Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Jesteś tutaj pierwszy raz. Bardzo nam miło. Zarejestruj się, aby zyskać dostęp do największej bazy video o grach, możliwości wrzucania swoich treści, a także do systemu podpowiadania gier – Game Connect.

Logowanie

Zamknij Wyślij uwagę
 

Fracture (PS3)

Lubię to! 0

Premiera Świat - 7 październik 2008 Premiera Polska - 10 październik 2008

Ocena użytkowników: raczej słaba

0 osób chce zagrać w tą grę

miejsce w rankingu: n.a.

Deweloper: Day 1 Studios Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Wydawca: LucasArts

 

Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka Cechy gry: TPP

Tematyka: Science-Fiction, Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer

Moja ocena: 1 2 3 4 5

 

grasz?
close

Game market

zgłoś tę grę

Na tę platformę mamy: 20 screenów, 1 video, 1 recenzji, 1 newsów,

Dobry pomysł to nie wszystko

[ zobacz inne recenzje 1 ]
Najlepsza recenzja dodana przez E. Siekiera E. Siekiera
O tym, że dobre chęci to za mało, wie każdy. Bywa jednak, że nawet rewelacyjny pomysł wyjściowy nie wystarczy, a w skrajnych przypadkach to właśnie on pogrzebie dobrze zapowiadający się projekt. Fracture jest tego doskonałym przykładem.

Eugeniusz Siekiera


Jet Brody. Napakowany jak radziecka lokomotywa i wyposażony w klamoty, które nawet Serious Samowi się nie śniły. Stereotyp bohatera gry akcji w całej rozciągłości. Jakież to obowiązki tym razem spadną na nasze umęczone barki? Oczywiście, poza ratowaniem własnego tyłka i leżącej na skraju przepaści cywilizacji? Scenarzyści Fracture roztaczają przed nami niezbyt optymistyczną wizję odległej przyszłości, w której Stany Zjednoczone pustoszy wielki konflikt. Nie walczą jednak z całym światem (i kosmitami na dokładkę), a sami z sobą. Katastrofa klimatyczna doprowadziła do tego, że trzeba było wyrzucić wszystkie globusy i mapy, gdyż znane nam granice i kształty kontynentów stały się echem przeszłości. Zmiany dotknęły również krainy mlekiem i miodem płynącej, którą teraz wstrząsa brutalna i wyniszczająca wojna domowa. My oczywiście staniemy po jednej ze stron konfliktu.

Usługi geologiczne, dzwonić po 18


Nasz heros bez odpowiedniego zaplecza klamotów mógłby co najwyżej zająć się uprawą roli. Zabawki, którym dysponuje, to standardowy wachlarz strzelb, karabinów, wyrzutni rakiet i snajperek. Standardzik, o którym nie warto się nadto rozpisywać. Dysponuje jednak czymś jeszcze. Z pomocą niejakiego Entrenchera jest w stanie wyczyniać geologiczne cuda i w kilka sekund przekopać każdy ogródek. Wspomniane cacuszko ma dwa tryby strzału; w pierwszym wypiętrzamy ziemię do góry, w drugim robimy w niej wielką wyrwę. Oczywiście jest to możliwe tylko tam, gdzie mamy bezpośredni kontakt z gruntem. Na surowym betonie czy metalowych powierzchniach niewiele zdziałamy.

Po cóż właściwie deformować teren? Mamy tu syndrom Half-Life'a drugiego, w którym etapy tak zostały skonstruowane, byśmy co krok musieli korzystać z dobrodziejstw Gravity Guna i zaawansowanego silnika fizycznego. Tu spotykamy się z analogiczną sytuacją. Wiele miejsc byłoby poza naszym zasięgiem, gdyby nie niesamowite umiejętności bohatera. Czasem więc trzeba "stworzyć" wzniesienie, by dostać się na wyższą kondygnację jakiejś konstrukcji, kiedy indziej zaś rozwiązaniem problemu okazuje się najzwyklejsza dziura w ziemi, która przykładowo pozwoli nam przejść pod betonową zaporą. Zabawka ta przychodzi nam z pomocą również w ogniu walki. Nic nie stoi na przeszkodzie, by postawić przed sobą wzniesienia, które ochronią nas przed kulami przeciwników. Patent byłby ciekawy, gdyby nie fakt, że wróg wylewa się niemalże z każdej strony, więc na ogół odpada wariant czajenia się w jednym miejscu i zdejmowania drabów zza osłony. Znacznie częściej miotamy się po okolicy jak nabzdryngolony komar, próbując przeżyć zmasowany ostrzał.

