Lair (PS3)
Premiera Świat - 14 sierpień 2007
Ocena użytkowników: dobra
1 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Game market
zgłoś tę grę
Na tę platformę mamy: 20 screenów, 5 video, 1 recenzji, 1 newsów,
Ujeżdżanie smoków w akompaniamencie przekleństw
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
E. Siekiera
Eugeniusz Siekiera
Gdy na ekranie pojawił się film wprowadzający w świat Lair, byłem pewien, że średnia ocen przyznana tej produkcji to jakiś okrutny żart. Kapitalny pomysł wyjściowy, na którym bazuje dzieło Factor 5 i wspomniane nitro - już choćby to było zapowiedzią ponadprzeciętnej produkcji. Niestety, w tym momencie skończył się dzień dziecka. Historia opowiedziana w grze jest dość banalna i bazuje na wytartych schematach (my jesteśmy ci dobrzy i praworządni, a najeźdźcy to podłe świnie), ale obok typowego wojennego konfliktu nie zabrakło intryg, politycznych układów rozgrywanych w tle, a z uwagi na bombowe przerywniki filmowe całkiem przyjemnie się to wszystko śledzi.
Jak zaś wygląda sama gra? Mamy tu do czynienia ze zlepkiem wykorzystanych już wielokrotnie pomysłów, tyle że miast za sterami samolotów czy futurystycznych myśliwców, mamy do dyspozycji smoki. Przypomnijmy, że Factor 5 stworzyło takie tytuły jak Star Wars Episode I: Battle for Naboo, Star Wars Rogue Leader: Rogue Squadron II czy Star Wars: Rogue Squadron 3D, więc Lair jest po części duchowym spadkobiercą ich wcześniejszych produkcji. Misje, choć krótkie, są dość przyzwoicie napompowane akcją, a otrzymywane wytyczne zmieniają się raz za razem. Czym w zasadzie zajmuje się smoczy jeździec? Walką ma się rozumieć. I to walką zarówno w powietrzu, jak i na lądzie. Siejemy spustoszenie, ziejemy ogniem, niszczymy katapulty i inne struktury przeciwnika, ochraniamy konwoje i budowle, urządzamy polowanie na inne smoki, podtapiamy flotę wroga, a w przerwie na papierosa udajemy się na nocny rekonesans.
Sterowanie, o którym była mowa we wstępie, to definitywnie największe przekleństwo tego szumnie zapowiadanego killera. I choć podczas misji instruktażowej czy nawet pierwszych fabularnych potyczek kierowanie zwalistym smoczyskiem, korzystając z czujników ruchu w SIXAXISie wydaje się trafionym pomysłem, godzinę później przeklinasz to rozwiązanie.
Chaos. Tak w skrócie można nazwać to, co dzieje się na placu boju. Totalny rozgardiasz, zmieniające się w locie rozkazy, gracz próbujący ogarnąć wszystko wzrokiem i zapanować nad akcją. Wybaczcie wyrażenie, ale burdel jest naprawdę epicki, a próby opanowania tej latającej góry mięcha próżne. Lair to chyba jedyna gra na PS3, przy której machasz kontrolerem, jakbyś omyłkowo zasiadł przed Wii. I bynajmniej nie jest to komplement.
Cały problem w tym, że pokuszono się o maksymalne wykorzystanie sensorów ruchu, dlatego też analogi stały się zbędną ozdobą, przydatną co najwyżej do podziwiania widoczków i obracania kamerą. Samym smokiem kierujemy wychylając w odpowiednim kierunku pada. To, co w teorii wydaje się prościzną, w ogniu konfliktu okazuje się prawdziwą zmorą. Gdy wszędzie coś się dzieje, z każdej strony nadlatują wraże jednostki i trzeba zwijać się jak w ukropie, by szala zwycięstwa nie przechyliła się na stronę przeciwnika, naprawdę ciężko nawiguje się tym zwalistym bydlęciem, bo nierzadko zupełnie nieświadomie przechylasz pada, to zaś automatycznie zmienia położenie bestii.
Zresztą sam swobodny lot nie jest jedynym problemem. Możliwości SIXAXISa wykorzystano na każdym kroku. A to jakieś powietrzne przepychanki, a to nagłe zwroty, a to jeszcze coś innego. Twój wierzchowiec jest wybitnie niezwrotny, a obrót o 180 stopni wymaga silnego szarpnięcia padem do góry. Funkcja działa jak chce, więc koniec końców dla pewności podrywasz pada ponad głowę, niemalże wyrywając sobie ręce ze stawów. Częstokroć efekty twoich działań wydają się zupełnie przypadkowe, nie do końca zgodne z tym, co zamierzałeś. To sprawia, że gra, która z definicji powinna dawać frajdę i po prostu relaksować, staje się doświadczeniem mocno frustrującym.
