, choć niestety nie wyrywa z butów jak Dead Space, poprzednie dzieło studia Visceral Games.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: E. Siekiera E. Siekiera który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  diablo krwawa i brutalna
+ niezwykle sugestywna wizja piekła
+ kapitalna ścieżka dźwiękowa
+ prosty, intuicyjny system rozwoju

Minusy

  zbyt nachalnie zrzyna z God of War
 niskiej jakości tekstury
 krótka kampania

dlatego E. Siekiera
ocenia tę grę na:

8

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

8.0

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

[ + dodaj screen ]

E. Siekiera:

E. Siekiera:

E. Siekiera:

E. Siekiera:

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka