LittleBigPlanet (PS3)
Premiera Świat - 27 październik 2008 Premiera Polska - 5 listopad 2008
Ocena użytkowników: bardzo dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Media Molecule Dystrybutor: Sony Computer Entertainment Polska Wydawca: Sony Computer Entertainment
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Platformówka Cechy gry: Widok z boku
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Game market
zgłoś tę grę
Platformy:39.91 zł
LittleBigPlanet - Metal Gear Solid Pack Trailer
LittleBigPlanet - "The Vip Room" Gameplay
LittleBigPlanet - Pirates of the Caribbean DLC
LittleBigPlanet - "The Savannah" Gameplay
LittleBigPlanet - "The Wedding" Gameplay
LittleBigPlanet - videorecenzja
Little Big Planet - Trailer #1
Na tę platformę mamy: 58 screenów, 9 video, 1 recenzji, 62 newsów,
Mała Duża Perfekcja
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Moloknaar
A, B, C, LBP
LittleBIGPlanet jest grą platformową, w której wcielamy się w Sackboy'a, czyli małą, szmacianą laleczkę. Naszym celem jest przechodzenie jednego poziomu za drugim pomagając przy okazji mieszkańcom poszczególnych poziomów. Tryb historii składa się z 7 światów (czyli epizodów), z których każdy zawiera w sobie trzy lokacje podstawowe. A konwencje poziomów są niezwykle zróżnicowane - od Sawanny, w której dostajemy przebrania zebry czy lwa i spotykamy mnóstwo innych zwierząt na swojej drodze, przez Ślub w scenerii żywcem wyjętej z "Gnijącej Panny Młodej", na Metropolii, w której poruszamy się również samochodami, kończąc. Początkowe poziomy mają charakter tutoriala, który ma zapoznać nas z mechaniką gry. Otóż nasz Szmatek (dla potrzeb recenzji nazwę tak Sackboya) ma być naszym odzwierciedleniem w grze i dostajemy do wykonania tego zamierzenia całkiem spore możliwości. Korzystając z Sixaxisa poruszamy głową naszego bohatera, natomiast gdy wciśniemy lewą gałkę, kontrola przechodzi z głowy na pas. Oprócz tego, przytrzymując L2 i sterując lewą gałką kontrolujemy lewą rękę Szmatka i analogicznie R2 i prawa gałka to prawa ręka. Taka swoboda kierowania ludzikiem daje bardzo dużo zabawy, która często niespodziewanie wypływa podczas przechodzenia poziomu. Ponadto, pod d-padem mamy cztery rodzaje min naszej postaci (smutną, radosną, złą oraz przerażoną), z których każda ma trzy stopnie nasilenia.
Między kolejnymi misjami lądujemy w kapsule (którą notabene możemy udekorować jak tylko chcemy) będącą jednocześnie naszym domem i bazą operacyjną. To stąd będziemy wybierać czy poruszamy się w naszej przygodzie dalej, czy tez wrócimy do poprzedniego poziomu, aby przejść go jeszcze raz w celu odkrycia nowych przedmiotów. Z tego miejsca mamy również dostęp do opcji online oraz edytora, dzięki któremu możemy tworzyć własne poziomy. Przechodząc kolejne lokacje będziemy natrafiać na checkpointy, abyśmy po każdej śmierci nie musieli zaczynać poziomu od początku. Należy jednak uważać, gdyż mamy ograniczoną ilość żyć. Jeżeli zginiemy przy jednym z nich określoną ilość razy, to kolejny raz się nie odrodzimy i będziemy musieli zaczynać misję od nowa. Na każdej planszy możemy znaleźć nowe rzeczy do dekorowania, naklejania, ubierania czy edytora. A jest tego niemało. Ponadto, dostajemy dodatkowe rzeczy za zebranie wszystkich przedmiotów na mapie czy przejście poziomu bez straty życia. Niemal wszystkie lokacje podstawowe posiadają klucze, które służą do odblokowywania leveli dodatkowych. Ich jedynym celem jest zdobycie jak największej ilości punktów.
Szmaciany pokaz mody
Ubierając naszego Szmatka, mamy do wyboru rzeczy, które znaleźliśmy podczas naszej wędrówki. A w późniejszej fazie gry jest w czym wybierać, ponieważ możemy zmieniać naszego ludka dowolnie. Od koloru "skóry", czyli materiału z jakiego jest zrobiony, czapeczki, koszuleczki, spodenek poprzez buty, rękawiczki, peleryny, ogonki i na muszkach kończąc - dosłownie wszystko, czego możemy sobie zażyczyć. Nieraz łapałem się na tym, że myślałem o jakiejś rzeczy dla mojego ludka, a pięć minut później wpadała w moje ręce. Wymieniając tylko kilka opcji, w grze znajdujemy stroje kowboja, rzymskiego legionisty, zebry, Indianina czy wojownika ninja. Oprócz tego, możemy naklejać znalezione nalepki czy inne upiększacze tam, gdzie nam się podoba. Jeśli potworek ma brzydki czarny kolor i smutną mordkę - zmieńmy to przemalowując go na zielono, doklejając przy okazji uśmiech. Niemal we wszystkich planszach są również momenty, w których trzeba przyczepić odpowiednią naklejkę, w celu odblokowania dodatkowych rzeczy. Ubiór naszego bohatera nie ma wpływu na grę, jednak skupienie się na dobraniu odpowiednich szmatek daje naprawdę dużo zabawy i przede wszystkim, jak znajdziemy odpowiedni komplet bądź kombinację części garderoby, dużo satysfakcji. Daje nam to nieograniczone pole do popisu przy tworzeniu nowych SackZiomków. A gdy zdarzy się, że będą ubrani identycznie, zawsze można zmienić kolor ubrania.