Nasz pupil ma również do dyspozycji granaty tektoniczne w kilku różnych odmianach. Część z nich działa na podobnej zasadzie, co wspomniany Entrencher, choć na nieco inną skalę. Są również ładunki, dzięki którym w miejscu eksplozji wyrasta spod ziemi kamienny słup. Przydaje się to szczególnie w miejscach, gdzie trzeba zmienić położenie jakiegoś elementu otoczenia, na przykład podnieść fragment uszkodzonej instalacji bądź mostu.

Chaos w złym znaczeniu


W teorii rewelacja, prawda? Niestety, schemat "zrób dziurę - zrób pagórek" szybko zaczyna nudzić, gdyż nie został należycie wykorzystany i dopada nas widmo wtórności. Z początku bawi, normalna sprawa, takie cuda zawsze na chwilę przyciągają uwagę. Sęk w tym, że to tylko dobrze skrojona kiecka na brzydkiej kobiecie. Z czasem przestaje nas to kręcić, więc zaczynamy się skupiać na elementach, które skądinąd w grach akcji odgrywają najważniejszą rolę. I tu przychodzi rozczarowanie. W kategoriach zwykłej trzecioosobowej strzelanki Fracture wypada w najlepszym razie przeciętnie.

Do tego w dalszych rozdziałach rozgrywka robi się niepotrzebnie frustrująca. Większe zadymy przypominają choinkę, na którą ktoś wrzucił o kilka kompletów migających lampek za dużo. Ekran w takich sytuacjach robi się nieczytelny, ziemią co rusz wstrząsają eksplozje, przez co nieustannie zmienia się teren (tam gdzie był pagórek, sekundę później mamy głęboką na metr dziurę), z każdej strony lecą pociski, szalejesz z kamerą jak pijany zając i nie masz bladego pojęcia, jak tym razem wykaraskać się z tej sytuacji. Wróg zdaje sobie sprawę, że inteligencją nie grzeszy i w pojedynkę kompletnie nic nie zdziała. Dlatego niczym robactwo niemal zawsze wypełza na plac boju w większej grupie. Gdy zaś na tapecie pojawiają się goście z wyrzutniami rakiet, którzy sadzą susy niczym przerośnięte koniki polne, w ogóle robi się burdel kompletny, ty zaś z rozrzewnieniem zaczynasz wspominać, jak poukładany i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach był Gears of War. Sytuację odrobinę ratuje multiplayer, który z pominięciem kilku oklepanych trybów, oferuje również zabawę dość twórczo wykorzystującą potencjał nietypowych możliwości bohatera.

Oprawa średnio na jeża, z fizyką już lepiej


Gdybyśmy mieli do czynienia z drugoligową strzelanką wydaną na PC za grosze, nie powiedziałbym złego słowa o wizualnej stronie programu. Konsolowe superprodukcje to jednak nieco inny kaliber, więc gracz płacący niemałe pieniądze za dany tytuł ma prawo oczekiwać produktu na najwyższym poziomie. Takim zaś Fracture niestety nie jest. Generalnie rzecz biorąc, grafika, choć na statycznych screenach robi przyzwoite wrażenie, w praniu prezentuje się jak daleki ubogi krewniak wspomnianego wcześniej dzieła Epic Games. Zresztą, nawet elementy, które w samych cut-scenkach prezentują się całkiem przyzwoicie (modele postaci na ten przykład), sporo tracą w naszych oczach w trakcie bezpośredniej rozgrywki. Fracture jest również na bakier z samą optymalizacją, gdyż pomimo całej swej wizualnej przeciętności, w przypadku większych zadym potrafi nieprzyjemnie chrupnąć.

