Soul Calibur IV (PS3)
Premiera Świat - 29 lipiec 2008
Ocena użytkowników: dobra
2 osób chce zagrać w tą grę
miejsce w rankingu: n.a.
Gatunek: Akcja/Arcade Podgatunek: Bijatyka Cechy gry: Widok z boku
Rozgrywka: Singleplayer/Multiplayer
Na tę platformę mamy: 22 screenów, 23 video, 3 recenzji, 9 newsów,
Soul Caliburem i mieczem... świetlnym
[ zobacz inne recenzje 3 ] Najlepsza recenzja dodana przez
goianu
Nadeszła..
Oto przed sobą trzymam czwartą (praktycznie piątą) już część opowiadającą o tytułowym mieczu. Po uruchomieniu miłe zaskoczenie, gra nie instaluje się frustrująco długo. Dosłownie po kilku chwilach możemy przejść do zabawy. Interesujący trailer, menu główne, znajomo wyglądające opcje i tryb dla jednego gracza.
Tutaj pierwsza niespodzianka Tower of Lost Souls, nowa opcja urozmaicająca rozgrywkę. Po jej włączeniu wybieramy dwóch wojowników. Na początek pierwszy poziom, jedyna opcja to "ascend" czyli "w górę" - zaczynamy. Przed nami do pokonania grupa wojowników. Nie ma tu podziału na rundy czy odnawiania życia. Po spuszczeniu manta naszemu wrogowi natychmiast pojawia się następny - jeżeli zdołamy ich pokonać, mamy szansę na skarby i... kolejny wybór. W górę czy w dół, oto jest pytanie. Jeżeli chcemy zyskiwać jak najwięcej skarbów i punktów, powinniśmy piąć się po szczeblach mrocznej wieży. Możemy również wracać na poprzednie pola bitwy i zwalczać hordy przeciwników. Zdobywamy punkty, pieniądze, a nawet dodatkowe bronie i ubrania.
Przebieranki
Tak, tak - kreacja bohatera nie została pominięta w tej części. Ba, została bardzo mocno rozwinięta. Dziesiątki butów, rodzajów bielizny, zbroi, hełmów, czapek, biżuterii, rękawiczek, naramienników, nawet całe zestawy - to dopiero początek. Każda postać dysponuje unikalną dla siebie bronią, którą oczywiście możemy zmieniać na lepszą. Każdy gracz znajdzie broń, która odpowiednio zmienia statystyki i pasuje do jego taktyki. Czy wybierzemy potężny miecz zadający ogromne obrażenia, ale kosztem naszego paska energii, a może pobawimy się śmieszną bronią na zasadzie ogromnej kiełbasy albo kija do golfa? Może jednak stworzymy swoją własną postać? Tutaj dochodzimy do najprzyjemniejszy części zabawy.
Tworząc postać wybieramy płeć, taktykę, rodzaj pancerza, a później broń na podstawie gotowych bohaterów (jest w czym wybierać, bowiem tych jest prawie trzydziestu). Potem nie tylko wspomniane już ubrania, ale: twarz, postura, włosy, głos i umiejętności. Brzmi jak RPG? Faktycznie trochę go przypomina... Brakuje tylko ogromnego świata, po którym można by się poruszać. Nie przesadzajmy jednak, wszak Soul Calibur to Soul Calibur - jeżeli się nie podoba, to odsyłamy do Obliviona. Warto również wspomnieć, że każdego gotowego bohatera również można edytować, co prawda w różnym stopniu, a to niestety momentami drażni. Gdy po zmianie praktycznie każdej części ubrania i broni jednej bohaterki, zabieramy się za Dartha Vadera, okazuje się, że możemy co najwyżej wymienić mu miecz świetlny... trudno.
FIGHT!
Nie kupiliśmy jednak tej gry, żeby wybierać ubranka - czas na poważne mordobicie. Przed nami możliwość walki przez Internet, klasyczny arcade, wspomniany Tower of Lost Souls i Story Mode - osobiście mój ulubiony. Gra przez Internet to ogromna frajda, jednak dla wprawionego gracza. Dla początkujących polecam tryby off-line. Arcade się nie zmienił, walka do dwóch wygranych, po pokonaniu wszystkich przeciwników punkty i kasa (za nią kupujemy unikalne bronie i ubrania). Jak zatem prezentuje się Story Mode?
Każdy z bohaterów dysponuje unikalną historią. Trzeba przyznać, że - co prawda - chwyt marketingowy w postaci dodania Vadera, Yody i "Ucznia" (tak tego z Force Unleashed, mimo że gra wyszła wcześniej) świetnie został wkomponowany w fabułę. Na początku zostajemy wprowadzeni w historię każdego bohatera i zmierzamy do ostatecznego celu, którym najczęściej jest tytułowy miecz lub jego przeciwieństwo Soul Edge. Niestety, również tutaj widzę za mało pracy włożonej przez twórców. Wspomniane wprowadzenie to zwyczajny tekst wyświetlony na ekranie, później - poza jednozdaniowymi rozmowami przeciwników - krótki film końcowy, a czasem pokaz slajdów. Powiedzmy sobie szczerze, już w Tekkenie 5 na Playstation 2, mieliśmy bardziej rozbudowaną fabułę - a przykład podany nie bez powodu, bo obie gry stworzyło Namco Bandai. Po tytule na PS3/Xbox 360 mogliśmy spodziewać się więcej.
Aż chce się bić
Przejdźmy do części audiowizualnej, tu gra prezentuje bardzo wysoki poziom. Podniosła muzyka podkreśla klimat, podobnie jak świetnie wykonane lokacje. Na planszach możemy niszczyć podłoże i roztrzaskiwać wystrój, co dodaje dynamiki. Czasem warto użyć trybu treningowego i po prostu podziwiać piękne otoczenie i grę świateł. Obserwując ruchy bohaterów trzeba przyznać, że animacja postaci jest doskonała, co zawdzięczamy znanemu już silnikowi HAVOC. Każdy bohater porusza się w unikalny sposób oraz dysponuje wyjątkowym zestawem ciosów i combosów. Nie zobaczymy tu krwi ani urwanych kończyn, ale oczywiście nie jest to minus, ponieważ SC od zawsze prezentował się w ten sposób.
Jedno można powiedzieć na pewno, Soul Calibur IV nie zawodzi i jest wart swojej ceny. Gra dostarcza świetnej rozrywki po ciężkim dniu pracy.
recenzja dodana przez:
goianu
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Muzyka
+ Grafika
+ Animacja
+ Dodatek Star Wars
+ Tryb kreacji bohatera
− Słaba fabuła
− Ograniczenia edycji niektórych postaci
− Identyczne ruchy niektórych postaci
Ocena wszystkich
recenzentów
9.0
Grafika 90%
Dźwięk 80%
Gameplay 90%
OsaX Nymloth: Uważaj, za tobą czai się zdradziecki krasnal ogrodowy! (PS3)
OsaX Nymloth: Co masz pod tą zbroją kotku? (PS3)
OsaX Nymloth: Call me Vader, z krainy Viader (PS3)
OsaX Nymloth: Mieczem świetlnym, kobietę?! No wiesz co! (PS3)