Biegające Szmatki w HD
Dodatkowa przyjemność z ubierania naszego bohatera płynie również z tego, że cała gra wygląda pięknie. Zarówno Szmatek, jak i wszelkiej maści potworki, poruszają się bardzo naturalnie. Podobnie przedmioty, które, dzięki modelowi fizyki stworzonemu specjalnie na potrzeby gry, zachowują się, jak w prawdziwym świecie. Czyli wszystko w tym aspekcie zgadza się z zapowiedziami twórców. Dla przykładu, jeśli trafimy na duży lecz lekki przedmiot i za mocno go pociągniemy to może się na nas przewrócić. Sama rozgrywka odbywa się w trzech płaszczyznach, po których porusza się nasz bohater. Dzięki temu mamy niezbędną swobodę w poruszaniu się oraz brak możliwości zacięcia podczas rozgrywki, co praktycznie całkowicie eliminuje możliwość utknięcia na planszy. Jeśli jednak taka rzecz będzie miała miejsce, mamy specjalną opcję, która pozwala nam wrócić do ostatniego checkpointa. Oprócz tego, ubiory postaci są bardzo szczegółowo zrobione i za każdym razem, gdy zdobędziemy nowe elementy, to aż się chce sprawdzić, jak to wygląda na naszym bohaterze. Oprawa audio w LittleBIGPlanet również stoi na najwyższym poziomie. Zarówno muzyka, jak i efekty dźwiękowe, idealnie wpasowują się w klimat gry.
Stwórzmy szmaciany poziom
Gdy przejdziemy już cały tryb story wraz z dodatkowymi misjami, możemy sami pobawić się w twórców. Do naszej dyspozycji został oddany edytor plansz, który daje ogromne możliwości przyszłym architektom. Do każdego elementu jest tutorial bądź filmik pokazujący, jak dany element działa. Za pomocą tych narzędzi możemy tworzyć naprawdę ogromne i złożone mapy, oczywiście we wszystkich trzech płaszczyznach i tak naprawdę z jakimi chcemy elementami. Dane przez twórców kształty możemy dowolnie modyfikować, poprzez łączenie kilku elementów w jeden, przycinanie, obracanie czy zwiększanie rozmiaru. Jeżeli natomiast stworzymy kształt bardzo nam się spodoba, możemy go zachować w celu np. dalszego użytkowania w nowych lokacjach czy wysłać go przyjacielowi. Ponadto możemy z danymi elementami robić najróżniejsze rzeczy - rozszerzać, zwężać, wygładzać i zaostrzać kanty, zmieniać materiały, z których są zrobione, podwieszać, ustawiać w piramidy, Oprócz tego, możemy ustawić kamerę tak, aby w odpowiednim miejscu na planszy zmieniała kąt widzenia czy też ustawiać magnetofony i puszczać dowolną muzykę z gry w określonych segmentach planszy. Edytor jest naprawdę bogaty i łatwy w obsłudze, a zabawa nim daje ogromną satysfakcję.
Co dwa Szmatki to nie jeden
Jednym z najsilniejszych atrybutów LittleBIGPlanet jest multiplayer. W momencie kiedy oddawałem tę recenzję do publikacji, oficjalne serwery jeszcze nie działały i jedynym dostępnym trybem multi była gra ze znajomymi na jeden konsoli. Otóż ten exclusive na konsolę Sony był robiony głównie z myślą o opcji multiplayer, co widać chociażby po konstrukcji niektórych plansz. Poziomy zostały tak zaprojektowane, że nawet nie wiem jakbyśmy się starali i kombinowali - grając samemu nie przejdziemy ich w 100%. Oprócz tego, gdy jest więcej niż jeden szmatek (a na jednej konsoli może ich być do czterech) mogą przeciągać się po planszy, pomagać sobie czy też bić się. Po przejściu planszy, podliczana jest ilość punktów, które zdobyła każda z postaci i kto zajął pierwsze miejsce w danej planszy (robione jest to dla czystej satysfakcji). W grze został zaimplementowany również system trofeów, których jest około 50 i choć pierwsze trofea zdobywamy przypadkowo, tak przy niektórych będziemy musieli się nieźle nagłówkować.
Najlepsze cyfrowe Szmatki
LittleBIGPlanet jest z założenia prostą platformówką, na pierwszy rzut oka dziecinną, jednak zaimplementowany system fizyki, wspomniane trzy płaszczyzny i bardzo grywalny multiplayer robią z tej gry tytuł obowiązkowy dla posiadaczy Playstation 3. Mój kumpel, Dr Zinn, powiedział, że "nigdy nie widział tak uroczej gry o niczym", Doombek stwierdził, że "miażdży cycki", a ja jednak powiem troszkę inaczej. LittleBIGPlanet jest tytułem, który skłoniłby mnie do zakupu Playstation 3 bez najmniejszego zastanowienia. Końcowa ocena jest równa 10 biorąc pod uwagę single player oraz multiplayer na jednej konsoli.
recenzja dodana przez:
Moloknaar
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Sackboy A.K.A. Szmatek
+ Fizyka gry przypominająca tą w prawdziwym świecie
+ Ogromna ilość ubrań
+ Łatwy w obsłudze i zarazem potężny edytor
+ Multiplayer na jednej konsoli do 4 osób
+ Znakomita oprawa audiowizualna
− Czasem można się pogubić w trzech płaszczyznach
Ocena wszystkich
recenzentów
10
Grafika 100%
Dźwięk 100%
Gameplay 100%
Moloknaar: I wanna red balloon... (PS3)
Moloknaar: Little Big Jurassic Park (PS3)
Moloknaar: Wesołe miasteczko (PS3)
Moloknaar: Hej ho, hej ho, do pracy by się szło (PS3)

