SOCOM: Confrontation (PS3)
Premiera Świat - 14 październik 2008 Premiera Polska - 28 luty 2009
Ocena użytkowników: dobra
0 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Deweloper: Slant Six Games Dystrybutor: Sony Computer Entertainment Polska Wydawca: Sony Computer Entertainment
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Strzelanka, Taktyczna Cechy gry: TPP
Na tę platformę mamy: 31 screenów, 1 video, 1 recenzji, 5 newsów,
Konsole też mają swoje taktyczne strzelanki
[ zobacz inne recenzje 1 ] Najlepsza recenzja dodana przez
Kirq
Kirq
Socom: Confrontation to sieciowa strzelanka. Nie posiada żadnego trybu dla pojedynczego gracza ani nawet szczątkowej fabuły. W zamian tego twórcy zapowiadali, iż multiplayer będzie dopieszczony do granic możliwości. Jak już wspomniałem nie dotrzymali słowa w dniu premiery. Natomiast obecnie – po kilku patchach - trudno zarzucić grze jakieś większe bugi czy też niedopracowania. Oczywiście ma ona swoje słabe strony, jednak bez wątpienia jest to kawał solidnej online'owej zabawy.
Omawiany tytuł w swoich założeniach kierowany był do bardziej hardcorowych graczy. Świadczy o tym fakt, iż częstokroć wystarczy jedna kula aby pożegnać się z tym światem. Dodatkowo mechanika gry stara się blokować nierealne – właściwe dla szybkich, arcadowych strzelanek – zachowania. Postacie poruszają się w dość naturalnym tempie, zaś w celu oddania celnego strzału na odległość, wskazanym jest zatrzymanie się - najlepiej położenie lub przykucnięcie - oraz użycie przyrządów celowniczych.
Tą realistyczną konstrukcję rozgrywki psuje fakt, iż gra podawana jest w widoku z trzeciej osoby. Bez wątpienia plusem tego rozwiązania jest to, iż możemy w pełni docenić szereg świetnie dopracowanych animacji. Fajnie jest widzieć jak nasz wojak przyklęka, wychyla się czy też strzela. Broń szarpie ramieniem i sypie łuskami. Jedynym problemem tego widoku jest to, iż umożliwia on nam nieuczciwe zaglądanie za róg, czy też nad murkami. Bez wystawiania naszej osoby na widok. Domyślacie się pewnie do czego to prowadzi. Można śmiało powiedzieć, iż Socom: Confrontation nadaje określeniu „corner camping” nowego znaczenia. Wszechobecny jest proceder czajenia się tuż przy narożniku i obserwowanie co dzieje się za rogiem. Kiedy w polu widzenia pojawi się niczego nie spodziewający się przeciwnik, dopuszczany jest on na bliską odległość, po czym zabijany jednym szybkim wypadem zza winkla. Jest to mocny cios w realizm, który zdawał się być ważnym czynnikiem podczas tworzenia.
W grze wcielamy się w rolę żołnierzy lub najemników. Przed rozpoczęciem rozgrywki kreujemy swojego wojaka - dla obu stron oddzielnie. Tutaj twórcom należy się solidny plus za naprawdę rozbudowany i zarazem nie przejaskrawiony system modyfikacji wizerunku postaci. Mamy wpływ na wygląd twarzy, głos oraz każdy szczegół umundurowania. Do wyboru mamy cały zestaw militarnych gadgetów - od gogli taktycznych, przez różne modele hełmów, na rodzaju kamuflażu skończywszy. Przy czym jedynym elementem który faktycznie ma wpływ na samą rozgrywkę jest typ pancerza jaki sobie wybierzemy. Istotne w tym wszystkim jest to, że autorzy nie wprowadzili żadnych idiotycznych elementów ubioru. Nie ma różowego maskowania na karabinach ani żółtych masek na twarz, znanych z innych mainstreamowych produkcji.
Kiedy ustalimy nasz wygląd pora zabrać się za konfigurację uzbrojenia. Tu jest równie bogato. Do dyspozycji mamy cały arsenał pogrupowany w konkretnych kategoriach. Są karabiny szturmowe, karabiny snajperskie, strzelby czy też pistolety. Poszczególne bronie różnią się parametrami, pojemnością magazynka oraz trybami ognia. Prawdziwa gratka dla militarystów. Jakby tego było mało, każdą giwerę można wyposażyć w jeden lub dwa gadgety. Od różnego rodzaju optyki, przez chwyt taktyczny, na celowniku laserowym skończywszy. Kiedy już uporamy się z ubieraniem i uzbrajaniem naszego wojaka, możemy zapisać wszelkie ustawienia i rozpocząć tworzenie kolejnego. Dość zaskakującym minusem jest to, że nie da przeskakiwać pomiędzy zapisanymi konfiguracjami podczas gry. Możemy co prawda zmieniać uzbrojenie pomiędzy rundami, ale trzeba to robić „ręcznie”.