Dość dobre wrażenie zrobił na mnie silnik fizyczny. W grze o takim profilu element ten z konieczności musiał być dopracowany. Tam, gdzie mamy tak daleko idące możliwości w temacie deformacji terenu, należało wszystko dopiąć na ostatni guzik. Nie jest oczywiście idealnie, a w czasach, gdy nawet do platformówek ładuje się Havoka, fizyka z Fracture raczej nie wgniecie nikogo w fotel. Tym niemniej jest poprawnie. Szczególnie gdy uwzględnimy, jakie cuda czasem się tu dzieją. Nie zdarzyło mi się przyblokować czy utknąć w jakimś punkcie, bo zmiany w środowisku zaszły tak daleko, że konstruktorzy etapu nie byli w stanie tego przewidzieć. Na szczęście, możliwości uzbrojenia pozwalają odwrócić praktycznie każdy proces, więc sytuacje bez wyjścia teoretycznie nie powinny się tu zdarzać.

Co ma piernik do wiatraka?


Fracture jest przeciwieństwem Red Faction. Skąd w ogóle pomysł, by porównywać ze sobą tak skrajnie różne tytuły? Ano stąd, że obydwa bazowały na podobnym pomyśle. W jednym i drugim przypadku zasadniczą rolę miała odgrywać możliwość deformacji otoczenia. Zasadniczy problem Red Faction polegał na tym, że rewolucyjną jak na tamte czasy technologię stłamszono w zarodku. Gracz z czasem zupełnie zapominał, że może sobie wykuć w ścianie alternatywną drogę ucieczki. Tym niemniej produkcja Volition wciąż dawała radę jako klasyczny FPS. Ekipie odpowiadającej za Fracture przyświecała zgoła odmienna idea. Wszystko starali się podporządkować wymyślonym przez siebie patentom, w efekcie otrzymaliśmy grę pełną ciekawych pomysłów, które nudzą się po pierwszej godzinie zabawy. Co nam pozostaje? Nader przeciętna i mocno frustrująca zręcznościówka. W obliczu silnej konkurencji to niestety dziś już nie wystarczy.

Podobała Ci się recenzja? Jeśli tak kliknij "graj"

recenzja dodana przez: E. Siekiera E. Siekiera który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  rewelacyjny koncept wyjściowy
+ na początku potrafi dać sporo frajdy
+ grafika daje radę (niestety tylko momentami)
+ dobry silnik fizyczny

Minusy

  szybko zaczyna nudzić
 walki są chaotyczne i nieciekawe
 tępawi przeciwnicy
 frustrująca
 w kategoriach zwykłej strzelanki wypada słabo

dlatego E. Siekiera
ocenia tę grę na:

6

Grafika 60%

Dźwięk 60%

Gameplay 60%

Ocena wszystkich
recenzentów

6.0

Grafika 60%

Dźwięk 60%

Gameplay 60%

[ + dodaj screen ]

GregoryFear: Wkraczam do akcji xD (Xbox 360,PS3)

GregoryFear: A tu co się dzieje xD (Xbox 360,PS3)

GregoryFear: Gorąco i ostro tu (Xbox 360,PS3)

E. Siekiera: Czy tylko ja widzę tu inspiracje Halo? (PS3)

Przejmij panowanie nad grą

Teraz

Newsy

Najlepsze gry

The Elder Scrolls V: Skyrim

gatunek: RPG
Data polskiej premiery
11 listopad 2011

1. Drakensang: The River of Time RPG

Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.

2. Amnesia: The Dark Descent Przygoda

Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.

3. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Sid Meier's Civilization V Strategia

Piąty raz turowo podbijemy świat.

6. StarCraft II: Wings of Liberty Strategia

Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.

1. Dead Rising 2 Akcja/Arcade

Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Kane & Lynch 2: Dog Days Akcja/Arcade

Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.

4. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

5. Super Street Fighter IV Akcja/Arcade

Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...

6. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

1. Demon's Souls RPG , Akcja/Arcade

Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.

2. Guitar Hero: Warriors of Rock Akcja/Arcade

Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.

3. Ratchet & Clank Future: A Crack in Time Akcja/Arcade

Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.

4. Yakuza 3 Akcja/Arcade , Przygoda

Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.

5. Tom Clancy's H.A.W.X. 2 Symulator , Akcja/Arcade

Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.

6. Mafia 2 Akcja/Arcade

Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.

1. N.O.V.A. Akcja/Arcade

Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.

2. Dungeon Hunter RPG , Akcja/Arcade

Diablo w wersji Gameloftu.

3. Plants vs. Zombies Strategia

Tower defense z zombiakami w roli głównej.

4. Hero of Sparta II Akcja/Arcade

Druga część przygód xeroboja Kratosa.

5. Street Fighter IV Akcja/Arcade

Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.

6. Spore Creatures Akcja/Arcade

Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka