Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Call of Juarez: Więzy Krwi (PS3)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 3 lipiec 2009 Premiera Polska - 3 lipiec 2009

Ocena użytkowników: dobra

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Techland Dystrybutor: Ubisoft Wydawca: Ubisoft

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Skradanka Cechy gry: FPP

Tematyka: Historyczna,

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 11 video, 1 recenzji, 10 newsów,

Western pełnym pyskiem

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez E. Siekiera E. Siekiera
Skąpane w deszczu miasteczka, położone pośrodku niczego rancza, pnące się pod błękitne niebo kaniony, ogromne jaskinie, prerie, lasy, ukryte w wysokich górach indiańskie wioski, szemrzące leniwie strumienie i huczące wodospady. A do tego salony, narwani kowboje, zniewalające kobiety, zapalczywi czerwonoskórzy, pojedynki w pełnym słońcu i pędzące na złamanie karku dyliżanse. Możesz nie zgadzać się z końcową oceną, może ci nowa produkcja Techlandu nie przypaść do gustu, ale po zaliczeniu scenariusza w jednym przyznasz mi rację - znalazło się tu praktycznie wszystko, co z szeroko rozumianym tematem Dzikiego Zachodu może się kojarzyć.

Eugeniusz Siekiera

Jak pamiętamy, kampanię w pierwszej części rozbito na dwóch odrębnych bohaterów, więc gracz miał sposobność poznać historię zarówno z perspektywy młodego Billy'ego, jak i podążającego jego tropem Raya. Ta niewątpliwa zaleta programu stała się zarazem jej piętą achillesową, bowiem etapy skradankowe nieco odstawały na tle całości. Techland najwyraźniej wziął sobie do serca krytykę, bo choć i tym razem nie jesteśmy skazani na jedną postać, wywalono akcje z ukrycia, dopieszczono zaś elementy związane z walką i wymianą ognia.

Więzy Krwi to prequel jedynki. Jednym z bohaterów jest znany już Ray. Tym razem jeszcze bardziej porywczy i bez biblii trzymanej za pazuchą. Dodam, że śledzenie losów przyszłego kaznodziei i jego metamorfoza to jeden z ciekawszych wątków fabularnych w wydanych ostatnio tytułach. W trakcie przygody dzielnie towarzyszy mu dwoje braci, przy czym najmłodszy z nich pełni jedynie rolę narratora w stylizowanych przerywnikach pomiędzy kolejnymi misjami. Drugi krewniak ma zdecydowanie więcej do gadania, bo obok Raya stał się drugą grywalną postacią. Przed prawie każdą misją dokonujemy wyboru bohatera, zaś poszczególne rozdziały scenariusza starano się odpowiednio urozmaicić. Dzieje się tak głównie z uwagi na indywidualne atrybuty i zdolności naszych herosów. Thomas jest trochę jak Billy. Jest zręczniejszy, świetnie radzi sobie z łukiem i niezgorzej operuje lassem, co pozwala mu wspiąć się na niedostępne dla Raya płaszczyzny; ten z kolei ma większą siłę przebicia, potrafi strzelać z dwóch rewolwerów na raz, lubi bawić się dynamitem, a w razie potrzeby potraktuje zatarasowane przejście z buta. Czasem ścieżki krewniaków na moment biegną odrębnym torem, więc dokładne poznanie gry wymaga dwukrotnego zaliczenia całej kampanii, choć oczywiście zasady rozgrywki przypisane dla każdej z postaci nie różnią się tak diametralnie, jak w przypadku pierwszej części, co z kolei niektórzy mogą postrzegać jako wadę.

Dlaczego? Z jednej strony esencja programu, czyli strzelaniny i pojedynki są ciekawsze i bardziej mięsiste, z drugiej zaś w ogólnym rozrachunku cała gra mniej rozbudowana i w swych podstawowych założeniach bardziej od swej poprzedniczki trywialna. Poszczególne mapy wydają się mniejsze, a w trakcie misji prowadzeni jesteśmy za rączkę. Co prawda zdarzają się wyjątki od tej reguły, ale dwa sandboxowe poziomy oferujące kilka banalnych zleceń za gotówkę to trochę za mało, by mówić o otwartym świecie i nieliniowej strukturze programu. Zabrakło mi tu przede wszystkim smaczków podobnych do tych z jedynki, jak wspinaczka na górski szczyt po orle pióro czy polowanie na króliki. Nie były to może szczególnie ekscytujące zajęcia, ale budowały klimat i stanowiły miłą odskocznię od krucjaty przez morze trupów.