Orientacji w terenie nie ułatwia również rozmiar samych batalii. Oczywiście to samo w sobie nie jest wadą, tyle że często po prostu nie wiadomo, czy klucz niewielkich punkcików na horyzoncie to nasi, czy wróg. W trakcie bitki ziejesz ogniem na lewo i prawo, licząc zwyczajnie na łut szczęścia i na to, że przysmażysz tyłki właściwej stronie konfliktu. System namierzania wrażych bestii również jest narzędziem dość kuriozalnym. Nie wiadomo do końca, czym program się kieruje, wybierając z całej zbitki przeciwników akurat tego smoka, a nie innego. Nie da się również przełączać pomiędzy celami, co jest kompletnym nieporozumieniem i wprowadza dodatkowe utrudnienia. Gwoździem do trumny jest totalnie spartolony system nawigacji. Jedna marna strzałka to stanowczo za mało, by wśród setek ruchomych obiektów bezproblemowo namierzyć kolejny cel misji. Spopularyzowany w ostatnich latach minimalizm i ograniczenie HUD-a do minimum w przypadku Lair zdecydowanie się nie sprawdziło.
Od strony wizualnej najlepiej prezentują się prerenderowane cut-scenki. Jest ich sporo, są długie, świetnie wyreżyserowane, a obraz aż ocieka od najrozmaitszych, cieszących oko detali. Sama gra nie robi już tak piorunującego wrażenia, ale tak czy inaczej wygląda całkiem znośnie, choć niestety rozległe plenery lubią pokazywać swe gorsze oblicze poprzez rozmazane tekstury czy niewielką ilość budowli. Te, jak już się pojawiają w zasięgu wzroku, robią definitywnie największe wrażenie (no i same modele smoków rzecz jasna).
Niestety, gra uwielbia tracić płynność. W zasadzie nie ma misji (nie licząc może samouczka), w której nie pojawiałyby się dość znaczące problemy z rwaną animacją. Nie mam za to zarzutów pod adresem oprawy audio. Voice acting i pompatyczna muzyka towarzysząca naszym bataliom to obok fenomenalnych przerywników filmowych najjaśniejsza strona dzieła Factor 5. W ostatecznym rozrachunku Lair okazał się niewypałem. Przez nasze ręce przewinęło się już wiele niedopracowanych gier, które jednak nadrabiały grywalnością. W przypadku omawianej produkcji jest zupełnie inaczej. Tutaj mechanika rozłożyła praktycznie całą resztę. Co z tego, że fabuła wciąga, a filmy dobrze się ogląda? Gdyby te elementy były priorytetem, poszedłbym do kina, a nie zasiadał przed konsolą.
recenzja dodana przez:
E. Siekiera
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ świetna oprawa audio
+ niezgorsza grafika
+ fenomenalne cut-scenki
+ niech będzie, że wielkość starć
− sterowanie to czysty koszmar
− niekontrolowany chaos na polu walki
− miast bawić, frustruje
− ciągłe utraty płynności
− zmarnowany potencjał
Ocena wszystkich
recenzentów
5.0
Grafika 70%
Dźwięk 80%
Gameplay 40%
Ground Combat Gameplay
przez
SATO
Creatures Gameplay
przez
SATO
Combat Controls
przez
SATO
Sea Battle Gameplay
przez
SATO
E. Siekiera: Dajesz maleńki (PS3)
E. Siekiera: Drobna przekąska (PS3)
E. Siekiera: Gdzie uciekasz? (PS3)
E. Siekiera: Głowy nisko! (PS3)
Najlepsze gry
-
1.
Drakensang: The River of Time
RPG
Dodatek do staroszkolnego cRPG w niemieckim stylu.
-
2.
Amnesia: The Dark Descent
Przygoda
Ambitny projekt, wielkie nadzieje, zapewne kiepska sprzedaż.
-
3.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Sid Meier's Civilization V
Strategia
Piąty raz turowo podbijemy świat.
-
6.
StarCraft II: Wings of Liberty
Strategia
Powtórka z rozrywki w stylu Blizzard.
-
1.
Dead Rising 2
Akcja/Arcade
Masowa rozwałka zombiaków po raz drugi.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Kane & Lynch 2: Dog Days
Akcja/Arcade
Psychol i ponurak powracają nadzy i skąpani we krwi.
-
4.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
1.
Demon's Souls
RPG
, Akcja/Arcade
Genialny klasyczny hack&slash po japońsku.
-
2.
Guitar Hero: Warriors of Rock
Akcja/Arcade
Najmocniejsze muzycznie Guitar Hero w historii serii.
-
3.
Ratchet & Clank Future: A Crack in Time
Akcja/Arcade
Kolejna odsłona zwariowanej gierki dla starych i młodych.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Tom Clancy's H.A.W.X. 2
Symulator
, Akcja/Arcade
Dogfighty i epickie powietrzne batalie spod znaku kropek.
-
6.
Mafia 2
Akcja/Arcade
Sequel świetnego sandboksa w gangsterskich klimatach.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Dungeon Hunter
RPG
, Akcja/Arcade
Diablo w wersji Gameloftu.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
Hero of Sparta II
Akcja/Arcade
Druga część przygód xeroboja Kratosa.
-
5.
Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Mobilna wersja najlepszego mordobicia ostatnich lat.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.