W podstawowej wersji gra zawiera siedem map. Może to niezbyt imponująca liczba, jednak niektóre z nich występują w różnych wariantach. Do tego każda z nich jest naprawdę dopracowana i oferuje wiele dróg na dotarcie do każdego miejsca. Niektóre – na przykład Frostfire – są stosunkowo niewielkie, przez co zabawa jest dość szybka. Inne – takie jak moje ulubione Urban Wasteland – są nieco rozleglejsze i dzięki swej konstrukcji dają pole do popisu zarówno snajperom, jak i zwolennikom starcia w krótkim dystansie. Niedawno światło dzienne ujrzał pierwszy DLC o nazwie „Cold Front”. Fanom gry przyszło długo czekać na nowości dla ich ukochanego tytułu. Jednak zważywszy na bogatą zawartość, zapewne większość przyzna, że było warto. „Cold Front” wprowadził m.in. pięć nowych - osadzony w zimowych terenach - map, kilka dodatkowych broni oraz gadgetów, nowe elementy umundurowania, kolejne trofea, świeży typ rozgrywki i system specjalizacji. Dodam, iż kosztuje on zaledwie 36 zł i jest dostępny w PS Store.
Gra oferuje cały szereg trybów rozgrywki. Od prostych, polegających na eliminacji wrogiej drużyny. Do bardziej skomplikowanych – jak eskorta VIPów. Wspólnym elementem dla większości jest brak respawnów. W tym miejscu muszę przyznać, że Socom: Confrontation dość surowo traktuje żółtodziobów. Co prawda rundy trwają tylko pięć minut, ale i tak jest to swoisty test cierpliwość. Szczególnie kiedy zginiemy w pierwszych sekundach i pozostałe pięć minut przyjdzie nam oglądać z punktu widzenia innych członków drużyny. Dla mnie osobiście nie jest to minus, ale zdaje sobie sprawę, iż może to być problem nie do przeskoczenia dla osób, które od sieciowych strzelanek oczekują ciągłej, szybkiej akcji.
Wartym nadmienienia jest dość ciekawy system sterowania. Socom: Confrontation umożliwia wykorzystanie bezwładnościowego czujnika, w który wyposażone są kontrolery w PS3. Przekrzywianie pada na boki odpowiada za płynne wychylanie, zaś kierowanie go w dół lub górę kontroluje przyklękaniem. Dodatkowo, gwałtowne skierowanie pada w dół powoduje, iż nasza postać skula się uzyskując maksymalna osłonę. Jest to przydatne kiedy przyjdzie nam się chować za niewielkimi obiektami i znajdziemy się pod intensywnym ostrzałem. Kolejnym elementem w którym w użycie idzie czujnik położenia w płaszczyźnie jest rzucanie granatami. Odpowiednie skierowanie pada zdecyduje o tym czy granat będzie rzucony znad głowy, czy też ciśnięty na mniejszą odległość spod ramienia.
Wizualnie nowy Socom prezentuje się przeciętnie. Animacja postaci oraz modele broni wyglądają świetnie. Natomiast pozytywne wrażenia przesłaniają pojawiające się miejscami słabe tekstury, oraz wręcz groteskowy rag doll. Ciała przeciwników zdają się tracić w momencie śmierci wszelkie kości i stawy. Umierający żołnierze wykonują efektowne szpagaty, sznury oraz wygięcia ciała nieosiągalne nawet dla wytrenowanych joginów. Tym gdzie Socom błyszczy, jest udźwiękowienie – a konkretnie odgłosy. Wystrzały i eksplozje są naprawdę świetne. Do tego dochodzi całe spektrum dźwięków, towarzyszących przeładowaniu broni czy chociażby granatowi upadającemu na beton. W związku z faktem, iż omawiany tytuł nie posiada zawartości dla pojedynczego gracza, muzykę uświadczymy tylko w menu.
Trudno jest jednoznacznie ocenić omawiany tytuł. Bez wątpienia nie jest to gra, którą można polecić osobom niecierpliwiącym się podczas kilkusekundowego oczekiwania na respawn w Call of Duty: Modern Warfare 2. Jest to tytuł skierowany do nieco cierpliwszych graczy, którzy od sieciowej strzelanki oczekują czegoś więcej. Jednak tym może przeszkadzać fakt, że gra prezentowana jest z trzeciej osoby. Mi jednak Socom: Confrontation przypadł do gustu, zaś patrząc na sporą frekwencję na serwerach w półtora roku po premierze, można śmiało powiedzieć, że nie jestem osamotniony w tej ocenie.
recenzja dodana przez:
Kirq
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Taktyczna, powolna rozgrywka
+ Dobry design map
+ Duży wybór broni
+ Świetne odgłosy
+ Rozbudowany system modyfikacji wyglądu postaci
− Widok z trzeciej osoby prowadzi do wielu nadużyć
− Denny rag doll
− Potrafi zniechęcić nowicjuszy
Ocena wszystkich
recenzentów
8.0
Grafika 70%
Dźwięk 90%
Gameplay 80%
OsaX Nymloth: We're taking heavy fire! (PS3)
OsaX Nymloth: Strzał od tyłu w głowę niby jest niehonorowy, ale za to skuteczny (PS3)
OsaX Nymloth: Kaboom! (PS3)
OsaX Nymloth: Przejmujemy te anteny, zaraz nadamy własny komunikat! (PS3)