Jak zostało wspomniane, większy nacisk położono na wymianę ognia. Postarano się zatem odpowiednio urozmaicić strzelaniny. Jednym z pomysłów jest tryb koncentracji, który można aktywować ukatrupiwszy kilku wrogów. Co ciekawe, w przypadku każdego z bohaterów opcja ta prezentuje się nieco inaczej. W skórze Raya "naznaczamy" przeciwników, by po chwili obserwować efektowny popis strzeleckich możliwości i rosnący stos poległych. Thomas z kolei automatycznie namierza przeciwników, zaś rola gracza ogranicza się w tym przypadku do pociągnięcia za cyngiel. Oprócz tego panowie lubią efektowne wejścia i częstokroć odgrywają symfonię na dwie lufy w specjalnym trybie spowolnienia, przypominającym ździebko to, co mieliśmy sposobność poznać w przypadku pierwszej części. Dodatkowym ułatwieniem jest system korzystania z osłon, inny od wszystkiego, z czym mieliśmy do czynienia do tej pory. Nie ma klawisza odpowiadającego za przyklejanie się do danej powierzchni; postać robi to automatycznie po podejściu do ściany, muru czy jakiejkolwiek innej przeszkody.

Osobny akapit należy się kolejnemu symbolowi westernowego świata - pojedynkom rewolwerowców (niekoniecznie w samo południe). W tym przypadku liczy się wyczucie i refleks; z jednej strony staramy się utrzymać kręcącego się przeciwnika pośrodku ekranu, z drugiej zaś trzymamy rękę jak najbliżej kabury, by w odpowiednim momencie sięgnąć po broń i położyć dziada. Pojawił się nawet skromny wątek ekonomiczny. Teraz dzięki zarobionej bądź zebranej na pobojowisku kasie można u przygodnych handlarzy nabyć lepsze modele uzbrojenia. Na nic innego forsa się tu nie przydaje, więc warto zainwestować w mniej zawodne, cieszące się lepszymi parametrami klamoty.

Na polu technicznym doskwiera jedynie nieco kiepskawa animacja postaci, bez względu czy mowa o parze głównych bohaterów, czy niemrawych przeciwnikach, którzy pchają się pod nasz celownik w iście staroszkolnym stylu (momentami masz wrażenie, że przez pomyłkę odpaliłeś rail shootera pokroju Virtua Cop). Na szczęście nie można przyczepić się do samych modeli. Prezentują się bezbłędnie, a jeszcze większe wrażenie robi otoczenie. Jeśli westernowe klimaty kojarzą ci się tylko z piachem, palącym słońcem i bezbrzeżnymi preriami, powinieneś czym prędzej zobaczyć ten tytuł w akcji. Dosłownie każda lokacja zrywa kapcie, te zaś ściśle związane z przyrodą momentami zapierają dech w piersiach. Chrome Engine w swej ostatniej edycji oferuje wprost niewiarygodną oprawę, zapewniając tym samym nowej odsłonie Call of Juarez miejsce w ścisłej światowej czołówce.

Oczywiście można się czepić liniowego scenariusza, drewnianej jazdy konnej, sklonowanych, niezbyt rozgarniętych przeciwników i pewnego spłycenia rozgrywki (elementy skradane występują w śladowych ilościach raptem w jednym miejscu na samym początku przygody). Tym niemniej gra się po prostu przyjemnie, o to zaś w tym sporcie chodzi. Co więcej, udało się zachować fenomenalny, westernowy klimat. Charyzmatyczni bohaterowie, świetnie zarysowana fabuła, niezgorsze dialogi i fantastyczna ścieżka dźwiękowa - każdy z powyższych elementów tworzy harmonijną, zgraną całość, którą chłoniemy z zapartym tchem, dopóki nie padnie ostatni przeciwnik. I choć końcowa ocena może się wydać ździebko zawyżona, to pomimo wszystkich ewidentnych wad, gra mnie urzekła, a ostatnimi czasy udaje się to niewielu tytułom.

Na chwilę obecną dzieło wrocławskiego Techlandu jest najlepszą wirtualną podróżą na Dziki Zachód, jaką stworzono i biorąc pod uwagę, jak niewiele pojawia się tytułów osadzonych w podobnych realiach, pozycja lidera może pozostać przez długi czas niezagrożona. Jedyny realny kandydat do tronu to oczywiście Red Dead Redemption. Ale - parafrazując słowa Ryszarda Ochódzkiego z kultowej komedii Stanisława Barei - z Rockstarem przegrać to jak wygrać.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: E. Siekiera E. Siekiera który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  kapitalny klimat
+ emocjonujące strzelaniny
+ fantastyczna oprawa
+ świetna ścieżka dźwiękowa
+ dobrze zrealizowane pojedynki
+ ciekawie opowiedziana historia

Minusy

  kulejąca animacja i SI
 nieco okrojona względem wcześniejszej odsłony
 dość krótka

dlatego E. Siekiera
ocenia tę grę na:

9

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

Ocena wszystkich
recenzentów

9.0

Grafika 90%

Dźwięk 90%

Gameplay 80%

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka